Kazimierz: Nowenna nie do odparcia

Tak wielu ludzi pisze o Nowennie Pompejańskiej ,to i ja parę słów od siebie dodam.Aktualnie odmawiam druga Nowennę i jestem tydzień przed skończeniem części błagalnej.To prawda że jest to Nowenna nie do odparcia ,bo już po skończeniu pierwszej na następny dzień zacząłem kolejną.Po prostu nie mogłem się oprzeć.Łaski o którą się modliłem w pierwszej Nowennie nie otrzymałem jeszcze ,ale otrzymałem spokój i pokój w sprawie beznadziejnej po ludzku.Matka Boża wie sama kiedy ma to nastąpić.Według woli Boga Ojca.Ja w przeciwieństwie do wielu nie miałem żadnych oporów w odmawianiu różańca.U mnie to się nawet dobrze złożyło,bo ja bardzo wcześnie wstaję o 3 rano ,a do pracy mam na 6. to akurat się wyrabiam.Trzy tajemnice + inne modlitwy.Potwierdzam wpisy licznych przede mną że świadectwa tutaj składane bardzo pomagają w wytrwałości.Wszyscy którzy się modlą Nowenną Pompejańską otrzymają swoje łaski niektórzy może w inny sposób niż by chcieli ,ale otrzymają.Matka Boża nikogo nie opuści,dlatego nie ustawajcie ,nie zniechęcajcie się i wierzcie ,bo wiara czyni cuda.Jak skończę drugą nowennę od razu zaczynam trzecią ze wszystkimi czterema tajemnicami.Szczęść Boże.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

18 myśli na temat „Kazimierz: Nowenna nie do odparcia

  1. Godne podziwu wstawac o 3 i odmawaic rozaniec, a ja tak latwo sie usprawiedliwwaim, poddaje, ze nie mam czasu. dla chcacego..wielu łask panie Kaziemierzu!

  2. Wspaniałe świadectwo, godne naśladowania. Odmawiam od dawna NP i jest mi z tym dobrze, kiedy kończę jedną, nasuwa się kolejna intencja i odmawiam dalej. Dużo intencji mam wysłuchanych. Dużo Łask Bożych życzę wszystkim odmawiającym Nowennę Pompejańską. Dziękuję Ci Mateczko za przemianę duchową.

  3. Powiedzcie mi, jak wam się udaje zachować wiarę czy zaufanie, bo ja nie mogę w sobie nic takiego znaleźć. Raz mi się udało z wielkim trudem odmówić tę Nowennę w pewnej intencji, było to pół roku temu, ale od tamtego czasu nic się nie zmieniło albo jest tylko gorzej i gorzej i gorzej bez końca. Zdarzało mi się też modlić przez dłuższy czas do wybranych świętych, również w intencjach innych osób i też to nic nie dawało, nic mi nie towarzyszyło prócz uczucia, że jestem kretynem i się ośmieszam. Codziennie zmuszam się, żeby wstać i żyć i codziennie zastanawiam się jaki mi Bóg dał tu cel i co mam zrobić na tym świecie, ale odpowiedzi żadnej nie znajduję. Jestem tylko ciężarem dla tych, co ze mną żyją i z obrzydzeniem patrzę w lustro na swoje odbicie. Żyję z dnia na dzień, byleby dzień się już skończył. Cieszy mnie tylko noc, kiedy śpię i mojej świadomości nie ma. Gdyby dane mi było wybierać to moim życzeniem byłoby nie zaistnieć w Bożych planach – nie wiem jak On mógł wpaść na tak koszmarny pomysł. Męczy mnie tak silna chęć zakończenia tego bezsensownego życia, że jest mi wszystko jedno, co byłoby potem i co by mi powiedział na końcu. Jedynie powstrzymuje mnie zakaz, że nie wolno tego zrobić, ale coraz mniej mnie to już obchodzi. Każdy człowiek dostał tu jakieś zadanie, jakiś swój osobisty talent do wykorzystania, dlaczego ja nie widzę żadnego sensu i celu mojego życia? Nawet jak się wyspowiadam i idę do Komunii to te myśli mnie nie opuszczają, wręcz wstydzę się siebie przed Bogiem, wstydzę się mówić do Niego jako ja w modlitwie. Powiedzcie mi proszę skąd bierzecie swój zapał i zaufanie.

    • Nie pisz o sobie nikt szczególny bo tak nie jest, mimo to że Tobie się tak wydaje. Powiem szczerze że ja też tak miałam dopadała mnie nie wiadomo skąd niechęć do życia i poczucie beznadziejności, moja własna samoocena równa była zero, uważałam się za nic nie znaczącą istotą dla tego świata. Teraz myślę a nawet jestem przekonana że to jest działanie Złego w naszym życiu, to on próbuje nas zniszczyć ale ja mu dam kopniaka będę się modlić, bo wiem że Matka Boża mnie ochroni. i nawet jak podczas modlitwy mam różne myśli nie poddaję się i dalej się modlę bo tu chodzi o nasze Zbawienie.

    • Drogi/ Droga nikt szczególny, napisałeś (łas), że nic się nie wydarzyło. A odpowiedz mi na jedno pytanie, czy w Tobie się coś zmieniło? Bo moim zdaniem, w pierwszej kolejności trzeba zmienić siebie, aby być gotowym na otrzymanie łask.

    • Do nikt szczególny – na stronie, którą podam, znajduje się piękna nowenna do świętej siostry Faustyny. Mnie pomaga ona obecnie przeżyć ciężki czas w życiu. Serce napełnia się spokojem i radością, jestem otwarta na rozwiązania Boże, nie moje, na wolę Bożą. Spróbuj także. 🙂
      Oto link:
      http://www.faustyna.pl/zmbm/nowenny/

      To nowenna w intencji uproszenia łaski tzw. „dziecięcej ufności”.

  4. Wiara to Łaska i trzeba ją pielęgnować przez modlitwę, ofiarowanie się Matce Bożej codziennie, modlić się i prosić o pomoc swojego patrona oraz Anioła Stróża. Uczęszczać na Msze Św., modlić się codziennie do Ducha Św. Np. Przyjdź , Duchu Święty,
    Przemień nasze wewnętrzne napięcie w święte odprężenie.
    Przemień nasz niepokój w kojącą ciszę
    Przemień nasze zatroskanie w spokojną ufność
    Przemień nasz lęk w nieugiętą wiarę
    Przemień naszą gorycz w słodycz Twej łaski
    Przemień mrok naszych serc w delikatne światło
    Przemień naszą obojętność w serdeczną życzliwość
    Przemień naszą noc w Twoje światło
    Przemień zimę naszych dusz w Twoją wiosnę
    Wyprostuj nasze krzywe drogi, wypełnij naszą pustkę,
    Oczyść nas z pychy, Pogłębij naszą pokorę,
    Rozpal w nas miłość. Zgaś w nas zmysłowość.
    Spraw, abyśmy widzieli siebie, jak Ty nas widzisz,
    Abyśmy mogli poznać Ciebie, jak to obiecałeś
    I byli szczęśliwi według słowa Twego
    Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

    Takie myśli, które Cię dopadają, na pewno pochodzą od złego i wtedy trzeba prosić
    o pomoc Św. Michała Archanioła.

  5. Do „nikt szczególny” , wytłumaczenie jest dość proste, ktoś skutecznie wmówił Ci to co o samym sobie myślisz, coś co jest nieprawdą i skutecznie blokuje Cię na otwarcie się na Ducha Świętego . Kiedy zrobisz w sobie miejsce, wyrzucając wszystko co zaśmieca Ciebie, Matka Boska pomoże odnaleźć Ci furtkę do swojego Syna i to co wtedy doświadczysz bardzo Cię zadziwi 🙂 Na yutube są msze o uwolnienie i uzdrowienie, polecam 🙂 To też warto posłuchać 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=s76xQIvMQIY

  6. Dziękuję wam za Wasze komentarze.

    Anno – Twoja postawa jest najbardziej godna pochwały, mi brakuje takiego zaufania, po prostu mam siebie dosyć. Nie było jeszcze takiego dnia od ponad roku, by był on dla mnie szczęśliwy i beztroski i dał mi możliwość odpoczęcia od stresu, tylko dochodzą mi nowe problemy bez przerwy. Na dłuższą metę jest to wycieńczające. Czy ja mam się modlić: „Boże, daj mi Tobie zaufać”, że mi tak ciężko to przychodzi…

    E. – Pewnie nigdy nie powiem o sobie „oto teraz jestem lepszym człowiekiem”, zawsze będzie to zmaganie się ze swoją głupotą. Szanuję Boga i podziwiam to jak przemyślnie stworzył ten świat, ale gdzie jest moje tu miejsce? Chcę być dobrym człowiekiem, ale wiesz jak to jest w życiu…Jest taki fragment w Biblii, który odnoszę do siebie: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”. Święte słowa. Znam kilka osób, które doświadczyły zjawisk paranormalnych, a mimo to muszę sobie ciągle wmawiać, że Bóg istnieje i to nie są tylko bajki, a mi nie odbiło. Podobnie zresztą jak te osoby. Masz pewnie rację, bo po tej Nowennie zmieniło się we mnie coś na gorsze. Zgodnie z moją prośbą wszystko potoczyło się tak jak miało, żeby na koniec ta łaska była mi odebrana. Po części trochę Siła Wyższa ze mnie zakpiła, a to nie jest zbyt miłe. Skutecznie to odstręcza od modlitwy.

    Roszpunko i Weroniko – pewnie spróbuję, choć nigdy żadnej opieki nad sobą nie wyczuwam, bez względu na to czy się modlę czy nie.

    GosiaM – film obejrzę. Szczęśliwi są ci co czują się wyjątkowi w oczach Boga i im tego zazdroszczę.

    • Jesteś bardzo wyjątkową osobą tylko o tym jeszcze nie wiesz;)Wiem jak się czujesz.Jesteś na złej drodze.Cokolwiek zdarzyło się w Twoim życiu jesteś nie tam gdzie powinieneś.Człowiek wybiera swoją wersję zamiast wersji Boga i wtedy nie jest szczęśliwy w życiu.Ten kto wybierze Jego wersję znajduje szczęście bo tylko On zna Ciebie i wie co albo kto może Ci to szczęście dać.Zboczyłeś z trasy z planu który On dla Ciebie miał.Pomyliłeś się w swoich pragnieniach nie obwiniaj więc Boga bo On chciał Ci pomóc pewnie nie raz dawał drogowskazy,ostrzeżenia ale człowiek niestety nie słucha.Skoro jest błąd trzeba go naprawić.Najpierw poznaj plan Boga jest zapisany w Twoim wnętrzu poprzez to jakie są Twoje marzenia?i czego tak naprawdę chcesz w życiu?Jeśli On ma plan dla każdego to i ma dla Ciebie.Nie myśl o porażkach,głupocie,swoich poprzednich błędach,nie skupiaj się na przeszłości ani przyszłości.Piotr też czuł się jak kretyn zarzucając jeszcze raz sieci ale zaufał na słowa Jezusa.Mimo wcześniejszych niepowodzeń spróbował jeszcze raz.Módl się na Różańcu codziennie i pytaj Go o drogę aż odkryjesz co tak naprawdę jest najważniejsze dla Ciebie.Bardzo możliwe że będziesz musiał się cofnąć zawrócić żeby z tej drogi na której obecnie jesteś wyjść opuścić środowisko w którym żyjesz żeby ruszyć dalej i żeby zacząć inną drogę bo po prostu ta donikąd Cie nie zaprowadzi.Pytaj o wolę Bożą a znajdziesz szczęście.Powodzenia!

  7. „nikt szczególny”, chciałabym się pomodlić w Twojej intencji. Podaj jakieś imię, choćby z bierzmowania, bo jak mam powiedzieć Panu Bogu – proszę o potrzebne łaski dla „nikogo szczególnego” ?. Modlitwa wstawiennicza ma siłę, wyobraź sobie, że ktoś nie jest w stanie się modlić a bardzo potrzebuje pomocy. Na pewno więcej osób pomodli się za Ciebie i będzie dobrze.

  8. Magdo – dziękuję za Twoje słowa.
    Weroniko – Możesz mówić „nikt szczególny”. Wątpię jednak by to coś pomogło, ale dziękuję Ci za Twoją wspaniałomyślność.

  9. Ktoś wyjątkowo uparty taki nick bardziej by pasował:)Dlaczego nie chcesz całkowicie zaufać Jezusowi?Co Cię powstrzymuje?Teraz wszystko widzisz w czarnych kolorach ale wszystko się zmienia.Powierz mu swoje problemy wygarnij żale i lęki i poproś o pomoc a zobaczysz jak On działa.Piszesz „Siła Wyższa ze mnie zakpiła”.Masz zły obraz Boga.On nie kpi z Ciebie,czasem karci,ale zawsze jest po Twojej stronie i chce Twojego szczęścia.Odpowie na pewno na Twoją modlitwę.Zaufaj Mu.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!