Bezradny: Jak to jest ?

Mężczyzna modli się

Nie chce was w żaden sposób zniechęcić do pewnych rzeczy które codziennie zapewne wykonujecie czyli do modlitwy .
Kiedyś moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż dotychczas , czyli tak do wczesnego dzieciństwa 12/13 lat . Byłem zdrowym normalnym dzieckiem . Od kiedy zacząłem się modlić (chodzi o codzienną modlitwę) wszystko się psuje i trwa to do dnia dzisiejszego . Rozpoczęło się od urazu kręgosłupa , powikłania po upadku doskwierają mi przez wiele lat które stopniowo się nasilają m.in. ból przy jakiejkolwiek czynności nawet przy samym chodzeniu . Następnie powolna utrata kolegów/przyjaciół z biegiem czasu . W dalszych latach choroba żołądka która jest nieuleczalna , można tylko ją łagodzić w pewnym stopniu . Doszły do tego duże nerwy które odbiły się na układzie nerwowym , dziś prawie wszystko mnie denerwuje . Przez te wszystkie lata byłem wyśmiewany , przeklinany , deprymowany.
W rodzinie też nigdy nie było kolorowo , rodzice prawie codziennie się kłócili u ojca co drugie słowo było przekleństwem , nie przelewało nam się zbytnio .
Nigdy od nikogo nie otrzymałem miłości nawet od rodziców zawsze coś chcieli albo krytykowali tylko .

Kiedy usłyszałem o nowennie pompejańskiej następnego dnia zacząłem jej odmawianie na razie nie widzę żadnej poprawy jeszcze do końca zostało mi 12 dni . Niestety zauważyłem że wzrok mi się pogarsza z dnia na dzień w strasznym tempie 🙁 , nie żartuje chociaż chciałbym . Jedno co zauważyłem to że po części błagalnej gdzieś tak mniej więcej po przebudzeniu poczułem szatana (który był bezradny) , nie wiem co o tym myśleć . Ale mam nadzieje że skończy się ten koszmar kiedyś . W przeszłości kiedyś nocą ujrzałem czarną postać w moim pokoju , pamiętam że bardzo się bałem i przez pewien czas musiałem usypiać przy zapalonym świetle . To zdarzenie miało miejsce gdzieś tak właśnie w 12/13 roku życia . Taka postać przedstawiona została w horrorze , egzorcyzmy emily rose , film został oparty na faktach .
Bym zapomniał w trakcie odmawiania modlitwy mam tak niedobre myśli że aż trudno uwierzyć , coś niesamowicie mnie odtrąca od różańca raz było nawet tak żeby przerwać różaniec nie w postaci odmawiania tylko fizycznie . Reasumując mając ponad 20 lat na karku nie mam nic , nawet nadziei . Pod każdym aspektem jestem zrujnowany .
Co mi doradzacie , jak byście postąpili na moim miejscu .
Pozdrawiam.

86 myśli na temat „Bezradny: Jak to jest ?

  1. Nie wiem jak się do Ciebie zwrócić – nie podpisałeś się.
    „Bezradny”, nie denerwuj się. Zauważyłam, że im bliżej Boga starasz sie być, zły wpada w szał. Byłeś takim wygodnym kąskiem, jak się nie modliłeś. Działasz złemu na nerwy. On się nawet trochę boi, bo masz w rękach wielką broń – Różaniec. I tak na to spójrz: kto się modli na Różańcu, jest chroniony przed złem. Pokaż diabłu język i tym usilniej się módl. Pozdrawiam

    • Chłopcze, nie ustawaj w modlitwie! Na pewno niedługo doczekasz się nagrody! O Ciebie rozgrywa się walka dobra ze złem i tylko od Ciebie zależy, które z nich wygra. Musisz dziękować Bogu za każdy Krzyż, który dostajesz, bo to właśnie Ciebie Bóg wybrał a sam szatan robi wszystko, żeby Mu Ciebie odebrać. Wiem, że jest Ci ciężko, ale proszę, nie ustawaj w modlitwie, a wtedy, gdy jest Ci źle, odmów Ojcze Nasz. Tylko Ty możesz to zmienić!

  2. Nie trac nadzieji, wycisz się, odmawiajac szukaj w głowie obrazów z tajemic rózańca i spróbuj to przeźywac tak nam tlumaczył JPII, najpierw jest gorzej, ale to chwilowe Jestes mocny.

  3. Modlić się. Nie przerywaj. Módl się. A przyjdzie taki dziń, ze poczujesz obecność Boga. módl się nawet jeśli ten stan będzie trwał kilka lat. Znajdź sobie w Pismie czy w dzienniczku sw faustyny słowa Jezusa–słowa obietnicy dane ludziom. i się ich uczep. A to, ze przyjaciele się odwracają…. Tak widocznie musi być. ode mnie też się odwórcili swego czasu. I bolało jak cholera. Po kilku latach wracali i szukali ze mną kontaktu. czyli udowodnili mi, ze to nie ja w tym wszystkim zawiniłam. Więc nie przejmuj się. Jeśłi chodzi o rodziców… To jesteś już duzy i na pewno dasz radę wytłumaczyć sobie, ze potrafisz zyc bez ich miłości i akceptacji. Ze po prostu tak trafiłeś.Nie obwiniaj jednakże pod zadnym pozorem Boga za to. Bo Bog jest Bogiem dobrym. On chce dobrze dla wszystkich. Niestety w swojej wielkiej miłości dal wolną wolę czlowiekowi, której teraz z powodu tej miłosci nie potrfi ograniczyć. i niestety człowiek odrzucą ta jego miłość. Stąd jest tyle zła i niezrozumienia na świecie. Pomysl sobie jak On musi czuc sié odrzucony i to przez tych za którycch z miloßci oddal woje zycie. Głowa do góry 🙂 .

  4. Potrzebujesz kapłana odpowiedniego bo sam możesz sobie nie poradzić. Módl się do Ducha Św.. aby postawił odpowiedniego na twojej drodze życia. Zadzwoń do księdza egzorcysty z twojej diecezji, telefon znajdziesz na stronach diecezji, ON WŁAŚNIE PO TO JEST.

    • tak mi sie akurat Pismo Święte otworzyło po napisaniu na tej stronie:
      PIERWSZY SPIS MĘŻCZYZN ZDOLNYCH DO WALKI
      1 Dnia pierwszego drugiego miesiąca, w drugim roku po wyjściu z Egiptu, tymi słowami przemówił Pan do Mojżesza na pustyni Synaj w Namiocie Spotkania: 2 «Dokonajcie obliczenia całego zgromadzenia Izraelitów według szczepów i rodów, licząc według głów imiona wszystkich mężczyzn. 3 Ty i Aaron dokonajcie spisu1 wszystkich Izraelitów zdolnych do walki OD LAT DWUDZIESTU WZWYSZ , według ich zastępów. 4 Z każdego pokolenia winien wam towarzyszyć mąż, głowa rodu.

  5. Polecam Ci film na yt Nick Vujicic PL – Nigdy Się Nie Poddawaj.wmv.
    Znajdziesz tam odpowiedzi na swoje pytania. Coś pięknego…

  6. szatan opetal twoj dom i nie chce wyjsc dlatego odmawiaj rozaniec, a wtedy wszystko sie zmieni, jak skonczysz jeden zacznij kolejny i nie trac nadziei, ja tez mialam chorobe zoladka, jedzenie nie chcialo sie wogole trawic, pulsowalo cos i wymiotowalam, nic nie pomagalo zadne leki, a jedynie pogarszaly, zapalenie dwunastnicy jakby wyszlo w gastroskopii, podejzewalam tez lamblie, przeleczylam sie troche metronidazolem ale tez sie zle po tym czulam, zaczelo nawalac tez serce, mam tachykardie, a najgorszy objaw od zoladka to ciagle odbijanie mialam ze nie dalo sie funkcjonowac, dodatkowo zmarla mi mama zanim rozchorowalam sie na zoladek i zostawila mnie sama z ojcem- alkoholikiem, wiec moje zycie tez jest ciezkie czy bylo, zaczelam odmawiac rozaniec i zaczelo sie zmieniac- nie odrazu ale tak po pol roku z zolakiem sie poprawilo i z sercem, i juz moge funkcjionowac, ojciec sie poprawil mniej dokucza, zoladek a bardziej dwunastnica niby dalej jeszcze jest zapalenie, ale juz nie odczuwam tego prawie, jedynie jak sie poloze to kilka razy mi sie odbije, a w dzien wogole, wiec jest szansa ze zoladek sie tez moze poprawic, a ja jeszcze licze ze bedzie lepiej, muszisz tez zmienic troche diete i nie zyc w stresie bo stres pogarsza sprawe, mi tez sie snia jakies demony jak sie modle to oznacza ze sie boja i chca jeszcze atakowac, teraz odmawiam nowenne pompejanska za chorego przyjaciela i mi sie w nocy tez snilo ze ktos mnie przydusza, moja kolezanka tez snil sie jej demon jak poszla do komuni, wiec to jest naprawede nagminne, nie przejmuj sie, nie boj sie – Jezus i Maryja jest z Toba, przeczytaj sobie dzienniczek Siostry Faustyny- na http://www.faustyna.pl mozna pobrac lub z netu. Inie przerywaj rozanca.

  7. A może w Twojej rodzinie krąży grzech pokoleniom? Tak mnie tknelo po przeczytaniu Twojego świadectwa, że od razu o tym pomyślałam. Jeśli mogę Ci doradzić to nie poddawaj się!to co się dzieje teraz świadczy o tym ze zły nie chce Cię puścić i mocno się wkurza ze Cię traci …myślę że powinieneś a nawet musisz kontynuować Nowenne bo ona napewno popycha Cię przez Maryję do Boga.Trwaj na modlitwie a zobaczysz że wszystko się ułoży. ..Pamiętaj o obietnicy złożonej przez Maryję Ona nigdy nie zostawia swojego dziecka samemu sobie.Zycze Ci z całego serca a właściwie mam pewność że Bóg juz Cię prowadzi tylko zaufaj mu..

  8. tak jak napisał Łukasz- umów się z ks.egzorcystą bo coś musi być na rzeczy głębszego. polecam też modlitwę do św. Benedykta albo do Michała Archanioła gdy czujesz obecność złego ducha .

  9. Musisz sie z tym pogodzić i modlić sie do Pana Boga – prosić o łaskę wiary, miłości, zaufania itp. Pamiętaj, ze nie jesteś jedyny któremu jest cieżko / mi tez jest cieżko innym tez/ moze Pan Bog stara sie coś tobie przekazać, ja zawsze dobie powtarzam ze nie jestem jedyna,czegoś nauczyć – np. Cierpliwości. Itp. Ja tez nie mam łatwo/ rodzice alkoholicy, mój tata którego kocham , któremu wybaczyłam jest bardzo chory( złośliwy nowotwór) i takie tam inne, ale pomimo przeciwnościom losu nadal sie modlę i wierze! Wiara czyni cuda! Bóg kocha nas wszystkich.

  10. Skontaktuj się z Egzorcystą i nie ustawaj w modlitwach! Z tą postacią, którą widziałeś polemizowałbym. Szatan to materia, nie przybiera postaci.

  11. Obecnie czytam ksiazke o Ojcu Pio,tak jakos przypomnialo mi sie cos co przeczytalam. Napisze krotko-do Ojca Pio przyprowadzono dziecko,ktore bylo opetane,Ojciec Pio wyrzucil zle duchy I tak powiedzial do matki dziecka-powiedz do meza aby wiecej nie przeklinal bo zlo powroci. Takze moral z tego taki ,ze nawet przeklinanie w domu przez doroslych sprowadza zlo na dzieci.Przeklenstwa…..Mysle,ze powinnienes spotkac sie z egzorcysta. Nie poddawaj sie. Nie zniechecaj sie,Bog Cie kocha.Modl sie,ufaj I nie martw sie.

    • Majka to jest prawda w 100%, ale chodzi o przeklinanie w znaczeniu zlozeczenia albo mowienie „idz do diabla” itp. bo uzywanie pwulgaryzmow to jeszcze nie jest tragedia.

  12. Chłopie, znajdź sobie wspólnotę, najlepiej charyzmatyczną. Tam znajdziesz pomoc. Człowiek nie może w pełni wzrastać w wierze i uwolnić się od zła nie będąc we wspólnocie, to jest nam dane od Boga, to zalecali apostołowie. Wspólnota charyzmatyczna – tam odnajdziesz pokój.

    Chwała Panu

  13. Do cholery co wy tu z tym egzorcysta??? Egzorcysta pomaga, gdy juz kaplani i wspolnoty nie daja rady. Modlitwa wstawiennicza i modlitwa o uwolnienie prowadzona przez ZWYKLEGO KAPLANA Z NALOZENIEM RAK!

    • UUU…egzorcysta by się przydał. A tak na poważnie. Modlitwa wstawiennicza to też egzorcyzm. Egzorcyzm modlitewny mozna odmawiać również samemu. Ale żyby egzorcyzm działał potrzebna jest wiara. To dlatego ludzie zwracają się do kapłanów. Kapłani przez swój wybór i trud są w zasadzie mocniejsi w wierze niż przeciętny człowiek (na ogół).

  14. Jesteś jeszcze bardzo młody .Proponuję Ci zapisanie się do KSM u .Tam młodzież katolicka spotyka się .Odprawiane są msze św o uzdrowienie i uwolnienie .2 lata temu podczas ostatniej mszy chłopak który od urodzenia był głuchy zaczął słyszeć i było wtedy masa uzdrowień fizycznych i psychicznych .Co roku młodziez zjeżdza się do Legnickiego -Pola koło Legnicy i co roku jest ich coraz więcej .Spotkanie młodzieży odbywa sie zawsze w sierpniu .Poszukaj w internecie .

  15. Daria proszę Cię poczytaj na spokojnie jeszcze raz komentarze i swój komentarz.. nie widzisz różnicy ? dlaczego tak zareagowałaś ?
    Jeśli masz jakieś doswiadczenia … cos przezyłas czy fajnego czy nie to napisz nam .
    Może swoje świadectwo … wszyscy tu sie uczymy … każdy z nas „coś ” wie
    I super że jest ten blog

  16. Na Twoim miejscu bym trwał! Tutaj długo, jak będzie to konieczne, czyli aż do końca z różańcem w ręku! Różaniec jest Twoją siłą. Na prawdę nie widzisz tego?
    Zacząłeś walczyć i co? Myślisz, że ten zły tak łatwo odpuści? Myślę, że jeszcze długa droga może być przed Tobą.
    Chęć rozerwania różańca w trakcie NP, to bardzo dobry znak. To znaczy, że z modlitwą jesteś mocny i to się złemu nie podoba.
    Rodzice, no cóż, rodziców sobie wybrać nie można, ale zawsze można się za nich modlić i taką inwencję wybranym na Twoim miejscu jako następną, gdy skończysz obecną. Uwierz mi, że Twoi rodzice BARDZO Twojej modlitwy potrzebują, być może bardziej i niż Ty sam.
    Łukasz w swoim komentarzu napisał słowa, które właśnie chciałem Ci powiedzieć: Myślę, ze nie darmo wydoroślałeś. Sądzę, że Bóg się chce Toba posłużyć i przez Ciebie chce uzdrawiać Twoja rodzinę, o ile oczywiście zechcesz z Bogiem współpracować.
    Módl się i ufaj! Nawet NAJCZARNIEJSZEJ godzinie (czyli co by się nie działo!) nie trwać wiary w to, że jesteś pod Bożą Opieką.
    Jeśli usłyszysz jeszcze od kogoś przekleństwo (złorzeczenie) pod Twoim adresem, błogosław w duchu tej osobie – w prosty sposób: „Błogosławię Ciebie w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen!”.
    Też uważam, że powinieneś poszukać sobie Wspólnoty, w której będziesz wzrastał w wierzę, ale na początek otrzymasz wsparcie: „Modlitwę wstawienniczą” i zapewne „Modlitwę uwolnienia”.
    Nauczą Cię też, jak możesz samemu się uwalniać od złego.
    Jeśli chcesz, to napisz z jakiego terenu jesteś, być może będzie ktoś, kto Ci doradzi konkretną wspólnotę.
    Jesteś no dobrej drodze. Nie zbaczaj! I nie daj się z niej zwieść!

  17. Myślę, że takie wyznanie wymagało od Ciebie odwagi, przełamania się i otwarcia, to już pierwszy krok ku dobremu. Myślę, że tutaj napisałeś jest również wołaniem o pomoc. Kochani mam propozycję o naszą- wszystkich, którzy odwiedzają te strony, o modlitwę- niech to będzie taka nasza wspólnotowa, o pomoc Bożą temu człowiekowi w uwolnieniu od złego.
    Miejmy nadzieję, że Pan Jezus w swoim miłosierdziu obdarzy Cię takim promyczkiem, który rozświetli Twoją drogę i pokaże gdzie i jak dalej iść.
    Wiem, że pomoc w takich trudnych momentach przychodzi bardzo nieoczekiwanie i wierzę, że do Ciebie też przyjdzie.

  18. Twoja historia w dużej mierze przypomina moją sytuacje przed kilkoma latami. Mimo nawrócenia i modlitwy wiele obszarów mojego życia było w bardzo kiepskiej kondycji.
    Rodzina z której pochodzę nie należała do świętych, często gościło tam złorzeczenie i negatywne nastawienie, niektórzy z moich przodków byli alkoholikami, inni np popełnili samobójstwo itd.
    W pewnym momencie spotkałem ludzi, którzy mówili mi o dwóch możliwych scenariuszach jakie może przybierać życie człowieka czyli o
    błogosławieństwie i przekleństwie.
    pierwsze i drugie zależy zarówno od nas samych jak i od naszych przodków, co jest bardzo dokładnie opisane w Piśmie Świętym w kilku miejscach.
    Po pewnym czasie modlenia się o ,,uzdrowienie międzypokoleniowe” moje życie zaczęło zmieniać się na lepsze i to w odmiennych jego aspektach równocześnie:
    – zawodowym,
    – rodzinnym,
    – osobistym.
    Odmawiałem wtedy codziennie aż do skutku prosta modlitwę, którą zamieszczę na końcu komentarza.

    Polecam lekturę książek:
    ojca Roberta DeGrandisa ,,Uzdrowienie międzypokoleniowe”
    oraz Derka Princa ,,Błogosławieństwo czy przekleństwo”
    oraz wywiad z ojcem Józefem Witko (link poniżej)

    https://www.youtube.com/watch?v=hLnQf6vuZb8

    Modlitwa o uzdrowienie międzypokoleniowe

    Proszę Cię Boże Wszechmogący, aby wody mojego Chrztu Św popłynęły teraz przez poprzedzające mnie pokolenia mojej rodziny i dotknęły wszystkich korzeni mojego drzewa genealogicznego.
    Niech oczyszczająca i niosąca życie Krew Jezusa Chrystusa popłynie teraz przez każde pokolenie ze strony mojego ojca; przez pierwsze pokolenie, drugie, trzecie, czwarte, piąte i wszystkie pokolenia.
    Proszę Cie Jezu, aby Twoja Krew przepłynęła przez pokolenia ze strony mojej matki; przez pierwsze pokolenie, drugie, trzecie, czwarte, piąte i wszystkie pokolenia.
    Niech Krew Jezusa, mój Ojcze Niebieski spłynie z Krzyża na wszystkie dzieci i ich rodziców do dwunastego pokolenia, uzdrawiając ich i jednocząc.
    Stawiam teraz Krzyż Jezusa Chrystusa pomiędzy mną a każdym pokoleniem mojej rodziny przełamując przekazywanie i komunikację wszelkich sił przeciwnych życiu, które działały przeciwko mnie i przeze mnie.
    Mt 26, 28; to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów.
    Ojcze Niebieski, przez moc Chrystusowego kapłaństwa w imię Kościoła Świętego przełamuję wszelkie więzy w pierwszych czterech pokoleniach zarówno ze strony mojego ojca jak i mojej matki. Wszystkie te osoby okrywam Krwią Jezusa Chrystusa
    i zrywam ich więzy w imię Jezusa Chrystusa. Amen.

      • Tereso…Z mojego doświadczenia wiem, że owoce takiej modlitwy szybko nie przychodzą. Sama od jakiegoś czasu ( gdzieś pół roku ) modlę się modlitwą o uzdrowienie międzypokoleniowe ( dużo dłuższą polecaną przez o. Józef Witko zaczerpniętą z książki egzorcysty ks. Tournyola du Closa „Uwolnienie z mocy złego ducha” ) .Odprawiono też 2 Nowenny 9 Mszy św. – jedną za dusze moich przodków, a drugą za zerwanie zła międzypokoleniowego i poprawy na razie nie widzę. A historii mojej rodziny na pewno nie można byłoby nazwać patologiczną.

        • Tak szukam pomocy…chcę córce pomóc …wiadomo i sobie .Jest lepiej coś …ale nie to co powinno . Też zamawiałam Msze o uwolnienie pokoleniowe od skutków działania zła w rodzinie w Górce Klasztornej , ale 1 .Moze trzeba było 9? . Teraz zamówiłam 9 Mszy za dusze w czyśćcu cierpiace w Częstochowie . Nie mam jak zdobyć sól i olej egzorcyzmowaną. W pierwszą sobotę miesiaca o 10-tej przygotowuję wodę do egzorcyzmowania co robi ks.Adam Skwarczyński .
          Jak mam wolna chwile zerkam na ten blog …może cos wyczytam jeszcze
          I konczę NP za dusze w czyśćcu cierpiące . Tez innych modlitw za sobą tez mam .

          • Tereso…Jak najczęściej błogosław swojej córce. Na stronie w obronie tradycji i wiary były ostatnio zamieszczone teksty błogosławieństw dla rodziców. Mogę jeszcze doradzić 30 mszy do dworu niebieskiego z prośbą o błogosławieństwo dla córki…Mój mail anonekmałpaop.pl

        • Zadowolona podaj mi adres swojego meila , napiszę Ci jakie zioła używam do kąpieli ./warto/ Nie chcę tu na forum pisać . Chociaż zioła są dobre i Bóg jej nam dał .

            • Markoni kapiele sie robi w nich…mozna też pić . Po kapieli czuje sie człowiek …”lekki”…. nie którym na ból głowy że te ziola tylko pomagają

      • okolo miesiaca, ale wczesniej czytalm sporo na ten temat w literaturze wczesniej wspomnianej a takze sluchalem ludzi ktorzy szli ta droga, wiec modlilem sie z dosc duzym przekonaniem i wiara. z tego co wiem to sa organizowane rekolekcje uwolnienia miedypokoleniowego miedzy innnymi przez ojca Witko i Pacyfika

  19. Pewnie będzie trudne to wszystko, bo nikt nie obiecuje że będzie łatwo i cukierkowo. Możesz swoje cierpienia te fizyczne i te zranienia pochodzące od najbliższych oddać Panu Jezusowi jako swoją ofiarę za grzeszników, za ich nawrócenie. W ten sposób siejesz dobro, zwłaszcza odpowiadając błogosławieństwem na przekleństwo. Kolejnym krokiem jest przebaczenie-równie trudne- dlatego trzeba się modlić aby otrzymać tę łaskę, żeby przebaczyć. Nie musisz robić tego głośno wystarczy myśl i już jesteś bliżej Jego miłości. Bo gdyby wszyscy stosowali prawo Hammurabiego- oko za oko…-istnieją duże szanse że większość by się pozabijała.
    To nie jest frazes że Jego miłość nie jest z tego świata. Jesteśmy Jego uczniami, tylko On może nas nauczyć jak kochać. Tylko On może nas uzdrowić swoją miłością.
    Mimo że dostałeś niewiele miłości od rodziców, to może Pan wybrał Ciebie na siewcę- siewcę miłości. To nie jest tak, że od razu będzie pięknie. Większość rzeczy dzieje się małymi kroczkami i ciężką pracą. Do większości dobrych uczynków uzdalnia nas łaska Naszego Pana. Jak brakuje Ci jakiejś łaski to proś- po to jest modlitwa. Ważne żebyś widział swój cel- co chcesz osiągnąć. Powtarzaj sobie co jest Twoim celem, zwłaszcza jak nie widzisz jeszcze owoców i pracuj- módl się wołaj do Pana Boga -On Cię kocha.

  20. Mój drogi! Odmawiaj Różaniec! Zrób generalną spowiedź, ale szczerą. Głośno powierz swoje życie Jezusowi i zaproś go do swojego serca i do swojego życia. Znajdź grupę Odnowy w Duchu Świętym w pobliżu gdzie mieszkasz i niech modlą się nad Tobą i z Tobą. Potem powiedz Bogu, że żałujesz (może zrobiłeś/robiłeś coś czym zaprosiłeś tę ciemną postać do swojego życia….?) i zrobiłeś już wszystko co mogłeś by to zmienić (ja po takich słowach doświadczyłam uwolnienia 15 lat temu (kiedy byłam ruiną człowieka), usłyszałam słowa Jezusa: DOŚĆ TEGO!!!! (skierowane wiesz do kogo). Moje życie ZMIENIŁO SIĘ. Dziś mam wspaniałego męża i kochaną córeczkę, skończyłam studia, zrobiłam doktorat, mam pracę, jesteśmy zdrowi i szczęśliwi. Ale to trwało 15 lat… Bądź cierpliwy, jesteś młody (20 lat) i Bóg uczyni Cię szczęśliwym. Tylko mu zaufaj. Pozdrawiam Cię serdecznie i pomodlę się za Ciebie.

  21. Boze!!! Widzisz i nie grzmisz??? Po ziolach czlowiek sie czuje lekki:D tzn homeopatia- czyli „lekarstwo szatana”, a potem placz, ze w zyciu mi sie nie uklada. Ludzie kochani, co wy tu za herezje wypisujecie, jedyny pokoj i prawdziwa lekkosc pochodzi od Ducha Swietego!!!

    • daria nie przesadzaj , to nie jest homeopatia …dlaczego tak reagujesz w emocjach ..pytałam już ci sie w komentarzach . może zle to troche ujełam
      Po zmęczonym dniu, wyczerpujacym dobrze sobie zrobic taka kąpiel w ziolach i poczuc sie odświeżonym … mi pomogly np. na kręgosłup .
      Proszę cię nie pouczaj!!
      Myślę ze nie jesteś szczęsliwa …osoba szczęśliwa tak nie reaguje ….panuj nad emocjami bo najbardziej tym sobie szkodzisz .
      I mam prośbę „nie doklejaj się do moich komentarzy”
      A w tych ziołach nawet dzieci są kąpane …..
      ZIOŁA DAŁ NAM BÓG
      I Ty zacznij pracować nad sobą

    • daria.np jak sprawić, żeby po Duchu Świętym czuć się lekko i nie płakać, że mi się w życiu nie układa, bo ja się modlę, Pismo Święte czytam, na Msze Świętą chodzę itp. i nic, jak płakałam tak płaczę
      Serio pytam?

      • lulu kochana to się po prostu wypłacz . Łzy oczyszczają .
        Na stronie św.Faustyny odsłuchaj sobie rozmowę o Miłosierdziu , o Faustynie – opowiadają siostry ze Zgromadzenia . To trwa po ok.10min. jeden odc.
        Gorąco polecam …. ja sluchajac tego płakałam , plakałam ze 3 godz.. nie moglam się powstrzymać

        • płaczę już długo, łzy nie oczyszczają, wiem że jest Miłosierdzie i że to życie kiedyś się skończy i że na tamtym świecie ma być lepiej, kiedyś będzie lepiej, najlepiej to nie mieć żadnych marzeń, żadnych pragnień, nic nie chcieć, tylko żeby było co jeść i gdzie się wyspać, żyć jak zwierzę z dnia na dzień

          • lulu ….. nie ma u Ciebie …psychologa?
            jakis spotkań grupowych .
            Nie znam Twojej historii , nie czytam wszystkich świadectw . komentarzy
            Nie możesz tak mysleć

            • tak psycholog mi załatwi godną pracę i miłość, świetne rozwiązanie, myślę tak jak większość myśli tylko mam odwagę to powiedzieć

            • chodzi mi o to abyś miała z kim porozmawiać …. nie możesz ciągle narzekać . Wiele osob chodzi do psychologa

            • Do lulu. Cześć, już pisałam na tym blogu o mojej historii. Chciałabym Ci powiedzieć jeszcze raz, że 15 lat temu BYŁAM WRAKIEM (nie fizycznie ale psychicznie). Musiałam zostawić bardzo dobry kierunek studiów, przesiedziałam rok w domu… Poczucie beznadziei i braku perspektyw, widmo bezrobocia…. bieda…. Marzyłam o pracy za 600 PLN (za tyle wtedy ludzie pracowali). Wtedy się nawróciłam. Potem skończyłam studia (inny kierunek po którym po ludzku nie ma u nas pracy ale ja ją mam choć nie stałą, nawet do tej pory nieźle płatną), mam cudownego męża i piękną 6-miesięczną córeczkę. Jestem szczęśliwą osobą. Co nie oznacza że jestem świętą. Nie miałam łatwego dzieciństwa, tata pił i robił awantury. Pamiętam ale wybaczyłam mu, jest mi go nawet żal. Teraz już nie pije, ale i tak daje popalić mamie swoim cholerycznym charakterem. Moją pierwszą pracą było sprzątanie bloków, dziś pracuję naukowo (zrobiłam doktorat). Nie wiem ile masz lat ale z Twoich wpisów sądzę że to początek Twojej nowej drogi (skoro szukasz pracy i miłości). Odnoszę też wrażenie, że złościsz się na Boga. To dobrze, złość się, wykrzycz mu to co Ci leży na sercu. On nie lubi „flaków z olejem” i na pewno mu się podobasz ze swoim temperamentem. Ja raz byłam na niego taka zła że gdyby stanął wtedy przede mną to bym go ugryzła (dosłownie!). Trwało to kilka miesięcy, kiedy przez pół roku szukałam pracy na końcu tychże studiów. I nie miałam ani jednego dnia przerwy w zatrudnieniu, wylądowałam w Warszawie na 4 lata w super miejscu, ale większość czasu cierpiałam tam strasznie bo WŁASNIE wtedy poznałam mojego męża na drugim końcu Polski z którego wyjechałam bo nie było tam pracy… Beznadzieja… Ale jak tylko skończyłam tamże ten doktorat, zaraz praca znalazła mnie (dosłownie). I wróciłam do mojej rodzinnej miejscowości (choć do tej mojej aktualnej pracy dojeżdżam 50km), pobraliśmy się i pół roku temu przyszła na świat Zosia. Teraz kończy mi się umowa ale trwa nowy proces rekrutacyjny do nowego projektu do którego nie wszyscy się załapią. Odmawiam nowennę pompejańską żebym znalazła się wśród tych co się załapią. W trakcie części błagalnej trafiłam w Piśmie św na słowa: ” Przekreślam Twoje grzechy”, kolejnym razem z historii Hioba: „Twoja sprawa jest u Boga”. Jestem więc spokojna o przyszłość bo mam mały wpływ na to kto się załapie, niech się tym zajmie Jezus. Pozdrawiam Cię i życzę Ci żebyś za 15 lat wspominała ten okres tak jak ja. Ja, mimo iż to bolało bardzo (Bóg rozwalił moje plany żebym się nawróciła), jestem teraz szczęśliwa

            • OK. Ja zaczęłam od generalnej spowiedzi, która BYŁA PIERWSZĄ WAŻNĄ SPOWIEDZIĄ W MOIM ŻYCIU. Wszystkie moje poprzednio przyjęte Komunie św były ŚWIĘTOKRADZKIE. Robiłam też inne rzeczy…. . Jak się nawróciłam, miałam 20 lat. Nawet nie wiedziałam że jestem zniewolona przez złego ducha (diagnoza psychologa: nerwica lękowo-depresyjna). Piszę o tym żebyś wiedziała, że nie ma sytuacji z której Bóg Cię nie wyciągnie…Tylko musisz być szczera i przyznać się choćbyś nawet wstydziła się strasznie czegoś. Spowiedź odbyła się w środę 13 grudnia 2000r (dopiero później sobie uświadomiłam że to dzień Matki Boskiej i rok łaski), a moje uwolnienie miało miejsce w Sylwestra tuż przed północą. Doświadczyłam znowu ataku panicznego lęku (który mnie paraliżował i dlatego musiałam zostawić studia) i usłyszałam w mojej głowie (NIE MAM SCHIZOFRENII) słowa: DOŚĆ TEGO!!! To był Jezus (jestem pewna) i mówił „jakby pośród wielkiej wrzawy”. Nastała „cisza” a lęk natychmiast minął; a ja wsłuchiwałam się w odgłosy fajerwerków noworocznych… 13 lat później wyszłam za mąż 15 sierpnia 2013 roku, a 13 grudnia 2014r (jestem „prawie” pewna) została poczęta nasza córeczka… Mój mąż powiedział że ta 13-tka nas „prześladuje” :))). Bóg zmienił moje życie i jestem szczęśliwa. Dlaczego nie miałby zmienić też Twojego? Pozdrawiam ciepło, Marta

            • i nie jestem zła na Boga tylko na diabła i na rodzinę, na ojca, na siostrę, że nie mogę i nigdy nie mogłam na nich liczyć, to po co jest rodzina, jestem zła ale to nie jest nienawiść, jestem zła na niesprawiedliwość, zwłaszcza na tych ludzi którzy się nazywają chrześcijanami ale robią jak niechrześcijanie, a dzisiaj jestem zła na tych którzy nie widzieli na oczy ciężkiej pracy ale mnie będą mówić że sobie nie poradzę, na tych których zależy tylko na sobie i na ich interesie kosztem innych a w Wielki Piątek całują krzyż a w następny wtorek zrobią znowu to samo bo przepisy pozwalają, bo tak już jest, bo co zrobić i nie dziwię się że Bóg dopuszcza takie wojny i kataklizmy widocznie już nie może wypatrzeć, ludzie macie wybór!!! albo wierzycie w Boga i żyjecie według jego zasad albo żyjcie sobie według swoich ale nie nazywajcie się chrześcijanami!!!

            • Mogę napisać tylko o sobie że ja też byłam takim chrześcijaninem… Moja mama miała (i nadal ma) bardzo trudne życie z moim tatą. Po ślubie myślała że będzie chodzić i wyć do księżyca (to jej słowa). Wtedy zaczęła się modlić na Różańcu (myślę że to ona wyprosiła moje nawrócenie). Przeżyła przeszło 35 lat z moim tatą…. A ciężko jej było bo oprócz dzieci i męża miała na głowie gospodarstwo (tata mało pomagał), budowali dom we dwójkę (takie czasy były że robiło się to samemu) i chodziła do pracy (jest listonoszem)… Módl się na Różańcu o stałą pracę i o dobrego męża. Od mojego męża wiem, że również w mężczyznach jest wielka tęsknota za tym by nie być samotnym. Myślę, że Bóg postawi na Twojej drodze takiego człowieka który też teraz cierpi bo jest jeszcze sam (jeszcze nie poznał Ciebie). Taka miłość leczy wiele ran (wyprowadzisz się wtedy z rodzinnego domu i odetchniesz).

              Pozdrawiam, Marta

            • Lulu jestesmy grzeszni i tego nie przekoczymy, nikt z nas nie jest swiety i nikt w 100% nie przestrzega przykazan. Nie kieruj sie tym co mowia ludzie, ze sobie nie poradzisz, czy poradzisz.Masz swoj rozum. Wlasnie od tego zaczyna sie budowanie poczucia wlasnej wartosci. A co do tego, ze praca nie godna itd. To nie praca swiadczy o godnosci… poza tym skad wiesz czy to nie tam znajdziesz swoja prawdziwa i wymarzona milosc. Podejdz do tego, jak do pracy tymczasowej, wiecej optymizmu i usmiechu i bedzie lepiej.

            • wiem że wszyscy są grzeszni ale chodzi o szczerość, ja wiem że popełniam grzech to staram się z nim zerwać, a nie od spowiedzi do spowiedzi, nazywanie szamba perfumerią

            • Dzięki Marta za twoje świadectwo, doceniam szczerość. Ze mną nie jest aż tak źle, nie jestem opętana, mam stany depresyjne to fakt, są dni kiedy jest lepiej, są dni kiedy jest gorzej, czy to się kiedykolwiek zmieni nie wiem, wiem że zdrowo reaguje na sytuacje która mnie spotyka, nikt na moim miejscu nie tryskałby huraoptymizmem i nie będę się do tego zmuszać, potrafię się cieszyć ale ostatnio nie ma z czego i stąd te stany depresyjne, nie trzeba być psychologiem żeby to wiedzieć, moje komunie nie są świętokradzkie, dzisiaj to usłyszałam w konfesjonale, i wzięłam tę pracę, od poniedziałku będziecie mieć spokój, na zakończenie coś optymistycznego dla was 🙂
              dobranoc

          • Lulu to nie tak. Proszac o Dary Ducha Sw. otrzymujesz spokoj radosc, nadzieje. Oddajac Mu sie to On Ciebie prowadzi m.in. za pomoca natchnien, czyli np. mowi Ci”zrob to cz tamto” albo daje Ci do tego motywacje. W tej modlitwie chodzi o calkowitym skupieniu sie na Bogu i tylko na Niim, a odloweniu swoich problemow na bok.

            • wytłumacz na przykładzie, bo ja ci wytłumaczę, mam szansę niepowtarzalną dostać pracę, na produkcji będę robić za białego murzyna z 1000 zł miesięcznie na 3 zmiany, na śmiecóce lub siedzieć dalej w domu i szukać innej lepszej ale wiem że tej lepszej nigdy nie będzie, gdzie tu natchnienie Ducha Świętego, to się tylko tak ładnie mówi, a najładniej to się mówi księżą których ludzie utrzymują pracując na śmiecówkach

            • Na przykladzie wytlumacze Ci tak, sprzatam kible, przez X czasu mialam bardzo malo godzin i starczalo mi na rachunki i to nie zawsze, ale kazdego dnia dziekowalam za to Bogu, dziekowalam, jak mialam chleb, dziekowalam jak ktos przyniosl mi jedzenie, dziekowalam jak nie wiedzialam czy oplacic rachunki czy kupic jedzenie. Wkoncu mialam wiecej godzin i wiecej pieniedzy i mnie okradli, wiec znow nie mialam, ale za to pojawily mi sie bardzo powazne problemy w zwiazku z kradzieza, ale uwielbialam za to Boga, wierzac, ze wszystko sie wyjasni i ze postawi na mej drodze ludzi, ktorzy mi pomoga. Sprawa sie wyjasnila, nie ponioslam zadnych konsekwencji, a od kilku tygodni moge przebierac w pracy. Wiec wez ta prace podziekuj za nia, a w miedzy czasie szukaj czegos innego.

            • w międzyczasie nie będę miała na nic innego czasu, to coś w stylu obozu pracy, ale wezmę tą pacę, będziecie mieć spokój
              dobranoc

  22. Dario…np. po ziołach na przeczyszczenie człowiek też czuje się „lekki”…Może nie we wszystkim należy od razu szukać drugiego dna…:)

    • TIA:) po marihuanie tez czlowiek czuje sie lekko:) w sumie stworzyl ja Bog… a to moge se dzis zajarac:D uf kamien z serca:DDD a juz myslalam ze otworze furtke:D A tak powaznie zadowolona, nie szukam drugiego dna tylko widze jak pewna osoba pisze „blogoslaw jej, mozesz na poczatku mowic „szmato blogoslawie ci”” Sorry zadowolona, ale mi to nie wspolgra. I fakt mialam tu nie wchodzic, ale sumienie nie pozwoli mi na to, aby ktos wypisywal tu herezje.

  23. O błogosławionej szmacie komentarza nie czytałam… Ale trzeba przyznać, że coraz więcej tu dziwacznych komentarzy. Ostrożność wskazana. Rozumiem 🙂

  24. Daria myślę że jesteś młodą osobą i jeszcze „porządnych ciosów ” nie dostałaś od zycia , od ludzi ….Ktoś kto nas bardzo skrzywdził jest ciężko przebaczyc , a co dopiero taką osobę błogosławić . .. i czasami aby to w nas pusciło …emocje zaczeły wychodzic to trzeba i ostrych słów . …bo tych przykrosci łykamy ,łykamy i gdzies to w końcu w nas ujście musi znaleźć …. w złym samopoczuciu , w chorobie
    Osoby chore na nowotwór to przede wszystkim …mają wiele , wiele do przebaczenia .
    chyba chodziło ci o komentarz co pisałam do Kasi

  25. kurcze, net mi przerwal i komentarz wcielo…Tereso leki homeopatyczne mozna kupic w aptece w dziale z lekami, wiec to, ze ziola kupisz u zielarza to tez raczej nic dziwnego, powiem Ci wiecej ja legalnie moge marihuane hodowac na zlasny uzytek, jaja nie?:D wiec chyba nie jest taka zla:D
    zadowolona byc moze jestem przewrazliwiona, ale czytam komentarze uwaznie, pewne sprawy rzucaja mi sie w oczy i nie umiem przemilczec… Przekazuje czesto to co wiem z rozmow z ksiezmi, egzorcystami, czesto to czego sama doswiadczylam, ale ludzie uwazaja ze bredze wiec ok chca bladdzic niech bladza, Jezusa i Jego nauke tez odrzucali, wiec i dzis odrzucaja, traktuja sobie wybiorczo, to wygodne, a to nie, to boli wiesz…

  26. daria ty sie uspokój. O te zioła pytałam sie księdza ..że ok
    nie chcę tu żadnych reklam robić .
    to są zioła tak jak inne np . pokrzywa. rumianek ….nasze polskie ziola co rosną za miedzą

  27. Przepraszam jesli urazilam, ale prawda jest taka, ze moje zycie bylo koszmarem i przyszedl dzien, kedzy nie mialam sily wstac z lozka mimo ze bylam na srodkach anydepresyjnych. Wtedy przypomnialam sobie o Bogu i zaczelam pierwsza NP. I zaczal sie koszmar! Zaczely sie silne dreczenia, koszmary, nawiedzenia w nocy, czesto czulam, ze nie jestem sama. Odchodzilam od zmyslow. Zaczelam czytac, po kolei dochodzilam do kazdej furtki, przeklenstwa, babranie sie w kartach za mlodu i wiele innych spraw m.in. homeopatia. Dlatego jestem na tm punkcie przewrazliwiona, bo ludzie robia tym sobie krzywde. Potem kurs ewangelizacyjny. Ale koszmary trwaly dalej, napady agresji, stany depresyjne. Rozmawialam o tym z kilkoma ksiezmi rowniez z ksiedzem ktory na misjach w Afryce pelnil posluge egzorcysty, bo podejrzewalam sama u siebie opetanie lub grzech pokoleniowy. Kazdy powtarzal mi to samo „oodrzucaj to, skup sie na Jezusie, on pokonal szatana na krzyzu” „jak reagujesz na sakramenty” i modlitwy z nalozeniem rak o uwolnienie. Dzis ja prowadze kurs ewangelizacyjny, koszmary zniknely, modle sie wstawienniczo, modle sie za ludzi na ulicy z nalozeniem rak, otrzymalam dary Ducha Swietego. Dlatego na pewne kwestie jestem przewrazliwiona, bo gdy mowie spokojnie to mnie atakujecie, bo macie inne zdanie, a ja nie chce dla nikogo zle, dziele sie tm czego sama doswiadczyla i z czego sama zostalam uwolniona.

    • Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
      Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
      Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
      Mówiąc właśnie te słowa: ,,… i odpuść nam winy,
      Jako my odpuszczamy” — biła bez litości.
      Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności!
      Ignacy Krasicki
      DEWOTKA

      Pani Dario, taka postawa pouczania jaką pani prezentuje nie pochodzi z natchnienia Bożego, tylko z pewnego nieuporządkowania w sferze duchowości.
      Pozdrawiam.

  28. A co do tego ze jestem mloda, nie nie jestem. A przebaczenie nie wiarze sie z uczuciami, to jest decyzja, ja tez zostalam skrzywdzona, nie raz, nie dwa, maszprawo byc zla na dana osobe, bo to normalne, ale musisz przebaczyc inaczej modlitwy nie maja sensu. Wiem, ze czasem jest ciezko, dlatego czesto mowie „Panie ja z siebie nie jestem w stanie tego zrobic, ale Ty mi mozesz pomoc, dlatego przebaczam jej/jemu Twoim przebaczeniem” W modlitwie przebaczenia sa slowa „przebaczeam Ci moca Chrystusowego przebaczenia”. Stany zlosci i zalu wracaja, owszem wtedy zanurzam to w ranie Ramienia Chrystusa i spiewam pieni uwielbienia.

  29. Ja się nie obrażam …kiedyś mi bylo bardzo cięzko przebaczyć i nawet z tego się spowiadałam ..ale był młody ksiądz i że on nie rozumie jak można nie do końca wybaczyc no i śmiał sie troche z tego .
    A jak zrobiłam błogosławieństwo „KONKRETNE” …jak pisałam Kasi to…..wyszło , wyszły emocje . A czułam sie po tym blogosławieństwie tak zmeczona jak bym kilka ton węgla załadowala na przyczepy ..dosłownie
    I musiałam połozyc sie spać …jak sie obudziłam miałam wrażenie że nie dotykam posadzki . ….tak mi lekko było
    Ale o tym błogosławieństwie …jak to zrobic- wyczytałam …co mi polecono ta ksiazeczke

  30. Daria jeśli się przebaczy naprawdę … to złości, żale nie wracaja … tylko wspomnienia
    są co było , bo tego nie zapomnisz …to tak jak np. że tam kiedyś miałaś sinca, czy jakiegoś guza … bylo to kiedys. Ale emocje juz opadły
    Ty dziwnie w emocjach „atak” zaraz robisz.
    Wiem co piszę …mam to na sobie sprawdzone …zioła też i wiele juz innym osobom polecilam

  31. Zioła same w sobie nie są złe, ale jeśli zaczniemy je traktować jako „cudowne lekarstwo”, to już zaczyna się robić niebezpiecznie. Wiem dobrze o czym Daria mówi i nie bez kozery zapytałem o zioła, bo też mnie to zaniepokoiło.
    Ja raczej wolę się udać do lekarza, mam takiego osobistego, z którym mogę zawsze pogadać, dostępny praktycznie 24h, ma imię ma Jezus. W minioną sobotę wyleczył mi ból kręgosłupa, prostymi słowami modlitwy – ot tak!, po prostu. A wiem, że to tylko namiastka Jego zakresu leczenia. Ograniczeniem jest tylko moja wiara, ale z Jego pomocą próbuję nad tym pracować.

    • Markoni ja uważam że np.posiedzieć sobie w wannie/po uprzednim prysznicu/ czy w ziołach , w soli specjalnej do kąpieli czy chociażby kapiel w drożdżach / na wanne dla doroslego 5 kostek/…i we włosy wetrzec , jest zawsze lepsze ZDROWSZE niż te płyny do kąpieli .
      Czasami glowe umyje mydłem szarym …co koleżanka mnie krytykowala, w tych czasach i myc mydlem szarym . Ja mam pomimo wieku madrego coraz gęściejsze włosy …. a kolezanka jest w onkol.leczeniu . Ja musze poswięcic czas np. na robienie smalcu z fasoli czy innych potraw czasochlonnych, koleżanka gotowe wędlinke czy chociazby pierogi . …ale każdy sobie sam decyduje o sobie …jak komu wygodniej i lepiej.

  32. Tereso, bo my wlasnie probujemy przebaczyc po ludzku. Mamy emocje i uczucia i tego sie nie pozbedziemy to tak jak „kogos nie lubie ale kocham” Niby dwie sprzecznosci, a jednak mozna za kims nie przepadac, ale kochac tego czlowieka jako dziecko Boze, bo kazdy nim jest. O takim blogoslawienstwie nie slyszalam i nie podoba mi sie ono z prostej przyczyny, okreslenie kogos „szmata” jest ponizeniem tej osoby, badz przeklenstwem (zalezy od docelowego zamyslu), w konsekwencji jest sprzeczne z blogoslawienstwem. Jak dla mnie nie mozna ponizac i blogoslawic jednoczenie. Dlaego tez w takich sytuacjach prosi sie Jezusa o pomoc, zreszta przy kazdym blogoslawienstwie czy przebaczeniu nalezy to robic.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!