Darek: Wspomagaj nas w walce

adąc do pracy autostradą, przy zwężeniu z 3 do dwóch pasów jezdni coś rozerwało przednią lewą oponę. W tym momencie poznałem Rękę Opatrzności Bożej.
Read More

Małgorzata: mi to bardzo pomogło kiedy rozpacz odbierała mi wszelkie siły

Różaniec dodał mi sił! Dziękuję Najświętszej Maryi Panie za tą łaskę. Kiedy zaczęłam odmawiać różaniec byłam przerażona i zniechęcona, ale nie modliłam się za siebie.
Read More

Iwona: Ta modlitwa przerosła moje najśmielsze oczekiwania

Ciężko mi opisać wszystko czego doświadczyłam odmawiając nowennę pompejańską. Dlatego pewnie na jednym świadectwie się nie skończy. Nowenny zaczęłam odmawiać w 2013 roku( roku wiary). I od tamtej pory odmówiłam 9 lub 10 nowenn dokładnie nie wiem . Bo nie o ilość tu chodzi. BARDZO długo zwlekałam ze swoim świadectwem mimo ,że wiele otrzymałam i obiecałam Matce Bożej ,że takie świadectwo napiszę. Moje intencje były różne( modliłam się o pracę, o miłość, o wyzbycie się leków, modliłam się też za innych- za córkę, za bliską mi osobę o potrzebne łaski dla niej, a także za osobę która mnie skrzywdziła.
Read More

Dorota: O trzeźwość męża.

Czytając wasze świadectwa podziwiałam wszystkich za wytrwałość i wydawało mi się to dla mnie za trudne i że nie znajdę tyle czasu.
Read More

Sylwia: Matka Boża odmierza wszystko BOŻYM CZASEM

Witam wszystkich.Chciałabym podzielić się z Wami osobistymi przeżyciami związanymi z Nowenną Pomejańską.Zaczęłam odmawiać ją jako ostatni ratunek.Dostałam opis modlitwy razem z gazetą Miłujcie Się(wszystkim polecam) i od razu zaczęłam odmawiać czując ,ze to nie jest przypadek.Po ludzku byłam całkowicie zrozpaczona nie miałam pracy,kredyty na głowie i przeogromny smutek w środku.Przeczytaj...
Read More

Iwona: wciąż czekam na owoce nowenny

Serdecznie pozdrawiam wszystkich czcicieli Matki Bożej, odmawiających różaniec i Nowennę Pompejańską oraz osoby, które zaglądają na tę stronę w poszukiwaniu nadziei…
To moje pierwsze świadectwo, choć odprawiam (dopiero/już) 4-tą Nowennę Pompejańską. Cóż mogę powiedzieć o owocach? Nie zauważyłam spektakularnych zmian, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale mocno wierzę, że w swoim czasie spełnią się moje intencje przedstawione Maryi.
W I Nowennie Pompejańskiej modliłam się „o zgodę, jedności i miłość w moim małżeństwie i rodzinie”. Kryzys w moim małżeństwie trwa od liku już lat, z krótszymi lub dłuższymi okresami względnej zgody i harmonii. W trakcie tej nowenny nastąpiła lekka poprawa relacji, ale jak się okazuje nie na długo i efekt nie jest trwały. W tym czasie, na początku nowenny, w mojej parafii zaproponowano mi udział w Róży Różańcowej. Zaproszenie to przyjęłam z wielką radością, czułam się przez nie wyróżniona. Było ono dla mnie znakiem, że Maryi podoba się moja modlitwa różańcowa (od przeszło 10 lat modlę się różańcem rodziców za swoje dzieci) i Ona sama zachęca mnie do powierzania Jej różnych spraw poprzez różaniec.
II Nowenną Pompejańską modliłam się „o łaskę przebaczenia wszelkich urazów i wyzbycie się pretensji”, które są w moim sercu. To była dla mnie istotna intencja, ponieważ czasem z ust księży słyszałam, że Jezus może zmienić serce człowieka, które nie jest zatwardziałe i otwarte na miłość bliźnich. A jak ja mogę kochać innych ludzi, nawet członków mojej rodziny, kiedy odczuwam w stosunku do nich niechęć i mam rożne pretensje?
III Nowennę Pompejańską ofiarowałam za swojego brata, „o przemianę jego serca, żeby był zdolny do miłości i żeby spotkał miłość swego życia”. W trakcie tej nowenny któregoś dnia, brat powiedział mi, że poznał pewną dziewczynę, co bardzo mnie ucieszyło. Podczas świąt Bożego Narodzenia przedstawił ją mojej mamie, a sam był również w jej rodzinnym domu. Nie znam dokładnych przyczyn, ale ta znajomość nie rozwija się dalej.
Obecna moja Nowenna Pompejańska jest w intencji mojego męża „o potrzebne łaski, by był dobrym mężem i ojcem na wzór św. Józefa”. Intencja ta podobnie jak intencja I Nowenna Pompejańska wynika z tego, że mąż odsunął mnie na dalszy plan. Ważniejsze ode mnie są dzieci i Jego praca zawodowa, którym się poświęca. Będąc na rekolekcjach, czy podczas kazań czasami słyszy się, że dla małżonków, na drugim miejscu po Bogu, powinien być właśnie mąż czy żona, bo to im się składa przysięgę przed ołtarzem. W mojej rodzinie wszystko jest podporządkowane dzieciom, nawet różne decyzje są z nimi podejmowane, czy uzgadniane, choć są one we wczesnym wieku nastoletnim (14 i 12 lat). Zauważam tu, że próbują nami manipulować, żeby dodatkowo coś dla siebie ugrać. Wyjazdy rodzinne, czy wspólne spędzanie czasu, wynika z zajęć dzieci i ich czasu wolnego. Nasze rozmowy o ile są, dotyczą przyziemnych spraw i obowiązków, typu zakupy, rachunki, itp. Z tego co piszę, ktoś może pomyśleć, że facetowi trzeba jasno wyklarować czego się oczekuje, a nie czekać, aż się sam domyśli. Wiem o tym i podczas wcześniejszych rozmów, wiele razy przedstawiałam swoje potrzeby, które nawet były spisywane na kartkę w kilku punktach. Zaznaczam, że nie chodzi tu nie wiadomo o jakie traktowanie mojej osoby, ale o zwykłe zainteresowanie (np. 1 rozmowa telefoniczna dziennie, przywitanie /pożegnanie po/przed powrotem/wyjściem z/do pracy). Czasem zastanawiam się, że być może za dużo wymagam, bo przecież mąż nie pije, nie bije, więc na pozór jest OK., a że troszczy się o dzieci i ich traktuje po partnersku, to przecież dobrze, i nawet wg obecnych trendów… Mam świadomość, że porównując się z innymi żonami, nie powinnam narzekać, tylko dziękować za takiego współmałżonka, bo przecież mogłabym mieć o wiele gorzej. Może to moje podejście do małżeństwa i osoby męża jest egoistyczne i powodowane moją pychą? Nie wiem, trudno być sędzią w własnej sprawie.
Podsumowując, staram się nie zniechęcać w modlitwie, jeśli podejmowane intencje nie spełniają się wg mojego zamysłu. Poddaję wszystko woli Bożej. On sam wie, jakich łask potrzebujemy w danej chwili i wierzę, że takich nam właśnie udziela. Ja poprzez modlitwę różańcową doznaję ukojenia i spokoju, i nie czuję się samotna, tylko przez wstawiennictwo Maryi polecam Bogu sprawy mojego serca. Choć sama w wielu sprawach jestem bezradna, to dzięki Maryi nie załamuję się, bo odczuwam Jej wsparcie i pomoc. Mam świadomość, że gdybym się zniechęciła i zaniechała modlitw, to sytuacja byłaby o wiele gorsza, niż jest. Wszystkim polecam modlitwę różańcową i Nowennę Pompejańską. DZIĘKUJĘ CI MARYJO ZA TWOJĄ OPIEKĘ NADE MNĄ I MOJĄ RODZINĄ.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Iwona: wciąż czekam na owoce nowenny"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magda
Gość

Spróbuj pierwsza dawać mężowi buziaka na powitanie i pożegnanie i przytul go często bez powodu i oczekiwań. Oni też lubią mieć okazywaną czułość. Może to pomoże. Pozdrowienia.

Meg
Gość

spróbuj wlasnie pierwsza np powiedziec tesknilam za toba kochanie, jak bylo w pracy, zucic mu sie na szyje, przytulic albo powiedziec by cie przytulil, jakos obudzic w nim znow to uczucie, byc mila, faceci nie lubia jak sie narzeka i wtedy unikaja i uciekaja w inne zajecia

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Polecam książkę Piotra Marta „Mężczyzna od A do Z”.

Czachowska
Gość
Czachowska
Bardzo mi przykro, jest Pani tak ciezko.Ja odmawiam druga juz nowenne, pierwsza jest w trakcie spelnienia, mysle ze za kilka tygodni bede mogla napisac swoje swiadectwo. Jezeli chodzi o przebaczenie, to ja sie nawrocilam po 20 latach I mialam wielkie pretensje do moich rodzicow,psycholog nie pomogl za bardzo, dopiero przez nawrocenie zrozumialam ze to czesc moja wina, Jezeli powiedzieli mi cos to tylko dlatego ze ich do tego sprowokowalam, dziwie sie jak oni wytrzymali z trojka hormonalnych nastolatkow, ktorym sie wydaje ze sa najmadrzejsze. Ludzie krzywdza przez klamstwo,pyche,chciwosc, zazdrosc…oni maja problem I za nich trzeba sie modlic, sa daleko do… Czytaj więcej »
Magdalena Czachowska
Gość
Magdalena Czachowska

jeszcze polacam obejrzec „Uczyc sie milosci” katecheza ks Pawlukiewicza

Iwona
Gość

Dziękuję Wam za te wpisy, pomyślę nad radami …Czuję się wzruszona wpisem p. Magdaleny Czachowskiej, że pomimo się nie znamy, to pisze Pani, że Jej na mnie zależy. Mam starsze siostry, ale nie jesteśmy w bliskich kontaktach, a tu obca mi osoba z taką otwartością! Dziękuję za Pani słowa i serdeczność.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!