Ann: WIELKIE CUDA się zdarzają

Przyszedł czas na moje kolejne już świadectwo, gdyż to już moja 5 nowenna, 4 nieskończona bo przerwałam. Obecna intencja była bardzo trudna do spełnienia, wręcz jej spełnienie graniczyło z cudem! Jak wszyscy wiemy WIELKIE CUDA się zdarzają za przyczyną Matki Bożej więc i ja miałam to szczęście ich doświadczyć. Było...
Read More

Edyta: Nowa żona, nowa mama, nowa ja

Szczęść Boże. Jestem w trakcie odmawiania czwartej NP, ale chciałam złożyć dopiero świadectwo z mojej pierwszej nowenny, która odmieniła moje życie. Modliłam się wtedy w intencji mojej 12-letniej córki, która sprawiała mi kłopoty, mąż odmawiał szukania pomocy u psychologa, wiec chwyciłam za różaniec.
Read More

Lucy: Nowenna przemienia życie

W Niedzielę Bożego Miłosierdzia skończyłam odmawiać 5 nowennę. Myślałam, że Maryja mnie nie wysłuchuje. Dopiero teraz dostrzegłam że przecież intencje nowenny 1, 2 i 3 się spełniają a ja tego nie widziałam. Skończyły się moje zawroty głowy i unormowało ciśnienie. Mój syn który ma cechy autystyczne zaczął być chwalony w...
Read More

Kasia: Nowenna o udaną operację

Witam Wszystkich Czcicieli Matki Bożej. Chciałam złożyć świadectwo łaski, którą otrzymałam przez odmawianie nowenny. Nowenne odmawiałam od 8 lipca do 30 sierpnia w intencj udanej operacji pewnego małego chłopczyka o imnieniu Tymek.
Read More

Agnieszka: Maryja pomogła mi przy obronie pracy magisterskiej

Długo zabierałam się za odmówienie nowenny pompejańskiej. Pisanie mojej pracy magisterskiej było dla mnie bardzo trudne, powinnam się obronić rok temu, a ja czasami siadałam i nic nie pisałam, a termin kolejnej możliwości oddania pracy zbliżał się coraz bardziej.
Read More

Joanna: modlitwa o pracę wysłuchana

Chciałam przedstawić swoje świadectwo wysłuchania modlitwy w intencji znalezienia pracy.
O modlitwie dowiedziałam się od pewnej osoby i żeby nie marnować czasu jeszcze tego samego dnia postanowiłam zacząć ją odmawiać, by sprawdzić czy faktycznie „działa”. Między czasie wysyłałam wiele podań drogą mailową, ponieważ tak było łatwiej i szybciej. Na początku odmawiania modlitwy miałam dosyć pesymistyczne podejście do pozytywnego zakończenia mojej prośby i często dopadało mnie przygnębienie i płacz. Miałam żal do mojego poprzedniego pracodawcy, który po macierzyńskim nie przyjął mnie jak obiecywał przez cały ten czas z powrotem na to samo stanowisko. Łudziłam się, że może coś się jeszcze zmieni, że wrócę, że coś wymyśli, bo przecież byłam dobrym pracownikiem.
Wciąż czytałam świadectwa tutaj dodawane, które mnie bardzo podbudowywały i coraz bardziej wierzyłam, że jakoś mi się to poukłada.
W końcu zostałam zaproszona na jedną rozmowę kwalifikacyjną – 2 dni po wysłaniu tam podania. To było jeszcze w części błagalnej. Od razu stwierdziłam, że to musi być to, że chyba Maryja zaczyna wysłuchiwać moje prośby. Wróciłam z pozytywnym nastawieniem, zadowolona że dobrze się zaprezentowałam i chyba zostanę przyjęta. Miałam poczekać kilka dni na odpowiedź telefoniczną. Byłam prawie pewna, że to jest ta moja wymodlona praca i rzeczywiście stwierdziłam przynosi bardzo szybki i pozytywny efekt. W końcu zadzwonił wyczekiwany telefon i odpowiedź była krótka – „niestety, mam przykrą wiadomość, nie przyjmiemy panią”. Zatkało mnie. Jednak to nie była praca dla mnie. Modliłam się więc dalej i czekałam tylko aż skończę Nowennę Pompejańską, żeby sprawdzić efekt Skończyłam ją dokładnie 11.01.2015 r- niedziela, ostatni dzień okresu Bożego Narodzenia i Święto Chrztu Pańskiego. Kiedy to usłyszałam w Kościele, stwierdziłam, że to nie może być przypadek, że jednak Maryja Pompejańska mnie słucha i dostane to o co proszę, tylko w swoim czasie. Między czasie otwierałam nieraz Pismo Święte i pytałam Boga, kiedy? i przeczytałam fragment mówiący o cierpliwości :). Znowu mnie to podbudowało.
Kończyłam jednak modlitwę, a pracy nie miałam dalej, na co bardzo liczyłam. Wciąż tylko nosiłam telefon przy sobie myśląc, że ktoś zadzwoni z propozycją pracy- w sumie śmieszne, bo to musiałby był jakiś cud.
Po tygodniu zaczęłam kolejną Nowennę Pompejańską w tej samej intencji.Pomyślałam, co mi szkodzi i tak siedzę bezczynnie w domu. I….. już po 9 dniach drugiej Nowenny dostałam telefon, że będę przyjęta do pracy, o której nawet nie myślałam i od 2.02. (koniec okresu Bożonarodzeniowego) zaczynam pracę. Nawet bez rozmowy kwalifikacyjnej, bez żadnych problemów, wszystko szybko, szybko… I tak zaczęłam pracować.
Teraz dalej kontynuuje rozpoczętą drugą Nowennę, jest już mniej czasu na odmawianie, ale czuję, że muszę to zrobić dla Maryi i jej CUDU i dla Niej i wogóle. Jest to praca tymczasowa, ale wierze, że jeśli tak wyraźnie Maryja dała mi poznać swoją łaskę, to dalej też mnie nie opuści.
Także bardzo polecam odmawianie Różańca, wierzcie i ufajcie i będzie wszystko dobrze. dzięki

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DankaJolanta Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Jolanta
Gość

Joanno..cieszę się razem z Toba..tym bardziej,ze tez jestem na drodze poszukiwania pracy….dzięki temu świadectwu…wiem…że warto ,że Matka Boska z Pompejów pomoże…..
JEZU UFAM TOBIE!

Danka
Gość
Danka

Podobnie jak Ty, modle sie o prace dla syna/ nie przedluzono mu umowy/ a jest 2 dzieci i kredyty…, nosze telefon i czekam na cud i wierze, ze praca na niego czeka…, dzieki za budujace swiadectwo