Ana: Eucharystia

Szczesc Boze ,
musze napisac swiadecto mojego zycia. Mozecie mnie zlinczowac, mimo to musze to zrobic.
Moje zycie rozpoczelo sie pol wieku temu. W wieku 35 lat weszlam w zwiazek z mezczyzna, ktory sie rozwodzil (znalismy sie od szkoly podstawowej, jednak od czasu jak on sie ozenil i wyjechal za granice nie mielismy ze soba kontaktu.)
Nie bylam przyczyna ich rozwodu, sama nie bylam wczesniej w zwiazku malzenskim.
Zawarlismy zwiazek malzenski niesakramentalny dlugo staralismy sie o dziecko (on z poprzedniego zwiazku ma dziecko, ktore nas regularnie odwiedzalo i odwiedza dalej).
W zwiazku z wieloma nieudanymi probami zajscia w ciaze, zdecydowlismy sie na in vitro …trzy razy.. pare razy inseminacje i jeszcze wiele innych prob, ktorych nazwy powoli wypiera moja pamiec.
Za kazdym nieudanym razem przyrzekalam sobie, ze to juz ostatni raz…Nie wytrzymywalam… probowalam dalej.. Te osoby co to przezyly, wiedza o czym mowie..
W koncu zdecydowalismy sie na adopcje – proces adopcyny przeprowadzany byl 3 razy (byly rozne przeszkody m.i. finansowe) Tu po raz pierwszy wyprosilam u Boga cud finansowy. W ten sposob moglismy rozpoczac adopcje po raz trzeci.
Tym razem adopcja zostala ukoronowana dzieckiem…cudownym dzieckiem, za ktore niech kazde uderzenie mojego serca powie Bogu milion razy dziekuje. Tzn, ze tak dlugo jak bede zyla moje serce bedzie dziekowalo Bogu, za dar zycia naszego dziecka.
Dodam, ze w miedzyczasie chodzilismy i chodzimy do kosciola i modlilismy sie.
Nasze dziecko wkrotce idzie do Komunii a my nie mozemy isc z nia do Komunii…wiecie jak bardzo boli ta swiadomosc??
Przepraszam ale w myslach rozwazalam kielich z Komunia i byl tak bardzo blisko mnie, ze az mi sie przysnil.
Wyobrazcie sobie, ze snilo mi sie, ze bylam w kosciele i byla komunia i ja nie patrzac na swoje grzeczy poszlam do stolu, zeby przyjac Eucharystie ale te wlasnie rozdawala moja mama i po prostu nie podala mi jej…bo wiedziala, ze nie moge jej przyjac.
Obudzilam sie w „mojej rzeczywistosci“
Moral – jesli tylko mozecie przyjmujcie Pana Jezusa prosze Was..
My sie modlimy ale jedno co nam pozostaje to tzw.biale malzenstwo a ja kocham czlowieka z ktorym zyje I ciezko nam z siebie zrezygnowac…
Chcialabym dodac, ze caly czas modle sie i modlimy sie tez z mezem razem, obecnie odmawiam np.dziesiaty raz Nowennę Pompejańską. (l- tez niejednokrotnie odmaiwiam w drodze do i z pracy, w domu z komputerem zawsze mowie 4 czesci, rowniez miewam zwaitpienia ale jeszcze nie przerwalam, otrzymalam wiele lask, dla moich najblizych wyprosilam tez wiele lask)
Staram sie ja rozszerzyc; daje mi wielki spokoj jednak nie zabiera tesknoty za Eucharystia…
Moim wymarzonym cudem byloby abysmy mogli razem wraz z naszym dzieckiem pojsc do spowiedzi i Komunii..
Jezu ufam Tobie

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

131 komentarzy do "Ana: Eucharystia"

Powiadom o
avatar
dorota
Gość
dorota

Ana, to piekne co mowisz. Niejednokrotnie my ktorzy moga pojsc do spowiedzi i przystapic do Stolu Panskiego, nie doceniamy tego daru.
Ale coraz wiecej , mowi sie w Kosciele o mozliwosci spowiedzi i Komuni Sw. malzenstw niesakramentalnych, wiec moze doczekasz sie.
Zycze Wam szczescia i wytrwalosci w modlitwie. Z Panem Bogiem.

adam
Gość

Wierzę, że nie KK nie pójdzie w herezje i nie będzie udzielał rozgrzeszenia parom niesakaramentalnym. Eucharystia to sakrament, a nie nagroda za dobre zachowanie, czy odmawiania różańca.
Przydałoby się jedynie szybsze orzekanie o nieważności bądź ważności sakramentu małżeństwa, czekanie na to przez kilka lat jest zwykłą opieszałością i to sam przyznaje papież Franciszek.
@Ania możesz być pewna, że Bóg zna i rozumie Twoje pragnienia, a łask udziela każdemu pokornemu, który się Jemu powierza, tym bardziej udziela Wam, gdy w imię miłości podjęliście się adopcji i wychowania dziecka.

Piotr
Gość
Co za obłuda domagasz się szybszego orzekania o nieważności sakramentu małżeństwa?A czym niby różni się unieważnienie od rozwodu?Czy jedno i drugie nie jest oddaleniem swojej żony(męża) i tylko ludzkim prawem? Czy Jezus nie powiedział Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela?Czy jeżeli jutro Kościół ogłosi że dopuszcza jednak rozwody w imię miłosierdzia to już za herezje tego nie uznasz?Dramat faryzeuszy polegał na tym że opierali się na przepisach a Jezus patrzy tylko w serce nie na papier czy zostało unieważnione czy nie.Ana Ty nie byłaś przyczyną rozbicia pierwszego małżeństwa nie zniszczyłaś tego małżeństwa masz czyste sumienie!!!To jest więcej warte niż… Czytaj więcej »
Ana
Gość

dziekuje

adam
Gość

Czy ja się czegoś domagam? O takich zmianach mówi papież Franciszek, stwierdzenie nieważności to nie rozwód, nie myl Piotrze pojęć.
Uważam, że nie potrzeba kilku lat, by stwierdzić, czy małżeństwo było zawarte bez przeszkód, czy jednak były przeszkody, które powodują, że jest nieważne. KK ma machinę urzędniczą, która w tej sprawie po prostu szwankuje.

Piotr
Gość
Adamie stwierdzenie nieważności czy rozwód to tylko kwestia nazewnictwa.Jeszcze tego nie zauważyłeś?Każde praktycznie małżeństwo można unieważnić.To tylko prawo ludzkie.Jezus powiedział wyraźnie co myśli o oddaleniu współmałżonka.Piszesz o szybkim orzekaniu o nieważności uznając jednocześnie rozwody za herezje to jest po prostu tragifarsa jak traktujesz ślub złożony Bogu do końca życia „Jeśliś złożył ślub jakiś Bogu, nie zwlekaj z jego spełnieniem, bo w głupcach nie ma On upodobania, to, coś ślubował wypełnij. Lepiej, że nie ślubujesz wcale, niż żebyś ślubował, a ślubów nie spełnił” (5,3-4).Dlatego Ana woli najgorszą prawdę niż kłamstwo a Bóg jest z tymi co kochają prawdę i maja czyste… Czytaj więcej »
adam
Gość

Mylisz się nie jest to kwestia nazewnictwa. Twój cytat jest bez sensu, bo nie dotyczy sakramentu małżeństwa. Małżonkowie ślubują sobie i Boga biorą za świadka, a nie ślubują Bogu, to wielka różnica. Dlatego ślub może być nieważny, gdy któryś ze ślubujących składa go np. w złej wierze.
Kościół na ziemi jest podporą i filarem Prawdy (1Tym 3,15), a nie cytaty z Biblii często wyrwane z kontekstu, jeśli uważasz inaczej to upadabniasz się do protestantów. Dziękuję Bogu za wiarę w KK, bo jest pełna i logiczna.

barbara
Gość
barbara

rozwód i stwierdzenie nieważności małżeństwa to dwie odrębne i rózne rzeczy. Po pierwsze sakrament ślubu jest do końca zycia małżonków nierozerwalny tylko śmierć jednego z małżonków powoduje jego zakończenie. Natomiast stwierdzenie nieważności małżeństwa moze orzec Sąd Biskupi gdy po zawarciu małżeństwa wyszły na jaw pewne przyczyny które wcześniej nie były przed slubem znane np. choroba psychiczna jednego z małżonków , zatajenie bezpłodności któregoś z małżonków , zawarcie ślubu pod wpływem grożby lub przymusu

Maria
Gość
Nie zgodzę się z Tobą Adamie bo ślubując przed ołtarzem nie tylko Boga bierzemy za świadka, ale jednocześnie zawieramy z nim przymierze.Przymierze to układ,pewnego rodzaju ślub który obiecujemy spełnić.Jest to przymierze na całe życie, na dobre i na złe, na wszystko, co nas spotka.Przymierze przypieczętowane Bożą obecnością i Bożą mocą.Przymierze małżeńskie jest układem trzech Osób – ci dwoje i On – Stwórca nieba. Bogu przysięgają, nie tylko sobie.Raz i do śmierci.Zawieramy to przymierze na zawsze dlatego Twoje rozumowanie powinno iść w kierunku jak uzdrowić małżeństwo a nie jak przyspieszyć procedure unieważnienia.Stwierdzenie nieważności powinno być tylko bardzo rzadkimi wyjątkami od reguły… Czytaj więcej »
adam
Gość

Bzdurki i bajki piszesz @Maria, przeczytaj lepiej Katechizm KK, by dowiedzieć się czym jest sakrament małżeństwa, a nie po swojemu interpretuj. Przeczytaj słowa przysięgi małżeńskiej by zrozumieć, że Bogu się nie ślubuje.
Jeśli chodzi o unieważnienie, to wg mnie jeśli sakrament jest nieważny to procedura nie powinna trwać latami, tylko w miarę możliwości szybko KK powinien to stwierdzać. Nie traktuje tego jako rozwód, ale jako stwierdzenie suchego faktu, czy sakrament nie ma wad, czy jednak jest w oczach KK nieważny.

RITA
Gość

Porozmawiaj z księdzem, może będzie Ci lżej.Może Ci coś zasugeruje, podpowie. Jesteście cudownymi rodzicami, adoptowaliście dziecko i tak bardzo, bardzo je kochacie. Jestem pewna, a nawet przekonana że PAN BÓG WAS bardzo kocha. Daliście miłość i szczęście dziecku. Dziękuje Wam za to. Wszystkiego co dobre. Z PANEM BOGIEM!

D.
Gość

Pięknie napisane. Oprócz starań o dziecko, wiem o czym piszesz i Cię doskonale rozumiem. Ja mimo wszystko modlę się różańcem codziennie i nie zamierzam przestać i zwątpić. Trzymajcie się …

Ana
Gość

dziekuje za slowa wsparcia. Z ksiezmi rozmaialismy i jedno co wiem to, to , ze musze sie modlic, zeby czuc, ze Bog mnie nie zostawi…

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Ana jesteś cudowna osobą , wspaniałą mamą. Pan Jezus Cie bardzo kocha

ania
Gość
Rozumiem Cie doskonale. Sama jestem w identycznej syt. Zyje z rozwodnikiem, mamy ukochane wyczekane dziecko. Jestesmy mlodzi. Tez codziennie mowie NP nauczylam jej kilka osob i tesknie patrzac w nd jak inni ida do komunii. Moja Mame nauczylam NP, umarla a ja na pogrzebie nie moglam isc do komunii. Kogo moge to prosze zeby przyjal komunie i ofiarowal ja za moja Mame. Ostatnio byly u mnie rekolekcje, ,ksiadz opowiadał jak wazna jest szczera spowiedz i za przyklad dal malzenstwo niesaktsmentalne ktore zamowilo msze z okazji 40 rocznicy ślubu wtedy uzyskali zgode na biale malzenstwo. Ten ksiadz mowil ze nigdy nie… Czytaj więcej »
Apostoł Różańca
Gość
Apostoł Różańca

a co z prawowitą żoną Twojego partnera? Jest takie powiedzenie, że nie da się budować swojego szczęście na cudzym nieszczęściu. Jego żona nadal jest jego jedyną żoną w oczach Boga. Bo to jej przysięgał, że nie opuści jej aż do śmierci.

iza
Gość

Może starać się spróbować uzyskać unieważnienie małżeństwa koscielnego. Też jestem w podbej sytuacji i się staram. Odwagi.

Ana
Gość

szczerze, to juz paru ksiezy wspominalo nam o tym.
A my myslimy, ze Bog wie jaka byla i jaka jest sytauacja.
Czy mozna zmieniac prawa boskie?
Nie mozna zmienic faktu, ze slub zostal zawarty i iles lat zyli ze soba.

ania
Gość

Niestety to prawda ale zdarzają sie przypadki ze to prawowita zona odchodzi do innego mezczyzny i nawet wybaczenie jej zdrady i prosba o powrot do domu nic nie dają.

Janek
Gość
Aniu. Możecie pójść do Księdza Proboszcza – ma On taką władzę – i jeśli mu przyrzekniecie, że będziecie żyli jak brat i siostra (bez seksu) to może Wam pozwolić na korzystanie ze spowiedzi i Komunii Świętej. Warto spróbować. Komunia Święta jest naprawdę niesamowita. Warto dla Tego Sakramentu poświęcić wiele. Ja sam wiele nie rozumiałem. Byłem na Pielgrzymce w Pompejach. Po drodze byliśmy w Lanciano i widziałem tam opłatek zamieniony w Ciało Jezusa. Dotarło do mnie że Komunia to prawdziwe Ciało Pana Jezusa. Kiedyś patrzyłem jak ludzie przyjmują Komunie i mówiłem Jezu Ufam Tobie. Po przyjęciu Komunii poczułem słony smak w… Czytaj więcej »
Ana
Gość

Janku, dziekuje Ci za wskazowke, napewno przeczytam i odslucham. Pozdrawiam

Ana
Gość

do Apostola Rozanca,
ta prawowita zona odeszla i innym mezczyzna…

barbara
Gość
barbara
Ano podziwiam Cię że odwazyłaś się na związek z mężczyzną żonatym wiem ze cierpisz nie mogac chodzic do komuni św . niestety tak jest ze ludzie zle śię dobieraja w związki pochopnie się żeniąc z kimś innym a potem znajdują te włąściwe drugie połówki ale jest juz za póżno bo są związane sakramentalnym węzłem małzeńskim i maja zamknięta droge do sakramentów świetych bardzo to niesprawiedliwe . Ano współczuję CI BO WIEM ZE JESTĘŚ DOBRYM CZŁOWIEKIEM I KATOLIKIEM NAPEWNO WIELE LEPSZYM NIZ NIEJEDNA PRAWOWITA MĘŻATKA KTÓRA TKWI W ZWIĄZKU MAŁZEŃSKIM ZE SWOIM MĘŻEM ALE JEST O WIELE GORSZA OD CIEBIE NIESTETY… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

Nie wiem czy dobrze zrobiłaś barbaro, ale pewnie tak. Może to się okazać po bardzo wielu latach, kiedy będziesz się cieszyła, że nie odebrałaś ojca dziecku. Choć ja już w życiu czułam się czasem oszukana przez wiarę, w tego typu sytuacjach oczywiście. Jeszcze nadal czekam, czy warto było.

barbara
Gość
barbara

Alu J właśnie trafnie napisałaś pierwsze to co mnie skłoniło do odejścia to aby nie odebrac ojcu dziecka byłam nawet na siebie zła nie wiedziałm co zrobić ale nie umiałm rozbić rodziny

barbara
Gość
barbara

Alu J tak sie stało że dopiero w ostatnią sobotę po 15 lat przez pewną sytuację która zaistniała w mojej rodzinie otworzyła mi uczy i poraz pierwszy przyrzekam poraz pierwszy ucieszyło mnie to że nie jestesmy razem zrozumiałm i dotarło do mnie poprzez przykład pewnego związku dwojga ludzi jak to mogło się dla mnie skończyć .

AlaJ
Gość

czy to wtedy Ci trochę pomogło? ulżyło w tym, że nie jesteś z mężczyzną którego kochałaś, który mógł być Twoją drugą połową?

barbara
Gość
barbara

Ala J właśnie tak było poraz pierwszy raz ulżyło mi i dotarło do mnie

łukasz84
Gość
łukasz84

Pani Barbaro, dopóki sie pani modli jest pewność że pani przetrwa wszystko. Może te wszystkie problemy wzięły się z tego że pani z uczucia zrobiła sobie Boga. Ze złamaniem pierwszego przykazania związane jest przekleństwo, stąd biorą się w pani życiu „wielki nieuporzadkowany bałgan jaki mam w życiu nieumiejetność ułozenia sobie życia brak stałej pracy i brak sensu mjego zycia i zdaję sobie pytanie kiedy się to skończy ten koszmar”. Polecam książke „Wolni od niemocy” Augustyna Pelanowskiego.

barbara
Gość
barbara

łukasz84 dziękuję moze i tak jest juz sama nie wiem

łukasz84
Gość
łukasz84

Najważniejsze że pani trwa na modlitwie, może to uczucie to taka fantazja czy wyobrażenie o idealnym związku. Jak by pani to co napisała powtórzyła w konfesionale (nie wiem czy mi wolno takie rady dawać – jak nie to z góry przepraszam).

barbara
Gość
barbara

łukasz84 uwierz mi ze to nie fantazja npewno to ciężko zrozumieć ale uczucie było wielkie dlatego zrodziło u mnie wielki ból i cierpienie gduby tak nie było to poprostu miałbym gdzies jakiegos tam faceta chociaż i tak go mialm gdzies bo go odeszłam ale co ztego zostałm sama z ta miłością

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Barbaro nie chcę Ci przykrości zrobić , ale…..czy ten facet na pewno Cię kochał ? że wylądował w łóżku innej i innej dziecko zrobił. I tyle lat rozpaczać za kimś kto nie zasługuje na miłość z Twojej strony . Jesteś młodą osobą jeszcze …ten”bagaż ” przeszłości zostaw za sobą . Nie żyj przeszłością . Uporaj się z tym jak najszybciej .

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

I tu widać dokładnie, jakie życie jest niesprawiedliwe 🙁
Też kocham żonatego. Trudno, po tylu latach modlitw o drugą połówkę, tylko jego, kochającego mnie, dał Bóg.

Marek (adm.)
Admin

Z pewnością nie „dał ci” go ten Bóg, który rzekł „nie cudzołóż!”

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Jak przez 10 lat modlitw nie dał, tylko w czasie pierwszej NP, to kto? Szatan nade mną zlitował się?

łukasz84
Gość
łukasz84

Właśnie podczas modlitwy na pustyni i modlitwy w ogrójcu szatan kusił Jezusa. U pani sie ta historia powtarza. Trzeba czytać Pismo Święte.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Czy to Bóg miłosierny, jeśli szatan szybciej da coś niż On 🙁
Co mi po piśmie świętym, tam są suche teksty i formułki.
Życie jest całkiem inne.

łukasz84
Gość
łukasz84

Odwrotnie, życie bez Pisma Świętego jest suche, a z nim można żyć w pełni. Ja bym nie brał osobiście od szatana a pani z tym prezentem daleko nie zajdzie.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Czyli Bóg mnie nie kocha.
Przez tyle lat modlitw nie dał mi tego o co prosiłam, odmówiłam kilka NP i żadna intencja nie spełniła się.

łukasz84
Gość
łukasz84

Nie kocha sie za zrobienie czegoś tylko kocha sie kogoś. Bóg cie kocha bo on jest miłością taką żywą.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Kochasz kogoś?
To robisz dla tej osoby wiele, by była szczęśliwa.
A jak ktoś tylko sobie patrzy, nie robiąc nic, na czyjąś rozpacz to nie jest miłość!

łukasz84
Gość
łukasz84

Miłość to jest 100% wolność dla osoby kochanej. Chora miłość ogranicza, zazdrości i chce mieć tylko na własność. Według pani i Bóg cie kocha a ty jego jak ci da to co ci sie wydaje za dobre. Jak nie dostaniesz tego ci ci sie wydaje za dobre to Bóg cie nie kocha a ty jego.Straszna jest ta pani miłość.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Ok. Kocham żonatego, bo nie ograniczam mu wolności. Na razie dał mi bezrobocie i samotność, to ‚kocham’ go za to.

łukasz84
Gość
łukasz84

Pani przyjęła ten podarunek od szatana ale to tylko taka przynęta (wiadomo co jest pod przynętą haczyk,wnyki,czy trutka).Prosze oddać to Bogu on sobie radzi bez problemu.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Dopiska:
Kocham żonatego a to te podarki to od Boga.

łukasz84
Gość
łukasz84

Te podarki to wynik pani „uczucia”, które pani nazywa miłością.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Jak oddam to do końca życia będę sama, nie, dziękuję, wolę to niż nic.
Skoro Bóg nie chce mi dać o co proszę, to trudno, ja z każdym dniem jestem starsza, brzydsza itd. jestem ograniczona czasem w przeciwieństwie do Boga, który i 100 lat może kazać mi czekać na pracę czy miłość.

łukasz84
Gość
łukasz84

To życie się skończy bardzo szybko, zobaczy pani. A co z Wiecznością jak pani wybrała szatana a Bogu podziękowała bo jakieś „uczucia” się nie spełniły (tak w ogóle gdyby były dobre dla pani to by sie spełniły).Wieczność to dłużej niż sie pani wydaje.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Nie mam pracy bo kocham faceta??
A co to jest miłość? Pewnie to, że Bóg ma gdzieś setki przepłakanych nocy, to, że ma gdzieś moje niskie poczucie własnej wartości związane z brakiem swojego mieszkania, stałej pracy.
To się nazywa miłość………….

łukasz84
Gość
łukasz84

To sie nazywa użalanie się nad sobą.

Ana
Gość

a to o milosci Wilhelmino..

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje.

Biblia, I List do Koryntian

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Nie chce wieczności. Jak mi 35 lat z Bogiem tak płynie, to strach bać się wieczności.
Poza tym, skoro nic mi nie chce dać w życiu bo nie na tym polega to itd. to po co mi to życie?
Po co mnie stwarzał? To ja czuje się jak ta kukiełka, osamotniona, bez poczucia bezpieczeństwa.
Rodzicom też radzisz bezstresowo wychowywać dzieci? Czyli bez nakazów i zasad, jak to robi Bóg.
To ładne nam społeczeństwo rośnie…….

łukasz84
Gość
łukasz84

Nie czytasz pPisma Świętego to nie wiesz że masz nakazy i przykazania (które chronią twoją wolnośc) ale ty wybierasz czy je wypełnisz.Pani nie chce ich w ogóle poznać. A te 35 lat życia to z Bogiem, z którego zrobiła sobie pani własne „uczucie”. A ten żywy, prawdziwy czeka ciągle.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Dziękuję, dobranoc.

Janek
Gość

Modlitwa pomaga. Módl się i zaufaj Bogu. Niepokój pochodzi od złego. Wtedy powiedz „w Ranach Twoich Świętych ukryj mnie Jezu”. Zło nie ma dostępu do Ran Chrystusowych. Zobaczysz ze pomoże. W sprawie miłości to na pewno znajdziesz kogoś ciekawego kto Cię pokocha całym sercem i będzie wolny. Błogosławię

barbara
Gość
barbara

Janku od 15 lat niczego więcej nie robię tylko się modlę moje odejscie od tamtego mężczyzny tak przezyłam że dzięki modlitwie tylko jkoś się trzymam i żyję

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To tylko takie pocieszanie Janek zastosował.
15 lat- to szmat czasu na to by Bóg zainterweniował w Twoim życiu. A sama wiesz jak jest, niestety.

barbara
Gość
barbara

Tak Bóg zainterweniował ale mimo ze sie do niego modliłam byłam na niego zła i wściekła ze patrzył z góry jak oni biora ślub wiedząc o moim istnieniu dlaczego tak dopuścił a potem zdrada przeciez Bóg zna nasza przyszość nie rozumoem wogóle nieraz GO

Nadzieja
Gość
Nadzieja

„Jeżeli mężczyzna kocha kobietę, to daje jej swoje nazwisko” i nie wmawiaj sobie,że było inaczej. Zostaw go i zapomnij, bo on dawno już sobie poszedł… Bardzo gorąco Ci polecam kazanie ojca Szustaka nr17 pt.”Miodny dziegieć”- jest odpowiedzią na Twoje (i moje) rozterki…

barbara
Gość
barbara

Nadziejo śmieszne jest to co napisałaś jeśli mężczyzna kocha kobieta daje jej swoje nazwisko to dlaczego jak kocha i daje nazwisko to potem się rozwodzi i żona wraca do swojego nazwiska .

Kinia
Gość

Basiu, mamy wolną wolę, jeśli on brał ją za żonę to była jego wola nie Pana Boga, a Bóg nie mógł naruszyć jego woli,żeby zmienił plan życia… Bóg na pewno wiedział ,że tak się stanie, ale nie mógł naruszyć jego woli. Basiu , 15 lat to dużo, to że mamy uczucie, emocje itp… to my mamy kierować i utrzymać ją , nie Bóg. Potrzeba dużo modlitwy i zapomnieć o nim , a spróbuj w tej sprawie pomodlić NP.

barbara
Gość
barbara
droga Kiniu On się zenił bo” musiał ” a zrobił to bo pochodził z takiej rodziny katolickiej ze go mamusia przymusiła bo zrobiłby wstyd przykładnej rodzince. Powinien się nie zenić a ona powinna zostac panną z dzieckiem skoro miłości do niego nie było tak robia inne kobiety . Skoro tak go kochała to po co go po dwóch latach zdradzała jezdząc do kochanka na rowerku na drugą wieś ? Taka dobra żona przykładna po co brała ślub po dwóch latach się skończyło a co BÓG na to nic pozwolił się im ożenić przeciez wiedział o mnie ze mnie połączy z… Czytaj więcej »
łukasz84
Gość
łukasz84

Pomyliła pani pojęcia. Miłość to nie są uczucia, tylko akt woli. Taka miłość, która składa się tylko z uczucia jest biedna a czasem chora i wykolejona, która może ranic i niszczyć. Pani uczucie rani i niszczy panią samą, więc to nie jest miłość. Z tego uczucia zrobiła sobie pani jedyny cel w życiu. Zastąpiła nim pani Boga nawet, ale on czeka z uleczeniem i wolnością, tylko zechcieć trzeba oddać mu to uczucie wzamian za wolność i prawdziwą miłość.

barbara
Gość
barbara

łukasz84 tak zgadzam sie z Tobą ta miłość nie wykończyła i zniszczyła bo nie była spełniona ale gdybym mogła z nim być tylko pod warunkiem przyjęcia sakramentu ślubu napewno by mnie nie zniszczyła tylko umocniła do końca życia . Wszystko zniszczył głupi błąd jaki oni popełnili zeniąc sie ze względu na dziecko .

barbara
Gość
barbara
łukasz84 i jeszcze w nawiązaniu do tego co wcześniej chciałbym poznac odpowiedż od samego Boga dlaczego zezwala na śluby bez miłóści patrzy jak dwie nie kochajace się osoby przyrzekaja sobie miłosć wierność i uczciwość małżeńską a potem się zdradzają przecież Bóg mógłby ten ślub pokrzyżować zeby go nie było nawet ta kobieta jak jest w ciązy mogłaby zostać sama panna z dzieckiem przecież potem poznałby kogos a tak woli wziąść ślub zamknąć droge do szczęścia sobie i komuś a potem po ślubie zdradza bo okazuje się ze nie ma miłości i jaki to ma sens a co BÓG na to… Czytaj więcej »
łukasz84
Gość
łukasz84

Bóg pozwolił z miłości. Kocha pani lalke którą można sterować jak sie komu podoba, czy żywe dziecko które bardzo często popełnia błędy. Pani woli lalke od żywego dziecka.

barbara
Gość
barbara

łukasz jak jest miłosć to nie ma zdrady czyli w chwili brania ślubu nie było miłosci więc dalej czekam na sensowna odpowiedz od Boga sensowna i prawdziwą bo przez kilkanascie lat mojej samotności jej nie otrzymałam czyżby BÓG popełniał błędy?

Ana
Gość

Barbaro,
wyzej napisalam ” Nie bylam przyczyna ich rozwodu” i szczerze nie czuje, zebym zabrala dziecku ojca,
Dziecko ma mysle lepszy kontakt z ojcem niz z matka.

Nie chce sie rozisywac na tema matki dziecka, bo moje swiadectwo ist na inny temat.

Nie czuje sie odpowiedzalana, ze zrujnowalam komus zycie.

barbara
Gość
barbara

Ano ja Cię nie obwiniam Ja poprostu Cię rozumiem i jestem za Tobą a to co piszę wyzej dotyczy tylko mnie zrozum ze ja poprostu nie miałm odwagi

Ana
Gość

Barbaro, moze zle zrozumialam twe intencje.
Choc jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze mozecie mnie krytykowac.
Ale nie boje sie krytyki, gdyz wiem, ze nikomu nikogo nie odebralam i nie zrujnowalam zycia.

D.
Gość
To są bardzo ciężkie tematy, tak naprawdę … Ktoś, kto tego tak naprawdę nie przeżył ma ciężko to zrozumieć. Ja Ano nie mam zamiaru Cię krytykować, bo naprawdę wiem co czujesz … mnie mąż zostawił z dwojgiem dzieci dla innej, mamy dwie córki, dziećmi się w ogóle nie interesuje od 3 lat ich nie widział … Nie mieliśmy ślubu kościelnego, bo on nie chciał, jednak prawnie aspekt małżeństwa zalegalizowaliśmy. Niestety w naszym kraju, jeśli nie jest się w małżeństwie (mówię o cywilnym) nie ma możności wielu rzeczy załatwić, związanych między innymi związanymi z dziećmi …I czy ja np nie mogę… Czytaj więcej »
D.
Gość
Jeszcze dodam, że tak naprawdę przez 9 lat żyłam tak naprawdę w toksycznym związku. Uważam, że on nigdy mnie nie kochał. Miałam 17 lat, jak go poznałam. 20 lat, jak brałam ślub, moja starsza córka miała wtedy 11 miesięcy. Wiele razy miałam ochotę ja odejść, ale trwałam dla dzieci, nie wiem czy słuszni, bo niestety dzieci napatrzyły się na wieczne kłótnie, szczególnie z jego strony. Często bez powodu krzyczał (to nawet mało powiedziane) na mnie i na dzieci. Młodsza córka miała 2 latka, jak on odszedł. Praktycznie go nie zna, bo mało interesuje się ich losem. Nawet w małżeństwie nie… Czytaj więcej »
Iwona
Gość
nie rozbilas malzenstwa to fakt ale nie badz obludna czy jak bralas rozwodnika myslalas o eucharystii sakramentach sw NIE! wtedy kierowalas sie wlasna przyiemnoscia miloscia do faceta nie do Boga kiedy nasycilas sie cudzym mezem bo nigdy nie bedzie twoj bo nie tobie w kosciele przysiegal mozesz byc dla tego pana nastepna pania druga czwarta nigdy ta pierwsza to mieisce dla zony ktora zyie dla swiata mozesz nazywac sie zona Biblia jasno okresla wasz zwiazek kto bierze inna cudzolozyMialas wybor byli wolni ale wtedy nie pomyslalas o pierwszym dziecku meza przedewszystkim toj partner ma wobec niego zobowiazania to konsekwencja grzechu… Czytaj więcej »
Iwona
Gość

kto zyl lub zyje z rozwodnikami zawsze sie usrawiedliwia swoj grzech wybiela zawsze winni inni byle zony a one kochanki samarytanki pocieszaly tych niewiernych mezow dla ich dobra rzecz jasna

barbara
Gość
barbara

Iwono tak bronisz tych przykładnych zonek co to niby biorą ślub kościelny topo co powiesz dlaczego pierwsze zdradzaja niby przykładne niby dobre bo wzięły ślub chodządo kościoła to niech żyja takjaktrzeba czemu ich bronisz jak rozbijaja związki same po kilku latach małżeństwa czemu je usprawiedliwiasz tak przysięgały ?Czego sa przykładem . Co maz ma spokojnie na to patrzeć jak go zdradza przecież wzięła ślub bez miłóści bo jakby kochał naprawde to by nie zdradziła i co mąż ba byc sam przez taka latawicę co odchodzi z innym ?

lulu
Gość

ludzie nie myślą o sakramentach, o Bogu, żyją tak jakby Boga nie było, dlaczego wyglądają na szczęśliwych a ci którzy latami o coś proszą Boga na nieszczęśliwych?

Iwona
Gość
bzdura jak ktos pisze ze jak ktos swiadomie wiaze sie z rozwodnikami to dobry czlowiek To malo zna nauczania Jezusa zle drzewo nie rodzi dobrych owocow i na odwrot to jakby mowic nie zabijam nie kradne to nie mam grzechow z wiary nie mozna brac co nam pasuje a niewygodne odrzucic tak chce wielu przezyc zycie wwgodnie a jak im cos nie pasuje to wina kosciola i naluczania go zrezygnowac z siebie dla Jezusa to trod a wszyscy katolicy zapewniamy ze kochamy Jezusa a odrzucamy Jego slowa i nie jestesmy wyrzec sie dla Niego swoiego egoizmu i przyiemnosci kiedy problem… Czytaj więcej »
lulu
Gość

ja nie żyje wygodnie i nie mam pretensji do nikogo bo to mój wybór, ale faktem jest że ci którzy żyją wygodnie, bez sakramentów są szczęśliwsi, biorą z życia co chcą, nie liczą się z Bogiem i z ludźmi, tak po ludzku mnie to zwyczajnie wkurza, bo chodź w jednym obszarze życia mogłoby mi się ułożyć, a samotność bardzo boli więc rozumiem tych którzy się zadają z rozwodnikami itd., nie pochwalam ale rozumiem

D.
Gość
Idąc tym tropem, mnie pokochać nie ma nikt prawa, bo jestem po rozwodzie (fakt nie brałam ślubu kościelnego), ale mimo wszystko jestem rozwódką i mam dwoje dzieci. Co ja poradzę na to, że mnie mąż zostawił? Miałam go zmusić siłą, żeby został? To samo w odwrotną stronę z kobietami. Nikt nikogo nie jest w stanie zmusić do pozostania w związku małżeńskim … Co nie znaczy, że później każdy ma być sam … ja miałam 26 lat jak się mi posypało małżeństwo, które sypało się już 3 lata wstecz i co … 2 zdrady wybaczyłam, żeby jakoś to było, ale i… Czytaj więcej »
Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

A jakie owoce rodzi drzewo samotne? Jest w stanie rodzić jakieś owoce?

lulu
Gość

tak i to bardzo dorodne, im więcej drzew sadzie tym bardziej wyjałowiona ziemia, potrzeba kilka rojów pszczół żeby zapyliły wszystkie kwiaty, potrzeba więcej nawozu, więc samotne drzewo może rodzić dobre owoce, ale drzewa to nie ludzie, samotny człowiek nigdy nie będzie szczęśliwy, może mówić że jest ja w to nigdy nie uwierzę, a jak człowiek jest nieszczęśliwy to nie może rodzić dobrych owoców

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Lulu ale wiesz doskonale, że niektóre gatunki drzew nie będą mieć owoców, musi być para 🙂

lulu
Gość

wszytko musi mieć w przyrodzie parę, podobno istnieje taki ptak feniks, który jest sam jedyny i nigdy nie będzie miał pary, ale to tylko legenda

Iwona
Gość

lulu ludzie zyjacy bez Boga przybieraja maski szczescia do puty im sie uklada fasada stoi potem kryzys i wali sie ich mur ktory budowali na pokaz dla ludzi

lulu
Gość

nie zauważyłam, żeby komuś coś się zwaliło, a jak nawet to i tak tym się nie przejmują i budują sobie nowe mury, mam koleżankę żyje bez ślubu, mają dziecko, nie układa się jej z chłopakiem to szuka drugiego, potem trzeciego – jakie to proste, i nie ma problemów ze znalezieniem, bo jak jest skromna i cicha dziewczyna to odpada i tak wszyscy chcą się zabawić, nie ma już nic trwałego, prawdziwa już miłość nie istnieje

AlaJ
Gość

a ja znam taką co jej się właśnie zawaliło. Częste zmiany partnerów, kochankowie.. wcale nie tak idealnie poszło jak myślisz.

lulu
Gość

wyjątki od reguły zawsze są, mnie nie chodzi o to żeby się komuś coś zawaliło i żeby cierpiał, bo co mi z czyjegoś nieszczęścia, mnie chodzi o to że zawsze będzie więcej osób które mają luzackie podejście do życia i ich się uważa za zaradnych, obrotnych, towarzyskich, wszędzie ich musi być pełno, muszą eksponować głośno swoją głupotę a najgorsze jest to że znajdują uznanie, wkurza mnie takie zachowanie, ileż można się śmiać z wulgaryzmów i sakramentu małżeństwa, ze związków, najlepsze jest, że to wszystkich bawi

AlaJ
Gość

raz na wozie, raz pod wozem, sprawiedliwość życiowa.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina

Syty głodnego nie zrozumie, to tak jakbym ślepcowi opowiadała o kolorach.
Nikt kto nie był w takiej sytuacji, nie jest w stanie zrozumieć drugiego.

D.
Gość

Wychodzi na to, że ktoś kogo zostawił np mąż czy partner muszą być sami już do końca? No chyba nie tędy droga też. Wilhelmino dobrze zrozumie tylko ten, który to przeżył …

D.
Gość

A jak już tak odnosimy się do Pisma Świętego, to Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicą i jednego z żoną Sarą. zresztą podobnie było w innych przypadkach … I jakoś Bóg ani tej niewolnicy ani jej syna nie opuścił. O czym wspomina Księga Rodzaju. Także wątpliwe jest, aby opuścił osoby, które poprzez perypetie życiowe zawarły, wstąpiły w drugi, inny związek. Mając dzieci z poprzedniego. Bo ta niewolnica gorsza od zony raczej nie była ….

AlaJ
Gość

ee tam, Stary Testament, stare dzieje, przecież oni mieli inną psychikę, ST się nie liczy. Oczywiście nic nie powoduje, że człowiek ma być sam bo cos mu się nie udało.

łukasz84
Gość
łukasz84

ee tam ,Jezus sie nie liczy bo jest wypełnieniem Starego Tastementu. Trzeba sobie zatkać uszy na pierwszym czytaniu i na psalmach w kościele bo się nie liczą z tą inną psychiką. Życze owocnego wzrostu w tym życiu bez znajomości Starego Testamentu.

D.
Gość

Bardzo ładnie to ująłeś. Po coś ten Stary Testament został spisany … Na pewno nie dlatego, żeby leżał i ładnie wyglądał …

AlaJ
Gość

Kobieto, zyj sobie z kim chcesz, mnie nic do tego. jak cię mąż zostawił, to nie jesteś temu winna. jasne, że masz prawo do związku i czego tam chcesz.

AlaJ
Gość

a ja tobie życzę lepszego rozumowania. Miałam na myśli wcześniejszy post, gdzie osoba uważa, że skoro Abraham miał też syna z niewolnicą i9 nic takiego złego, to pewnie i teraz można sobie na boku folgować i co z tego. Teraz nie ma niewolnic informuję cię, tak jak kochanki nie powinny być na porządku dziennym. bo o tym tu raczej mowa. W takich kwestiach w czasach Starego Testamentu było inaczej.
Rzeczywiście nie znam Pisma, ale jak dla mnie to katastrofa, jakby teraz ludzie mieli mieć moralność z tamtych czasów.

łukasz84
Gość
łukasz84

Ta historia o Abrahamie nie ma nic wspólnego z kochankami, dziećmi, niewolnicami tylko opowiada o izraelu i kościele. Nie możesz tego czytać jak historyjki bo to nie jest horror erotyczny.

Wilhelmina
Gość
Wilhelmina
Skoro ST, to proszę fragment psalmu 88: 7 Umieściłeś mię w dole głębokim, w ciemnościach, w przepaści. 8 Ciąży nade mną Twoje oburzenie. Sprawiłeś, że wszystkie twe fale mnie dosięgły. 9 Oddaliłeś ode mnie moich znajomych, uczyniłeś mnie dla nich ohydnym, jestem zamknięty, bez wyjścia. 10 Moje oko słabnie od nieszczęścia, codziennie wołam do Ciebie, Panie, do Ciebie ręce wyciągam. 14 Ja zaś, o Panie, wołam do Ciebie i rano modlitwa moja niech do Ciebie dotrze. 15 Czemu odrzucasz mię, Panie, ukrywasz oblicze swoje przede mną? 16 Ja jestem biedny i od dzieciństwa na progu śmierci, dźwigałem grozę Twoją i… Czytaj więcej »
Iwona
Gość
czytam to wszystko tyle tu jest o Bogu a tak malo pokory i wiary kazdy chce byc szczesliwy a Bog ma nam zapewnic te zachcianki jak sw mikolaj tylko rzadania nic w zamian kazdy ma jakis krzyz im bardziej go odrzucamy tym ciezszy malo kto by przeszedl co ja jestem po rozwodzie od kilku lat w tym czasie nowotwor mojej mamy zmarla mi na rekach w domu choroba syna z tym zoztalm sama nie mam rodzicow rodzenstwa nie raz plakalam ale nie szukalam kochankow dziwie sie jak to przeszlam nie wzielam ani jednej tabletki uspakajacej kiedy zaufalam wszystka rozpacz zniknela… Czytaj więcej »
D.
Gość

Tylko, że nikt nie mówi, że Bóg ma pstryknąć palcami i dać nam to czego chcemy. Jeśli nie dostaniemy, to się każdy pogodzi z jego wolą, tak samo jak ja z rozwodem, chorobą obu córek i swoją własną …. tylko logiczne, że czasami człowiek chciałby, żeby coś się potoczyło inaczej … nie uważam, żeby to było coś złego …

lulu
Gość

iwona masz rację, życie to tylko cierpienie, pewnie że każdy by chciał przeżyć szczęśliwe chwile ale to niemożliwe

Teresa.A
Gość
Teresa.A

lulu zmień myslenie …co Ty piszesz? życie to tylko cierpienie ?

lulu
Gość

punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zmiana myślenia nie pomoże, jak cię boli ząb i pomyślisz że cię nie boli to nie będziesz odczuwać bólu?

Teresa.A
Gość
Teresa.A

ból zęba co innego . A spróbuj myśleć o czymś fajnym, miłym … o Bogu . I piękno wszędzie zauważać

lulu
Gość

jasne, „Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka. Nie ma prawdy, która tę krzywdę pomija. Nie ma dobra, które na nią pozwala ” Tadeusza Borowskiego

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Piękno jest wszędzie …trzeba umieć dostrzec . Lulu Twoje komentarze są…..są …bardzo „ciężkie” Narzekanie to ULUBIONA MELODIA DIABŁA!!!!
Wejdź na youtube i odsłuchaj – ulubiona melodia diabła.
Juz Ci pisałam że nie chce sie czytać Twoich komentarzy

lulu
Gość

To nie czytaj

Iwona Jeziorska
Gość
nikt raczej dobrowolnie nie prosi Boga o cierpienie buntuje sie tak po ludzku ale sa dwa rodzaje cierpien nie zawinione i efekt naszej winy grzechu np gdy cos ukradne nie moge obwiniac Boga ze mnie zamkna jesli wiaze sie z rozwodnikami nie moge ubolewac ze sakramenty sw sa nie dla mnie czy nie dokonalam wybboru Bog szanuje nasza wolnosc dal ja nam razem z rozumem i my decyduiemy i ponosimy konsekwencje a potem chcemy by Bog nasz ratowal a jak nie to wielka obraza co innego gdy cierpimy za innych na to zgody Boga nie ma inaczej nie byl by… Czytaj więcej »
Ana
Gość
Droga Pani Iwono, Prosze pomyslec, co myslalaby Pani, gdyby przypuscmy Pani brat, mial zone, pozniej zona odeszlaby do innego mezczyzny. Pani brat bylby jeszcze mlody.. Czy uwaza Pani, ze powienien do konca zycia zostac sam? Czy cieszylaby sie Pani patrzac na niego jak kazdy dzien idzie do pracy i wraca i domu i jest sam, bo przeciez Pani zdaniem, nie powinien w zadnym wypadku zwiazac sie z zadna kobieta, bo bylaby wtedy dla niego kochanka, ktora che sie nim „nasycic”(tak Pani napisla). Mysle, ze zdaje sobie Pani sprawe z faktu, ze kazdy z nas potrzebuje bliskosci drugiego czlowieka (nie mysle… Czytaj więcej »
D.
Gość

Dziękuję serdecznie. Pokładam w tym zakresie wiarę i nadzieję w Bogu i próbuję sobie to wszystko poukładać … wierzę, że tym razem się uda. Temat jest mi bardzo bliski, dlatego też pozwoliłam sobie na szersze komentarze w tym zakresie. Pozdrawiam ciepło Pani rodzinę i życzę dużo pomyślnych dni i chwil.

Iwona
Gość
wiara to wyrzeczenie zaparcie samego siebie dla Jezusa Sw Piotr tez mial zone apostolowie rodziny zostawili wszystko mieli wybor mogli spokoinie lowic ryby wiara to wielka laska trudno zrezygnowac z siebie kiedy bogaty czlowiek przyszed do Jezusa bo chcial zostac Jego uczniem zapytal co mam robic Jezus mu na to sprzedaj majatek i idz za mna odszedl zasmucony nie byl wstanie z czegos zrezygnowac to nas trzyma i wydaje sie nam ze zyc bedziemy wiecznie najlepiej latwo i przyjemnie grzech usprawiedliwiamy wymslajac kolejne klamstwa na poparcie ze wkoncu nie jestesmy zli chodzimy do Kosciola dla dobra dzieci itdskoro nie kradne… Czytaj więcej »
Ana
Gość
Szanowna Pani, obojetnie, co pani by tutaj nie wymyslila, ja znam wlasne sumienie i jego nie oszukam. Ono jest czyste, nikomu nikogo nie odebralam, to ze pani nie chce fundowac dziecku nowych tatusiow to tylko swiadczy o tym, ze podjela pani decyzje jedna z wielu w zyciu. Tatusiowie nie wszyscy musza byc zli, tak jak i mamy nie wszyskie musza byc dobre.. Zycze pani powodzenia, w wychowaniu dziecka bez ojca, mysle ze zarowno dla pani jak tez dla dziecka nie jest najlatwiej. Powiem szczerze, ze wolalabym, zeby dziecko zwiazalo sie lepiej z rozwodnikiem i zylo normalnie i bylo pogodne, niz… Czytaj więcej »
Iwona
Gość
ja nie bardzo rozumie pani atak na mnie bo wybralam ta trudniejsza dro ge ale kto powiedzial ze ma byc latwo i przyiemnie w zyciu dla pani jestem pewnie zgoszchniala dewota ale tak nie jest dla mnie sakrament malzenski to swiety po co pani pisze oeucharysti w tytule skoro pani ona pani nie jest potrzebna do szczescia dla mnie jest wazna na tyle ze swiadomie podielam taka decyzje ja nie ide z moda i tym co oferuje swiat ale wyznacznikiem moich wartosci i zasad jest moje sumienie dla pani jednym wyznacznikiem szczescia to zwiozek z kims w takim razie reszta… Czytaj więcej »
Ana
Gość

Droga Pani, jesli sakrament maluzenski dla pani jest swietoscia, pytanie dlaczego pani w nim nie tkwi?
Dlaczego pogonila pani szanownego maluzonka i wychowuje dziecko sama? zamiast znosic co przygotowal los?
Mowi pani o ataku na pania, prosze przeczytac powyzsze wlasne posty i sie zastanowic kto tu kogo atakaje.
Jesli pani nic nie zauwaza, to nie mam kopmentarza..
Niezaleznie zycze pani powodzenia, w wychowaniu dziecka, w zyciu i w przekonaniu, ze pani zrobila wszystko dobrze i korekt 🙂
Rozumiem tez, ze pani robila cale zycie wszysko dobrze to tylko zli ludzie dookola pani dokuczali 🙂

Coz czasem w zyciu ma sie pecha…

Pozdrawiam

Iwona
Gość
ja nigdy nie twierdzilam ze w zyciu zrobilam wszystko dobrze tylko Bog jest nieomylny ja natomiast jestem czlowiekiem druga rzecz pani twierdzi ze nie tkwie w sakramencie malzenskim bo nie zyje z mezem pod jednym dachem to fakt pani zapomina ze wiernosc przysiedze skladanej w Kosciele to niekoniecznie mieszkanie z kims nawet kosciol tego nie wymaga jesli maz np pije to ma sie prawo odeisc glupota jest tkwic w zwiazku i mowic ze to dla dobra dzieci ale przysiegi malzenskiej nie zlamalam i jestem jej wierna tylko smierc z tego zwalnia nie mam pecha jak pani sadzi moj maz byl… Czytaj więcej »
Iwona
Gość

Jezus powiedzial kto chce isc za mna niech zaprze sie samej siebie Ja wlasnie musialam zrezygnowac z wielu rzeczy co oferuje swiat ale wiara bez uczynkow jest martwa nie radze nikomu jak zyc ja wole przyklady moja ukochana sw jet sw Rita to ona uczy mnie jak zyc

Iwona
Gość
mysle ze pani maz jak pani go tak okresla postopil bardzo egoistycznie i nie uwazam to za milosc to uczucie a uczuie nie zawsze jest miloscia pozbawil pania komuni sw mial zone i raczej malo powaznie potraktowal przysiege malzenska dla osoby wierzacej odciecie od komuni sw jest straszne boli bardziej niz brak meza to dar dany za darmo a ludzie dobrowolnie rezygnuja z niego tylko dla tego ze boja sie samotnosci doceniaja go w chwili smierci wtedy nie wolaja meza ani zony ale ksiedza z komunia a za zycia odrzucali dobrowolnie ten oplatek jakze malo wazny odsylam na strone Sychar… Czytaj więcej »
D.
Gość

Bardzo nie lubię wrzucania wszystkich do jednego worka, dlatego zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Nikt z nas nie napisał, że jesteśmy święci, ale kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień. Także wątpię Iwono abyś była ideałem. Szkoda tylko, że na takową się tutaj kreujesz i ganisz nas za wszystko, abyśmy co najmniej trędowate były … Podejrzewam, że my częściej i gorliwiej modlimy się aniżeli niejedna osoba żyjąca to nazwijmy w „idealnym” małżeństwie ..

D.
Gość

Chodziło mi o wypowiedź Any, przepraszam, jeśli zrobiłam błędy ale właśnie wróciłam z SOR, po napadzie padaczkowym …

Iwona
Gość

pani d prosze jasniej nie wiem o co chodzi

D.
Gość
Dokładniej rzecz ujmując, nie ma Pani 100% racji. Narzuca Pani swoją rację ponad wszystko, na zasadzie moje musi być na wierzchu … Nie wiem czy zna Pani dokładnie Stary Testament, ale może należałoby się niego bardziej zagłębić …Ja nikogo nie osądzam, ani Pani ani Any, każdy ma swoje życie i to jak je przejdzie to tylko i wyłącznie jest jego indywidualna sprawa … uważa, że do świętych również Pani nie należy, choć na taką próbuję się Pani kreować. Pani wybór i Pani sprawa. Wybór Any czy też mój to też nasza indywidualna sprawa i nikt nie powinien nasz z tego… Czytaj więcej »
Iwona
Gość
myli pani wiernosc to nie znaczy tkwic z kims co pije i bije to juz glupota uzaleznienie od oprawcy lub chora milosc narpiew nalezy szanowac siebie i wymagac tego odinnych milosc to nie to samo co dawanie komus przyzwolenie by nas krzywdzil ja moge nie byc z mezem a zarazem byc mu wierna jak ktos tkwi z pijakiem lub podobnym i nie odchodzi od niego to robi sie ofiara taka ofiara niczemu nie sluzy no chyba ze ktos lubi nosic since to juz chora milosc tu klania sie raczej psychiatra problem tkwi w braku poczucia wlasnej wartosci kobiet niektore swoja… Czytaj więcej »
D.
Gość

Z prawnego punktu widzenia, choć nawet nie wzięcie rozwodu jako takiego, to ie mieszkanie z małżonkiem jest separacją, więc wg Pani wypowiedzi również jest niedopuszczalne. Moim skromnym zdaniem sama się Pani gubi w tym, co piszę. Gdyż idąc tym tropem powinna Pani żyć w związku, w którym małżonek, pije, bije itd.

Ana
Gość

Pani Iwono, obawiam sie , ze obojetnie cobysmy tutaj wszyscy nie napislai pani i tak bedzie sie starala byc ponadto.
Pani bedzie najlepszy, nieomylana, niegrzeszaca, przyjmujaca Komunie sw. i taka super przykladana.
Bo przeciez pani jest osoba silna, niepotrzebujaca meskiego ramienia, tylko pogratulowac samodzielnosci.:))
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zyczyc pani powodzenia na wszyskich szerokosciach geograficznych.
Szczesc Boze..

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Nie nam osądzać

Anna J
Gość
Anna J

Ana, proszę zmowy zdrowaske w sprawie cudu poczęcia, czekam i czekam na dzieciątko…….zycze Ci wszystkiego najlepszego, jesteś wspaniałą osobą, tak trzymaj :-))))

Ana
Gość

przepraszam, ze tak pozno.
Aniu, zmowie obiecuje, sa u nas misje obecnie w srode ide z dzieckiem bo jest dla dzieci szkolnych nauka i w czwartek dla rodzin.
Poprosze, zebyscie byli rodzina..
Pozdrawiam serdecznie…ale wiesz, ze Nowenna jest najlepsza :))
Ja obecnie tez, odmawiam kolejna chyba to jest moja 16..w intencji mijej sostrzenicy- oni prosza o to samo a ja prosze o laski, jakie sa im obecnie najbardziej potrzebne, ufam, ze Bog mnie wyslucha, bo od kilku tygodni nosze w sercu wielka radosc.
Sama nie wiem co ona oznacza, dzisiaj bedac w kosciele dziekowalam Bogu za nia bo to takie mile uczucie.

ola
Gość

Ludzie co wy tu wypisujecie, kobieta zawarła związek z rozwodnikiem (cywilnym) więc po katolicku jest jego tylko kochanką. Jeżeli tak bardzo obojgu zależy na pójściu do komunii, to niech mąż wróci do swojej prawowitej żony, z którą ma sakrament małżeństwa. Bo być może gdyby nie Ana mąż by wrócił do swojej sakramentalnej żony. Dziwne są tu tłumaczenia jej że jej mąż cywilny nie rozwiódł się przez nią. Ale być może przez nią nie wrócił i nie wraca do swojej sakramentalnej żony!!!

Sylwa
Gość

Ludzie opanujcie sie zlinczowaliscie ta Iwone,jak nie wiem co ,za to ,ze stara sie zyc wedlug zasad Bozych,Bog prawa nie zmieni,ma racje w tym co mowi .Jak ma meza z ktorym nie da sie zyc ,to separuje sie o niego,ale nadal sie modli.Jak maz odchodzi do kochanki trzeba sie o niego modlic ,to mowia ksiedza egzorcysci.Tak twierdza autorytety tacy jak ksieza egzorcysci.

irena
Gość

mysle ze” kto jest bez grzechu niech rzuci w nia kamien” ,wszyscy sie madrza ale na czyjs temat gorzej jak cos o sobie troche samokrytyki to juz gorzej

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij