Katarzyna: Sprawy sercowe

Witam wszystkich, w tej chwili odmawiam nowennę po raz siódmy w życiu. Czy kiedykolwiek zostałam wysłuchana? Tak, choć nigdy w sposób, o jaki prosiłam. Maryja rozwiązywała moje problemy po swojemu, z dużo większą mądrością, niż ta, którą ja się wykazywałam, prosząc o coś. Najczęściej musiałam odmawiać nowennę w jednej intencji dwukrotnie, ale w tym czasie spływało na mnie mnóstwo innych łask, być może ważniejszych, niż to, o co prosiłam.
Read More

anka: Zmiany

Dlugo przybieralam sie do napisania mojego swiadectwa poniewaz nie odrazu przyszly laski i nie do konca moje prosby zostaly wysluchane .Jestem w trakcie 4 nowenny .Pierwsze 3 noweny odmawialam kazda w innej intencji .Jedna odmawialam w intencji zdrowia bliskiej mi osoby i stan zdrowia sie poprawil.Druga nowenna byla w intencji...
Read More

Zofia: W każdej sekundzie czuję Jej obecność

Nie wiem, czy słowem potrafie wyrazić to, co czuje odmawiając Nowennę Pompejanska. Mimo tego,ze wiele razy oddaliłam sie od Boga, zawsze czułam Jego obecność i opiekę Maryi. Odkad pamietam w spracowanych rękach mojej sp. Mamy zawsze widziałam rozaniec.Wczesniej moja Mama należała do Róży Rozancowej, pózniej odmawiała sama. Kiedy kładła sie spać różaniec zawieszała na szyi. Pewnie to Ona, moja Mama wypraszala łaski dla mnie u Matki Bożej. Dzięki kochana Mamo. Zastanawiam sie, dlaczego ja sięgnęłam po rozaniec dopiero teraz.
Read More

Stanisława: Prośba wysłuchana

Z początkiem czerwca br zaczęłam po raz drugi odmawiać Nowennę Pompejańską. Początkowo miałam ją odmawiać w innej intencji.
Read More

Waldemar: powrot do zdrowia

Diagnoza-nowotwor jelita grubego mojej zony.Natychmiast zaczynam odmawiac nowenne. Po usunieciu guzow(trzy) badanie histopatologiczne potwierdza diagnoze.Koncze czesc blagalna i w tym dniu konsylium orzeka ze nie ma zadnych rozsiewow i chemioterapia jest zbedna.Przeczytaj Waldemar: powrot do zdrowia
Read More

weronika: pomoc duchowa

witam wszystkich. chcialam opowiedziec o nowennie w moim przypadku. jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny w moim zyciu. przerazila mnie na poczatku ilosc odmawianych dziennie rozancow, wiedzialam ze nie podolam temu wyzwaniu. jednak problemy codziennie przerastaly mnie, wiec postanowilam sprobowac. w pierwszej nowennie modlilam sie o mojego ojca, aby stal sie dobrm czlowiekiem. skonczylam ja pod koniec grudnia 2014r. niestety nie zostalam wysluchana. niemalże codziennie zastanawialam sie dlaczego, co robilam zle. teraz juz wiem ze po prostu nie przykladalam sie do odmawiania nowenny. ostatnie dni nowenny byly dla mnie wrecz obowiazkiem , czekalam tylko az skoncze odmawiac rozaniec. kiedys gdzies przeczytalam ze zostajemy wysluchani tak jak sie modlimy- moge miec pretensje tylko do siebie. gdy skonczylam nowenne mialam kilka dni przerwy. nie planowalam rozpoczynac kolejnej jednak zaczelo mi czegos brakowac. mimo ze nie staralam sie modlac otrzymalam wiele lask, nauczalam sie modlic, kiedys gdy mialam odmowic zwykle ojcze nasz… przychodzilo mi to z trudem teraz modle sie z checia bardziej ufam Bogu, nauczylam sie zawierzac wszystko Maryi. kiedys moja mama nie byla osoba ktora czesto sie modli. modlilam sie o jej nawrocenie , tak sie stalo . teraz odmawiamy codziennie nowenne razem co jest cudem ze moja mama modli sie na rozancu. nawet nie wiecie jak raduje sie moje serce z tego powodu.

chce dodac ze gdy skonczylam nowenne za ojca mialam watpliwosci czy jest sens sie za niego modlic skoro nie zostaje wysluchana mimo tak dlugiego czasu kiedy prosze Boga za niego. kilka dni pozniej w nocy mialam sen. przyslilo mi sie ze ktos mowi do mnie: MODL SIE, A OTRZYMASZ
. mozecie wierzyc lub nie ale tak naprawde bylo. wiem ze to znak od Boga i odpowiedz na moje watpliwosci/

druga nowenne zaczelam w intencji rozstania mojego i mojej siostry z chlopakami, ktorzy niszcza nas duchowo. pierwszy dzien byl dla mnie okropny juz wtedy wiedzialam ze nie skoncze nowenny,czulam ogromna niechec, ale jakos trwam w modlitwie.
moze to smieszne ale nie potrafie sie rozstac z chlopakiem, cos mnie przy nim trzyma, jednak wiem ze to nie chloapak dla mnie. prosze pomodlcie sie za mnie abym wytrwala do konca to dla mnie bardzo wazna intencja. chce dodac ze teraz podczas modlitwy staram sie bardziej i ufam ze Maryja to jakos zalatwi. gdy skoncze ta nowenne bede sie modlic o znalezienie dobrych chlopakow ktorzy beda podobac sie Bogu i kiedys bedziemy tworzyc z nimi chrzescijanskie malzenstwo. mam tyle intencji ze chyba bede sie modlic do konca zycia. polecam wam goraco modlitwe na rozancu naprawde uspokaja i zmienia nasze zycie i poglady na wszystko. ponadto naprawde czuc obecnosc i opieke Maryi co moze na pewno potwierdzic wielu z was. jesli sie wahacie czy zaczas nowenne nie zwlekajcie, poczatki zawsze sa trudne ale Maryja nagrodzi wasz trud i modlitwe.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "weronika: pomoc duchowa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magda
Gość

Piękne świadectwo! Ja też man w głowie bardzo dużo intencji,a jeszcze pierwszej nie skończylam :).

wiesław
Gość

wiesz jak to jest ja odmawiam również za kogo ale wiem ze chce to zrobić bo wiara czyni cuda a jest mi blisko osobą

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!