Grzegorz: Na dobre i na złe

Modliłem się nowenna pompejańską w intencji spotkania miłości,po nie całym miesiącu skończenia nowenny spotkałem na swej drodze miłość swego życia,osobę o którą się modliłem,głęboką wierząca,zależało aby w moim życiu wiara była zawsze obecna ,także prosiłem św. Józefa o pomoc.
Przeczytaj

Janina: Uzdrowienie córki z czerniaka złośliwego

Nasza córka zachorowała na raka, był to czerniak złośliwy. Rana po wycięciu na nodze źle się goiła. Trzeba było usunąć szef/bliznę z większym fragmentem skóry, który to fragment został oddany do badania histopatologicznego. Zaczęliśmy w intencji córki odmawiać nowennę pompejańską. W tym czasie córka była też na Mszy Św. o...
Przeczytaj

Patrycja: Szukaj prawdy w Bogu

Witam serdecznie wszystkich. Jestem już po trzech nowennach i zamierzam odmówić kolejną. Jak w większości przypadków na nowennę trafiłam przez przypadek w bardzo trudnych chwilach. Rozstanie, problemy finansowe,rodzinne.. dzieki tej cudownej i pięknej modlitwie stałam sie spokojniejsza, każdy kto cchiał mnie sprowokować lub za wszelką cenę wyprowadzić z równowagi w pracy, musiał obejść się smakiem.
Przeczytaj

Ewelina: Zaufanie i upragnione dzieciątko

Podjęłam leczenie ale mimo tego, że skończyłam odmawiać nowennę sytuacja się nie poprawiała. Odmówiłam ją drugi i trzeci raz i nawet zaczęłam czwartą. Ale pewnego dnia pomyślałam sobie, że Matka Boska tak mnie kocha, że na pewno już mnie wysłuchała i powinnam raczej Jej dziękować niż prosić w kółko o to samo.
Przeczytaj

Magda: Największe błogosławieństwo

O dar macierzyństwa odmówiłam nowennę już trzy lata temu. Był to dla mnie trudny czas. Nie mogąc znaleźć pracy w wymarzonym zawodzie, zatrudniłam się w sklepie, ale ciągła presja, bardzo wymagające kierownictwo i stres przyczyniły się do tego, że chciałam jak najprędzej stamtąd uciec. Wtedy ciąża była dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Moja mama między czasie odmawiała też Nowennę pompejańską w intencji mojej wymarzonej pracy,a ja modliłam się o dar macierzyństwa.
Przeczytaj

Piotr: Świadectwo całkowitego wyzdrowienia z zawału serca spowodowanego wirusem prostaty

Chciałem się z wami podzielić tym świadectwem ponieważ wiem że wielu z was nie do końca wierzy w prawdziwość Nowenny Pompejańskiej, mianowicie zacząłem swoją nowennę we własnej intencji uzdrowienia się z problemu związanego z nałogiem masturbacji i pornografii i odmawiałem już Nowennę bardzo blisko części dziękczynnej gdy w listopadzie zeszłego roku 2014 okazało się że brat cioteczny mojej małżonki bardzo zachorował i karetka musiała go zawieźć na ostry dyżur

lekarze twierdzili że to zawał ale że w dobrym momencie udało się go tam zawieźć, przerażony młodym wiekiem 40 lat Ojca rodziny i brata ciotecznego małżonki postanowiłem że nie zależnie od tego co się stanie oddam całą swoją Nowennę Pompejańską na rzecz wyzdrowienia tego młodego chłopaka. Powiem tak modliłem się codziennie tak jak jest w zasadach nowenny. Wielokrotnie doznawałem ataku ze strony teściów że za długo się modlę i że jestem chory na umyśle.

Gdy się modliłem nowenną pompejańską dodatkowo prosiłem o pomoc Jezusa w nie których częściach różańca żeby się modlił razem ze mną i również prosiłem Jana Pawła II żeby się ze mną modlił Nowenną Pompejańską wiem że może dla was to się wydawać dziecinne ale gdy mówiłem do Jana Pawła II to poczułem jakby promień światła uderzył mi w głowę. Szczerze jestem grzesznikiem jak byłem młodszy praktykowałem różne rzeczy które są złe NLP, metoda Silvy, Buddyzm, Medytacje, Afirmacje, itp. ze wszystkiego się spowiadałem wielokrotnie walczyłem z tym i w końcu zostałem uwolniony od tych zniewoleń pozostał tylko problem z moją czystością który chciałem uratować poprzez podjęcie się najpierw Duchowej Adopcji dziecka początego, potem Tajemnicy Szczęścia który kończę w tym roku w kwietniu, codziennej modlitwy do Litanią Św. Franciszka, i do tego jeszcze właśnie dodałem Nowennę Pompejańską

ogólnie 2 godziny dziennie spędzałem przez 57 dni modląc się codziennie. Ale wracając do świadectwa to po dokończeniu nowenny pompejańskiej cała rodzina zapomniała o problemie z tym zawałem brata ciotecznego bo już wszystko ułożyło się i był w pełni zdrowy i wrócił do pracy. Ale tylko ja wiem prawdę że to właśnie Matka Boża uratowała jego życie. I też był moment na początku nowenny gdy się modliłem różańcem i widziałem brata ciotecznego małżonki gdy jeszcze przebywał w szpitalu jak był bardzo blisko śmierci ale że właśnie moje łzy i modlitwy uratowały go od rychłej śmierci. Teściowa pytała mnie co robię po co się modlę, przecież to wszystko w rękach lekarzy, dzień minął a lekarze stwierdzili że nic nie wiedzą nad stanem zdrowia pacjenta i nie mogą powiedzieć co z nim będzie wszystko w rękach Boga. Więc pamiętajcie na ludziach można się zawieść ale nigdy na Bogu i Maryi i Chrystusie oni gdy są proszeni przez nas grzesznych ale wiernych katolików tak jak np. Człowiek Chory na Trąd to Jezus zawsze pomoże. Zresztą róbcie jak uważacie ale Nowenna Pompejańska zawsze działa ale czasem trzeba pomyśleć o innych a nie sobie egoizm jest Grzechem ale Altriuzm jest największym dobrem takim jak bezinteresowna Miłość Boga do Nas. W końcu nawet jak nas Ojciec i Matka zostawią to Bóg ma nas wypisanych na swoich obu dłoniach żeby o nas pamiętać.
Soli Deo Amen

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Andrzej34Teresa.AewaSYLWIADorota Karnicka Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota Karnicka
Gość

Przepiękne świadectwo !
I bardzo, bardzo raduję się Twymi słowami „Ale tylko ja wiem prawdę że to właśnie Matka Boża uratowała jego życie.”…nigdy w te słowa nie zwątp, bo takiej wiary od nas Pan nasz pragnie właśnie …
Bogu i Maryi niech będzie chwała za to , co uczynił dla Ciebie i tego człowieka! 🙂
Pozdrawiam w Nim!:))))

Dorota Karnicka
Gość

http://www.fronda.pl/a/7-sposobow-na-dreczace-pokusy,48003.html
A nad tym warto się zastanowić i spróbować zastosować, bardzo polecam w związku z tymi Twoimi pokusami.

SYLWIA
Gość
SYLWIA

A mnie ujęło szczególnie, że „W końcu nawet jak nas Ojciec i Matka zostawią to Bóg ma nas wypisanych na swoich obu dłoniach żeby o nas pamiętać.”, moi rodzice szybko odeszli z tego świata i bardzo żałuję że wówczas nie wiedziałam nic o Nowennie Pompejańskiej. A co do :”Teściowa pytała mnie co robię po co się modlę, przecież to wszystko w rękach lekarzy…” to ja nie wiem co jeszcze złego musi się wydarzyć by tacy ludzie się nawrócili? I do tego z politowaniem patrzą na rozmodlonych jak na wariatów! Możliwe że paciorki różańca są solą w ich oku i zły… Czytaj więcej »

ewa
Gość
ewa

zywa,prawdziwa,goraca,modlitwa za INNYCH (w imieniu innych)ma ogromna moc.ja juz 2 razy przekonałam sie o tym dosłownie.NIkt mnie juz na tym swiecie nie przekona ze tak nie jest.Bog słucha takich modlitw z wielka czułoscia,wsłuchuje sie w kazdna najmniejsza mysl (dobra mysl o innych).

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Piotrze jesteś wspaniałym człowiekiem !!!

Andrzej34
Gość
Andrzej34

Kiedyś miałem podobny problem tzn długotrwały nałóg masturbacji, z którego zostałem uwolniony ponad 4 lata temu podczas mszy oz modlitwą uzdrowienie i uwolnienie, potem była ciężka praca aby w tym wytrwać i utwierdzić doprawiona jednakże kilkoma upadkami. Z moich doświadczeń na drodze uzdrowienia wewnętrznego przekonałem się, że modlitwa jest pierwszym i podstawowym jego elementem. Aby wspomóc ten proces należy: – nawrócić się, co ja rozumie za szczere pragnienie i prace nad zerwaniem z grzechem – zerwanie z wszelkimi formami okultyzmu i wyznanie tego w spowiedzi np magi, wróżb, amuletów, filozofii o podłożu innoreligijnym, technik kontroli umysłu jak NLP Metoda Silvy,… Czytaj więcej »