Elwira: otrzymana łaska

Chcę dać świadectwo otrzymania łaski po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej. Odmawiałam już jakiś czas temu i nie od razu otrzymałam łaskę. Miałam ogromny problem z mężem już myślałam dosyć poważnie o rozstaniu się z nim. Prosiłam w modlitwie pompejańskiej abyśmy mogli się rozstać a tak się bałam czy być w separacji...
Przeczytaj całość

Agnieszka: świadectwo pierwszej Nowenny Pompejańskiej

Na nowennę pompejańską trafiłam niby przypadkiem, ale jak wiadomo nic nie dzieje się bez przyczyny, dlatego myślę, że to Bóg skierował mnie na tę stronę, gdy szukałam Jego pomocy i odpowiedzi na szereg pytań i ogarniających mnie wątpliwości oraz rozterek. Niewątpliwie pogłębiła ona moją relację z Bogiem, odnowiła ją i...
Przeczytaj całość

Robert: Ufam, że będzie dobrze

Witam wszystkich. Już jakiś czas temu miałem w planach odmówienie tej nowenny. Zazwyczaj kończyło się na tym, iż stwierdzałem że to za długo, że nie dam rady.
Przeczytaj całość

Basia: Wytrwam w modlitwie

Na nowennę pompejańską natknęłam się przez przypadek w Internecie. Po przeczytaniu, jaką jest potężną modlitwą, zaczęłam ją odmawiać. Przeczytaj Basia: Wytrwam w modlitwie
Przeczytaj całość

Bożena: prośba o dziecko wysłuchana

I moja nowenna została wysłuchana! Chcę napisać szczególnie o łasce, jaką Maryja mnie (a właściwie moich bliskich :)) obdarzyła przy trzeciej nowennie. Dwie pierwsze też są wysłuchane - wierzę w to głęboko, tylko na efekty muszę jeszcze cierpliwie poczekać, ale i w tych sprawach w których odmawiałam dwie pierwsze nowenny...
Przeczytaj całość

Małgorzata: Wiem, że nie jestem sama w swoim cierpieniu i niepłodności

Jesteśmy z mężem młodymi ludźmi, ponad 4 lata po ślubie.
Od 3 lat staramy się o dziecko. Niestety bezskutecznie. Moje zaburzenia hormonalne i wcześniejsze przewlekłe zapalenia ciągle nie pozwalają na to by w naszych ramionach tulić wymarzone i już tak bardzo ukochane dzieciątko. Dostaliśmy kwalifikację do zabiegu in vitro , ale odmówiliśmy. Zaczęliśmy się zastanawiać nad adopcją, jednak zdecydowaliśmy, że poczekamy ze złożeniem dokumentów jeszcze kilka miesięcy. Książeczkę z Nowenną Pompejańską dostałam od mojej ciotki, która jest w ciężkiej sytuacji (ma chorego męża).
W intencji pojawienia się w naszej rodzinie wyczekanego dziecka zaczęłam się modlić 8 grudnia 2014 roku. Po tygodniu odmawiania nowenny do mojej głowy zaczęły dochodzić myśli, że to bezsensu, że tracę tylko czas. W tym czasie poszłam do przedświątecznej spowiedzi św. Najdziwniejsze jest to, że w całym kościele było wielu księży, bo był to dzień spowiedzi w parafii, a ja będąc po jednej stronie kościoła (zaraz przy konfesjonale) przeszłam na drugą stronę i poszłam do konfesjonału, który znajdował się najdalej mnie. Nie wiedziałam dlaczego to zrobiłam – do czasu. Przy spowiedzi popłakałam się, a ksiądz, który mnie spowiadał trzymał w ręku różaniec i zapytał czy w ogóle się modlę – odpowiedziałam, że drugi tydzień odmawiam Nowennę Pompejańską. Oboje byliśmy w szoku, bo okazało się, że spowiednik ten, właśnie w tym dniu kończył odmawiać nowennę. Powiedział bym się modliła, bo jest przekonany, że otrzymam wiele łask i siłę w walce o dziecko. Czy to nie był znak ? Odeszłam od spowiedzi jak na skrzydłach. Mój mąż również w tym czasie miał piękną spowiedź. Był u innego spowiednika, ale pierwszy raz ktoś w konfesjonale zadał mu pytanie o dzieci i jak sobie radzi z naszą bezdzietnością. To dało mi siłę by modlić się dalej. W czasie nowenny zupełnie przypadkiem spotkałam wielu ludzi, którzy odmawiali tą modlitwę. Mówili bym nie ustawała w modlitwie. Kolejne dni odmawiania różańca były dla mnie przyjemnością i przynosiły wiele radości. Tylko ostatnie 4 dni przyniosły mi najwięcej trudności. Mój mąż modlił się ze mną tylko przez ostatnie dni, ale te najcięższe. Gdy przychodził czas odmawiania nowenny dostawałam jakby szczękościsku i w ogóle nie mogłam skupić się na modlitwie. Każde słowo przychodziło mi z trudem, myliłam się, zapominałam jakie są kolejne tajemnice różańca. Dotrwałam jednak do końca.
Jestem pewna, że Matka Boska wysłuchała naszych modlitw i nad nami czuwa. Do spraw dziecka podchodzę dużo spokojniej.
Zastanawia mnie jednak kolejne dziwne zdarzenie. Dosłownie od ukończenia nowenny dzieje się dziwna rzecz – ciągle ktoś prosi mnie o pomoc. Ciągle rozdzwania się mój telefon. Moja ciotka, która podarowała mi książeczkę z tą nowenną zemdlała i miała ciężki uraz. Pomimo, że nie mieszkamy blisko siebie to ja wezwałam pogotowie i pomagałam jej w szpitalu. Później jej mąż znalazł się w szpitalu i to ja znalazłam się blisko, by mu pomóc dostać się na oddział. Potem jeszcze wiele osób się ze mną kontaktowało z prośbą o pomóc. Na dźwięk mojego telefonu jestem zaniepokojona czy znów stało się coś złego. Mój mąż twierdzi jednak, że jeszcze nigdy nie widział mnie tak zrównoważonej i trzeźwo myślącej.
Uważam, że doznałam łaski modlitwy i mogłam ukończyć odmawianie Nowenny Pompejańskiej.
Jestem spokojna i wiem, że Królowa Różańca Świętego nie zostawi nas samych w naszej bezdzietności- że pojawi się u nas dzieciątko, a te wszystkie wydarzenia też mają czemuś służyć.

To na pewno nie ostatnia moja Nowenna Pompejańska. To modlitwa dzięki, której zmieniam się i jak widać dostaję siłę, by nie tylko użalać się nad sobą, ale i zobaczyć innych cierpiących i potrzebujących pomocy ludzi.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

14 komentarzy do "Małgorzata: Wiem, że nie jestem sama w swoim cierpieniu i niepłodności"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Bea
Gość

Kochana ja też modlę się w tej samej intencji. Kończę drugą Nowenne 12 kwietnia w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Wierzę, że Matka Boża nas nie opuści. Sama wie co znaczy dar Macierzyństwa dla kobiety i wybłaga nam Wszystkim ten wielki Cud.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja tez modlę sie w tej samej intencji i tez mam nadzieje ze Maryja mnie wysłucha

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bea napisz prosze jak skończysz odmawiać pozdrawiam 🙂

Bea
Gość

Aga napiszę z pewnością.

Natalia
Gość
Natalia

Jestem przekonana, że Matka Boża Was wysłucha i otrzymacie upragnione potomstwo. W szczególny sposób polecam udział w rekolekcjach w Licheniu dla małżeństw borykających się z takim doświadczeniem. Oto adres strony: http://www.rdm.jezusnastadionie.pl/

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bede czekać .

Karolina
Gość
Karolina

W chwilach zwątpienia wchodzę na tę stronę i czytam świadectwa takie jak to, takie, które napelniają mnie nadzieją i wiarą w to, że Matka czuwa. Życzę Wam wielu łask Bożych i przede wszystkim upragnionego dzieciątka 🙂

Monika
Gość
Monika

Dziewczyny , jutro ostatni dzień mojej Nowenny . Będę o Was ciepło myślała . Ta modlitwa zmieniła moje życie i pewnie wielu .
Dziękuję Mateńce Pompejańskiej za wszystko : za otrzymane łaski , za inne spojrzenie na wiele spraw , za dar modlitwy .

Beata
Gość

Natalia dzięki za namiary na rekolekcje,może to znak dla nas

Bożena S.
Gość
Bożena S.

Dziewczyny ,aż radość rozpiera kiedy czyta się takie świadectwa i tak budujące komentarze.Ja odmawiam drugą nowennęi widzę jak wiele spokoju,nadzieji i wiary mam w sobie,pokochałam modlitwę różańcową całym sercem.Modlę sie również przed każdą decyzją i otrzymuję ogromny spokój.Życze Wam wszystkim wytrwałości i wiary i dziękuję,że jesteście .Z Bogiem

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Natalio dziękuje za informacje o rekolekcjach. I wam dziewczyny za ciepło słowo i otuchę 🙂

Katarzyna
Gość
Katarzyna
Dziewczyny miejcie wiarę i walczcie z bezsilnością i poczuciem beznadzieji,bo to zły podsyła te wszystkie myśli.Ja 4 lata czekałam,depresja,łzy,rozpacz,byłam na skraju załamania. Otrzymałam cud nawrócenia,wiary,modlitwy i macierzyństwo,a teraz po raz drugi oczekuję dzidziusia,cud nad cudami,ale musiałam Bogu powiedzieć tak,kieruj moim życiem. Siły Wam życzę i wytrwałości. Ja zawsze w trudnościach powtarzam sobie,małe rzeczy wymagają małych modlitw,a duże dużych,czasami nie wystarczy jedna nowenna.Módlcie się o przymnożenie wiary do Ducha Świętego,bo wiara czyni cuda,a jeśli o tym zapominam to przy obrazie Jezusa Miłosiernego mam przyklejone ziarna gorczycy z fragmentem z Pisma Świętego. Nawet jeśli uważam,że moja modlitwa jest do poprawki,bo zmęczenie,bo zniechęcenie… Czytaj więcej »
Maria II
Gość
Maria II

Wszystkim Wam dziewczyny życzę macierzyństwa-jak w każdej intencji tak i w tej musi się być cierpliwym.I jeszcze jedno -spotykam małżeństw,które mają dzieci po 4,5,7 latach po ślubie,ale ostatnio kolega mojego syna został ojcem po 14 latach małżeństwa-nie traćcie nadziei.M.

Alicja
Gość
Alicja

Jakbym czytała o sobie – 4,5 roku po ślubie od 3 lat starania o dziecko, problemy hormonalne, zapalenia. Nowennę też zaczęłam 8 grudnia tylko 2016 roku. 🙂 może bratnia dusza 🙂 na dziecko dalej czekam, ale otrzymałam od Maryi dużo pokoju w sercu. Ciekawa jestem jak potoczyły się sprawy u autorki świadectwa. Pozdrawiam. Ala

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!