Mariola: Cudowne Uzdrowienie

Chciałabym opowiedzieć o cudownym uzdrowieniu jakiego doznałam dzięki modlitwie pompejańskiej.Cudowna łaska Matki Bożej dotknęła mnie na jesieni 2015r.
Read More

Iza: Inaczej patrzę na świat

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Z nowenną spotkałam się nie tak dawno-znalazłam informację na portalu społecznościowym. Czytałam informację z zaciekawieniem, ale jak pisze wiele osób zniechęcał mnie długi okres trwania nowenny, a raczej te trzy części różańca do odmówienia. Wprawdzie należę do róży różańcowej matek i żon i podjęłam się...
Read More

Modliłam się o męża, a dostałam tyle innych łask…

O Nowennie po raz pierwszy usłyszałam jakiś rok temu, jednakże nie przyszło mi wówczas do głowy, że ja także mogłabym zacząć ją odmawiać. Każdy z nas ma ciężkie doświadczenia z przeszłości, mniej lub bardziej poukładane sprawy z Panem Bogiem, historię swojej wiary... A ja? Pochodzę z rodziny katolickiej, praktykującej. Sama...
Read More

Monika: dzień bez nowenny to dzień stracony

Witam Wszystkich! O nowennie dowiedziałam się ok.3miesiące temu, gdy czytałam książkę o życiu Bartolo Longa. Bardzo byłam poruszona licznymi cudami, które wydarzyły się za sprawą Nowenny Pompejańskiej. Ale przerażała mnie myśl o 3 różańcach przez 54 dni. Od roku starałam się zmawiać codziennie 1 różaniec (tzn. 1 część różańca) ale...
Read More

nieznajoma: Znalezienie pracy

Dziękuję Przenajświętszej Matce za łaskę pracy. Pracuję juz prawie 11 miesięcy, mam umowę na czas nieokreślony, kasę super, pracę zgodną z wykształceniem, i co bardzo ważne dla mnie- pracę z fajnymi mądrymi ludźmi. Muszę również dodać, ze pracodawca jest niesamowity. Dziękuję Ci Matko.Przeczytaj nieznajoma: Znalezienie pracy
Read More

Nicola: nadal czekam na owoce

Szczęść Boże.

Wahałam się z napisaniem świadectwa, bo moim świadectwem jest jak dotąd oczekiwanie. Po trochu już zbieram, ale tak właściwie to czekam na owoce tego, o co prosiłam.

Nowenna Pompejańska miała być ostatnią deską ratunku, na którą liczyłam po dziwnym rozstaniu z mężczyzną, z którym byłam w związku ponad dwa lata.Dziwnym, ponieważ powód wydawał mi się błahy, patrząc na poważne podejście obojga nas do tej relacji. Modliłam się wcześniej także do różnych Świętych. Nowennę do Królowej Różańca podjęłam ponad 10 miesięcy po naszym rozejściu się, prosząc o uratowanie tego co Pan Bóg w nas sam rozpoczął. Głęboko wierzyłam, ufałam, że Pan chce nas razem. I najdziwniejsze, pomimo wielu przykrości zarówno z jego jak i mojej strony, nadal jest we mnie jakaś nieodparta nadzieja, że może być dobrze.

W trakcie odmawiania nowenny nastąpiła tak poprawa (choć i tak pewien słabawy kontakt utrzymywaliśmy przez cały czas po zerwaniu) jak i później oziębienie relacji. I właściwie nadal sytuacja się waha, raz jest lepiej raz gorzej. Brakuje chyba jakiegoś impulsu, odwagi żeby podjąć konkretną decyzję. Dlatego pomyślałam, że odmówię kolejną nowennę z intencją o jego uzdrowienie wewnętrzne. Odmówiłam, z mniejszym nieco entuzjazmem niż pierwszą, ale za to z większym zawierzeniem. Modląc się dalej, czekam na owoce dwóch zakończonych nowenn. Byłabym niewdzięczna gdybym nie napisała, że druga intencja zdaje się być powoli przez Niepokalaną wysłuchiwana.

Maryja niesamowicie potrafi do siebie przyciągnąć i obdarzyła mnie tyloma łaskami, o które nie prosiłam, a które faktycznie są potrzebne. Zmieniła (zmienia) moje życie. Ktoś patrząc z zewnątrz powiedziałby, że niewiele widzi zmian ani poprawy. Ale w środku byłam zagubiona, opuszczona, często w rozpaczy. Maryja przyniosła pomoc: przede wszystkim spokój i większą łagodność. I razem ze świętym Józefem uczy mnie pokory w modlitwie i cierpliwości.
Daleko mi do pięknej modlitwy i głębokiej pobożności. Jest radość i ufność, są też rozproszenia, zniechęcenie. Prawdą jest, co wszyscy powtarzają – że ta nowenna ‚wchodzi w krew’, a na pewno przywiązanie do Matki Bożej i umiłowanie Różańca, którego już w życiu nie wypuszczę z ręki. 🙂

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

105 komentarzy do "Nicola: nadal czekam na owoce"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
KE
Gość
Droga Nicolo,naprawdę doskonale Cię rozumiem. Ja też rozpoczęłam nowennę, gdy mój osmioletni związek zaczął się sypać. Prosiłam Matuchnę o wyjaśnienie naszej sytuacji i albo zmiany wewnętrzne byśmy potrafili być razem bądź zapomnienie i zaakceptowanie. Niestety niewiele się zmieniło. Szarpiemy się kolejne miesiące i raczej myślę, że idzie to w kierunku rozstania. Najbardziej boli mnie to, ze nie zyskuje akceptacji, zrozumienia i spokoju, o którym piszesz. Przyjmę to co Bóg dla mnie zaplanowała, tylko tak bardzo chciałabym przestać czuć cierpienie. Ten ból naprawdę mnie paraliżuje. Od kilku miesięcy praktycznie nie sypiam i czasami już po prostu nie mam sił Również modliłam… Czytaj więcej »
Zadowolona
Gość
Zadowolona

KE…Lepiej, że posypało się teraz niż po ślubie. Zresztą uważam, że 8 lat to dostatecznie długi okres czasu, aby podjąć dojrzałą decyzję o ślubie. Chyba po prostu przechodziliście albo przemieszkaliście Wasz związek.Tak po babsku proponuję Ci zastosować „no contact rule” i zobaczyć co się stanie. Wóz albo przewóz. Powodzenia 🙂

KE
Gość
Też uważam, ze lepiej tak niż po ślubie. Jestem w trakcie akcji bez kontaktu, tyle, ze uderza ona głównie we mnie. Mój partner jest człowiekiem z pasjami i właśnie właśnie temu poświęcił cala energię. Wyjeżdża na każdy weekend a w tygodniu wziął na siebie dużo obowiązków. Ja ze względów finansowych nie mogę sobie pozwolić na taką aktywność wiec zostaje mi dużo czasu na rozmyślanie. Wiem, ze za mną tęskni ale nie rozwiązuje to problemów, które między nami były. Zobaczymy jaka jest wolą Boga. Chciałabym tylko potrafić bez cierpienia i rozpaczy, a z ufnoscia czekać na jej wypełnienie. Dziękuję za życzenia… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Chciałbyś żyć bez cierpienia? Bog już wiele lat temu podał na to receptę. 10 przykazań. A ze człowiek sobie pośród nich zaczął wybierać to ma co ma. Strasznie mi ciebie żal. Kolejna naiwna dama, która myślała ze zyjąc w zwiążku niesakramentalnym zasłuży sobie na szacunek partnera. Mnie nie dziwi ze on zajał się pracą i pasjami, a ty ze siedzisz i przezywasz. Bo jesteś kobietą, jesteś z natury dużo bardziej wrazliwa niz facet. A więc dlaczego wchodząc w zwiżaek niesakramentalny sama zgodziłaś się an to cierpienie? Dla mnie to niepojęte. Bo nie powiesz mi przeciez, ze naiwnie wierzyłąś ze taki… Czytaj więcej »
KE
Gość

Ale kto Ci powiedział ze nie żyje zgodnie z przykazaniami? Pewnie ze upadam jak każdy człowiek.
Nie mieszkam ze swoim partnerem wiec ciężko mówić o związku niesakramentalnym.
W ogóle wiele lat związku nie mieszkaliśmy nawet w jednym mieście

nieznajoma
Gość
nieznajoma

NIektórzy tego grzechem nie nazywają. Czyli przez 8 lat jak brat i siostra. Bez deklaracji ślubu… Nie pojmuję.

renia
Gość

Pięknie. Ja tez miałam też taką sytuację byłam z moim 8 lat mamy 6 letnie dziecko były 3 rozstania i powroty ale ten ostatni rok zaczęło się psuć kłótnie bo codziennie nadużycie akocholu z kolega nie wytrzymałam płacz córka cierpiała nie odzywał się tydzień do mnie.az w końcu rozstał się .ale życie toczy się dalej .

KE
Gość

Reniu bardzo mi przykro. Tym bardziej, ze macie dziecko. Życzę by demony Was opuscily i by Wasza rodzina znów mogła być razem

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Odmówiłam kilka albo kilkanaście Nowenn w podobnej jak Nicola intencji i nic…
Wolę już nie żyć dalej złudzeniami. A zamiast modlić się o uzdrowienie wewnętrzne kogoś tam modlę się o swoje własne uzdrowienie. Przynajmniej pozbyłam się stanów depresyjnych.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

No. Tak się kończą historie, które zaczynało się bez Boga…
Do KE: Twój wpis jest conajniej żenujący. 8 lat w zwiżku i bez slubu? To po co tyle chodzić Chyba ze to nie było chodzenie a spanie… A jesli tak to nie wiem czemu teraz Matka Boża miałaby ratowąc ten związek.. Na czym on stoi? Co innego jakbyście mieli ślub kościelny albo grecznym narzezceństwem byli prze te 8 lat… Ale nie bądźmy naiiwni… Święty by 8 lat nie wytrzymał…Szarpcie się dalej.

KE
Gość

Tu możesz się nieco zdziwić ale ja od zawsze jestem blisko Boga. Pewnie ze wiele błędów w życiu popelnilam i mam świadomość, ze związek ten może nie być miły Bogu. Nie obrażam się na Matuchnę, ze mych próśb nie wysłuchuje. Pragnę tylko by dala mi siłę akceptacji tego co zgodne z wolą bożą

nieznajoma
Gość
nieznajoma

I dopiero wtedy łapie się za różaniec jak osmioletni związek się rozlatuje… No żałosne…. Nie dość ze siebie nie szanujecie to również mężczyzn uczycie braku szacunku do kobiet. Jak widać na moim i waszych przykładach: Każdy w swoim życiu musi odmówić odpowiednią ilość różańców. Od nas tylko zależy czy będą one w intencjach pięknych i zgodnych z wolą Bożą czy w intencjach o poskładanie tego co było bez Boga budowane i w intencjach leczenia ran z tym związanych.

daria.np
Gość
daria.np
lepiej pozno niz wcale:) nie oceniajmy tak, Bog wiec co robi ikazdy z nas ma inna sciezke do Boga. Jeden od urodzenia jest Swiety innego zycie musi ostro przeczesac, aby sie nawrocil. To jaki Bog ma plan, wie tylko On i moze musieli sie rozstac, aby KE sie nawrocila, a pozniej modlila sie za bylego… Nie badzmy Bogiem i nie wrozmy z fusow, kto, co, komu i dlaczego… Wbrew pozorm wszystko ma swoj sens, kazdy najmniejszy szczegol zycia, bledy, grzechy, niepowodzenia, sukcesy, radosc, milosc… kiedys wszystko z przeszlosci ulozy sie wam, jak puzzle, kawalek po kawalku, ale na to trzeba… Czytaj więcej »
EE
Gość

Nieznajoma! A ty wszystkie rozumy pozjadałaś? Cyba Cię na ołtarze wyniosą! Co cię obchodzi kto z jakich powodów i w jakich intencjach sięga po różaniec! A jaka jest wola Boża względem intencji? Oświeć mnie, bo ja nie wiem? I przestań tu każdemu wyrzucać jego grzechy, bo na błędach- doświadczeniu życiowym się uczymy!!! A jak ktoś na łożu śmierci się nawraca, to on też musi odmówić odpowiednią liczbę różańców. Jak dla mnie wolą Bożą w stosunku do CB jest modlenie się dla CB o łaskę pokory i walki z pychą. No chyba Bóg tego chce? Wymądrzała pannico.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

No ale co? Prawda kluje po oczach??

Sylwia
Gość
Uważam ze nieznajoma ma rację ,ja żyłam w takim związku i to była jakaś masakra początek czyli 3 lata było ok ,pózniej było gorzej ,nie to był obłęd ,dzisiaj jesteśmy małżeństwem sakramentalnym bo wyłam jak kojot i błagałam o wybaczenie i prosiłam o pomoc w nawróceniu Bog pomógł ,po 3 latach odmawiania NP modlimy sie razem i chodzimy do kosciola i bardzo sie kochamy ,moja siostra tez spotykała się z facetem potem moja mama odmówiła za nią NP ,potem siostra odmówiła tą cudną modlitwę i przyjęła szkaplerz i zaczęła odmawiać NP za dusze czyscowe i wiecie co rozstała sie z… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
No własnie. I to jest to. Mi na prawdę nie chodzi o to aby kogoś ocenia. Trudno z reszta kogos oceniać przez internet, wcale go nie widząc, nigdy nie rozmawiając. Ja tylko piszę o waszych zachowaniach i poglądach. O tym, ze tak nie powinno być. O tym, ze dla wielu młodych ludzi seks przed łśubem to normalny stan rzeczy. Ja rozumiem jeśłi ktoś mówi, ze średnio go Bog obchodzi i jakoś nie czuje tematu. Ale seks bez slubu jest o zgrozo normą wsród ludzi którzy uwazają się za głęboko wierzącyh. Znam takich osobiście. I dla mnie to schizofrenia moralna. Nie… Czytaj więcej »
słonko
Gość
słonko

nieznajoma masz szczerą racje, ze mnie facet zrezygnował bo sie mu oparłam a poleciał za łatwą którą wcześniej zostawił, która przez cały okres czasu za min biegała, jak byli razem to mi jeszcze dokuczali razem jest mi przykro bo wiem że był za mną ale te babsko non sto mu w glowie mieszało i od razu do łózko w skoczyła i go ma a ja byłam uparta i jestem sama. zgadzam się w 100% z nieznajomą

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To brzmi jakby była tylko i wyłącznie nasza wina 🙁
A zapewne ona nie przystawiła mu pistoletu do skroni i nie zmusiła do współżycia.
Zastanówcie się, czy mężczyźni to takie bezwolne istoty.

Lola
Gość

Oczywiście, że nasza. Bo ganiamy nawet za takimi, co nie są tego warci.

M.
Gość

Zgadzam się z nieznajomą w pełni!!!

Gosia
Gość
Nieznajoma, choć mam pięć lat mniej niż Ty, to rozumiem Twoje rozgoryczenie obecną sytuacją… Rzeczywiście dzisiaj świat staje na głowie, dojrzałość i odpowiedzialność kobiety rozumie się jako zgodę na seks zawsze i wszędzie bo ona oczywiście dojrzale i odpowiedzialnie się „zabezpiecza”. Dla mnie też mężczyźni, ktorzy oczekują ode mnie seksu przed ślubem, od razu są skreśleni, są sprawy w których na kompromis iść nie wolno, tak samo jak np. wiązanie się z mężczyzną rozwiedzionym. Nie i już i nie ma o czym tutaj dyskutować. Często powtarzam swoim koleżankom, żeby wbiły sobie niemal jak przykazanie takie zasady do głowy i nie… Czytaj więcej »
Gosia
Gość
Chciałam jeszcze dodać, że nigdy nie jest za późno żeby mieć wymagania, nawet jak się wcześniej popelniło mnóstwo błędów to jeśli się nawrócimy, zmienimy swoje postępowanie to nie bójmy się też od innych wymagać żeby respektowali nasze zasady. Dziewczyny, jak wam kolejny mężczyzna będzie wyrzucał, że kiedyś współżyłyście w poprzednich związkach a teraz chcecie zachować czystość i to niekonsekwentne z waszej strony, to nie wchodźcie z kimś takim w związek. Każdy, absolutnie każdy, jeśli się nawróci, może zacząć od nowa. Każda chwila jest dobra by zacząć żyć z Bogiem, zacząć się szanować, przestać żyć w grzechu. Tylko nie bójmy się… Czytaj więcej »
Lola
Gość

Nie ma optymalnego czasu „chodzenia”. Mając 33, zakochałam się od pierwszego wejrzenia (on od drugiego ;)) jak 17 latka :). Po miesiącu wiedziałam, że chcę z nim być na całe życie. On bąkał coś o wspólnym mieszkaniu na próbę. Ja mu na to, że nie jestem rzeczą. Mamusia wyganiała go ode mnie o 21 (ja się śmiałam i zezwalałm na to przeganianie). Po trzech miesiącach oświadczył się. Niestety na kościelny trzeba było czekać kolejne trzy miesiące. W tym roku mija 12 lat jak jesteśmy małżeństwem. Wciąż zakochani w sobie.

Gosia
Gość

Oczywiście że nie ma reguł 🙂 Rok to moim zdaniem optymalny czas a nie minimalny 😉 Chodzilo mi o takie dłuższe związki gdzie akcja nie dzieje sie tak szybko, gdzie nie ma takich odważnych decyzji w krótkim czasie, tylko sie chodzi i chodzi i to chodzenie sie przeciąga – wtedy po tym roku wypada i można sie już określić.

daria.np
Gość
daria.np

ale nieznajoma:D po NP baaaardzo bardzo czesto siegaja ludzie, ktorzy byli wlasnie daleko od Boga, wiec i w sexie nie widzieli zadnego „hallo”:) To NP zmienila ich zycie, nawrocili sie itd. Wiec chyba trzeba sie cieszyc i Bogu dziekowac za ich nawrocenie, ze teraz chca zyc z Bogiem, a nie „rozliczac” innych z grzechow, Bog im odpuscil, przebaczyl, a my bawimy sie w Boga i mowimy, ze rozwalilo sie bo zylo sie bez slubu. Nie nam oceniac zamiary boskie. Gdyby Ewa nie zerwala jablka zylibyysmy w raju, ale zerwala i nie ma co tego roztrzasac.

A J
Gość

Sorry, ze nie mozesz znalesc meza. Kurde I co teraz bedzie bo lata leca. Dziewczyny wezcie sie opanujcie .. trzeba pomoc z nieznajomej. Ja tez szukam meza a mam juz 43 lata. Koniec swiata.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

AJ zgadzam się z Tobą…Wydaje się, że dla niektórych kwestia mieć albo nie mieć chłopa jest kwestią życia i śmierci.

EE
Gość
Tak, Każdy z nas odczuwa ból. Każdy ma swój ból, którego inny człowiek nie potrafi zrozumieć. Dlatego zawsze ten ból należy uszanować i podejść do niego z empatią, a nie walić piaskiem po oczach. Nie mieszajmy pobożności z wytykaniem innych błędów, bo ten portal nie jest po to, aby na każdym stawiać osąd, ale, aby pomóc i nawet tylko napisać rozumiem. Jeżeli nie zamierasz nikogo nawracać to daj spokój, bo czasem swoją wypaczoną schizofrenią moralną można wywołać komuś drogę do nawrócenia. I nie przedkładaj pod płaszczykiem mówienia o tym, że tak nie powinno być bomby atomowej w stosunku do drugiego… Czytaj więcej »
Sylwia
Gość
Kiedys ksiadz mi powiedział ze szatan wszystko robi w białych rękawicach i wmawia nam ze np zycie bez sakramentu jest ok bo przecież wszyscy tak żyją ,i my tak bardzo zaakceptowaliśmy taki styl życia ze właściwie już nie widzimy w tym nic złego ,ja żyjąc kiedys w takim układzie potrafiłam się kłócić do upadłego ze to ja jestem ok a inni którzy zwracali mi uwagę maja poprzekrecanie w głowach ,mądry ksiadz zapytał mi sie kiedys w konfesjonale czy ja mam ślub kościelny a ja na to ze nie i nie dał mi rozgrzeszenia bo po powrocie do domu dalej będę… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Sylwio, moja koleżanka miała indenetyczną sytuację w konfesjonale. Wiwm bo mi opowiadała. I opowiadała mi to z atami oburzeniem… Ze z kolei jej koleżaka w identycznej sytuacji jak ona chodzi do spowiedzi i distaje rozgrzeszenie a ona nie dostała. Nie docierały do neij argumenty ze jej koleżanka może pradwy do konca nie mówiła na spowiedzi… Koniec koncem moja kolezaka nie dostała rozgrzszenia i więcej jużnie poszła do spowiedzi. Bo jak jej ksiądz mógł zwrócic uwagę! Tym bardziej ze jej kolezaka tak się spowiada i jest ok! To jest ta wasza swiadomość drodzy ludzie. I jak chcecie to się oburzajcie. Prawda… Czytaj więcej »
Zadowolona
Gość
Zadowolona

Dziewczyny przypominam, że tajemnica spowiedzi obowiązuje obie strony i księdza i spowiadającego się..

Sylwia
Gość

Zgadzam się ze tajemnica spowiedzi obowiązuje ale ksiedza ja mogę wam powiedzieć o tym w jaki sposób zbłądziłam

zadowolona
Gość
zadowolona

Człowiek się całe życie uczy…Też nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę.
http://www.fronda.pl/forum/czy-penitent-powinien-zachowac-tajemnice-spowiedzi,60254.html

Sylwia
Gość

Wiesz wszystko sie zgadza ale tez sobie myślę ,ze przed spowiedzią osoba wierząca gdyby sie dowiedziała ,ze żyje z facetem bez ślubu tez powiedziałby mi ,ze nie dostanę rozgrzeszenia ,ja nie opowiadałam co przez 40 minut mowil mi ksiądz tylko to co wiadome ,ze jak tak żyjesz nie ma rozgrzeszenia .Prosze pamietać ze istnieją tez swiadectwa i swoją wypowiedz potraktowałam jak swiadectwo ,aby ludzie wiedzili ze tego samego zdania sa księża i ze nie ma zmiłuj się ale dziekuje za info

M.
Gość

Mam 27 lat. Uważam, że w dzisiejszych czasach dla faceta liczy się tylko wygląd; a tzw. ,,piękne wnętrze” jest bardzo dyskusyjne. Jestem średniej urody, zawsze starałam się być dobrym człowiekiem. W rezultacie nigdy nikogo nie miałam. Wstydzę się tego bardzo, straciłam poczucie własnej wartości, bo wiem, że to, co mam w środku nie ma żadnego znaczenia. 🙁

P
Gość
witaj M, moja mama miała 37 lat jak wyszła za mąż i mówi że ma takiego dobrego męża że by ją na rękach non stop nosił tyko jest trochę za ciężka dlatego tego nie robi:P tez wcześniej nikogo nie miała caly czas modliła się o dobrego męża, ja mam 24 lata, jestem po 3 operacjach i paskudna choroba się do mnie doczepiła z której się już raczej nie wyleczę, moja choroba jest o tyle uciążliwa ze przed każdym większym wysiłkiem musze brać tabletkę która zaczyna działać za godzine i zaczynam czuć się lepiej, nie wiem czy ktoś mnie zaakceptuje ogólnie… Czytaj więcej »
M.
Gość

Cieszę się, że jej się udało 😉

AlaJ
Gość

Pocieszę Cię, też nigdy nikogo nie miałam, powiedzmy normalnie. bo zazwyczaj ktoś chciał tylko się ze mną pokazywać, jak z dekoracją, czasem ktoś dybał na moje dobra materialne bo też takowe miałam, a najczęściej na szybki sex, czego nie chciałam. I co mi z rzekomo dobrego wyglądu? a jestem starsza od Ciebie. Tyle, że sie tego nie wstydzę.

Celina
Gość
Celina
Droga nieznajoma, a może Twój problem ze znalezieniem kogoś wynika z Twojego zgorzknienia: cytuję : „Przez takie damy jak wy, damy na zawołanie faceta, ja nie mogę znależć mężą”. pod innym postem napisałaś, że Sławomir, który walczy o żonę sam się o to prosił bo poleciał na taką, która machnęła spódnicą. Może należy przestać obwiniać innych o niepowodzenia, a spojrzeć w głąb siebie. Łatwo belkę w oku bliźniego zauważyć Podobały mi się słowa Zadowolonej, że warto modlić się w intencji uzdrowienia siebie. Często to w nas rodzi się problem Zgadzam się również z Sylwią, że Nowenna może pomóc w rozeznaniu… Czytaj więcej »
Zadowolona
Gość
Zadowolona

Nieznajoma…Jestem kilka lat starsza od siebie. Pytanie o seks przedmałżeński jest moim ulubionym pytaniem zadawanym ewentualnym kandydatom. Do tej pory dwóch mężczyzn przeszło ten test pozytywnie i odpowiedziało od razu, że jest w stanie poczekać na ten akt do ślubu. Pozostali kręcili ale żaden z nich nigdy mi nie powiedział, że z tego powodu zostawiłby mnie.

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Drodzy moi, wcale nie trzeba mnie żałować ze sama jestem. Nie tak to miało zabrzmieć. Pogodziłam się z tym ze tak może być. Tylko ze na prawdę przykro jest gdy tylko tym kryterium ktoś ciebie sądzi. Gdy facet podchodzi do tematu w stulu: bo jemu się należy. Ja też wprost pytam i też lubię to robić. Lubię nawet podpuszczać facetów jeśli mam jakieś watpliwości ze odpowiedx moze być inna niż moja. Raz się taki jeden trafił co się bardzo wkurzył 🙁 . Ale tak chciał seksu a nie potrafił nazwać rzeczy po imieniu. Wyrazał się jak gimnazjalista. Taka jest dojrzałość… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

tak, tak nieznajoma, wiem o takich przypadkach „że się jemu należy”, niesamowite. Jeden nawet mi powiedział, że to naturalne.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Nie narzekajmy tylko na facetów. Przykład z życia mojego kolegi. Poślubił dziewice i co?
Po 1,5 roku zdradziła go na pierwszym wyjeździe integracyjnym bo chciała się przekonać jak to jest z innymi…

Sylwia
Gość
Podoba mi sie to ze nieznajoma nazywa żeczy po imieniu to jest moje zdanie ,dzisiaj rozmawiałam z moimi koleżankami o tej dyskusji na tym forum ,moj kolega powiedział ze Chrystus tez nazywał pewne żeczy po imieniu ,krzyczał ,rozrzucał stoły ktore stały przed kościołem i mowil nie róbcie z domu Ojca mego targowiska ,nie owijał w bawełnę ,mam na myśli tez faryzeuszy,tez się na niego obrażali ,my będziemy tez pamiętajcie kochani sadzeni z innej półki bo wiemy co mowi dekalog 10 przykazań i nie będziemy mogliMu powiedzieć ze nie wiedzielismy , to forum tez nam przypomni ,pewnie ze jesteśmy ludźmi i… Czytaj więcej »
Ara
Gość

Nieznajoma ma oczywiście rację. W 100 % ją rozumiem. Konkubinat to w końcu grzech ciężki , za który nie otrzymuje się rozgrzeszenia. Prawdą jest również że w dzisiejszych czasach kobiety, które się szanują przegrywają z takimi co zgadzają się na wszystko, nawet na „życie na próbę” Takie przypadki, że facet jak kocha to uszanuje opisywane przez Celinę są wyjątkiem, zasadą jest sytuacja odwrotna tj. mężczyzna wybiera tę łatwiejszą.

Sylwia
Gość

Wiem to prawda ,mam brata który pamietam jak wracał a jest przystojny mowil ze właściwie on na imprezach nie musiał specjalnie wysilać .Po10latach sie zakochał w kobiecie ktora była niedostępna i to mu sie bardzo podobało pamietam jego ekscytacje dzisiaj sa malzenstwem

adam
Gość
Nie można tylko winić kobiet, że są jakie są. Sam doświadczałem tego, że dla zdobycia faceta potrafią zaciągnąć go do łóżka, nie patrząc czy jest aktualnie z kimś czy jest samotny. Kobiety są takie, bo nie ma nikogo, kto przekazałby im wartości. Wartości przekazuje mężczyzna, ale aby je przekazywać najpierw należy je przyswoić. Niestety nie ma miejsca, w którym mężczyzna mógłby kształtować swój charakter. Ojcowie często są nieobecni, szkoła i Kościół też się tym nie zajmuje. Z kościołem jest taki problem, że księża gadają do kobiet, dla nich prowadzą nabożeństwa. Np. dzisiaj po mszy odmawiana była Koronka do Miłosierdzia i… Czytaj więcej »
łukasz84
Gość
łukasz84

Adamie szanuj swoich księży, bo oni nieprzypadkowo są w tym miejscu. Spójrz może ten Twój wywód był „zniewieściały” a nie ich głos, kazania czy nabożeństwa.
Pozdrawiam
(ja wierze że księża nieprzypadkowo trafiają na konkretne parafie)

adam
Gość

Znowu wyskakujesz jak Filip z konopii, może coś przy okazji zacytuj 🙂
Szacunek do kapłana mam, tylko on może swoim słowami uobecnić Jezusa na ołtarzu. Jednak wielu jest takich, którzy nie walczą o swoje kapłaństwo i traktują to jako zawód, takich należy ganić.
Wiele razy nie czuję się dobrze w kościele i mam prawo wyrazić swój pogląd. Wyrażam nie tylko tutaj, bo też idę i zwracam uwagę w 4 oczy, a większość po prostu odpuszcza i po jakimś czasie przestaje przychodzić do kościoła.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Ja np do swojego parafialnego kościółka nie chodzę na Mszę św. mam inny ulubiony kościółek , chociaż dalej …. i wiele osób z osiedla też tam widuję …
Myślę że ksiądz od księdza się różni

lulu
Gość

od wychowywania i zmieniania faceta są rodzice, kiedy już taki ma żonę nie da się go zmienić, człowiek ma taki charakter jaki mu ukształtowano w dzieciństwie

adam
Gość

Głupoty piszesz, jestem żywym przykładem, że przez niecałe 2 lata można zmienić się diametralnie. Tylko, że ja pragnąłem zmiany, codziennie walczę ze swoimi słabościami i modlę się o to, by mieć waleczny charakter.
Większość ludzi tkwi w przeświadczeniu, że w wieku dojrzałym nie można się zmienić, ale to tylko wymówka dla swojego lenistwa.

lulu
Gość

bo jak się jest głupim to się pisze głupoty, nie przejmuj się adaś

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Potwierdzam Adamie. Ponadto zmieniając siebie zmieniamy też osoby wokół nas. Widzę jak moja rodzina się zmieniała pod wpływem zmian, które nastąpiły we mnie/u mnie.

adam
Gość

@Joanna K, trafne spostrzeżenie, modliłem się o przemianę w rodzinie, a doświadczyłem tego, że Bóg pragnie mojej przemiany, by ta przemiana wpłynęła na tą osobę. W życiu ważne są czyny, a nie słowa.

Sylwia
Gość

Zgadzam się z Adamem i Joanna ,to prawda moja rodzina zmienia się krok po kroku ,mam na mysli mamę ,tatę siostrę nie wspominając mojego męża ,który pił ,palił i kiedys po śmierci mojej siostry powiedział :co ci ludzie klepią za modlitwę ,mówili rozaniec ,który on nosi dziś na szyji,i który odmawia ,nie pije i nie pali

Lola
Gość

Bo chodzi o to, że my możemy się zmienić, ale ktoś z ludzi nigdy nas nie zmieni. Czyli po slubie, slubna czy ślubny nie naprawi w Tobie niczego. Ale z miłości do niej czy do niego można poprawić to czy tamto. Ale najbardziej zmieniamy się dla Boga. Z jego pomocą możemy wiele osiągnąć a nawet świętymi zostać 🙂

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Kobiety – zło tego świata…

lulu
Gość

Zgadzam się z tobą, dla adama najwygodniej by były gdyby kobiet w ogóle nie było, tylko ciekawe czy pomyślał że jego też by nie było, bo kto by go urodził. Czy mu nie przeszkadza, że modli się do kobiety, ciekawe.

Ara
Gość

Adamie masz rację , że nie trzeba odrzucać mężczyzn tylko zasiać w nich prawdę. Tylko nie każda jest w stanie być z kimś „przetestowanym ” . Ja chyba nie potrafiłabym zaakceptować faktu, że mój mąż być wcześniej „przetestowany”.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Ara…myślę, że nawrócony przetestowany szybciej doceni kobietę jak spodka swój skarb niż ten, który żadnego doświadczenia w tym temacie nie ma. Znam mnóstwo przykładów z życia znajomych i rodziny, że właśnie tym którzy nie wyszumieli się za młodu odbija w okolicach czterdziestki i starają się nadrobić stracony czas.Dotyczy to również kobiet. Pozdrawiam Adama, mądrze piszesz.

adam
Gość
Ara robisz złe założenie. Wiem sam z siebie nie jestem w stanie zrobić niczego, wg słów: „Beze mnie nic uczynić nie możecie” (J 15,5). Nie zakładaj jaką miłość postawi na Twojej drodze Bóg. Może będziesz musiała kochać pomimo zdrady, „przetestowania”. Na szczęście Bóg daje w takich sytuacjach siłę i ukojenie, jakiej nie dostaniesz od psychologa, czy leku. Sam tego doświadczyłem i jestem Bogu wdzięczny za to doświadczenie, poznałem co to jest prawdziwa miłość. Gdy kochasz prawdziwie nie pytaj czy będziesz cierpiała, a raczej kiedy i jak. Ten co ma więcej miłości może być pewny, że będzie cierpiał. Bóg decydując się… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
No tak Adamie. Pięknie śpiewasz, bo Ty jesteś juz przetestowany (sam pisałeś). I Typiszezsz o nieskreslaniu facetów i dawaniu im szansy. Ja Ciebie nawet rozumiem. Nawrócony, obecnie poukładany ze zrozumieniem tego co żle robił, chciałby teraz mieć za zonę najporządniejszą kobietę w województwie. No bo jak inaczej? A czy sam potrafiłbyś wziąć za zonę kobietę która żyła dokładnie takim zyciem jak Ty? Na to pytanie nam odpowiedz, a nie będziesz tu wykład robił, ze kazdemu szansa się nalezy. Bo nie wiadomo jaką miłośc Bog nam postawi. Przypominam, ze milość to wybór i wiernośc temu wyborowi a nie burza hormonów nad… Czytaj więcej »
Celina
Gość
Celina
Nieznajoma, wklejam Ci pewną opowieść/anegdotę” „Wiosną, w pewnym mieście zdarzyła się powódź. Woda zaczęła zalewać wszystkie ulice. Postanowiono ewakuować miasto. Wszyscy postanowili uciec, za wyjątkiem jednego. Ten zamiast uciekać padł na kolana i zaczął się modlić: – Panie! Zmiłuj się nad swoim sługą, uratuj mnie! Ocal mnie od tego kataklizmu. Proszę. Służby ratunkowe przybyły do jego mieszkania, aby go ratować. Prosili, aby poszedł z nimi, ten jednak stanowczo odmówił: – Nie pójdę z wami. Ja jestem człowiekiem wierzącym. Mnie uratuje mój Bóg. Z czasem woda zaczęła podchodzić pod kolejne piętra budynku, więc mężczyzna wchodził coraz wyżej i wyżej, aż znalazł… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Zacznijmy od tego, ze ci których spotkałam nie żałowali za swoje czyny. Wrecz przeciwnie. \to mi wytykali, ze moja postawa w tym wieku to patologia. Wiec nie ma o czym dyskutować.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A siedząc na dachu domu który za niedługo zatonie i mając do wyboru wsiąść ddo dziurawej łodzi , która na pewno zaraz zatonie, wolę zostać na tym dachu. A nóż woda zacznie nagle opadać 🙂 . Albo przypłynie łodź która nie jest dziurawa 🙂 .

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie lubię tej anegdoty. Dla mnie jest taka naciągana.
Jakby Bóg nie mógł powiedzieć temu człowiekowi, płyń z nimi. Oparł się na Bogu i utonął, a mógł oprzeć się na zwykłych ludziach…

AlaJ
Gość

Celino, ja też szczerze wątpię, że ci „przerolowani” jak nazywacie przetestowanych, to nie są ludzie, którzy przyszliby do takiej kobiety jak nieznajoma i czuli żal i smutek nad swoim dotychczasowym zyciem. Oni najczęściej po prostu roszczą dalszych wrażeń, a jak taka kobieta nie jest na to nastawiona, to umieją bardzo obrażać. że ona to patologia itp. też takie postawy znałam. widać agresją nawet po samym adasiu, który uważa jak piekna przemiana w nim zaszła. Nie wiem gdzie?

adam
Gość

@AlaJ poczytaj co mówił Jezus, „Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego” (Mt 21,28) Nie chwalę się swoimi licznymi grzechami, czyniłem pokutę i każdego żałuję, zostało mi wiele darowane i wiem jaką wielką cenę zapłacił za mnie Jezus.
Ale dzięki za ocenę, może faktycznie nic we mnie nie zaszło, nie mnie to oceniać.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Do tego cytatu ktory Ty prztoczyłęś dodam jeszce jeden. Ino by pełani była 🙂 . Oczywiście z pamięci bo nie mam czasu w tym momencie szukać, ale sens jest niezmieniowy. ” Prędzej wielbląd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do Nieba…. Ale dla Boga nie ma jednak nic niemożliwego.” 🙂

AlaJ
Gość
to dotyczy osób, które zbłądziły i bardzo odpokutowały. Na pewno nie tych co grzeszyli nieczystościa i jeszcze mają na tym „profity” zbijać zarówno na ziemi jak i w niebie, bo przeciez ma im być przebaczone. Głupio by to było o niesprawiedliwie. ja już zresztą pisałam kiedyś w chwili zwątpienia, że żałuję życia w którym liczyłam się z zasadami wiary, bo zobaczyłam po latach jak tacy jak ty zaszli dalej, mają się lepiej i jeszcze się smieją z takich uczciwych, wierzących w różne mrzonki. Rzeczywiście lepiej się wyżyć i potem wielce nawrócić, a jak, przeciez On kazdemu przebaczy. super! Dzięki, szkoda… Czytaj więcej »
adam
Gość
Nie wiem do czego „pijecie” dziewczyny. Finansowo powodzi mi się dobrze, mogę powiedzieć, że namacalnie czuję prowadzenie Boga w sprawach zawodowych. Sprawy osobiste to już inna bajka, przeszłości nie zmienię, ale od czego jest Bóg?! Gdyby zostało mi podarował jeszcze jedno życie, to bez zastanowienia wybrałbym życie w czystości i zgodnie z przykazaniami. Nawet teraz nie mam dylematów, wiem, że nie chciałbym wracać do tego co było, chociaż wtedy wielu kumpli mi zazdrościło powodzenia wśród kobiet i łatwości nawiązywania z nimi kontaktów. Nie wspominam tego co było, swoją bitwę o to by nie wróciło już stoczyłem, teraz mam tylko nadzieję,… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

co do życzenia, to dziękuję, dziękuję adam, piszesz, że miałeś super powodzenie wśród kobiet czyli wnioskuję, że to wykorzystywałeś. Jeszcze raz dziękuję za życzenia mężczyzny, ale sorki, też mam powodzenie, ale większość to tacy jak ty.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dziewczyny piszecie jakbyście były na łożu śmierci, no sorki.
Skąd wiecie, że kiedyś nie „odbije” Wam na tyle, że będziecie prosić Boga o wielkie przebaczenie win.
Jest takie fajne powiedzenie.
Nigdy nie mów nigdy.
Nie wiadomo czy za x lat nie zrobicie jakiegoś świństwa. Pokora wobec wszystkich i wszystkiego, bo nigdy nie wiem czy nie upadnę niżej niż „sąsiad”.

daria.np
Gość
daria.np
coraz rzadziej tu zagladam i coraz bardziej jestem na nie do tego forum. Sa tu 3 grupy ludzi:D oczywiscie kazda z grup twierdzi ze ma racje:D zeby bylo sp^rawiedliwie:D wszystkie trzy grupy wszystko krytykuja:D i czuja sie lepsze:D (ja tez zeby nie bylo ze nie ;D) jedni co doswiadczyli Boga i chca sie dzielic, ale krytykuja i tak, drudzy co nie doswiadczyli, ale wierza, ze jest, ale nie wierza, ze dziala a przemiana jest bujda no i trzeci, ktorzy doswiadczyli podobno i tez krytykuja tylko sie niczym nie dziela:D tyle w temacie:) a nie! pamietajcie racja jest, jak dupa:) kazdy… Czytaj więcej »
Joanna K.
Gość
Joanna K.
Dario jest jeszcze grupa, która powie dobre słowo, poradzi bez żadnej krytyki a nawet niektórzy zostawiają swoje maile żeby pomóc. Ponadto upominanie osób, które zło nazywają dobrem lub odwrotnie jest raczej konstruktywnym uświadamianiem a nie krytyką. Pamiętam Twoje wpisy sprzed kilku tygodni (może miesięcy), wtedy byłaś w jakimś kryzysie, ale odczuwało się promyki słoneczka bijące od Ciebie i taką łaskę wiary. siły i optymizmu. Dziś można zauważyć u Ciebie duży spadek nastroju i jakiś żal. Nie smuć się. Jesteśmy tu jak nas Pan Bóg stworzył, bardzo różni i różnie odbierani, co nie znaczy, że nasze doświadczenie i dzielenie się z… Czytaj więcej »
lulu
Gość

a jakie grupy tu powinny powstać żebyś była na tak?

lulu
Gość

a poza tym doświadczanie Boga jest łaską Boga i dzielenie się tymi doświadczeniami też jest łaską, przemiana i nawrócenie też jest łaską, więc jeśli masz pretensje to do Boga, a może lepiej się pomodlić za te grupy zamiast dzielić i je krytykować?

daria.np
Gość
daria.np
Joanno wrecz przeciwnie moj stan obecny w stosunku do stanu sprzed kilku tygodni miesiecy jest duzoo duzo lepszy, ale czuje sie niestety bezradna. Wlasnie chodzi o to, ze jedni czegos tam doswiadczyli i chcieliby podzielic sie tym, ale grono osob od razu leci po calosci i nie wierzy nawet w swiadectwa stad wynikaja „ostrzejsz rozmowy”, a juz napisac tu, ze cos sie wie lepiej bo sie tego doswiadczylo na wlasnej skorze to jest w ogole katastrofa… Tak wlasnie bylo podczas rozmowy np. o egzorcystach co mnie totalnie zniesmaczylo, gdyz powiem szczerze jestem strasznie dreczona i wiem z rozmow z ksiezmi… Czytaj więcej »
Joanna K.
Gość
Joanna K.
Dario to zdanie z mojego poprzedniego wpisu: „Jedni widzą to, czego inni dostrzec nie mogą (…)” jest jak wybrane dla Ciebie w dobrym tego słowa znaczeniu. Widzę Twoje wpisy i wiem co masz na myśli. Ja często w takich sytuacjach odpuszczam. To tak jak z polityką, mówisz komuś, że coś jest kłamstwem stworzonym na potrzeby interesów kolesi, a słyszysz odpowiedź od takich osób, które nie szukają prawdy i wiedzę mają taką, jaką usłyszą z mediów, ze pleciesz bzdury, bo telewizja i gazety nie kłamią. Ja już się uodporniłam. Każdy musi sam zacząć szukać, można tylko wskazać drogę. Sama zresztą to… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

Ja mam do tej pory i zdarza mi sie spac sciskajac rozaniec w jednej rece, a w drugiej medalik MN, a obok Pismo Swiete, budze sie odmawiajac Zdrowas Marjo. Przywyklam do tego, kiedys sie bardzo balam, dzis skupiam sie na Bogu, Jezusie.

daria.np
Gość
daria.np
lulu, tak doswiadczenie Boga jest laska, wiara jest laska, dzielenie sie jest laska, ale odrzucanie laski to juz jest wola czlowieka, a nie wina Boga. Przyklad? Mam jakies tam problemy mieszkaniowe, prosze Boga o ich rozwiazanie, pojawila sie juz jedna opcja, ale mnie niesatysfakcjonuje, jednoczesnie dostalam propozycje pracy dodatkowej, ktora tym bardziej przemawia za tym, by czekac na inna opcje rozwazania. I jesli w tym momencie pojawi sie iinna opcja, ktora bedzie spelniala moje oczekiwania, a ja ja odrzuce i pozostane tu gdzie mieszkam i dalej bede narzekala to za co mam winic Boga? Za to ze nie przyjelam tego… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

Ja się staram mieć wymagania głównie do siebie. Facet przetestowany czy nie, bo ja wiem jakie to ma znaczenie. Jego sprawa, jego sumienie. W sumie ważne, żeby nie nastawiał się na dalsze zyciowe testowanie siebie i innych.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

AlaJ, do tego co napisałaś wyzej…. Jak ja Ciebie doskonale rozumiem. Ja nawet na codzien widzę jak takim typom się lepiej wiedzie niż mi. Czasem nawet pozwolą sobie ze mnie zakpić 🙁 .

AlaJ
Gość

a ja odpowiem darii, rzeczywiscie chyba nie ci nie wierzę, że coś wiesz, bo czegoś doświadczyłaś. poza tym ja chętnie, żeby na tym forum mówiono o Maryi, tylko ja nic o niej nie wiem.

AlaJ
Gość
Joanno K i dario nie macie racji. Tu wszyscy są poszukujący wiary. Trzeba więc ludziom mówić konkrety a nie „ja wiem coś”, albo „przeszłam przez cos” itp. To jest jakby zamykanie się dla pewnych nie wiem jak to nazwać „kręgów?”, osób, które jakby nie chcą się podzielić doświadczeniem z ludźmi którzy nie maja żadnego albo jakieś, tylko nie mają z kim tego porównać. Tu jest dużo zwątpienia, braku wiary, dlatego to forum o modlitwie NP, tudzież jej skuteczności a nie o samej Marii, stąd są poruszne inne tematy, nawet o tych nieszczęsnych facetach itp. Raczej wynikające z problemów w związkach… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np
Tak Alu, tu masz racje, ale pewne doswiadczenia i relacje sa na tyle intymne, ze powinny zostac pomiedzy modlacym sie a Bogiem. Po pierwsze dlatego, ze to czego ja doswiadczam czesc osob nie doswiadczy i zbedna jest im wiedza na temat np. moich dreczen… ale te doswiadczenia pozwolily mi wyciagnac wniosek „skup sie na Bogu, Jezus pokonal szatana.koniec kropka” ale jestem tu za to linczowana wrecz.. albo gdy ktos pisze ze nie otrzymuje lask… Otrzymuje kazdego dnia, kazdego dnia otwierasz oczy, oddychach, mozesz wstac, pojsc do pracy, slyszysz spiew ptakow, dla mnie to laska, to dar gdy budze sie o… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

Wszystkie te porady staram się wprowadzić w zycie, co nie znaczy, że mi się uda.

daria.np
Gość
daria.np

a apropo braku milosci:) mam dla Ciebie propozycje cwiczenia i nietylko Ciebie. Codziennie przez 2 tygodnie przez 15 min posiedz i pomysl, jak bardzo kocha Ciebie Bog i Jezus, jak bardzo cudowna jestes w Jego oczach, jak bardzo sie zachwyca Toba, gdy sie usmiechasz, jak cieszy sie gdy cos Ci wychodzi, jak smuci si, gdy Tobie cos nie wychodzi, jak przyglada sie Tobie gdy budzisz sie rano nieumalowana i mowi Ci „jestes piekna, dla mnie najpiekniejsza, kocham Cie taka”. +Jestes wstanie sobie wyobrazic cos takiego?

AlaJ
Gość

nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić dario, bo mówienie mi takich słów tylko źle mi sie kojarzy 😉

daria.np
Gość
daria.np

No widzisz… a tak jest i niestety prawda jest taka, ze dopoki nie odkryjesz, jak bardzo kocha Cie Bog, jaka bezgraniczna miloscia, cale zycie bedziesz rozczarowana ludzmi, miloscia facetow i masa drobnych spraw. Od tego wlasnie zaczyna sie spotkanie, przyjazn z Bogiem, od odkrycia tej milosci, bezwarnuknkowej, po mimo wszystko. Do poki sie tego nie odkryje Bog zawsze bedzie Bogiem zakazow, nakazow i kims odleglym. Dobra i zdrowa relacja opiera sie na czulosci i cieple z dwoch stron.

lulu
Gość

Boga nie widzimy i nie „czujemy”, jak ktoś nie doświadczył chociaż przez chwile miłości człowieka nie będzie sobie wstanie wyobrazić na czym polega miłość Boga, bo jak sobie to ma wyobrazić, to jak wyobrażać sobie że się np. pływa nigdy wcześniej nigdy nie pływając, niby można coś tam wymyślać ale to nie to

daria.np
Gość
daria.np
Lulu Boga widzimy we wszystkim co nas otacza, kazdy czlowiek ma w sobie czaste Boga, wszystko co nas otacza jest Jego dzielem stworzonym do naszego uzytku. To jest problem wielu ludzi, ze utozsamiaja Boza milosc z miloscia czlowieka, a one sie rozmijaja troche. Nie pokochasz prawdziwie jesli nie odkryjesz milosci Bozej. Glupie i dla wielu abstrakcyjne, za miloscia Boza idzie milosc do samego siebie dopiero pozniej milosc do innych. Jesli nie czerpiemy z Bozej milosci to sie wypalamy, fakt jest to trudna droga, ale slodka. Jest to trudne do wytlumaczenia do zrozumienia. „Bog tak umilowal Swiat, ze Syna Swego Jednorodzonego… Czytaj więcej »
lulu
Gość

to dlaczego skoro to wiem czuje się samotna i tęsknie za tym zeby mnie ktoś kochał? to się tak pięknie mówi o miłości Boga, a prawda jest taka żeby gdyby człowiekowi miała wystarczyć tylko miłość Boga, to po co Bóg stworzył Ewę, przecież Adam miał wszytko miłość Boga i cały raj, powinno mu to wstarczyć

Lola
Gość

No to przytulam Cię wirtualnie, bo inaczej nie mogę teraz. Ale serio nikt Cie nigdy nie przytulił?

M.
Gość

Lulu pięknie to napisałaś 😉

Bożena S.
Gość
Bożena S.

Widzę ,że tutaj jest bardzo dużo energii i emocji na tej stronie.Więc mam propozycję jak ją odpowiednio spożytkować.Marek administrator jest chory i chcemy modlić się za niego codziennie o godzinie 20.30 do świąt.Przyłączcie się proszę bez Niego tej strony nie będzie.Pozdrawiam.Z Bogiem.

daria.np
Gość
daria.np

ja oczywiscie tez:p

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Bożenko świetna propozycja …. p.Marek potrzebny jest

Bożena S.
Gość
Bożena S.

Swietnie ,że mamy następną osobę.Pozdrawiam Tereso.

Ewa
Gość

Witam wszystkich, od jakiegos czasu czytam świadectwa. To jest pierwsza rozmowa, która mnie zszokowała. Pod innymi świadectwami w komentarzach są słowa pełne otuchy, podpory, miłości, zwykłego zrozumienia, daja nam siłę. Myślałam,że na tym właśnie to polega.
Słowa, które przeczytałam od „nieznajomej” zszokowały mnie: „naiwne damy, użyj mózgu, twój wpis jest żenujący, no żałosne, 8 lat i święty by nie wytrzymał, łapiecie męża na cztery litery” – słowa obraźliwe, pełne niechęci, braku miłości. Jak to dobrze, że ci Święci i Matka Boża nie są tacy jak „nieznajoma” – niczyja nowenna nie byłąby wtedy wysłuchana.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ale o co chodzi? Prawda po oczach kłuje?

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Też uważam że nie powinno sie używać na tym forum języka śmieciowego

Iwona
Gość

mysle ze nieznajoma jest osoba bardzo zraniona nawet nie podaje imienia jakby chciala ukryc siebie latwo obrazac anonimowo nikt cie nie zmusza do wiary wolna wola ale nie musisz odwiedzac tej strony sa inne tam twe komentarze beda na twym poziomie

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!