Aneta: dostałam wymarzoną pracę

Pragnę zacząć moje świadectwo od tego, że wcześniej pracowałam w kilku miejscach, zawsze było coś nie tak do takiego stopnia, że musiałam rezygnować z danej pracy i szukać następnej, a bezrobocie jest duże i wiadomo jak ciężko jest znaleźć jakąkolwiek pracę nie mowa już o takiej jaką byśmy chcieli i...
Przeczytaj całość

Bożena: praca

Witam, rozpoczęłam nowennę o pracę 20/08/2013. Z wykształcenia jestem świeżo upieczonym psychologiem oraz studentką grafiki artystycznej. Od dziecka uwielbiam sztukę, ale nie mogłam takiej pracy szukać ponieważ studiowałam psychologię a dorabiałam sobie tylko rysowaniem portretów. Przeczytaj Bożena: praca
Przeczytaj całość

Zatroskany ojciec: zawierzcie wszystkie swoje problemy Jezusowi

Jestem ojcem 5-letniego syna, u którego stwierdzono zaburzenia ze spektrum autyzmu (do końca nie stwierdzono czy jest to ZA czy autyzm wysokofunkcjonujący). Zaraz po diagnozie (jakieś 2,5 roku temu) byłem załamany. Szukałem wszystkiego, co mogłoby pomóc mojemu dziecku. Byłem na skraju załamania nerwowego. Nie mając już żadnego ratunku, zwróciłem się z modlitwą...
Przeczytaj całość

Krystyna: Nie czytamy już żadnych horoskopów !

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przez Internet. Było to na początku stycznia tego roku.
Przeczytaj całość

Arleta: Przyjmij dzięki, Matko moja, bo wielka dobroć Twa…

Matka Boża czuwa nad tobą, przestań się bać i uwierz w Jej moc
Przeczytaj całość

Wiesław: Ujrzałem we śnie Maryję

Patrzyła na mnie z dezaprobatą…

Pragnę złożyć swoje świadectwo. Obecnie jestem w trakcie odmawiania piątej nowenny pompejańskiej. Pierwszą zacząłem odmawiać 26 lutego 2014 roku. W trakcie odmawiania różańca przestałem pić alkohol (byłem od wielu lat tzw. „weekendowym alkoholikiem”), co obiecałem Maryi już pierwszego dnia nowenny.

Niestety, po 10 dniach trwania w trzeźwości przyrzeczenie złamałem! Tamtej nocy, we śnie, zobaczyłem Maryję, która popatrzyła na mnie z taką dezaprobatą, że po prostu poczułem wstyd. Od tamtej pory (dokładnie od 239 dni!) jestem abstynentem, co przychodzi mi bez większego trudu!

O tym, że jestem alkoholikiem, dowiedziałem się wówczas, gdy przestałem pić. Nie zdawałem sobie z tego sprawy; przecież „tylko” rozpuszczałem stresy dnia, by móc spać! Dzisiaj rozumiem, jak wielką łaską obdarzyła mnie Maryja. Teraz mogę spokojnie chodzić w sklepie między półkami z piwem i… nic. Są mi one obojętne. Nie czuję żadnej pokusy. A wcześniej?

„Żabka mrugała do mnie okiem”, a ja szedłem i kupowałem. Odnoszę wrażenie, że byłem wtedy „uwiązany jak na postronku”. Tyle wieczorów zmarnowałem! Tyle dni! Pragnę dodać, że od bardzo wielu lat miałem przykry nawyk obgryzania wnętrza policzków i języka. Zawsze miałem poranioną jamę ustną. Dzięki modlitwie pozbyłem się tej obsesji. Od czasu odmawiania pierwszej nowenny żyję w czystości, z czym miałem poważny problem już od młodości.

Trzecią nowennę odmówiłem z prośbą o spokój duszy zmarłych z rodziny; ufam, że ta modlitwa pomogła im osiągnąć zbawienie. Kolejną nowennę odprawiłem w intencji żony, która odeszła ode mnie. W efekcie tej modlitwy w moim zlodowaciałym dotąd sercu pojawiły się uczucia; potrafię znowu np. zapłakać.

Piątą nowennę zanoszę przed tron Maryi z gorącą prośbą o nawrócenie synów. Jeszcze nie wszystkie moje prośby zostały wysłuchane, ale trwam w ufności.

Pragnę się również podzielić własnymi spostrzeżeniami. Gdy zaczynam kolejną nowennę, diabeł szaleje: mąci moje myśli i uczucia; odnoszę wrażenie, że wdziera się w moje życie, w relacje z innymi (raz nawet – za radą spowiednika – poszedłem do zakonnika egzorcysty, ale na szczęście okazało się, że wszystko jest ze mną w porządku). Zazwyczaj przez pierwsze dwa tygodnie nowenny jest mi bardzo trudno; potem jest zdecydowanie łatwiej.
Pragnę jeszcze dodać, że wzrastam w wierze, pozostaję w autentycznych relacjach z Jezusem, poznałem smak Bożego, wewnętrznego pokoju i ukojenia. Zauważyłem również, że Maryja zawsze chętniej wysłuchuje próśb w intencji innych, a mnie obdarza łaskami „przy okazji”. Rozumiem jednak, że do Maryi i do nowenny pompejańskiej prowadzą najpierw nasze własne troski i osobiste problemy.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Wiesław: Ujrzałem we śnie Maryję"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość

Wspaniale swiadectwo dziekuje!

Teresa
Gość
Teresa

Piękne świadectwo.

jacko27
Gość
jacko27

fajne i poruszające świadectwo-ja próbowałem 2 razy bez głównego efektu,jakie efekty były po modlitwie za byłą żonę? mam podobną sytuację i nie mogę się przemóc do modlitwy w jej intencji.

T
Gość

jacko27 może poproś Ducha Sw aby Ci dał dar przebaczenia . Pobłogosław , błogosław żonę , jak przebaczysz jej to będziesz ..dasz radę modlić sie za nią

Lila
Gość

Poruszające świadectwo ,dziękuję.
Nie do wiary co ta modlitwa czyni w naszym życiu i w Nas samych:) Chwała Maryi.

Dorota Karnicka
Gość

Chwała Panu! Bogu i Maryi dziękuję za Ciebie, Wiesławie 🙂
„Zauważyłem również, że Maryja zawsze chętniej wysłuchuje próśb w intencji innych, a mnie obdarza łaskami „przy okazji””…To prawda 🙂

Joanna
Gość
Joanna

Piękne świadectwo !
Życzę spełnienia pozostałych intencji jakie zanosisz takim pokornym sercem do Maryji:)

T
Gość

Piękne świadectwo. Modliłeś się za żonę tzn że jej przebaczyłeś . Wiesławie dobry z Ciebie człowiek ….cóż…dziecko Maryi

marmicostM
Gość

super, Chwała Panu:)

Z....a
Gość
Z....a

Piękne i szczere wyznanie,na pewno wielu osobom pomoże w podjęciu modlitwy. A ja również dzielę się tym,ze trzecia odmówiona przeze mnie Nowenna Pompejańska była podarowanym prezentem ślubnym dla syna i synowej.Jutro pragnę zacząć kolejną – intencji jest tak wiele,Maryjo wspomagaj nas nieustannie.

Beata K.
Gość
Piękne świadectwo. Rodzi wiarę i nadzieję, aż radość odmawiać tą modlitwę! Jestem w trakcie odmawiania i bardzo sie ciesze,ze odnalazłam tą piękną nowennę. Mam ogromną radość w sobie,ze mogę ją odmawiać. Mam nadzieje;że Maryja pomoże mi wytrwać wiernie do końca.Pierwszy raz odnajdując ją przez internet pomyślałam- Maryjo, jak bardzo chcialabym tą kiedyś odmówić, jak moje dzieci bedą większe i trochę samodzielne, bede miala wiecej czasu,może za parę albo parenaście lat; daj mi Panie Boże dożyć tego czasu(bo z moim zdrowiem, nie wiem …) I wyobraźcie sobie ta piękna Nowenna za mną”chodziła”, gdziekolwiek coś nie czytalam w internecie ciągle na nią… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!