Wiesław: Ujrzałem we śnie Maryję

Alkohol

Patrzyła na mnie z dezaprobatą…

Pragnę złożyć swoje świadectwo. Obecnie jestem w trakcie odmawiania piątej nowenny pompejańskiej. Pierwszą zacząłem odmawiać 26 lutego 2014 roku. W trakcie odmawiania różańca przestałem pić alkohol (byłem od wielu lat tzw. „weekendowym alkoholikiem”), co obiecałem Maryi już pierwszego dnia nowenny.

Niestety, po 10 dniach trwania w trzeźwości przyrzeczenie złamałem! Tamtej nocy, we śnie, zobaczyłem Maryję, która popatrzyła na mnie z taką dezaprobatą, że po prostu poczułem wstyd. Od tamtej pory (dokładnie od 239 dni!) jestem abstynentem, co przychodzi mi bez większego trudu!

O tym, że jestem alkoholikiem, dowiedziałem się wówczas, gdy przestałem pić. Nie zdawałem sobie z tego sprawy; przecież „tylko” rozpuszczałem stresy dnia, by móc spać! Dzisiaj rozumiem, jak wielką łaską obdarzyła mnie Maryja. Teraz mogę spokojnie chodzić w sklepie między półkami z piwem i… nic. Są mi one obojętne. Nie czuję żadnej pokusy. A wcześniej?

„Żabka mrugała do mnie okiem”, a ja szedłem i kupowałem. Odnoszę wrażenie, że byłem wtedy „uwiązany jak na postronku”. Tyle wieczorów zmarnowałem! Tyle dni! Pragnę dodać, że od bardzo wielu lat miałem przykry nawyk obgryzania wnętrza policzków i języka. Zawsze miałem poranioną jamę ustną. Dzięki modlitwie pozbyłem się tej obsesji. Od czasu odmawiania pierwszej nowenny żyję w czystości, z czym miałem poważny problem już od młodości.

Trzecią nowennę odmówiłem z prośbą o spokój duszy zmarłych z rodziny; ufam, że ta modlitwa pomogła im osiągnąć zbawienie. Kolejną nowennę odprawiłem w intencji żony, która odeszła ode mnie. W efekcie tej modlitwy w moim zlodowaciałym dotąd sercu pojawiły się uczucia; potrafię znowu np. zapłakać.

Piątą nowennę zanoszę przed tron Maryi z gorącą prośbą o nawrócenie synów. Jeszcze nie wszystkie moje prośby zostały wysłuchane, ale trwam w ufności.

Pragnę się również podzielić własnymi spostrzeżeniami. Gdy zaczynam kolejną nowennę, diabeł szaleje: mąci moje myśli i uczucia; odnoszę wrażenie, że wdziera się w moje życie, w relacje z innymi (raz nawet – za radą spowiednika – poszedłem do zakonnika egzorcysty, ale na szczęście okazało się, że wszystko jest ze mną w porządku). Zazwyczaj przez pierwsze dwa tygodnie nowenny jest mi bardzo trudno; potem jest zdecydowanie łatwiej.
Pragnę jeszcze dodać, że wzrastam w wierze, pozostaję w autentycznych relacjach z Jezusem, poznałem smak Bożego, wewnętrznego pokoju i ukojenia. Zauważyłem również, że Maryja zawsze chętniej wysłuchuje próśb w intencji innych, a mnie obdarza łaskami „przy okazji”. Rozumiem jednak, że do Maryi i do nowenny pompejańskiej prowadzą najpierw nasze własne troski i osobiste problemy.

Opt In Image
Królowa Różańca Świętego

To świadectwo ukazało się wcześniej w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej. Odwiedź stronę naszego kwartalnika! Zamów je w naszym sklepiku.

Możesz też zapisać się do biuletynu, dzięki czemu będziesz otrzymywać co piątek  powiadomienia o nowych świadectwach! Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

11 myśli na temat „Wiesław: Ujrzałem we śnie Maryję

  1. fajne i poruszające świadectwo-ja próbowałem 2 razy bez głównego efektu,jakie efekty były po modlitwie za byłą żonę? mam podobną sytuację i nie mogę się przemóc do modlitwy w jej intencji.

    • jacko27 może poproś Ducha Sw aby Ci dał dar przebaczenia . Pobłogosław , błogosław żonę , jak przebaczysz jej to będziesz ..dasz radę modlić sie za nią

  2. Chwała Panu! Bogu i Maryi dziękuję za Ciebie, Wiesławie 🙂
    „Zauważyłem również, że Maryja zawsze chętniej wysłuchuje próśb w intencji innych, a mnie obdarza łaskami „przy okazji””…To prawda 🙂

  3. Piękne świadectwo. Modliłeś się za żonę tzn że jej przebaczyłeś . Wiesławie dobry z Ciebie człowiek ….cóż…dziecko Maryi

  4. Piękne i szczere wyznanie,na pewno wielu osobom pomoże w podjęciu modlitwy. A ja również dzielę się tym,ze trzecia odmówiona przeze mnie Nowenna Pompejańska była podarowanym prezentem ślubnym dla syna i synowej.Jutro pragnę zacząć kolejną – intencji jest tak wiele,Maryjo wspomagaj nas nieustannie.

  5. Piękne świadectwo. Rodzi wiarę i nadzieję, aż radość odmawiać tą modlitwę!
    Jestem w trakcie odmawiania i bardzo sie ciesze,ze odnalazłam tą piękną nowennę.
    Mam ogromną radość w sobie,ze mogę ją odmawiać. Mam nadzieje;że Maryja pomoże mi wytrwać wiernie do końca.Pierwszy raz odnajdując ją przez internet pomyślałam- Maryjo, jak bardzo chcialabym tą kiedyś odmówić, jak moje dzieci bedą większe i trochę samodzielne, bede miala wiecej czasu,może za parę albo parenaście lat;
    daj mi Panie Boże dożyć tego czasu(bo z moim zdrowiem, nie wiem …) I wyobraźcie sobie ta piękna Nowenna za mną”chodziła”, gdziekolwiek coś nie czytalam w internecie ciągle na nią napotykałam. Ale 3 różańce codziennie? pomyślałam-niemożliwe! nie dam rady! mam małe dzieci i mnóstwo pracy i do tego problemy ze zdrowiem. Niemożliwe! I tak czytając te świadectwa nie mogłam sie oprzeć; ciagle mówiąc musze kiedyś spróbować, nie mam nic do stracenia;najwyzej nie odmówie do końca- a modlitwa jest zawsze modlitwą.
    Najlepiej od zaraz i ledwie powstrzymałam sie do jutra mówiąc sobie ze spróbuje. W nast.dniu przechodząc z pracy obok Kościoła znów pomyślałam o nowennie i stwierdzilam,ze zrobié to coś, co mam do załatwienia a potem wejdę tu do Kosciola obok którego przechodzilam.Jednak zatrzymując sie na sekundę nie potrafiłam sie oprzeć sile jaka we mnie była, weszłam tylko na chwilkę i tak rozpoczęłam Nowennę, uświadamiając sobie po chwili, że własnie 1dzień zaliczyłam.
    Cóż więcej mogè powiedzieć.Poprostu brak mi słów!
    Wiem,że Matka Najświętsza na mnie czekała z tą nowenną. Mam w sobie ogromna radość, że mogę ją już teraz odmawiać;nie martwiąc się nawet o intencjie -choć nie powiem,że jest dla mnie b.ważna gdyz chodzi o moje zdrowie. Mam nadzieje,ze wytrwam do końca i nigdy nie zaprzestanę! Daj Boże!
    Czego i Wam wszystim z całego serca życzę!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!