Anna: Dziękuję za ocalenie życia mamie oraz inne łaski

Ja również wiele osobiście otrzymałam łask: wytrwałości, pokory, zaufania. Już nie kłócę się tak bardzo z mężem. Jestem spokojniejsza o sprawy ostateczne
Read More

Alicja: O szczęśliwe donoszenie ciąży

Nie mam wątpliwości, że to wszystko dzięki opiece Najświętszej Matki, która czuwała nad moją córką i jej synkiem.
Read More

Monika: Nowe życie z Jezusem

Witam! Mam na imię Monika. To jest moje pierwsze świadectwo nowenny pompejanskiej,chociaż skończyłam czwartą. Moja historia może wydawać się nie zrozumiała dla osób które nie przeszły coś podobnego a czego nikomu nie życzę.Otóż zaczęło się natretnymi myślami.Obecnie jestem mamą czwórki dzieci wtedy jeszcze trójki.
Read More

Ania: Świadectwo wiary -”Co obiecałem, dam wam”

Witajcie, mam na imię Ania i chciałabym podzielić się z wami świadectwem wiary. Dwa lata temu wspólnie z mężem uczestniczyliśmy w rekolekcjach parafialnych prowadzonych przez Leszka Dokowicza, na których nastąpiła duża przemiana w naszych sercach. Człowiek ciągle się nawraca, aby wzrastać w wierze. Te rekolekcje były dla nas momentem kolejnego...
Read More

Adrian: Powierzam się Tobie Matko

Witam, to jest mój drugi raz gdy odmawiam nowennę pompejańską. Tą nowennę odmawiam w intencji dobrej dziewczyny (żony) gdyż jestem nie śmiałym chłopakiem i boję się że nigdy jej nie znajdę dlatego postanowiłem ofiarować to Matce Bożej. Tak się akurat złożyło że kilka dni temu był w mojej miejscowości obraz...
Read More

Jola: Pojednanie z osobą

Chciałam złożyć świadectwo dobra jakie otrzymałam od Matki Bożej. Jakiś czas temu zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji pojednania z mężczyzną, z którym się kiedyś spotykałam. Rozstaliśmy się w wielkim gniewie i pomimo, że nie spotykamy się już 2 lata ten człowiek był na mnie ogromnie zacietrzewiony. Nie wydarzyło się między nami nic takiego, co wg. mnie powodowałoby aż taką nieuzasadnioną złość – prostu nie pasowaliśmy do siebie. Dodatkowo mężczyzna ten cierpiał na depresję, o czym dowiedziałam się już po rozstaniu, co rzuciło nowe światło na sprawy, które się działy między nami, a których kiedyś nie rozumiałam, bo nie miałam pełnego obrazu sytuacji. Można by się zastanowić po co wracać do tego co było, ale nie dawało mi spokoju to, że jednego dnia dwoje bliskich ludzi staje się nagle wrogami i dla własnego lepszego samopoczucia postanowiłam to zmienić. Początkowo na własną rękę próbowałam tłumaczyć, rozmawiać, że nie warto nosić złości w sobie, ale bez większego rezultatu. Po nieudanych próbach złość narastała, więc postanowiłam poszukać innego sposobu. Ratunek przyszedł z nowenną pompejańską. Już w trakcie jej odmawiania zauważyłam przełom. Pierwsza rzecz otrzymałam życzenia świąteczne, co dotychczas się nie zdarzało, następnie udało nam się porozmawiać na facebooku całkiem szczerze. Może to niewiele, ale coś drgnęło i liczę, że ta sprawa będzie się rozwijać, aż w końcu przy kawie będziemy mogli zażegnać wszystkie żale… Po drodze wydarzyło się wiele dobrych rzeczy w moim życiu, o które się nie modliłam. Wiara czyni cuda. Bezgraniczne zaufanie Matce Bożej wymaga dużej odwagi, ale warto. Wierzę, że Maryja mnie wysłucha.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Jola: Pojednanie z osobą"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Tereska
Gość
Tereska

Mam podobną sytuację…a to samo mi chodzi…a złość I agresję do po rozstaniu. Jakoś nie mogę tego przeżyć, że osoba z którą byłam tak blisko jest teraz moim największym wrogiem. Kilkakrotnie prosiłam o zwykle, przyjacielskie spotkania . Niestety bez rezultatu. Agresja się pogłębia. Nie chce ze mną rozmawiać, zablokował mój numer. Strasznie mnie to boli I modlę się o poprawę naszych relacji.Twoje świadectwa daję mi małą nadzieję. ..proszę o modlitwę w mojej sprawie

daria.np
Gość
daria.np

tez mialam taka historie:) odmowilam kilka razy nowenne do Judy Tadeusza, nawet otrzymalam zaproszenie na kawe:p ale bylam w Polsce. Nasze relacje sa grzecznosciowe o i tyle:) Wiodocznie taka jest wola Boza:)

Tereska
Gość
Tereska

Grzecznosciowe to I tak dobrze. Ja mam po prostu wrogie. Nie rozumiem tego zupełnie i boli mnie to bardzo jednocześnie. On postanowił całkowicie wymazac mnie ze swojego życia, a ja modlę się o nasze relacje. Czasami już myślę, że zwariowalam, że tak mi zależy..

daria.np
Gość
daria.np

Mi tez kazal zniknac i powiedzial, ze wymazuje, badz dobrej mysli:)

Tereska
Gość
Tereska

Dziękuję. Wiem, muszę być cierpliwa. Tylko sytuacja jest tak beznadziejna, że właśnie te świadectwa dodają mi otuchy.Czuje, ze to znak dla mnie, żebym się nie poddawala i dalej trwała w modlitwie…
Wszystkiego dobrego życzę Tobie …

EW
Gość

Tereska, daj sobie z nim spokój. Wymódl to co masz do końca. I daj spokój. Jeszcze tyle dobrego jest na tym świecie może niekoniecznie związanego z nim. Daj spokój. Pozdrawiam Cię ciepło.

Tereska
Gość
Tereska

Echh …niestety nic innego mi nie pozostaje ….niż danie sobie spokój. Nic nie mogę zdziałać, tylko modlić się, co i tak przychodzi mi bardzo ciężko. Nie rozumiem zupełnie tej jego agresji. Jeśli zachowywał by się przyzwoicie- już dawno zapomniałbym o nim. Miałam wyraźny sen,żeby zacząć modlić się w intencji naszej relacji.(bo zaczęłam NP w innej intencji). Teraz modlę się jednocześnie dwoma NP. Mam nadzieje,że moje modlitwy mają jakiś cel…Ufam…całe życie zawierzyłam Maryi…..

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!