Klaudia: Miłość – wierzę że Matka Boska mi pomoże dobrze wybrać. Powrót ukochanego.

Witam serdecznie !
Jestem dość młodą osobą, lat zaledwie naście, ale wierzę ,że miłość mojej Mateńki mi pomoże, wzmocni mnie i da odrodzenie.
Poznałam wspaniałego chłopaka- wakacje, musiałam wyjechać na pare dni za granicę- wtedy chodz był daleko ode mnie czułam że Go bardzo kocham i on mnie. 2 sierpnia wyznał mi miłość -jak to zawsze chwile uniesień,szczęście, byłam najszczęśliwszą osobą na całym świecie. Parę tygodni po, miał wesele poszedł z koleżanką chod miał mnie, pózniej zostawił -pragnę dodać że dzieli nas duża różnica ponad 300 km. I tak mijało parę dni, zchodziliśmy się i rozchodziliśmy. Nadeszły Święta Bożego Narodzenia, wigilia, po pasterce zadzwonił – przyrzekał  mi miłość,że nie zostawi, jestem jedyną, zaczął wykazywać inicjatywę, starać się mówić że kocha…ale do pewnego czasu. 17 stycznia tego roku (2015) zadzwonił powiedział że się tylko bawił mną i moją miłością, powiedział mi wszystkie wady jakie miałam,że zakochał się we mnie ale już odkochał.Byłam załamana, modlitwę zaczęłam 5 stycznia ( od tego momentu zaczęło się wszystko psuć ) ale z bólem na sercu modlę się o to aby wrócił jeszcze, pomimo wszystkiego kocham go bardzo. To że się rozstaliśmy nie zmienia faktu że modlę się dalej – miałam myśli po co mi ta modlitwa jeśli on odszedł. Ale w sercu podtrzymywała mnie wiara że warto , że warto spróbować i zaufać Matce Boskiej bo  tylko Ona mi pomoże. Niedługo kończę błagalną , będę modlić się dalej i chce trwać w tej pięknej modlitwie. Zdarzają się chwilę że jestem bardzo śpiąca, to telefon zadzwoni, to wiadomość przyjdzie, to ktoś odwiedzi, zawoła ale mimo to trwam nadal bo wiem że Matka mi pomoże. Czuję się spokojniejsza, chce zbliżyć się do Matki Niepokalanej Dziewicy.
Teraz poznałam chłopaka , nie wiem dlaczego ale go odrzucam, nie potrafię pokochać, nie chce Go ranić , jest wspaniały,ale on nie jest stworzony dla mnie. Nie wiem dokładnie. Mam nadzieję że Matka Boska mnie wysłucha, pomoże mi dobrze wybrać,abym nie żałowała. Zawszę gdy zdarzy mi się płakać przypominam sobie błogosławieństwa, ‚Błogosławieni Ci którzy się smucą,albowiem Oni będą pocieszeni”.  Wierzę w modlitwę, siłę od Pana  i Wy moi drodzy wierzcie i NIGDY nie wątpcie. Pozdrawiam ! życzę Bożego Błogosławieństwa.
Szczęść Bożę !

Nowenna pompejańska jest też na Facebooku
Polub nas! 🙂

14 myśli na temat „Klaudia: Miłość – wierzę że Matka Boska mi pomoże dobrze wybrać. Powrót ukochanego.

  1. Daj sonie spokój z tamtym chłopakiem! Skończ nowennę i staraj się o tamtym zapomnieć. Jesteś młoda. Na wszystko przyjdzie czas. I błagam Cię… nie wracaj do swojego byłego chłopaka.

  2. Klaudio, zostałaś porzucona i poniżona, czy naprawdę chciałabyś być znowu z chłopakiem który mówił że się tobą bawil? dziewczyno zastanów się!! Za jakiś czas jak ochłoniesz, przyznasz mi rację.

    • Klaudia jak sama napisała jest młoda, i to widać w tym świadectwie. Kocha chłopaka, ale zrozumie, i pewnie zanim skończy Nowennę będzie znała już innego. A nawet jeśli nie, to dobrze, że wie, że jeśli ma problem do ma się zwrócić do Matki Bożej a nie uciekać gdzieś indziej. Więc to jest w tym najawżniejsze !

      Powodzenia Klaudia, ja sama jestem w podobnej sytuacji, i módl się o dobrego chłopaka w przyszłości. Będzie dobrze, wszystko przed Tobą, a to ptraktuj jako nauczkę i dobrą lekcję na przyszłość. Nie pozwól byle komu wejśc z butami w Twoje życie.

    • Nieznajoma a może napisz coś od siebie? Postaramy się nie oceniać w kategoriach głupi/mądry 🙂 Jak można napisać nastoletniej dziewczynie,że jej przeżycia są głupie???

    • nieznajoma czy nienormalna. jak możesz pisać, ze głupie świadectwo.? dla Klaudii to bardzo wazne..KLAUDIO nie wracaj do pierwszego chłopaka- on cie ponizył, powiedział o wadach, powiedział, ze sie toba bawił….no jak tak można ???? to trudno nazwać…trudno jego nazwać- to cham i prostak..żeby tylko nie skrzywdził innych dziewczyn..

  3. Klaudio daj sobie spokój z tym chłopakiem nie jest ciebie wart. Na pewno w swoim życiu spotkasz kogoś kto będzie na ciebie zasługiwał i nie będzie bawił sie twoimi uczuciami… Odpuść go sobie a kiedyś będziesz sie z tego śmiała i mówiła jak ja mogłam z kim takim.. Wiem ze to nie jest takie proste ale warto czasem w życiu odpuścić sobie niektórych rzeczy.

  4. Ja też przezylam podobna historie- chlopak twierdzil, ze mnie kocha, ale co chwila byly jakies numery. 3 lata gorliwie sie za niego modlilam, 14.02.2015r. ozenil sie z inna…

  5. „Kiedy ludzie pokazują Ci jacy są, wierz im za pierwszym razem”. Klaudio, daj sobie spokój z palantem i pomódl się raczej za siebie.

  6. Klaudia uwazaj na tego chłopaka, ja mojego meza poznalam jak mialam 14 lat nad morzem, siedem lat pozniej zadzwonil do mnie, zaczal przyjezdzac co weekend, a dzieliło nas ponad 300km, bylam w niego zapatrzona i czulam sie jakbym zawsze go kochala, a on mnie. Nasz zwiazek wydawal sie „idealny” i tez nam wszyscy „zazdroscili albo podziwiali.. nie wiem”, az w 2013 roku urodzilam syna, ktorego on bardzo wyczekiwal, dwa tygodnie pozniej mnie zostawil, stwierdzil, ze jest zmeczony, musi wrocic w swoje strony i zeby bylo weselej odkochal sie. To zalosne i porazka dla mnie. Teraz emocje opadly i doszlam do siebie z Nowenna i przy wsparciu rodziny i przyjaciol. Z upływem czasu przypominalam sobie jego niektore zachowania, ktore powinny mi dac do myslenia i nie planowac z nim przyszlosci, wydawal sie troche „postrzelony i emocjonalnie niestabilny”, ale ja bylam zaslepiona. Mam nadzieje, ze nic takiego Cie nie spotka jak mnie i ze sprobujesz teraz mimo zakochania patrzec na Twoja przyszlosc i Twoje dobro, bo on odezwie sie za jakis czas pewnie i moze Cie w przyszlosci niestety skrzywdzic.

  7. nie glupie swiadectwo, czy kiedys kochaliscie, czy tak maprawde, z calego serca, z calej sily , z duszy i rozumu. Ja tak kocham i cierpie bo kobieta ktora kocham jest z innym, a ja wiem po prostu wiem ze to jest ona ta jedna, tylko czasami przez grzech zlo popsuje te plany i druga polowa sie odwroci. Modlice sie o zwiazki slubne, to czemu nie mozecie i w tym wesprzec dzieczynie. Ja mam 33 lata i wiem ze Moja jest ta jedna jedyna, nawet nie patrze na inne kobiety , wiem ze nie przejdzie mi to , czas nie uleczy , wiem . Na razie sam odmawiam dopiero 13 dzien o jej powrot i bardzo ciezko, ale nie trace nadzieji. Napisze jak Ks … ufam bogu jak dziecko. Szczesc Boze

    • tez tak sie łudziłam, ze skoro mozna o malzenstwo to czemu nie o konkretna osobe i wiesz co? ani on nie wrocil, ani innego nie spotkalam:) taki psikus:) kiepski kiedys powiedzial „w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wyksztaceniem” a ja sobie smiechem zartem mowie ” ze nie ma takiego faceta, ktory by na mnie mogl zaluzyc” ale to tylko dla pocieszenia:p jest jak jest, trzeba docenic samotnosc i to co z nia mozna zrobic:)

A Ty co o tym myślisz? Napisz!