Teresa: Tobie najukochańsza Matko powierzam siebie i rodzinę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Pragnę podziękować Najświętszej Maryi Pannie za to że zawsze jest obecna w moim zyciu.Dziękuję za zdrowe dzieci,męża, rodziców . Modliłam się w ich intencji od kwietnia tego roku w różnych sprawach które częściowo zostały wysluchane. Dziękuję mateńko moja.
Przeczytaj całość

Sylwia: Nadzieja na wymarzoną pracę

Witam, mam 22 lata. Od kogo dowiedziałam się o nowennie nie pamiętam. Od zawsze byłam związana z Bogiem ( pielgrzymki, Eucharystia), szczególnie związana czuje się z Matką Boską Częstochowską oraz św. Ritą. Kilka razy w życiu pobłądziłam, ale na szczęście dzięki ich pomocy wyszłam na prostą.
Przeczytaj całość

Anonimowo: Życie jest piękne

Nie mogę się nadziwić, ile dostałam łask. Poprawiły się moje kontakty z ludźmi. Sama otrzymałam od Matki Bożej spokój ducha i wewnętrzna radość. Po prostu promienieję i jest to zauważalne przez najbliższe otoczenie.Przeczytaj Anonimowo: Życie jest piękne
Przeczytaj całość

Klaudia: guzy na nerkach – Lekarz nie mógł uwierzyć!

Proszę, przeczytajcie poniższe świadectwo! I uwierzcie w siłe tej modlitwy :)Kiedy w październiku zeszłego roku moja mama dowiedziała się że na obudwu jej nerkach pojawiły się guzy, nasz świat legł w gruzach z dnia na dzień..lekarz stwierdził, że sytuacja jest bardzo zła, że taki przypadek jak mojej mamy zdarza się...
Przeczytaj całość

Anna: Bóg jest z nami !

Szczęść Boże, Długo szukałam pracy. W grudniu zeszłego roku straciłam pracę. Co prawda miałam dorywczą pracę, ale chciałam znaleźć stałe i legalne zatrudnienie.
Przeczytaj całość

Agnieszka: „Jestem, dziecko…”

Ja również chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Kończę odmawianie mojej pierwszej nowenny. Dowiedziałam się o niej od znajomych z pracy, trochę poszukałam, poszperałam i zaczęłam się modlić. Tak jak niektórzy piszą, za mną też „chodziła” ta modlitwa od dawna. Nie jest łatwo, dużo pracuję, mam dwoje dzieci, prowadzimy z mężem małą firmę. Na nic nie mam czasu, ale udało się. Na początku rzeczywiście przytrafiały mi się różne, niezbyt przyjemne przygody, ale to się szybko skończyło. Proszę Maryję o pomoc w finansach. Jak wielu Polaków wzięliśmy z mężem dużo kredytów i bardzo ciężko jest nam je spłacać. Nie stać nas często na czynsz za mieszkanie. Prawie od samego początku czułam pomoc Maryi. Niedługo po rozpoczęciu modlitwy zadzwonił mój brat, który przejął dług, jaki spłacałam po zmarłej mamie. Ulżyło nam. Wiem, że dzięki modlitwom mamy więcej zamówień w firmie, dzięki czemu łatwiej nam żyć. Pewnego dnia, kiedy nie mogłam się skupić na modlitwie, a moje myśli biegały bez ładu i składu, usłyszałam głos, jakby za oknem: „Jestem, dziecko…”. Natychmiast się uspokoiłam i w skupieniu dokończyłam modlitwę. Wiem, że Maryja nam pomaga, moje życie było pełne niepokoju i stresu, teraz, dzięki modlitwie, jestem dużo spokojniejsza, silniejsza, łatwiej mi żyć. Zanim zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, przez prawie dwa tygodnie odmawiałam „Tajemnice szczęścia”, pewnego ranka, kiedy ubierałam się do pracy, ujrzałam na ścianie mojego przedpokoju duży cień Krzyża z Eucharystią,. Jezus jest wśród nas. Wkrótce przestałam odmawiać tę modlitwę, bo towarzyszył mi ciągły niepokój i strach. Zaczęłam odmawiać Nowennę, mam nadzieję, że Pan Jezus nie pogniewał się na mnie za to. Módlmy się ciągle, nie ustawajmy w modlitwie, bo nasz Pan jest z nami i chce tylko, byśmy żyli tak, jak On i Maryja tego pragną. Będę modliła się dalej, ponieważ mam chorą tarczycę, bielactwo i łysienie. W następnej modlitwie będę prosiła o pomoc w chorobach i wiem, że Maryja i Jezus mi pomogą. Obym tylko wytrwała w modlitwie. Jeśli będzie Wam ciężko przypomnijcie sobie te słowa: „Jestem, dziecko…”, a na pewno zrobi wam się lekko na sercu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Agnieszka: „Jestem, dziecko…”"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Wspaniałe doznanie.

Bea
Gość

Piękne świadectwo.

AlaJ
Gość

Wierzę Ci.

Martyna
Gość
Martyna

Podczas mojej modlitwy Maryja powiedziała mi: „Nie martw się dziecko, będzie dobrze”.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!