Ula: Kłopoty córki

O nowennie usłyszałam przypadkowo, a tak się składało iż moja córka miała kłopoty. Wszystko się jakoś uspokoiło – żeby w nieoczekiwanym momencie wybuchnąć z wielką siłą. Wzięłam więc różaniec do ręki i i modliłam się , przyznam iż nie było łatwo, tym bardziej iż wszystkie kłopoty zaczęły w dwójnasób się mnożyć.Kiedy zbliżałam się do końca nowenny powoli wszystko zaczęło nabierać trochę innego wyglądu – zaczęło się uspokajać. Jestem przekonana iż pomoc niesiona była przez paciorki Różańca Św. Modlę się codziennie bo jedynie w modlitwie nadzieja – wiem że to pomaga.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________