Marta: Modlitwa zmienia człowieka

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Matka Boża.
Nie bardzo wiem jak zacząć. Może w wielkim skrócie od początku. Więcej zaczęłam się modlić od Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę zapoczątkowanej przez bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, na którą pojechałam namówiona przez koleżankę. Nie pamiętam czy było to pięć lat temu, czy więcej. Zarówno na tej pielgrzymce, jak i kolejnych, w których uczestniczyłam (starałam się i staram być u Matki Bożej co roku) kupowałam różne modlitewniki i zbiory modlitw – litanie do Matki Bożej, do Pana Jezusa, Wszystkich Świętych, koronki, … W taki też sposób nabyłam książeczkę z Nowenną Pompejańską. Przyznam, że przejrzałam ją pobieżnie i uznałam, że nie możliwe jest odmawiać cały różaniec przez 54 dni. Dotychczas modliłam się na różańcu w domu, podróży, na wakacjach, podczas pielgrzymek, ale nie codziennie. Odmawiałam i odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego od ponad roku może dwóch lat. Staram się codziennie, chociaż o różnych godzinach. Modlę się też modlitwą św. Ojca Pio – Koronką do Najświętszego Serca Jezusowego. Moje modlitwy poświęcam prośbie o łaskę wiary dla mojej rodziny syna córki męża i siebie, chociaż staram się też modlić w innych intencjach, a tych jest całe mnóstwo, gdy spojrzy się oczyma człowieka wierzącego. Od 11 stycznia 2015 r. rozpoczęłam Nowennę Pompejańską, w której modlę się za syna prosząc Królową Różańca Świętego o łaskę wiary dla niego pełnej miłości i uwalniającej od zła. Miałam modlić się za córkę w intencji której uczestniczę w Mszach Św. i nabożeństwie do Serca Pana Jezusa. Jednak zachowanie syna spowodowało, że modlitwę pierwszą poświęcam jemu.
Nowennę Pompejańską odmawiam od poniedziałku do piątki wstając ponad godzinę wcześniej. W soboty i niedziele „rozkładam na cały dzień”. Nie zdarzyło mi się bym miała problem ze wstaniem, chociaż wcześniej tak bywało.
Trzeciego dnia od rozpoczęcia Nowenny Pompejańskiej nie udało mi się w czasie wyznaczonym, tj. ponad godzinnym odmówić całego różańca. Zdążyłam zaledwie i to w wielkim pośpiechu odmawiać część pierwszą Radosną. Pomyślałam – skończę po południu. Zaczęłam odmawiać część Bolesną, Tajemnicę pierwszą i znowu jakoś długo. Pomyślałam, coś jest nie tak. Wczytałam się ponownie w sposób odmawiana Nowenny Pompejańskiej (a przecież to nie był mój pierwszy raz, wcześniej odmawiałam już różaniec).
Tego dnia po każdej tajemnicy radosnej z rana i pierwszej tajemnicy bolesnej po południu „obleciałam” (proszę wybaczyć to słowo) 55 paciorków i odmówiłam 50 razy „Zdrowaś Mario” i 5 razy „Ojcze Nasz”, czyli podczas części Radosnej odmówiłam 250 razy „Zdrowaś Mario” i po 25 razy „Ojcze Nasz” i Chwała Ojcu..” Gdy zauważyłam swój błąd, uznałam, że odmawianie trzech części Różańca Świętego wcale nie jest trudne, a nawet powiedziałabym bardzo proste. Po zakończeniu pierwszej Nowenny Pompejańśkiej zamierzam rozpocząć drugą w intencji córki, a potem w intencji męża i może w kolejnych intencjach. Z Bogiem.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Marta: Modlitwa zmienia człowieka"

Powiadom o
avatar
circ
Gość

Twoja wytrwałość będzie nagrodzona.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij