Agnieszka: Wielkie Dziękczynienie

Piszę kolejne świadectwo w wyjątkowym dniu święta mojej patronki Św. Agnieszki. Czuję, że jej wstawiennictwo w moich sprawach zmobilizowało mnie do tego dzieła. Bo jakże inaczej można nazwać ogrom Bożych łask, których doświadczyłam w ostatnim roku. Niezwykle ważna jest intencja w której się modliłam i do której zachęcam każdego, kto przeczyta moje świadectwo- to była intencja za dusze zmarłe Wszystkich Świętych o ich wsparcie i wstawiennictwo dla dusz czyśćcowych zmarłych z mojej rodziny i wszystkich innych. Taką miałam potrzebę. I o dziwo każdego dnia doświadczałam Bożej łaski.
Read More

zofia: swiadectwo otrzymania laski

modlitwe nowenny Pompejanskiej odmawiam juz drugi raz i prosze Maryje o laske Sprzedazy domu i dzialki by Malgorzata mogla spacic dlugi zaciagnietych kredytow przez meza ktory od 3 lat niezyje a komornicy zaczynaja swoja powinnosc. Przeczytaj zofia: swiadectwo otrzymania laski
Read More

A.P.: We wszystkich potrzebach

Szczęść Boże. Jest to moje pierwsze świadectwo a skończyłem siódmą Nowenne Pompejańską. Pierwszą odmawiałem na początku 2017 w intencji szczerego nawrócenia do Serca Jezusowego dla mnie. Juź po pierwszym dniu jakbym zapomniał o zakładach bukmacherskich na które marnowałem czas i pieniądze a także porzuciłem pornografię i grzech nieczystosci.
Read More

Aldona: świadectwo że Nowenna Cię wzmocni i będziesz się czuć kimś wyjątkowym i chronionym.

Jest to moje pierwsze świadectwo. Odmówiłam dwie NP w roku 2016 i obydwie w intencji moich dzieci , które są w wieku 21 i 23 lata. Prosiłam aby Matka Boska prowadziła ich dobrą drogą życia, a na tej drodze stawiała dobrych , pobożnych ludzi. Najważniejsze to żeby prostowała ich drogi życiowe, czym okazało sie że syn zdał semestr letni bez poprawek - pierwszy raz od trzech lat. Teraz broni tytułu inżyniera i o to też prosiłam. Po drodze dostałam wiele łask spokoju, wyciszenia wewnętrznego że nawet lekarstwa na ciśnienie odłożyłam. Teraz znowu wróciłam, do medykamentów bo stres przed świąteczny a raczej ogrom pracy dał się we znaki
Read More

Aga: Toczeń, a może jednak nie?

Pierwszą nowenne odmówiłam w tamtym roku, mniej więcej w tym czasie co teraz. Początkiem stycznia 2017r. odebrałam wyniki, które ewidentnie wskazywały na chorobę autoimmunologiczną. Pani doktor, u której się diagnozowałam wypisała mi silne leki i kazała przyjść za 4 miesiące. Byłam w szoku po diagnozie - toczeń ukladowy. Nie poddałam się jednak, pojechałam na konsultację do jeszcze dwóch lekarzy.
Read More

Karla: bardziej doceniona

Szczęść Boże Wszystkim!
Chciałam podzielić się swoim świadectwem! O modlitwie przypadkiem obiło mi się o uczy już w lecie, ale zawsze zapominałam poczytać w internecie na jakich opiera się zasadach. W grudniu zmobilizowałam się i zaczęłam ją odmawiać w sprawie, która zawsze mnie bolała. Moje życie jest dość spokojne, nie mogę powiedzieć, że mam pecha, albo że coś stoi mi na przeszkodzie. Każdy dzień, miesiąc, rok wygląda tak samo. Nie mam problemów, czasami pojawiają się małe trudności ale nie przejmuję się tym. Od zawsze bolało mnie jednak to, że nie podobałam się chłopakom. Nigdy nie usłyszałam od nikogo nic przykrego, czasami jakiś komplement się trafił, więc tym bardziej zastanawiam się czemu swoich adoratorów mogłabym policzyć na palcach u jednej ręki. Dlaczego tak jest?-nie wiem. Niby jestem lubiana a jednak czegoś mi w sobie brakuje, nigdy nie moglam zwrócic na siebie uwagi, o popularnosci to sobie moge tylko pomarzyc. Zaczęłam się modlić w intencji o powodzenie. Aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, aby po prostu podobać się ludziom. Tylko tyle. Ja wcale nie chce mieć chłopaka, nie muszę być popularna jak gwiazda.Myśl, że zawsze jestem ‚tą drugą’ odbiera mi chęć życia. Po skończeniu części błagalnej poszłam do kolegi na urodziny, tam był mój sąsiad, z którym nigdy nie zamieniłam żadnego słowa, ku mojemu zdziwieniu raptem zaczął się odzywać. Nawet spotykając moją mamę powiedział jej, że nie wiedział, że jestem taką fajną dziewczyną. Dodatkowo ludzie zaczęli mnie zaczepiać na internecie. Słyszę o sobie same dobre rzeczy.Myślę, że to wszystko zasługa tej modlitwy, która spełnia się małymi kroczkami i dzięki temu podwyższa się moje poczucie własnej wartości.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

20
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
14 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
KarlaMarkoniAnianieznajomaMoja opinia Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Załosne i próżne.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dlaczego próbujesz odebrać komuś małą radość, takim komentarzem?

masterkooc
Gość

Straszne jest to co mówisz. Karla jest osobą, która najzwyczajniej w świecie potrzebowała akceptacji. Wybacz ale żałosnym jest pisanie takich rzeczy. Ale nie wiem czy zauważyłaś, właśnie ta próżność sprawiła, że ta dziewczyna siępomodliła. Ta modlitwa natomiast (mam taką nadzieję) została spełniona. Teraz Karla wie, że może się zwracać do Matki Bożej o pomoc i że Ona jej pomoże. Nie wydaje mi się żeby chęć bycia ładnym i zauważanym jest czystą próżnością. Brakowało jej w życiu ciepła. A Tobie nie są potrzebni inni ludzie do szczęścia? Nigdy nie chciałaś być ładna? Zeby faceci zwracali na Ciebie uwagę ? Niżej podajesz… Czytaj więcej »

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Marek zgadzam sie z Tobą

Moja opinia
Gość
Moja opinia

Żałosny jest twój nader krótki, ale głupi komentarz- nieznajoma i nie kulturalna należaloby dodać

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Karla i módl się dalej …
A ty nieznajoma jak masz zły dzień ….to idź na spacer

AlaJ
Gość
AlaJ

To świadectwo wygląda i jest napisane jak jakiś żart. jednak przyznam, że poczucie wartości to ważna sprawa. dla niektórych. Być może Matka Boża jest w stanie zajmowac się nawet tak małymi problemami, skoro tak, to co mówić o wielkich.

Maria
Gość
Maria

Ja Ciebie Karla rozumiem.Przyjaźń ludzka i akceptacja w środowisku jest bardzo ważna.Módl się dalej i więcej optymizmu życzę Ci.

pompejańska
Gość
pompejańska

Samoocena jest bardzo ważna i będzie rzutowała w Twoim życiu na wszystkie relacje. Bez akceptacji samej siebie ciężko stworzyć dobry związek małżeński. Myślę, że to nie próżne, tylko Karla napisała prawdę, bez ubarwień. Nie martw się każda kobieta chce być piękna i ta jedyna, jesteśmy tak stworzone:)

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Tu jest odpowiedz. Mam dobry dzień dzisisiaj, wiec sie nie wyzywam na nikim 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=4dNsejaUbe4

Markoni
Gość
Markoni

Odsłuchałem, tego kazania nie znalem. Faktycznie, cytowana modlitwa jest pełna egoizmu. „Wszystko dla mnie”. Nie dostrzegłem jednak żadnych podobieństw w prośbach Karli: „Aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, aby po prostu podobać się ludziom. Tylko tyle. Ja wcale nie chce mieć chłopaka, nie muszę być popularna jak gwiazda”.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Przecztaj Ty i reszta jeszcze raz to świadectwo. Dla mnie to jest jednak to samo o czymmówi Pawlukiewicz w swoim kazaniu. Tak, masz rację, Karla w swoim pisze, ze „Aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, aby po prostu podobać się ludziom. Tylko tyle. Ja wcale nie chce mieć chłopaka, nie muszę być popularna jak gwiazda”. Ale napisała również to: „Od zawsze bolało mnie jednak to, że nie podobałam się chłopakom. Nigdy nie usłyszałam od nikogo nic przykrego, czasami jakiś komplement się trafił, więc tym bardziej zastanawiam się czemu swoich adoratorów mogłabym policzyć na palcach u jednej ręki. Dlaczego tak jest?-nie… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Nawet ks.Pawlukiewicz w swoich kazaniach mowi i samoakceptacji kobiet, ich naturalnej potrzebie bycia piekna, podziwiana , lubiana i kochana…:) Karla, szczere swiadectwo. Trzymaj sie cieplutko i niech Maryja Ciebie prowadzi 🙂

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Mogła dziewczyna zastosować feromony a odmówiła Nowennę Pompejańską…więc jest korzyść dla ducha i ciała;)

Markoni
Gość
Markoni

Karla, dziękuję Ci za to świadectwo. Osoba pod bokiem „Pompejańska” napisała sedno sprawy: Bez pełnej akceptacji samego siebie nie można tworzyć poprawnych rewelacji z innymi ludźmi.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A poza tym nie należy szukać akceptacji samego siebie w innych ludziach. Nic bardziej mylnego. Jezus Chrystus tylko.

Ania
Gość
Ania

W kazdym wieku sa rozne potrzeby, w jakich zwracamy sie do P. Boga. Tylko Pan Bog zna serce i potrzeby i potrafi powiazac nasze prosby z potrzebami. Karla chciala sie podzielic swiadectwem, – to super. Widac golym okiem, ze potrzebuje akceptacji i Pan Bog ja kocha taka jak jest, moze z troche niezdarnym swiadectwem, z kompleksami. Modlitwa wyprowadzi ja na prosta. Po co sie czepiac i doszukiwac drugiego dna.

Markoni
Gość
Markoni

Generalnie, to każda drogą jest dobra, jeśli przybliża nas do Boga. A ja myślę, że po tym doświadczeniu Karla jeszcze nie teraz sięgnie po różaniec.

Markoni
Gość
Markoni

Miało być „JESZCZE NIE RAZ sięgnie po różaniec” 🙂

Karla
Gość
Karla

Dziękuję Wam za wsparcie i miłe komentarze. Chcą rozwiać watpliwości: w pewnym momencie swojego zycia zastanowilam sie kim jestem, jakie mam relacje z ludzmi i co lubie, dotarlo do mnie, że z nikim nie mam konflikow i dobrze sie dogaduje. w liceum poznalam osoby, ktore uswiadomily mi ze jestem bardzo wartosciowa, zadalam wiec sobie pytanie: skoro tak, to czemu nikt nie zwraca na mnie uwagi, jak mam ulozyc sobie zycie? wczesniej myslalam ze moze jest ze mna cos nie tak? owszem, nie jestem idealem jak kazdy. Ludzie z powodzeniem mnie nigdy nie zrozumieja, teraz Matka Boska spelnia moja ‚banalna’ prosbe.… Czytaj więcej »