Oczekujaca: Wciąż czekam

Dzisiaj ostatni dzień mojej nowenny. Główna intencja nie została jeszcze wysłuchana jednak wierzę, że muszę jeszcze poczekać aby otrzymać ta dana łaskę, bo sytuacja jest beznadziejna.
Przeczytaj całość

Magdalena: List- Maryja daje nam wiecej łask niz ja prosimy

Chcialam napisac krotkie swiadectwo. Nowenne Pompejanska odmawiam od listopada 2016 roku. Maryja pomogla przetrwac najgorsze. Powiem tak, Maryja daje nam wiecej LASK niz ja prosimy, Ona wie lepiej co nam potrzeba. Choc mam ogromne problemy w odmawianiu Nowenny Pompejanskiej, zniechecenie, rozpacz, smutek, rozproszenie to nie poddaje sie i trwam na modlitwie.
Przeczytaj całość

Emilia: Uzdrowienie z choroby kolan

Chcę podziękować Matce Bożej Pompejańskiej za uzdrowienie moich kolan. Mam zmiany zwyrodnieniowe w kolanach i chociaż przyjmowałam różne zabiegi fizykoterapeutyczne i zastrzyki, nie odczuwałam żadnej poprawy;Przeczytaj Emilia: Uzdrowienie z choroby kolan
Przeczytaj całość

Asia: cudowna modlitwa

Wierzę, że Matka Boska wysłuchuje wszystkich naszych próśb.
Przeczytaj całość

Edyta: zdane prawo jazdy

Chcę się tutaj podzielić świadectwem, jak wiele łask otrzymałam dzięki Nowennie Pompejańskiej. Od samego początku miałam trudności ze zdaniem egzaminu prawa jazdy. Zaczęłam się modlić w tej intencji, ale moja wiara była daleka od doskonałości, potrzebowałam przy tym konkretnego nawrócenia.
Przeczytaj całość

Beata: Dziękuję Maryjo za Twoją opiekę nad nami

W związku z tym, iż odmawiam już drugą Nowennę Pompejańską w tej samej intencji obiecałam Matce Bożej w części dziękczynnej „ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów…”. Myślę, że jedną z tych form szerzenia czci jest właśnie złożenie świadectwa, bo tak wielu z was tu pisze o Nowennie Pompejańskiej. Faktem jest, że jest to nowenna nie do odparcia, bo po skończeniu pierwszej w następnym dniu rozpoczęłam kolejną nowennę, gdyż miałam odczucie, że bez różańca mój dzień byłby stracony. Wcześniej też modliłam się na różańcu ale zdecydowanie mniej niż obecnie, czasem udało mi się zmówić jedną część ale w większości poprzestawałam na dziesiątku lub dwóch, gdyż modlitwa ta usypiała mnie. O nowennie pierwszy raz usłyszałam od koleżanki z pracy, która zachorowała na nowotwór i mówiła, iż modli się tą nowenną o łaskę uzdrowienia. Kolejny raz usłyszałam o nowennie od znajomego księdza. Ale też nie podjęłam się jej odmówienia. Dopiero podczas nabożeństw różańcowych w zeszłym roku, w jednej z czytanek kolejny raz usłyszałam o nowennie nie do odparcia, więc postanowiłam, że spróbuje i ja wytrwać chociaż w jednej takiej nowennie. Początki były trudne, brak mi było motywacji, pojawiały się chwile zwątpień, gdyż intencja, w której ją odmawiałam wręcz się pogarszała nie było widać żadnych zmian. Z czasem jednak zaczęły się pojawiać promyki nadziei, to dodawało mi skrzydeł aby nadal trwać w modlitwie i bardziej zaufać Maryi, gdyż ona wie jak poprowadzić tę sprawę aby przyniosła ona owoce dla wszystkich. Z dziecięcą wręcz ufnością zaczęłam kolejną nowennę w tej samej intencji, ponieważ po zakończeniu pierwszej nie mogłam się oprzeć aby odmówić kolejną. Obiecałam Matce Bożej Różańcowej, że dokąd będę mieć siły będę trwać na modlitwie. Moje spostrzeżenie jest takie, że im więcej się modlę tym więcej intencji mi się pojawia do omodlenia, na które wcześniej nie zwracałam szczególnej uwagi. Pojawia się także więcej trudności. Odmawiając tę nowennę nie za siebie i tak ja sama otrzymałam wiele łask przede wszystkim czuję wewnętrzny spokój. Chociaż zbyt kolorowo nie może być bo zły duch, nie odpuszcza łatwo, co jakiś czas kładzie nam kolejne wyzwania, które bez Bożej pomocy, pewnie uznałabym za nie do pokonania i odpuściłabym walkę o uzdrowienie dusz bliskich osób. Jednak Maryja czuwa nad nami, daje siłę do przezwyciężania trudności i umacnia w trwaniu na modlitwie. Matka Boża nie opuszcza swoich dzieci, które z ufnością się do Niej zwrócą, dlatego trwam w wierze, wierze która czyni cuda. Dziękuję Maryjo za Twoją opiekę nad nami. Królowo Różańca Świętego, módl się za nami.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Beata: Dziękuję Maryjo za Twoją opiekę nad nami"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość

Beatko, Bog Ci zapac za piękne świadectwo Twojej wiary, Twojego zawierzenia. Serce mi urosło gdy to przeczytałam no i musze uśmiechnąc się do Ciebie:) Chwała Naszej Ukochanej Matce i Jej Synowi, że tak nas WSZYSTKICH dotykają Swoją Milością, NIEUSTANNIE szukają, podają rękę!…

Wojtek
Gość
Wojtek
Witam Beatko Może mi podpowiesz czy druga nowenna o to samo ma sens? Jak odmawiałem pierwszą czułem że naprawdę coś się dzieje. Ale ta główna intencja nie została spełniona. W dzień końca pierwszej nowenny zostałem dodatkowo bardzo zraniony. Nigdy tak nie kochałem. Odpuszczałem jak coś było nie tak a tym razem nie potrafię. Czułem się strasznie nie będę opisywał bo dla mnie to były przedsionki piekła. Nie chodzi tylko o miłość ale w ogóle o życie, o grzechy których nie byłem świadom. Wszystko legło w gruzach. W pracy łzy jak tylko pomyślałem tłumaczyłem się grypą, alergią. W domu samotność pragnienie… Czytaj więcej »
Zadowolona
Gość
Zadowolona

Wojtek…można się modlić i 100 razy NP o to samo.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!