Ewa: mój ukochany syn zdał maturę !

Pragnę złożyć podziękowania Maryi za to , że môj ukochany syn zdał maturę. Bardzo się bałam o Niego, gdyż jest słaby psychicznie i szybko się załamuje.
Przeczytaj całość

Aneta: „…gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża…”

Szczęść Boże Nowennę Pompejańską zmawiam ponad 2 lata bez przerwy i pragnę podzielić się na tej stronie kolejnymi już swiadectwami ogromnej skuteczności tej modlitwy. Otóż u Synka zaraz po narodzeniu zdiagnozowano wadę wrodzoną układu moczowego - spodziectwo prąciowe. Wadę tą koryguje się jedynie operacyjnie. Postanowiłam zawierzyć to Matce Bożej z Pompejów i modliłam się o cudowne uzdrowienie Synka. W intencji tej modlila się również Moja Mama.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Codzienna opieka i łaskawość

Teraz odmawiam kolejną i zostało mi już tylko kilka dni do zakończenia części dziękczynnej - ta nowenna jest odmawiana bez przerw. Oczywiście są dni, że jestem mniej skupiona i nie potrafię odciąć się od rozmyślań nad moimi innymi przyziemnymi sprawami podczas modlitwy, ale staram się...
Przeczytaj całość

Natalia: Radosne świadectwo

W swoim życiu odmówiłam już tak wiele nowenn, że nie jestem w stanie ich zliczyć. Były różne intencje – większe i mniejsze. Każda nowenna wniosła coś niezwykłego do mojego życia. Każda zła sytuacja w moim życiu zmieniła się i kończyło się to pomyślnie.Przeczytaj Natalia: Radosne świadectwo
Przeczytaj całość

Zuzanna: Prośba o miłość

Na pewno nie zostanę sama z tym problemem
Przeczytaj całość

Elżbieta: Radośc z ukończenia Nowenny Pompejańskiej

Rozpiera mnie radość i duma, bo szczęśliwie zakończyłam modlitwę pompejańską. Wytrwałam w postanowieniu, dałam radę. Odmawiałam modlitwę przez 54 dni z Radiem Różaniec o 21.30. Początek był trudny. Czasami zawodził mnie internet, zrywało połączenie, albo zanikał głos, albo ktoś lub coś próbowało mi przeszkadzać. Pojawiały się tez pokusy, np. w postaci mojego ulubionego filmu nadawanego właśnie o tej porze. Ale nie uległam. Modliłam się dalej. Z czasem wszystko „normalniało” a ja z coraz większą ochotą zatapiałam się w modlitwie. Dodam, że tak wyjątkowo długa modlitwa, pierwsza w moim życiu, była prawdziwym wyzwaniem. Osobisty Mount Everest. Co do samej intencji, to napiszę w przyszłości, jak Matka Boża zdecyduje, że to właściwy czas. Zaufałam i swój los złożyłam w Jej dłonie. Ale muszę powiedzieć, że już w trakcie Nowenny zaczęły się dziać w moim życiu pozytywne zamiany na tyle ważne, że zaczęłam je dostrzegać i doceniać. Małe ale bardzo ważne. To z kolei utwierdza mnie w przekonaniu o wyjątkowej sile Nowenny Pompejańskiej. Bałam się, że nie wytrwam a jednak siła i wytrwałość przyszła do mnie i mam nadzieję, że pochodzi od Matki Bożej. Myślę, że Maryja nie jest na tyle drobiazgowa by skrupulatnie odmierzać każdy paciorek ale na pewno spogląda na modlących się do Niej ludzi z ogromną życzliwością i zrozumieniem. Pewnie się nawet uśmiecha. Dlatego zachęcam do podjęcia się tego wyzwania, bo to piękne doświadczenie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Elżbieta: Radośc z ukończenia Nowenny Pompejańskiej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Wiktoria
Gość
Wiktoria

Gratuluję! Ja też byłam dumna po pierwszej Nowennie, odczekałam prawie 2 miesiące i zaczęłam nową, coś mi brakowało, ale przerwa być musiała 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!