Sebastian: Wyleczenie z depresji

Nie wiem od czego zacząć ,nigdy nie byłem dobry w takich rzeczach trudno opisac to co Maryja zrobiła w moim życiu , otwarłem oczy na wiele spraw ,ale moze od początku .Mam 18 lat . Od kiedy zacząłem część Dziękczynna ciagle nie dawało mi spokoju tak jakby Maryja chciała abym napisał te świadectwo .Nowenne zacząłem przed świetami Bożego narodzenia natrafiłem na nia przypadkiem siedząc przed komputerem nie widząc sensu życia szukałem czegoś co sprawi ze poczuje sie lepiej (forma medytacji itp) całe szczęście nie spróbowałem tego.Siedzac i szukając rzuciła mi sie w oczy na pewnej stronie "nowenna pompejańska" wiem ze to była wielka łaska ze dowiedziałem sie o tej modlitwie .
Przeczytaj całość

Paula: Matko Boża- dziękuję

Ja też odprawiałam 1 nowennę w intencji znalezienia  pracy , niestety 4 dni przed końcem - wylądowałam w szpitalu - bardzo poważna operacja(już druga w ciągu 5 miesięcy) po której nie dałam rady odmówić nowenny więc przerwałam. Pracy nie otrzymałam ALE - (pracę potrzebowałam po to aby wziąć kredyt mieszkaniowy...
Przeczytaj całość

Elżbieta: Podziękowanie za Łaski Boże

Witam serdecznie jestem w trakcie odmawiania trzeciej Nowenny Pompejańskiej modlę się w jednej intencji Bogu wiadomej. O tej modlitwie dowiedziałam się przypadkowo od koleżanki w pracy. Postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę zerkając do internetu i natrafiłam na świadectwa wielu ludzi.
Przeczytaj całość

Anna: Dzięki nowennie jesteśmy szczęśliwi

Nowenna Pompejańska zagościła w moim życiu we wrześniu 2016roku od tamtej pory kazdego dnia odmawiam nowenne, koncze jedną i zaczynam następną. Ale nie było łatwo, zwłaszcza na poczatku. Różaniec zrywał sie , plątał, wszystko sie myliło, a nawet były wątpliwości czy dobrze sie modlę. Jednak nie poddałam sie i tak trwam do dziś.
Przeczytaj całość

Dorota: Maryja pomogła mi odnależć drogę

Cały czas obecność Maryi - stałam się spokojniejsza, częściej się modlę a przede wszystkim Maryja wysłuchała moje prośby. Szczęść Boże !!
Przeczytaj całość

Iwona: Studia medyczne i nerwica natręctw

Rok temu zdecydowałam, że wrócę na studia medyczne. Pisałam już świadectwo, ale nie byłam jeszcze w stanie dowiedzieć się, czy moja intencja jest zgodna z Wolą Bożą. Teraz już wiem- nie uciekłam ze studiów, a o to się modliłam. Mam nerwicę natręctw i w poprzednim roku akademickim zrezygnowałam po 2 tygodniach ze studiowania kierunku lekarskiego. Miałam ataki paniki kilkanaście razy dziennie. Już od dzieciństwa przejawiałam objawy zaburzeń, jednak byłam bardzo zdolnym dzieckiem. W liceum miałam najwyższą średnią w szkole. Mój tata ma schizofrenię i to po nim prawdopodobnie odziedziczyłam skłonności do zaburzeń psychicznych. Pracowałam bardzo ciężko, żeby wrócić na studia w lepszej formie. Odmówiłam Nowennę Pompejańską z prośbą o zostanie lekarzem (skończenie studiów medycznych). Wiem, że to, iż nie uciekłam, zawdzięczam w dużej mierze Matce Boskiej Pompejańskiej. Nowenna była wymagająca, ale hartowała moją wolę. To również przydało się na studiach. Jestem po dwóch egzaminach, które zdałam w pierwszym terminie. Dziś o 11:00 czeka mnie najtrudniejszy, ustny egzamin z biofizyki. Studiuję stomatologię (wybrałam kierunek lekarsko-dentystyczny, gdyż poczułam, że lekarski to nie ten właściwy). Uczyłam się ponad tydzień, zarywałam noce. Ale z nerwicą jest trudno, zwłaszcza po lekach psychotropowych, które obniżają zdolności poznawcze i pamięć. Mam wrażenie, że nie umiem nic i dlatego się boję. Dzisiejszą noc też chcę zarwać- muszę powtórzyć wzory. Przed psychoterapią miałam silną fobię społeczną i nie patrzyłam ludziom w oczy. Mam 21 lat i kilka miesięcy temu poznałam miłość swojego życia. Wiem, że będzie to mój mąż, gdyż chłopak jest wspaniałym człowiekiem. Jestem szczęśliwa i jutro, w dzień Świętego Walentego, jadę się z nim spotkać po długiej rozłące. Chciałabym mieć egzamin zdany, żeby z czystym sercem pojechać do ukochanego. Moja mama codziennie się za mnie modli na różańcu, ja z kolei kocham Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Święta Joanna jest moją patronką od Bierzmowania. Teraz proszę o pomoc Świętą Ritę, Józefa z Kupertynu, Ojca Pio, Jana Pawła II, Tadeusza Judę. Wołam o pomoc, chociaż wiem, że Panienka z Pompejów opiekuje się moimi studiami. Rok temu myślałam, że się nie podniosę po tym załamaniu nerwowym. Miałam myśli samobójcze. A teraz jest znacznie lepiej. Studiuję to, co sprawia mi satysfakcję, chociaż jest trudno. Tak bardzo pragnę zdać biofizykę, jednak sam fakt, iż przeszłam pierwszy, prawdopodobnie najgorszy semestr, jest ogromną zasługą Nowenny i Maryi z Pompejów. Nie traćcie nadziei, wiara czyni cuda

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Iwona: Studia medyczne i nerwica natręctw"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Szczerze Cię podziwiam. Maryja ma Cię prawdziwie w swej opiece!!

Renata
Gość
Renata

Piekne swiadectwo.. Trzzymam za Ciebie kciuki. Chwala Matce Bozej!!!

smiki
Gość

Kochana ja swoje wykształcenie tez zawierzyłam i zawdzięczm Maryji… Skończyłam Filologie angielską choc było trudno… Zaufaj i ja będę wspierac Cię w modlitwie. Powodzenia!!! Zostań wymarzonym stomatologiem i pomagaj ludzim.. mimo iz dentystów nikt nie lubi 😉

Karolina
Gość
Karolina

Kochan nie poddawaj sie studiuj dalej i sie ucz mnie na 3 roku studiow spotkała majpierw nerwica natrectw a pozniej przerodziła sie w depresje tez myslałam ze nie skoncze studiow, kazde wyjscie na uczelnie powodowało u mnie stres natretne mysli ktore prowadziły do wymiotów ale dzieki modlitwie Wyszłam z tego udało mi sie skonczyc studia i obronic licencjata na 4 🙂 studiow mgr jeszcze nie zaczełam ale wierze ze tez uda mi sie ukonczyc rowniez i je:)

bacha
Gość

super gdybym wcześniej wiedziałą o nowennie pewnie też bym dziś byłą lekarzem ja porzuciąłm studia po tygodniu….choć zawesze o nich marzyłam nie miałam wsoarcia….rodziny….nikogo załamałam się podobnie jak ty dziś codziennie a minęło już 10 lat żałuje tego, że stchórzyłąm:(

Adam
Gość

Jak poszedł egzamin? Bede sie dzis modlił w twojej intencji.

kinga
Gość
Jestem już 10 lat po medycynie już po lep i po specjalizacji.przed zdaniem na studia zostawił mnie Tomek wyjechał do USA tak nagła z minuty na minutę. Na sudia zdałam.potem spałam po 4-5 godzin przez dwa lata pierwsze później było viy T lepiej jednym słowem wpadłam w depresję uczyłam się płakałam płakałam i uczyłam i tak minęło 6 lat. Nikogo nie poznałam.nikt nie zastąpił mi 1 miłości…..z perspektywy czasu patrząc wiem że świat się nie skończy na niezdanym egzaminie bo będzie jeszcze takich wiele ale życiowych i o wiele trudniejszych………świat się nie zawali od powtarzania roku……a wówczas myślał ze tak….życie… Czytaj więcej »
J.
Gość

dajesz motywację, pokonałaś tyle przeciwności…dzięki za to świadectwo.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!