Piotr: Świadectwo całkowitego wyzdrowienia z zawału serca spowodowanego wirusem prostaty

Szpital

Chciałem się z wami podzielić tym świadectwem ponieważ wiem że wielu z was nie do końca wierzy w prawdziwość Nowenny Pompejańskiej, mianowicie zacząłem swoją nowennę we własnej intencji uzdrowienia się z problemu związanego z nałogiem masturbacji i pornografii i odmawiałem już Nowennę bardzo blisko części dziękczynnej gdy w listopadzie zeszłego roku 2014 okazało się że brat cioteczny mojej małżonki bardzo zachorował i karetka musiała go zawieźć na ostry dyżur

lekarze twierdzili że to zawał ale że w dobrym momencie udało się go tam zawieźć, przerażony młodym wiekiem 40 lat Ojca rodziny i brata ciotecznego małżonki postanowiłem że nie zależnie od tego co się stanie oddam całą swoją Nowennę Pompejańską na rzecz wyzdrowienia tego młodego chłopaka. Powiem tak modliłem się codziennie tak jak jest w zasadach nowenny. Wielokrotnie doznawałem ataku ze strony teściów że za długo się modlę i że jestem chory na umyśle.

Gdy się modliłem nowenną pompejańską dodatkowo prosiłem o pomoc Jezusa w nie których częściach różańca żeby się modlił razem ze mną i również prosiłem Jana Pawła II żeby się ze mną modlił Nowenną Pompejańską wiem że może dla was to się wydawać dziecinne ale gdy mówiłem do Jana Pawła II to poczułem jakby promień światła uderzył mi w głowę. Szczerze jestem grzesznikiem jak byłem młodszy praktykowałem różne rzeczy które są złe NLP, metoda Silvy, Buddyzm, Medytacje, Afirmacje, itp. ze wszystkiego się spowiadałem wielokrotnie walczyłem z tym i w końcu zostałem uwolniony od tych zniewoleń pozostał tylko problem z moją czystością który chciałem uratować poprzez podjęcie się najpierw Duchowej Adopcji dziecka początego, potem Tajemnicy Szczęścia który kończę w tym roku w kwietniu, codziennej modlitwy do Litanią Św. Franciszka, i do tego jeszcze właśnie dodałem Nowennę Pompejańską

ogólnie 2 godziny dziennie spędzałem przez 57 dni modląc się codziennie. Ale wracając do świadectwa to po dokończeniu nowenny pompejańskiej cała rodzina zapomniała o problemie z tym zawałem brata ciotecznego bo już wszystko ułożyło się i był w pełni zdrowy i wrócił do pracy. Ale tylko ja wiem prawdę że to właśnie Matka Boża uratowała jego życie. I też był moment na początku nowenny gdy się modliłem różańcem i widziałem brata ciotecznego małżonki gdy jeszcze przebywał w szpitalu jak był bardzo blisko śmierci ale że właśnie moje łzy i modlitwy uratowały go od rychłej śmierci. Teściowa pytała mnie co robię po co się modlę, przecież to wszystko w rękach lekarzy, dzień minął a lekarze stwierdzili że nic nie wiedzą nad stanem zdrowia pacjenta i nie mogą powiedzieć co z nim będzie wszystko w rękach Boga. Więc pamiętajcie na ludziach można się zawieść ale nigdy na Bogu i Maryi i Chrystusie oni gdy są proszeni przez nas grzesznych ale wiernych katolików tak jak np. Człowiek Chory na Trąd to Jezus zawsze pomoże. Zresztą róbcie jak uważacie ale Nowenna Pompejańska zawsze działa ale czasem trzeba pomyśleć o innych a nie sobie egoizm jest Grzechem ale Altriuzm jest największym dobrem takim jak bezinteresowna Miłość Boga do Nas. W końcu nawet jak nas Ojciec i Matka zostawią to Bóg ma nas wypisanych na swoich obu dłoniach żeby o nas pamiętać.
Soli Deo Amen

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

6 myśli na temat „Piotr: Świadectwo całkowitego wyzdrowienia z zawału serca spowodowanego wirusem prostaty

  1. Przepiękne świadectwo !
    I bardzo, bardzo raduję się Twymi słowami „Ale tylko ja wiem prawdę że to właśnie Matka Boża uratowała jego życie.”…nigdy w te słowa nie zwątp, bo takiej wiary od nas Pan nasz pragnie właśnie …
    Bogu i Maryi niech będzie chwała za to , co uczynił dla Ciebie i tego człowieka! 🙂
    Pozdrawiam w Nim!:))))

  2. A mnie ujęło szczególnie, że „W końcu nawet jak nas Ojciec i Matka zostawią to Bóg ma nas wypisanych na swoich obu dłoniach żeby o nas pamiętać.”, moi rodzice szybko odeszli z tego świata i bardzo żałuję że wówczas nie wiedziałam nic o Nowennie Pompejańskiej. A co do :”Teściowa pytała mnie co robię po co się modlę, przecież to wszystko w rękach lekarzy…” to ja nie wiem co jeszcze złego musi się wydarzyć by tacy ludzie się nawrócili? I do tego z politowaniem patrzą na rozmodlonych jak na wariatów! Możliwe że paciorki różańca są solą w ich oku i zły przez nich przemawia. Piotrze jesteś dobrym człowiekiem i niech cię słowa takich ludzi jak teściowa nie zrażają a wręcz dają siłę do dalszej walki! Pozdrawiam!

  3. zywa,prawdziwa,goraca,modlitwa za INNYCH (w imieniu innych)ma ogromna moc.ja juz 2 razy przekonałam sie o tym dosłownie.NIkt mnie juz na tym swiecie nie przekona ze tak nie jest.Bog słucha takich modlitw z wielka czułoscia,wsłuchuje sie w kazdna najmniejsza mysl (dobra mysl o innych).

  4. Kiedyś miałem podobny problem tzn długotrwały nałóg masturbacji, z którego zostałem uwolniony ponad 4 lata temu podczas mszy oz modlitwą uzdrowienie
    i uwolnienie, potem była ciężka praca aby w tym wytrwać i utwierdzić doprawiona jednakże kilkoma upadkami.

    Z moich doświadczeń na drodze uzdrowienia wewnętrznego przekonałem się, że modlitwa jest pierwszym i podstawowym jego elementem. Aby wspomóc ten proces należy:

    – nawrócić się, co ja rozumie za szczere pragnienie i prace nad zerwaniem z grzechem

    – zerwanie z wszelkimi formami okultyzmu i wyznanie tego w spowiedzi np magi, wróżb, amuletów, filozofii o podłożu innoreligijnym, technik kontroli umysłu jak NLP Metoda Silvy, bioenergoterapi reiki itd

    – przebaczenie wszystkim i sobie

    – oraz praca nad sobą np sport, wolontariat w akcjach pomagającym ludziom w potrzebie itp.

    Na początku mojej drogi napotkałem wiele przeszkód z którymi nie wiedziałem jak sobie poradzić, dopiero lektura chceścijańska na ten temat uświadomiła mnie jak ważne są powyższe elemnty uzdrowienia wewnętrznego.

    Jeśli chodzi o sprawdzenie czy nie byliśmy w jakiś sposób nawet nieświadomy związani z okultyzmem to polecam znaleźć kilka audycji na ten temat na Youtube pod nazwiskiem ,,Robert Tekieli”, bardzo obszernie i konkretnie na ten temat wraz ze świadectwami ze swojego życia i innych osób, sam tez niestety byłem uwikłany.

    Natomiast jeśli chodzi o modlitwę przebaczenia tzn jej konkretny przykład i jak ważna jest w procesie uzdrowienia to polecam sprawdzić na Youtubie
    ,,Robert DeGrandis – modlitwa przebaczenia”

    Zachęcam zatem do modlitwy o uzdrowienie wewnętrzne, która uzdrowi korzenie problemu, wydaje mi się że największym błędem przy tego rodzaju zniewoleniach jest skupienie się na samym tylko zaprzestaniu czynności patologicznych ignorując ich źródło. Usuwając przyczyny masturbacji, takie jak:

    – świadomie bądź nieświadome otwarcie się na działanie złego ducha (okultyzm)
    – brak przebaczenia
    – niska samoocena, niskie poczucie własnej wartości
    – niezdrowe relacje z ojcem
    – itd

    na zerwanie z masturbacją nie trzeba będzie długo czekać.

    Sam tego doświadczyłem.

    Wierze że na efekty nie trzeba będzie czekać długo

A Ty co o tym myślisz? Napisz!