K – List: Chciałabym z całego serca polecić Wam odmawianie tej nowenny.

Wiem, że Maryja jest cały czas z nami i słucha próśb swoich dzieci. Wytrwajcie w modlitwie, a Maryja obdarzy Was łaskami.
Przeczytaj całość

Mirka: Dla Boga nie ma nic niemozliwego. Czyni cuda!

Pan Bog czyni cuda! Zlitował się nad nami i pomógł wyjść nam z tej trudnej sytuacji i sprzedaliśmy te nieruchomość. Dziękuje Ci Krolowo Różańca Świętego z Pompejow za te wszystkie łaski. Chwała Panu!
Przeczytaj całość

Szczęśliwa babcia: Wnuczek

Witam, chciałabym się podzielić swoim świadectwem, nowennę odmawiałam już kilka razy i zawsze w moim życiu działy się jakieś dobre rzeczy. Przedostatnią nowennę odmawiałam w intencji poczęcia dziecka przez moją córkę. Sytuacja była trudna, były problemy ale Matka Boża wysłuchała i pomogła, córka zaszła w ciążę.
Przeczytaj całość

Anna: W małżeństwie siostry dzieje się już lepiej

W małżeństwie siostry dzieje się już lepiej. Ponadto w czasie odmawiania części błagalnej otrzymałam ofertę pracy, złożyłam dokumenty i zostałam przyjęta. Tydzień po zakończeniu nowenny zaczęłam pracować.
Przeczytaj całość

Dawid: Wielka moc modlitwy

Jestem młodym chłopakiem. Na co dzień uczę się w technikum. Do tego świadectwa zabierałem się od paru miesięcy i nie mogłem się zmobilizować aby go napisać. Pomogły mi w tym słowa ojca Daniela ze wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, który powiedział że jeśli ktoś otrzymał łaskę od Boga powinien złożyć...
Przeczytaj całość

Ania: moje świadectwo

Jestem w trakcie części dziękczynnej nowenny i mam rzeczywiście już za co dziękować Maryi…Zaczęłam ją w bardzo złej formie psychicznej, desperacji, beznadziei, prawie rozpaczy…Przyczyną mojego stanu był rozpad związku z którym wiązałam duże nadzieje. Poczucie porażki i braku nadziei było tak silne, że z przestrachem myślałam jak pozbieram się po tym rozstaniu. Nauczona doświadczeniem miałam prawo podejrzewać, że będzie to co najmniej kilka bardzo bolesnych miesięcy. Pierwsze 2 tygodnie były rzeczywiście straszne, ból praktycznie odbierał mi zdolność logicznego rozumowania. Cały czas prosiłam Matkę Bożą i jej Syna o zmniejszenie cierpień, nadzieję na przyszłość i bardzo szybko Matka Boża tej pomocy mi udzieliła. Z dnia na dzień właściwie straszny ból ustąpił, pojawiło się zrozumienie, wybaczenie sobie i jemu…Doświadczam również innych łask za wstawiennictwem Maryi, to głównie rozwój duchowy, poczucie opieki i coraz większe zaufanie w Miłość Bożą.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Ania: moje świadectwo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
M.
Gość

mam identycznie, ale jestem póki co w trakcie części błagalnej, i mimo że modlę się o Jego powrót zaczynam rozumieć, że jeśli nie wróci to też z pomocą Matki Bożej poradzę sobie…

A.
Gość

Ja jestem w 4 dniu drugiej nowenny o mojego narzeczonego…nie modlę sie o powrot ale o to żeby on rozeznal czego naprawdę chce w życiu. ..jest za granicą, mial wracac do Polski chcial zalozyc rodzinę a z dnia na dzien oswiadczyl ze nie chce małżeństwa rodziny powrotu bo tam czeka go lepszy rozwoj i kariera…

e
Gość

A ja mam póki co inaczej. cierpię bardzo, właśnie dziś kończę 18 dzień, ale ukojenie nie przychodzi. Mam nadzieję, ze i mnie Mateczka obejmie opieką, bo ból który rozrywa me serce jest nie do zniesienia

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!