Karol: Moje modlitwy przyniosły skutek bardzo szybko

18 kwietnia 2016 roku postanowiłem rozpocząć szturm do Nieba za pomocą nowenny pompejańskiej i orędownictwa Najświętszej Maryi Panny. W ciągu pierwszego tygodnia otrzymałem 5 telefonów o prace
Read More

Eliza: Modlitwa o dom

Wiele razy próbowałam zacząć nowennę ,ale nie udawało mi się jej skończyć.Obecnie odmawiam nowennę a właściwie za kilka dni już kończę. Widzę jak przez ten czas Maryja i Dobry Bóg opiekują się mną i całą rodziną. Właśnie jestem na urlopie macierzyńskim ,bo w lutym urodziłam drugiego syna. Modle się do Boga i Maryi aby nam pomogli. Nie mam szans na powrót do pracy, wynajmujemy mieszkanie, mąż tylko pracuje,a ja dostaje jeszcze zasiłek ale to już nie długo. Mąż bardzo się martwi bo nie wiemy co dalej, Kiedy skończą się pieniądze z zasiłku to nie damy rady żyć o jednej pensji. Zawsze marzyłam o tym aby moje dzieci miały matkę w domu.
Read More

Marzena: Pragniemy domu – a Bóg nas tak prowadzi abyśmy go szukali

Pragnąc przedstawić świadectwo odmawiania Nowenny Pompejańskiej, już na początku chcę powiedzieć, że podjecie się jej odmawiania to wspaniała szkoła modlitwy, przeżycia tajemnicy zbawienia. Tutaj działa Matka Boża która stała pod krzyżem i patrzyła na swojego umęczonego Syna a naszego Boga, tu nie działamy my sami. Obecnie odmawiam już piąta nowennę....
Read More

Wojtek: Kupno mieszkania dzięki Maryi

Chciałbym podzielić się swoim świadectwem. Nowennę odmawiałem w intencji kupna mieszkania i dobrego kredytu. Mam 28 lat i pod koniec kwietnia z narzeczoną wzięliśmy ślub, tak więc myśleliśmy o swoim mieszkaniu.
Read More

Magdalena: Uzdrowienie z choroby nowotworowej

Chcę złożyć swiadectwo o tym jak Maryja obdarzyła mnie łaską uzdrowienia. Jak dała mi nadzieję, jaką wielką siłę gdy było ciężko i radość gdy choroba minęła.
W marcu 2014 roku zachorowałam na raka piersi. Mialam 28 lat, męża i dwójkę dzieci (2 letnią córkę i 5 miesięcznego synka). Przerażenie i strach jakiego wtedy doświadczyłam były niewyobrażalne. Największy strach o dzieci. Tak bardzo bałam sie, ze umrę i stracą matkę! Moje babcie powiedziały mi o nowennie do Matki Bożej Pompejańskiej. Początkowo nie wiedziałam jak sie za to zabrać, czy dam radę, zajmowałam się cały czas sama dziećmi kiedy mąż był w pracy, moje myśli zaprzątały sprawy z chorobą. W Boże ciało mąż zabrał mnie i dzieci w Bieszczady, abyśmy odpoczęli. Byłam wyczerpana chemią, szpitalem, dzieci były poddenerwowane, bo podświadomie czuły mój strach, widziały łzy. I wtedy postanowiłam, że zacznę ją odmawiać. Odmawiałam posiłkując się książeczką ofiarowaną mi przez babcię. Starałam się odmawiać 4 części i udało mi sie! Pomimo wielu obowiazków dawałam radę! Błagałam Maryję o ratunek, o zdrowie, o to abym mogła żyć i nadal zajmować się moimi dziećmi. Doświadczyłam wtedy wielu znaków. Choć choroba była zaawansowana, wskutek chemii guz zmniejszał się. Przed operacją lekarze nie wyczuwali już guza. Pamiętam, że leżałam wtedy w szpitalu, jednego dnia niewielki guz jeszcze był, a następnego kiedy zaczynałam cześć dziekczynną lekarz nie wyczuł już nic! Operację przeszłam pomyślnie. W badaniach histopatologicznych nie stwierdzono już komórek rakowych. Byłam zdrowa. Pomyślnie przeszłam radioterapię i rehabilitację. Dziękuję Ci Maryjo z całego serca!!!

Tak wiele mi ofiarowałaś, mnie grzesznikowi! Kiedy po operacji postanowiliśmy wyjechać z dziećmi na wypoczynek, to Ty pozwoliłaś aby w mojej głowie pojawił sie pomysł: jedźmy do Sanktuarium w Pompejach! Podziękujmy Maryji na własnych kolanach w tym cudownym miejscu. Choć podróż była trudna i daleka cieszyliśmy się, bo jechaliśmy do Ciebie Maryjo! Odmawiam nowennę cały czas, nie zawsze udaje mi się 4 cześci, ale 3 odmawiam zawsze. Dzięki temu zaczynam dzień z Maryją i różańcem i kończę go tak samo, bo odmawianie rozkłada mi się na cały dzień. Zbliżyłam się bardzo do Boga dzięki chorobie. Dziękuję za ten krzyż którego doświadczyłam i dziękuję Maryjo za uzdrowienie.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

16
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
16 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
MAŁGORZATAAgnieszkaMałgorzataLIjoMaria Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Kamila
Gość
Kamila

Bardzo dziękuję Ci za to świadectwo, jestem w podobnej sytuacji, i wierzę w to ze wszystko będzie dobrze tak tak u Ciebie. Dodałaś mi skrzydeł.

Agata
Gość
Agata

Śliczne świadectwo aż łza się w oku kręci..

E.
Gość
E.

Chwała Panu, 🙂

Katarzyna
Gość
Katarzyna

🙂

Anna J.
Gość
Anna J.

..pięknie to opisałas….cały czas mam w oczach Twoje swiadectwo i prosze Maryję abym jak najszybciej podjęła decyzję o rozpoczęciu nowenny Pompejańskiej….

beata
Gość
beata

Przepiękne świadectwo i bardzo wzruszające.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Piękne świadectwo i bardzo wzruszające

anika
Gość
anika

Ja odmawiam już czwartą:-)

Aga
Gość
Aga

Właśnie tak to jest w życiu,że Pan Bóg daje nam krzyż i patrzy jak go odbierzemy,cźy z godnoscią zbliżymy się do Boga. Piękne świadectwo. Głęboko w sercu mam nadzieje,że ja też z Wami podzielę się takim świadectem.Akurat mam inną ciężką chorobe oczu,ale to właśnle dzięki tej chorobie baaardzo zbłiżyłam się do Boga i dzíękuje Bogu za ten krzyż. Ja od 2 tyg.odmawiam nowenne pompejską i powiem Wam że daje mi taką siłę,że jak rano otwieram oczy to od razu z wielkim entuzjazmem ĺapała bym za röżaniec. Jest to niesamowita moc Boga. Proszę wszystkim o modlitwę w mojej intencji.

BARBARA
Gość
BARBARA

CHWAŁA PANU !!!

Nina
Gość
Nina

Alleluja

Maria
Gość
Maria

Wspaniałe świadectwo.

LIjo
Gość

no i sobie popłakałam ! najlepsze zyczenia i dziękuję za to swiadectwo

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Modlitwa ma wielką moc. Mnie też łza w oku się kręci tym bardziej, że jestem w podobnej sytuacji.

Agnieszka
Gość

Ja nie wiem czy dam radę odmawiać nowennę. Nie znam tej modlitwy ale bardzo proszę o modlitwę za mnie ponieważ otrzymałam wynik cytologiczne i mam skierowanie na badania do szpitala w Olsztynie.bardzo się boję co będzie dalej. Mam 6-letnią córkę, odeszlam miesiąc temu od męża.zaczęłam żyć i tu takie coś. ..proszę o modlitwę .Agnieszka

MAŁGORZATA
Gość
MAŁGORZATA

Czytając twoje świadectwo wierzę że i mnie Matka pomoże w chorobie.Płakałam czytając twoje słowa.Czasami mam chwilę zwątpienia ale nie poddam się i kochani nie poddawajcie się.