Kinga: Uzdrowienie wewnętrzne

Świadectwo piszę dopiero teraz, choć Nowenne odmawiałam jakieś dwa lata temu. Nie wiedziałam o co prosić, bo tyle rzeczy wymagało naprawienia w moim życiu, jednak z uwagi na złe samopoczucie (miałam lęki, wybuchy gniewu, płakałam dużo - a nie wiedziałam dlaczego) zdecydowałam, że poproszę o uzdrowienie wewnętrzne. Ciężko mi było...
Przeczytaj całość

Ewa: zmiany w życiu :)

W swoim życiu udało mi się do końca odmówić dwie Nowenny Pompejańskie. Wszystkie w jakiś sposób były związane z Janem Pawłem II – dlatego zaczynam podejrzewać, że jeśli ktoś ma znaczne problemy z dokończeniem choćby jednej to warto JP II angażować do pomocy. Pierwszą dokończoną zaczęłam 2 kwietnia 2013 r....
Przeczytaj całość

Wiktoria: Już nie uciekam na widok …

Prosiłam o męża - męża nadal nie mam, ale Bóg otworzył mnie na kontakty z płcią przeciwną. Już nie uciekam na ich widok. Dodam, że jestem osobą bardzo nieśmiałą.
Przeczytaj całość

Marianna: oddajmy Mu Chwałę i uwielbienie za Jego wielką Miłość

W styczniu tego roku skończyłam Nowennę Pompejańska w intencji mojej córki. Prosiłam w niej o lepsze wyniki w nauce dla niej, bo wiem,że jest zdolną dziewczynką a jednak coś szło nie tak, prosiłam też aby bardziej przybliżyła się do Boga. Na wyniki musiałam trochę poczekać. Chociaż bardzo szybko zobaczyłam zmiany...
Przeczytaj całość

Gabrysia: świadectwo o działaniu nowenny

Nowenna  pompejańska stała się w moim życiu absolutnym ratunkiem na wszystko! Nie zdawałam sobie sprawy dotąd, że Bóg tak wspaniale działa w naszym życiu, gdy tylko Go do tego zaprosimy... Jakiś czas temu byłam bardzo poważnie chora wskutek czego moje życie było zagrożone. Gdy lekarzom udało się powstrzymać u mnie...
Przeczytaj całość

Marta: Nowenna pomaga małżeństwom na rozdrożu

Witam serdecznie.
Nie będę opowiadać jak, kiedy i dlaczego trafiłam na Nowennę Pompejańską. Zacznę może od tego, że moje małżeństwo przeżywało ogromny kryzys, nadal mieszkamy oddzielnie. Nasze sprawy zaszły bardzo daleko, najdalej zwłaszcza od Boga. Jestem w trakcie trzeciej ,nowenny. Wydawało mi się, że pierwsza w ogóle „nie zadziałała” – mąż się wyprowadził, odrzucił mnie jako żonę. Podczas drugiej coś zaczęło działać, znów zbliżyliśmy się do siebie. Wstąpiły we mnie nowe nadzieje. Jutro kończę trzecią i znowu coś zaczyna się dziać, Zły miesza, podsuwa mysli, żeby nie kończyć, nie ma sensu, pojawiają się o, brak zrozumienia. Ale ja nadal odmawiam.
Moja modlitwa nie jest idealna, często powtarzam dziesiątki, przepraszam Matkę Bożą za powierzchowność, często nie mogę mieć fizycznie różańca w ręce, więc powtarzam w myślach kolejne.
Ale do czego zdążam – wydawało mi się, że to wszystko stracone nie ma sensu, że tylko tak chcę się ratować psychicznie. W moim małżeństwie różnie się dzieje, nic nie jest przesądzone, dobre dni mieszają się, ze złymi. Jednak widzę, że modlitwa działa, szczególnie wtedy, kiedy mój mąż się buntuje, kiedy zaczyna dziać się źle, kiedy ja wstaję rano i usmiecham się z radosnym oczekiwaniem. Kiedy łzy smutku mieszają się z nadzieją.
Wcześniej różaniec wydawał mi się żmudną modlitwą, dzisiaj dzięki niemu wstępują we mnie nowe siły i kiedy upadam nadal trzymam go w ręce…

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Marta: Nowenna pomaga małżeństwom na rozdrożu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ewa
Gość

nie poddawaj sie! nie poddawaj sie!

Monika Makowska
Gość

Marta, tak trzymaj!!! Cokolwiek by się nie działo, nie ustawaj w modlitwie!!! (Mama zawsze daje siły żeby ją dokończyć, jeśli dziecko chce dokończyć 🙂 – zawsze można Mamę poprosić o to żeby się to udało. Pozdrawiam. Monika.

Agnes
Gość

Pan Bóg daje doświadczenia na miarę naszych sił, z całego serca życzę Wam wzajemnej bezinteresownej Miłości. Podobnież mózg człowieka potrzebuje 21 powtórzeń, by się czegoś nauczyć. Gdy denerwuje mnie mąż staram się wytrzymywać i zachować bez złości, zanim nastąpiła rutynowa zmiana moich zachować to było chyba jeszcze więcej powtórzeń. Ważna jest też modlitwa do świętych. Trzeba sobie znaleźć kilku świętych i „doczepić ” się do nich to pomogą.

ewa
Gość

fajnie napisłas.dzieki.

Ewa glaz
Gość
Ewa glaz

Dziekuje za to świadectwo. Ja rowniez odmowilam trzy N P w intencji mojego małżeństwa . Zadziałały sie cuda całkowicie zmieniło sie moje życie . Dostałam wspaniała prace i musiałam oddalić sie bardzo od miejsca gdzie mieszka moj maz z kochanka . Wierze w to ze Bog ma swój plan na ratowanie naszego małżeństwa . Moze moj maz musi czegoś w życiu doświadczyć . Powierzylam Bogu ratowanie mojego małżeństwa i nastepna N P bede odmawiala juz w innej intencji

Marta
Gość

Pani Ewo, jak sie Pani miewa dzis?

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!