Ewelina: Maryja uratowała moją rodzinę.

W styczniu miałam wielki kryzys duchowy, pojechałam do Tuchowa do Matki Bożej strasznie płakałam nad swoim życiem nie wiedziałam co mam z nim zrobić. Wracając do domu usłyszałam głos "Przebacz sobie"...
Przeczytaj całość

Aga: Matuchna czuwa nade mną

Od pewnego czasu mam problemy zdrowotne. 13.03.2013 udałam się do lekarza, który zapisał mi leki. Byłam nastawiona do nich negatywnie gdyż, kilka miesięcy wcześniej miałam zażywać podobne leki, lecz dość silne objawy niepożądane skłoniły mnie do zaprzestania przyjmowania leków. W tym czasie odmawiałam koleją (4NP).Przeczytaj Aga: Matuchna czuwa nade mną
Przeczytaj całość

Agnieszka: rzeczywiście uspokoiłam się w ważnym temacie, który spędzał mi sen z powiek

Najważniejsze to rzeczywiście uspokoiłam się w ważnym temacie,który spędzał mi sen z powiek, spadł na mnie fantastyczny wyjazd, znajdowałam zagubione przedmioty, miałam cudowne Święta Bożego Narodzenia.
Przeczytaj całość

Anonimowa: Nikt mnie nie chce zatrudnić, bo jestem osobą introwertyczną

Nie zawdzięczam niczego sobie, żadnej własnej heroicznej postawie modlitewnej, po prostu wszystko zostawiłam Matce Bożej, ja już się przestałam przejmować rzeczami, na które i tak nie mam wpływu.
Przeczytaj całość

Ola: Konkretna intencja – o miłość

Nowennę pompejańską odmawiałam we wakacje. Postanowiłam, że chcę zostawić swoje świadectwo, ponieważ może komuś to pomóc i da wiarę w to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Miałam trudną sytuację z moim chłopakiem. Byłam i jestem w nim bardzo zakochana. Mimo że jestem młoda to wierzę, że jest to prawdziwe. Byliśmy razem trzy lata temu. Ja byłam bardzo zaborcza i popełniłam wiele błędów, które sprawiły, że on zaczął odczuwać w stosunku do mnie niechęć. Bardzo wtedy cierpiałam kiedy mnie zostawił. Pochodzę z katolickiej rodziny. Od dziecka wierzyłam w siłę modlitwy. Modlitwa dawała mi ukojenie i wiarę w to, że wszystko może się zdarzyć jeśli bardzo w to wierzymy.
Przeczytaj całość

Sylwia: Cudowne uzdrowienie z nerwicy

Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem i dodać wiary tym, którzy stracili już całkowitą nadzieje na uzdrowienie. Mam 20 lat i z natury jestem osobą wrażliwą, mam tendencje do wpadania w różne depresje, nerwice i natręctwa. Jednak ostatnia nerwica była tak silna, iż sparaliżowała mnie całkowicie i zniszczyła mi życie. Gdy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, pomyślałam, że warto spróbować, gdyż gorzej być już nie może. Miałam jednak wątpliwości, czy Maryja potrafi coś zdziałać w chorobie psychicznej. Na początku miałam ogromne problemy z odmawianiem Nowenny. Nawet jedną „Zdrowaś Maryjo” potrafiłam rozpoczynać 4 razy. Miałam straszne lęki, kłopoty z zasypianiem,  nie mówiąc już o nauce. Bałam się, że obleję studia i ogarniał mnie lęk na myśl o zbliżającej się sesji. Straciłam sens życia i ogarniała mnie beznadziejność. Było mi  trudno i zły bardzo się denerwował, gdy modliłam  się do Maryi. W pierwszych dniach odmawiania Nowenny odczepił mi się krzyżyk od różańca i cudem go odnalazłam, a następnie połamał mi się wizerunek Matki Boskiej. Nie poddałam się jednak i powoli z każdym dniem mój stan się poprawiał. Najpierw nie wiadomo kiedy zniknęły nocne lęki i mogłam znowu normalnie zasypiać. Jakimś cudem wszystko w nauce mi sprzyjało, zaczęłam dostawać najlepsze oceny, chociaż niedawno potrafiłam siedzieć pół godziny nad jednym zdaniem, by się czegoś nauczyć. Maryja zaczęła zmieniać moje wnętrze, czuję się coraz lepiej, a od paru dni nie miewam stanów lękowych. Niedawno rozpoczęłam część dziękczynną i jeszcze długa droga przede mną, ale czuję opiekę Maryi nad wszystkimi wydarzeniami w moim życiu i nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Maryja na prawdę pomaga! Chwała Panu!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Sylwia: Cudowne uzdrowienie z nerwicy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
agata
Gość

Sylwio życze Ci powodzenia ponieważ przechodziłam przez to samo co Ty. W mojej intencji odmówionych zostało 5 Nowenn w tym ja 2 zmówiłam i Maryja uzdrowiła moja dusze! Czasami pojawiaja sie jeszcze napady lęku, paniki ale teraz już wiem,że nie jestem sama ze swoją chorobą w chwili lęku mówię „Jezu dopomóż,potrzebuję Cie, Jezu Ufam Tobie” i lęk, panika, fatalne samopoczucie odchodzą…..

Barbara
Gość
Barbara

Podobnie było ze mną, chociaż modliłam się w nie swoich intencjach, moje lęki, przygnębienie, zniknęło. Powodzenia.

aneta
Gość

Miałam to samo po nowennie odeszło jestem szczęśliwa i wdzięczna Matce Boskiej z całego serca!

Angela
Gość
Angela

Dobry wieczor sylwio, mi sie wlasnie dzieje identycznie to samo i wczoraj sama zaczelam nowenne w tej intencji. Ale bardzo by mnie interesowalo co sie zdazylo jeszcze pieknego po zakonczeniu nowenny.. Mogla bys mi opowiedziec? Pozdrowenia

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!