Krysia M: Moje modlitwy zostały wysłuchane. Jestem wdzięczna Panu Bogu i Matce Przenajświętszej

Pragnę podzielić się moim świadectwem. Od wielu lat choruje na astmę oskrzelową i przewlekły bronchit. W listopadzie ubiegłego roku zostałam skierowana na tomograf komputerowy. Wynik wykazał niepokojące zmiany w płucach i oskrzelach i w grudniu znalazłam sie w szpitalu chorób płuc. Przez cały pobyt w szpitalu odmawiałam Różaniec modliłam się Nowenną do Matki Boskiej Uzdrowienie Chorych. W tym czasie na oddziale zmarły dwie osoby a pacjentka łożko obok mnie też umierała na raka płuc. W wielkim stresie, w oczekiwaniu na wyniki zostałąm przed świętami Bożego Narodzenia wypisana do domu. Z początkiem stycznia tego roku odebrałam wyniki i dostałam ponowne skierowanie do tego samego szpitala. I wtedy przypadkiem natknęłąm się w internecie na tę stronę. W oczekiwaniu na dzień przyjęcia, przez prawie dwa tygodnie w domu, zaczęłam modlić się i odmawiać Różaniec Pompejański. I znowu kolejne dwa tygodnie w szpitalu, kolejne dwie bronchoskopie (w sumie cztery w ciągu dwóch miesięcy). Bardzo się bałam -widziałam już jak umiera się na raka płuc i jak szybko postepuje choroba. Nie ustawałam w modlitwie prosząc o łaskę zdrowia. Przez prawie miesiąc czekałamna wyniki i nie mogłam się dodzwonić do szpitala. Zdecydowana byłam pojechać osobiscie. We wtorek skończyłam Nowennę Pompejańską i nagle udało się dodzwonić! Wczoraj debrałam wyniki i nie mam zmian nowotworowych! Lekarz stwierdził, że jest w porządku. Zmiany okazały się pozapalne i zwłoknieniowe, i nie mam raka. Długo to wszystko trwało i wiele stresów przeżyłam. Moje modlitwy zostały wysłuchane. Jestem wdzięczna Panu Bogu i Matce Przenajświętszej. Jezu ufam Tobie.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

2 myśli na temat „Krysia M: Moje modlitwy zostały wysłuchane. Jestem wdzięczna Panu Bogu i Matce Przenajświętszej

A Ty co o tym myślisz? Napisz!