Karolina: czułam, że potrzebuję pomocy naszej Matki

Witam serdecznie , i ja chcę złożyć świadectwo wysłuchanej modlitwy w intencji znalezienia pracy . Przez ostatnie dziewięć miesięcy byłam w Holandii  , obecnie jest tam coraz gorzej z pracą , czułam ,że potrzebuję pomocy naszej Matki . W czasie nowenny zepsułam   laptopa i dostęp do internetu został ograniczony do zera , pomyślałam  teraz to jestem ugotowana , ale nie , po tygodniu  od zakończenia nowenny  w centrum Hagi  poznałam młodego mężczyznę który zapytał o pracę dla mnie w Hotelu , i tak jestem pokojową w pięknym hotelu nad morzem .

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

84 komentarzy do "Karolina: czułam, że potrzebuję pomocy naszej Matki"

Powiadom o
avatar
weronika
Gość
weronika

Szczęść Boże w pracy.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

kurde, odmówiłabym ponownie nowennę za siebie (oprócz tej za innych) ale nie wiem, poprzednie nie zostały wysłuchane to tak jakbym się wpraszała na chama

Kamil Zelechowski
Gość
Kamil Zelechowski

Prosze nie przeklinac 😉 😀 Przeklenstwa nie sa ze strony dobra 😀 Pan Bog pania kocha i uslyszy kazda modlitwe. To nie jest wpraszanie… Pan Bog kocha jak z nim rozmawia. On jest miloscia i jezeli bedziesz prosila go o dobra sprawe to na pewno wyslucha… a jak nie to ma lepszy plan dla pani 😀

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

rzeczywiście bluzg tysiąclecia 😀

luko
Gość

Hej. Co wiecie może co się dzieje z Lulu? Bo dawno jej tu nie widziałem.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

jest chwilowo zajęta, dziękuję w jej imieniu za troskę

Asias
Gość

Też się martwię.
Mam wrażenie, że ją stąd niejako przegoniłam… 🙁
Przepraszam Lulu, nie miałam takiej intencji.
Przepraszam.
Wróć.
🙂

luko
Gość

Bo myślałem że obraziła się na nas.

lulu
Gość

nie obraziłam się

lola
Gość

Uważaj Karola na nowo poznanych młodych mężczyzn, bo zamiast w hotelu skończysz w burdelu. Szukam na tych stronach jakiegoś konkretnego świadectwa i niestety ubogo. Nie ma się jednak co dziwić skoro większość próśb jest w stylu „czary mary, daj Boże dolary”, a potem pretensje, że 4 nowenny były a dolarów jak nie było, tak nie ma. Najbardziej rozbawił mnie klient, który prosił o żonę, drobnej budowy i taką właśnie dostał. Ciekawe czy jak kobiecina po pierwszym dziecku przytyje, to koleś złoży reklamację.

Oliwia
Gość
Oliwia

wiem o czym mówisz Lola, pamiętam tą „szczupłą, drobną” czyli jednocześnie dobrą żonę. Myślę, że jak przytyje w imię cudu Bożego będzie musiała się odchudzać, głodzić, może sam małżonek zorganizuje jej głodówkę- w końcu o taką żonę prosił. Mnie najbardziej rozbawiło świadectwo, że ktoś prosi o wygraną w totka, bo tylko to rozwiąże jego problemy.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

mnie najbardziej dziewczyna, która odmawiając NP została zdradzona przez chłopaka co oznaczało, że szatan się zemścił i w ten sposób chciał by przestała się modlić podsuwając chłopu jakąś pannę. Cyrk na kółkach, wiele tu takich świadectw tego typu, Baranka mistyczne doznania z ubiciem owada na kilka metrów, porysowaniem telewizora suszarką aż w końcu okazuje się to być farba. Nie wiem co ludzie jedzą, ale to chyba te GMO. Mało na tej stronie jest prawdziwych świadectw, a pewnie osoby, które naprawdę doznały cudów milczą. I nie chodzi mi tu o wielkie sprawy.

Oliwia
Gość
Oliwia

mistyczne doznania to tu można spotkać na każdym kroku, tyle zerwanych medalików, przerwanych różańców, popsute klamki, kwitnące bukszpany, szwankujące samochody, zgubione klucze, zasłyszane głosy, aż strach się bać 🙂
nie wyśmiewam nikogo oczywiście, po prostu mam dziś świetny humor i z przymrużeniem oka na wszystko patrzę 🙂

lola
Gość

Zapomniałaś dodać, że Baranek, to w rzeczywistości był zięcia stryjecznego brata syn, który sobie grzybki zapodał i stąd to świadectwo.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to chyba 3/4 tutaj bierze ten sam towar 😀

moim zdaniem
Gość
moim zdaniem

Przeginacie.
Fajnie tak obrażać ludzi, nie?
Pewnie wielu się to nie podoba, ale cuda, które są opisane w ,, Biblii;; dzieją się i dziś. Nasz Bóg jest Bogiem cudów.
No, a teraz możecie mi dolepić etykietkę nawiedzonej. Śmiało, ulżyjcie sobie.

lola
Gość

Oświeć mnie co jest chrześcijańskiego w prośbie o szczupłą, drobną dziewczynę, bo tylko taka w mniemaniu autora świadectwa może być dobrą żoną? Widzisz tu jakieś otwarcie się na wolę Boga i drugiego człowieka? A co z tymi tęższymi, ale za to mądrymi, ciepłymi kobietami. Bóg to nie dealer salonu samochodowego, u którego zmówisz wybrany model, w kolorze takim jak chciałeś i z full opcją.

AlaJ
Gość
hahaha!! sorry, ale mnie trochę rozśmieszacie babki, że czepiacie się tego co pisał o tej szczupłej drobnej 🙂 Nie wiem przy którym świadectwie, ale też czytałam raz jak mężczyzna modlił się o żonę, tylko, że on dodał iż skrycie marzył o takiej szczupłej drobnej. jasne, nie mozna nikogo sądzić po wygladzie, dawać szansę każdemu i każdej. są wyższe wartości a piekno ulotne 😉 Ja szczerze to chętnie poznałabym jakiegoś uczciwego, sensownego mężczyznę (w przeciwieństwie do wielu znanych mi cwaniaków) i nie składałabym w formie modlitwy jakiegoś opisu, bo nawet nie mam wizji 😉 no, ale skrycie to wolałabym, żeby nie… Czytaj więcej »
lola
Gość
Kiedy byłam dzieckiem i zmarła moja ukochana babcia, to chyba jeszcze przez kilka miesięcy po pogrzebie modliłam się o to, żeby Bóg ją wskrzesił, bo skoro zrobił to z Łazarzem, to co mu zależy. Wskrzesić nie wskrzesił, za to przez następne pół roku miałam sny, że babcia żyje, ja się do niej przytulam, po czym okazuje się, że w rzeczywistości są to rozkładające się zwłoki. Potem był jeden sen, w którym przyśniła mi się babcia, w tym śnie poprosiła abym pozwoliła jej odejść, bo już jest zmęczona. Wtedy dałam sobie spokój z prośbą o wskrzeszenie, a zaczęłam odmawiać wieczne odpoczywanie.… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

Być może tak trzeba, po prostu modlić się, żeby było dobrze. jednak uwierz, czasem potrzeba jakiegos konkretu 😉 być może tylko czasem 😉 jednak cokolwiek bysmy nie robili musimy starać się, żeby nie podeptać innych w drodze do swojego szczęścia, a jak tu widzimy ludziom się to zdarza zbyt często.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

ja nikogo nie obrażam, poznałam tu wiele fantastycznych osób, piszemy tylko to, że niektóre doznania mistyczne modlących się są tak karygodnie cyrkowe, że ośmieszają NP. Ile już tu było osób, które bały się rozpocząć modlitwę bo wyczytały ze świadectw jak szatan dokuczał im i doznawały jego obecności.

AlaJ
Gość

O! Natalia, właśnie napisałam prawie na ten sam temat 😉

AlaJ
Gość
Ależ my wierzymy w Boga, trochę się miotamy, ale nawet w cuda. mówię za siebie, trochę za Natalię 😉 jednak żadne cuda kosztem innych. Uwierzcie też, że część tych „świadectw” może odepchnąć poszukujących od ich poszukiwań. Istotą wiary chrześcijańskiej jest zdaje sie troska o innych, czy nie? a tu plaga patrzących w swój garnek i jeszcze, żeby drugiemu odebrać. Nie uznaję też spowiedzi, wciąż nie mogę się przekonać. Wszyscy tu mówią, że sakrament. zgadza się, ale Komunia św. to też Sakrament, do którego zdaje się nie można przystępować bez uprzedniej spowiedzi, czyli jak mniemam bez rozgrzeszenia. Jak wiele osób musi… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

zgadzam się i ten sam problem a raczej rozważania i wątpliwości dotyczą też i mnie, a na świecie to miliony osób 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to zbyt optymistyczne, tysiące osób 😀

Oliwia
Gość
Oliwia
AlaJ ale to nie ksiądz odpuszcza Ci grzechy ale sam Jezus Chrystus, który mówi do Ciebie przez tego księdza, jest tylko pośrednikiem. „Komu grzechy odpuścicie, będą odpuszczone, komu zatrzymacie będą zatrzymane” – sam Jezus Chrystus dał kapłanom taką moc odpuszczania grzechów w Jego imieniu. Chodzi o to, by się zdobyć na odwagę i przyznać do tego zła. Człowiek tego potrzebuje, mnie to oczyszcza, doznaje uczucia wewnętrznej ulgi po spowiedzi. Niestety wiele osób, które nie chodzą do spowiedzi lądują potem na kozetce u psychologa i opowiadają wszystkie banaialuki i wyciągają wszystkie brudy ze swojego życia, płacą grubą kase temu psychologowi, który… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
to jest bez sensu. Ja nie potrzebuję spowiedzi by sobie ulżyć, wiem gdzie popełniłam błąd, to że pójdę nagadam plebanowi co narozrabiałam niczego nie zmieni. Najważniejsze jest bym np. poszła i przeprosiła osobę, której wyrządziłam krzywdę zamiast opowiadała na klęczkach swoje złe uczynki. Naprawienie krzywdy a nie opowiadanie komuś swoich win może cokolwiek poprawić. Osoby lądujące na kozetce to nie osoby, którym brak spowiedzi, ale które po prostu podczas życia zostały skrzywdzone. Ja cierpię na depresję,Nie cierpię bo nie chodzę do spowiedzi tylko jest to wynik chemicznych zmian w mózgu. Śmieszy mnie to, że niby Jezus przemawia przez kapłana. To… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość

to też chciałam właśnie powiedzieć, jak ma niby odpuszczone, kiedy mnie nie prosił o przebaczenie? czyli nie ma odpuszczone. Ten ktoś nie stał się czysty, tylko wierzy w takie nauczanie. Nadal wpuszcza Jezusa do zabrudzonego pokoju. mi się też zdarzyło skrzywdzić kogoś, a nie było możliwości naprawy. Tylko, że często te możliwości mamy, jednak nie robimy tego. Takie pójście do spowiedzi jest trochę protezą dla poniżenia się przed kimś kogo powinniśmy przeprosić. żal w sercu zdaje się być najważniejszy i chęć zmiany na lepsze, ale co to daje tym skrzywdzonym?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

AlaJ- nie wiem co to skrzywdzonym może dać, może po prostu dzięki miłemu słowu mogą nie czuć się źle. Jak kogoś się obrazi to jeden może się zamknąć w sobie, jak tą osobę się przeprosi to może odżyć. Nigdy nic nie wiadomo co siedzi w głowie drugiej osoby.

Józef
Gość
Józef
Z moich obserwacji widzę siłę spowiedzi . W ciągu tego roku mojego nawrócenia chodziłem do spowiedzi różnie , co 2 miesiące , co 3 i zauwazyłem , że mimo , że odmawiałem NP to czułem niepokój a po spowiedzi ,gdzieś tam bylo lżej na duszy . Też miałem myslenie , że spowiedź wprowadzono , żeby kontrolować ludzi, w końcu mamy ją w sumie od niedawna . Widzę jednak różnicę w działaniu mojej psychiki i to jest dla mnie argument , że coś jest na rzeczy . Z drugiej strony można to potraktować jak wizytę u psychiatry , tyle że za… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
Dziewczyny, rece opadają, ja nie wiem jak można uważać się za katolika i nie wierzyć w obecnośc Chrystusa w Sakramencie Spowiedzi. A Komunia to też dla Was tylko opłatek a nie Ciało Chrystusa? to są fundamenty naszej wiary, albo się w nie wierzy albo neguje, ale wtedy się jest ateistą. Ksiądz przed spowiedzią odmawia modlitwę- Prosi o dary Ducha Św. i potem Duch Święty mu pomaga. Ja chodzę do spowiedzi średnio raz na 2-3 miesiące, było ich już wiele, mi zawsze pomaga i daje mi uczucie wewnętrznego oczyszczenia. Co do zadośćuczynienia- jeśli ktoś popełnił grzech i Cię skrzywdził, to skrzywdził… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to teraz mi wytłumacz czemu jak się spowiadałam to mimo wszystko zmiany chemiczne nastąpiły i jednak depresja się pojawiła. Sorry Oliwia, ale batmani Tobie dobrze prują bańkę.

Oliwia
Gość
Oliwia
Jeśli masz depresję i Ci to pomaga- jak najbardziej korzystaj, mówię też o innych przypadkach, które nie mają żadnych zmian w mózgu, tylko z życiem sobie nie radzą, nie kłócę się już. Mi pomaga spowiedź, Józefowi też, innym też, każdy może wybierać, to propozycja dla Ciebie w dobrej mojej wierze 🙂 . Batami mi nie prują psychiki, ja psychologa nie potrzebuje na razie.To o czym pisałam to jest katecheza z 3 klasy podstawówki. Ale nikt w to wierzyć nie musi, zastanawiam się tylko po co jak ktoś w to nie wierzy, wyśmiewa księży, unika sakramentów, wchodzi na stronę na o… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

bo ja szukam Boga przez ludzi, a nie przez sakramenty. Mi tak to pomaga, a innym od razu spowiedź i komunia

Oliwia
Gość
Oliwia
Ja wierzę w cuda, wierzę w to, że Bóg może wszystko- po prostu wszystko. I nikogo też nie obrażam, piszę co myślę. Zresztą jak ja kiedyś opisałam tu swój problem i swoją intencję to też nikt mi nie szczędził, dowiedziałam się, że się nie szanuję, że w ogóle jak mogę o takie coś prosić, a najlepsze było – Bóg tego nie może dla Ciebie uczynić, módl się lepiej w innej intencji ( w ogóle nie prosiłam wtedy o nic związanego z grzechem żadnym). Więc ja się pytam skoro ktoś mnie może oceniać i jeszcze wypowiadać się w imieniu Boga i… Czytaj więcej »
Majka
Gość

Zastanawiam sie i ja. Unikanie Sakramentow, szydzenie z ksiezy,problem ze spowiedzia….. I jednoczesnie czynne uczestnictwo na portalu o Rozancu…..Zastanawiajace . Ta osoba cierpi i szuka pomocy(jednoczesnie demoralizuje swoimi radami)modli sie na Rozancu a co do reszty to postepuje wedlug wlasnych zasad,brak pokory….”blogoslawieni cisi i pokornego serca albowiem oni osiagna Krolestwo Niebieskie „

AlaJ
Gość

też bym chciała wierzyć, że dosłownie wszystko. Staramy się wierzyć.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Majka- to już się tak nie zastanawiaj bo umysłu analitycznego to Ty nie masz i nie dojdziesz do żadnych wniosków. Majka ja nie cierpię, ja tylko choruję. W przeciwieństwie do innych tutaj nie narzekam na swój los, a wiele razy podkreślam i zachęcam do walki o poprawę. Jedynie Ty smęcisz. Poczytaj czym jest pokora bo najbardziej to Tobie jej brakuje. Ciekawe jaka Ty jesteś cicha, na forum może i tak a teraz zobacz siebie w realu. I nie oceniaj.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

poza tym śmieszą mnie niektóre tu osoby, tylko jęczą i stękają. A jak ktoś kto ma poważne problemy zwierzy się na tej stronie to katole nagle znają przepisy na cudowne ozdrowienie, poprawę sytuacji „zrób to, tamto”, a żaden łoś nie napiszę skontaktuj się ze mną na ten i ten adres pomogę. Nikt tu nigdy nikogo nie podniesie na duchu, no może z daleka ale żeby nie mieć z tą osobą za wiele wspólnego. Na odległość to wszystko dobre, żałośni, tak samo jak ich guru- księża. Też klepią o potrzebie pomocy, ale idź na plebanię poproś o zeta to cię wyyebią.

lulu
Gość

z tymi księżmi to prawda, zeta to ty im masz dać i to najlepiej papierowego, są podobno wyjątki ale ja nie znam

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

trzeba papierowe bo monety robią zbyt wiele hałasu podczas mszy, mam te słowa nagrane na kasecie z komunii jak proboszcz właśnie coś takiego klepnął, zawsze mam dobrą polewkę jak wracam do tego nagrania

E.
Gość

A ja znam. Moja koleżanka przeszła chorobę. I na kolędzie, kiedy jej mama opowiedziała o tym, to kapłan nie chciał przyjąć pieniędzy. Są ludzie i ludzie. Nie oceniajmy, lepiej się pomódlmy zwłaszcza za kapłanów, oni najbardziej tego potrzebują.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

no tak wyczyn że ho ho bo nie przyjął pieniędzy. To powinna być codzienność. Ja sama nawet się wstydzę poczęstować ciastem czy czymkolwiek innym lub wziąć złotówkę u bogatych/biednych/chorych/zdrowych, zawsze mogą zamrozić to co zostało, a później odmrozić jak najdzie czarna godzina, a ja jakoś wytrzymam, ważne by inni mieli, a zet się przyda jak będzie bida.

moim zdaniem
Gość
moim zdaniem

Jezus żyje i działa dziś 😉

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Jest mi teraz strasznie źle i przykro po obejrzeniu wielu filmów ze strzelaniny z Francji. Jestem strasznie słabej wiary, ale może pomódlmy się za tych, którzy dziś zginęli w kolejnym ataku islamistów. W Europie robi się coraz gorzej. Zapraszam do modlitwy.

AlaJ
Gość

ok. mnie też przygnębiają takie rzeczy.

Barbara
Gość
Barbara

nic niewiem dziękuję Ci za modlitwę w intencji śp Artura który popełnił samobójstwo niech Ci BÓG za to wynagrodzi dobra z Ciebie osoba

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

nie ma za co dziękować i nie ma co wynagradzać, szkoda mężczyzny.

Majka
Gość
Do Nic nie wiem Tak umyslu analitycznego nie mam,zgadza sie. Wiem chorujesz na depresje i cos jeszcze,chyba jakies paciorkowce. Czy osoby chore na depresje nie cierpia ? Sama odpowiedz sobie na pytanie. Ja nie smece, lekko daje Ci do zrozumienia,ze przesadzasz ze swoimi komentarzami. Oczywiscie to Twoje opinie ale bardzo czesto Twoja kultura wypowiedzi….,moze troche delikatniej? Bardzo dobrze.ze chcesz zmian w zyciu i trwasz w modlitwie. Obys kazdego dnia stawala sie lepsza i byla blizej Pana Boga. Wczoraj wieczorem myslalam o Tobie. Dzisiaj rano w drodze do pracy modlilam sie jak zawsze Koronka o nawrocenia,wspomnialam o Tobie ,postaram sie robic… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Nie nie chcę by Bóg odebrał mi depresję, jestem w stanie ją znieść jeśli tak trzeba. Nie mam żadnych o to pretensji do Boga W OGÓLE. Moja niektóre posty na forum były tylko o narzekaniu na Boga, że nie wysłuchał moich modlitw ani razu albo np. dotyczyły tego, że teraz leżę chora a jakieś ścierwa mordujące niewinne osoby biegają dookoła zdrowe a ja na święta nie mogłam odwalić akcji dobroczynnej dla dzieciaków z domu dziecka. Ale mam już 25 lat i to dość przykre i niepoważne zwalać i narzekać na Boga więc pisałam, że już przestałam to robić. Mam rozum,… Czytaj więcej »
aga
Gość

Natalia – wiesz ja przed chwilą byłam na tej stronie o której Ci kiedyś pisałam – eremmaryi . I tak jak codziennie – wyłapałam sobie tytuł rozważania archiwalnego – i bach dzisiaj – tytuł – Modlitwy wysłuchane , a drugi – Jak się modlić – to 8 i 9 października 2014r. – przeczytaj . Trochę mnie podbudowało bo mam lekkie załamanie w mojej sprawie , ale nie poddaję się .
Pa , pozdrawiam i pamiętam o Tobie w modlitwie .

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Dziękuję Aga, wiesz jak znajdę to wkleję tutaj pewien fragment dlaczego modlitwy są niewysłuchiwane, który robi wrażenie, postaram się go odszukać i Wam podać, dzięki za erem, wchodzę tam i czytam. Przeczytam również to co podałaś bo na tej stronie mam zaległości 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję Kochana, ja również pamiętam o Tobie w modlitwie, na pewno się ułoży w Twojej sprawie :*

aga
Gość

Wydaje mi się ,że chyba masz na myśli – „Ku modlitwom wsłuchanym ” z 13.03.2014 – ale może się mylę , to popraw i wklej .
A poniżej wkleję kilka wybranych , może ktoś skorzysta :

Wszyscy jesteśmy równi? 16.11.2014

Potęga modlitwy! 09.10.2014

Z różańcem w ręku 07.10.2014

Jak dobrze modlić się? 12.06.2014

Ku modlitwom wysłuchanym 13.03.2014

Modlitwa wysłuchana 08.10.2014

Strona pustelnika – eremnaryi – zerknijcie naprawdę warto.

aga
Gość

poprawka – nie ermnaryi tylko eremmaryi – przepraszam

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

nie, to inny fragment. Jak znajdę źródło to od razu tu zamieszczę, narazie szukam 🙂

JolaJ
Gość

Aga, chciałam ci bardzo podziękować za informację o stronie Erem Maryi.Wsiąkłam tam czytając .Polecam serdecznie innym, naprawdę warto tam zajrzeć

aga
Gość

Cieszę się ,że Ci się spodobała i odnajdujesz się tam .
Mnie też bardzo wciągnęła lektura tekstów eremity. On naprawdę daje świadectwo . On jest prawdziwy .
Wczoraj znalazłam tekst mówiący o początkach jego powołania jako pustelnika .
„Z Brunonem ku Wieczności” – 06.10.2014 – to tak jako ciekawostka .
Jeśli ktoś zechce zerknąć to strona – Erem Maryi „Brama Nieba” – jest również na FC .

aga
Gość

Cieszę się ,że Ci się spodobała i odnajdujesz się tam .
Mnie też bardzo wciągnęła lektura tekstów eremity. On naprawdę daje świadectwo . On jest prawdziwy .
Wczoraj znalazłam tekst mówiący o początkach jego powołania jako pustelnika .
Z Brunonem ku Wieczności – 06.10.2014 – to tak jako ciekawostka .
Jeśli ktoś zechce zerknąć to strona – Erem Maryi Brama Nieba – jest również na fc .

fiolek
Gość
fiolek

A ja sie zastanawiam sie tylko jak to jest, ze niektorzy modla sie latami o meza i nie zostaja wysluchani, a inni nie modla sie wcale a dostaja dobrych mezow/zone. Czy oznacza to, ze Bog ma dla tych czekajacych inny plan? Bo raczej nie jest sadysta, ktory lubi patrzec na morze lez wylanych w poduszke w samotne wieczory. Moze wy mi wyjasnicie, bo ja nie mam odpowiedzi.

lulu
Gość
Odpowiedź jest prosta, Bóg nie ma żadnego planu, w Ewangelii nie ma słowa o ty, że Bóg ma jakiś plan dla kogoś. To że Bóg ma „plana” wymyślili sobie ludzie, którzy boją się życia, którzy boją się podejmować decyzje, którzy boją się popełniać błędy, którzy nie potrafią uznać że są tylko ludźmi i mogą się pomylić albo kogoś zranić. Chcesz męża to zostawiasz poduszkę i idziesz do ludzi, poznajesz, spotykasz, zakochujesz się i jak on też się zakocha to można coś z tego budować lub nie. Możesz się też nie zakochać, dlaczego? bo jest coś co cię bloku, może to… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

zgadzam się, to jest to co kiedyś pisałam, Lulu jesteś świetna!

Oliwia
Gość
Oliwia
tak szczerze to modlitwa o dobrego męża to jak dla mnie jedna z bardziej idiotycznych intencji, oczywiście nie śmieje się z nikogo, bo sama kiedyś się o to modliłam. Już kiedyś o tym pisałam, że Bóg nie zsyła mężów, może da Ci okazję, dać do myślenia że akurat ten chłopak jest fajny, ale nie wybierze za ciebie i z pewnością nie wystruga go z kartofla i nie ześle. Już bardziej wierzę, że np Sebastian wymodli sobie Kasię za żonę (bo już ja poznał, ma z nią kontakt i teraz Bóg może mu doradzić co robić i poprowadzić tę znajomość poprzez… Czytaj więcej »
AlaJ
Gość
a może tym osobom chodzi o to, żeby trafić na jakąś okazję, sytuację. nie wiem, ale sama chyba pisałaś, że masz w pracy same kobiety, a ktos inny też może tak mieć oraz totalny brak czasu, walka o utrzymanie się na co dzień i ma jeszcze biegać gdzieś po towarzystwach. trudno by Ci pewnie było uwierzyć, że można mieć tzw. powodzenie, czyli, że mężczyxni zwracali uwagę na tę osobę, bywać całe życie w różnych towarzystwach,a i tak być samotnym. ja tak miałam, dlatego powiedziałam nawet Natalii, że wierzę w klątwę, złe życzenia, ktore są silniejsze niż wszystko inne. bo to… Czytaj więcej »
E.
Gość

Alu jak ja ciebie rozumiem. Tez miewałam, może nie często, ale sie zdarzały takie sytuacje. I również wierzę w to co Ty. Na szczęscie aby te przekleństwa nie miały do nas dostępu, trzeba byc ciągle w łasce uświęcającej. Moje życie powoli się prostuje, ale w tych najważniejszych sprawach dalej cisza.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak klątwa tylko głupi mężczyźni w społeczeństwie 🙂 nie ma prawdziwych mężczyzn są drewna w każdym aspekcie ehhh….

Więc się nie przejmujcie, to nie klątwy ani złorzeczenia.

E.
Gość

nic nie wiem, obawiam się, że nie masz racji. No ale każdy z nas ma wolną wolę, jeśli nie wierzysz, to nic na to nie poradzę i też nie będę Ciebie specjalnie przekonywać. Czasem człowieka muszą spotkać różne rzeczy, żeby zaczął się nad pewnymi sprawami zastanawiać. Ale ja Tobie tego nie życzę, raczej błogosławieństwa i łask Bożych:)

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

z własnego doświadczenia i zdobytej wiedzy okultystycznej wiem jedno, że wiara w klątwy i złorzeczenia jest ukierunkowana na magię, która chciałaby mieć wejście w sferę sacrum. Nie musisz mnie przekonywać, ani niczego nie muszę doświadczać by uwierzyć, to kolejna bzdura podpierana przez magików. To grzech w to wierzyć. Klątwy i złorzeczenia działają na tej samej zasadzie co wróżby.

AlaJ
Gość

bo ty było korzystne tak jak mówi Natalia. Ja bym wolała, żeby nie istniały zmaterializowane złe życzenia. Co do łaski to nie wiem jak ją pozyskiwać. ja ewentualnie umiem sie tylko modlić. spróbowałam jakiś czas temu, jakoś idzie 😉 ale sakramenty to nie wiem, bariera nie do przeskoczenia dla spowiedzi, może kiedyś.
haha! drewno 😉

E.
Gość

hm, nic nie wiem, w połowie masz rację. Rzucanie klątw i złorzeczenie innym jest grzechem. Świadomość , że coś takiego istnieje i odrzucenie tych praktyk już nie. Dodatkowo możemy się przed tym bronic trwając w Łasce Uświęcającej. Polecam książkę Uwolnienie Ks. du Clos (ma imprimatur, więc jest zgodna z nauką Kościoła). Nie chcę się z Tobą kłócić. Każda z nas powiedziała swoje zdanie i na tym zakończmy.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

E. absolutnie się nie zgadzam, to kolejne kłamstwo by tylko wprowadzić magię w sferę sacrum, a że ludzie żądają rzeczy nadprzyrodzonych to właśnie tak się później dzieje.A księża to wykorzystują, tak jak i inne kłamstwa, które później stały się oczywistością.

lulu
Gość
Tak sobie filozofuje na ten temat i zgadzam się z tobą Oliwia że intencja o dobrego męża jest nie trafiona. Żeby mieć tego męża to najpierw się trzeba zakochać, a zakochanie to uczucie takie samo jak np. smutek, złość, ulga, zafascynowanie. Powszechnie wiadomo, że człowiek nie ma wpływu na wywoływaniu uczuć, nikt na siłę nie może się zezłościć albo uśmiechnąć, musi się pojawić bodziec, powód wywołujący uczucie. Modlenie się o dobrego męża tak samo jak modlić się żeby np. na kogoś się zezłościć, albo zafascynować czym co nam się nie podoba. Robienie czegoś na siłę. To uczucie się pojawia albo… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Znalazłam fragment o wysłuchanych i niewysłuchanych modlitwach i czy Bóg w ogóle słucha, św. Augustyn

To że Bóg wysłuchuje naszych próśb można poznać po tym, że nie ustajemy w modlitwie, bo gdyby nas nie wysłuchał nie dałby nam łaski wytrwania w tej modlitwie prosząc o daną łaskę.
Św. Augustyn mówi, kiedy Pan nie odpowiada na nasze prośby, a my dalej się modlimy, to znaczy, że już odpowiada, bo gdyby nie On, to byśmy już porzucili modlitwę. Im bardziej jesteśmy zdolni wytrwać, mimo tego pozornego milczenia Boga, tym głębsza staje się Jego obecność w nas.

lulu
Gość

a to ja się już nie modlę (nie proszę) to znaczy że mnie nie wysłuchuje

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to znaczy że same mamy sobie radzić bo Bóg nie wiem co z nami począć 😀

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a tak na poważnie to myślę, że chodzi o to, że nie mamy modlić się po niewiadomo ile godzin dziennie przez całe życie, ale mamy siły tzn. Bóg podtrzymuje nas np. przez te 54 lub 9, 30, tydzień dni nabożeństw, coś w ten deseń

aga
Gość

To jest ze strony eremu ? Który dzień ?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

nie to nie jest ze strony eremu. Jak na tamtej stronie znajdę też podobny wpis dający otuchę w sprawie modlitw to też wkleję 🙂

Majka
Gość
Pamiętaj, kiedy wybierasz się do spowiedzi, idziesz na spotkanie z samym Chrystusem, który z wielką miłością czeka na Ciebie, aby przywrócić Ci czystość i niewinność serca. „Kiedy się zbliżasz do spowiedzi – mówi Pan Jezus – wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności mojej nie ma granic. Strumienie mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni są zawsze w ubóstwie i nędzy,… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

wolę by Jezus pomógł mi odszukać pewną osobę bym mogła ją przeprosić, a nie klękanie i gadanie grzechów. Chcę zadośćuczynienia a nie paplaniny o niby grzechach i już niby jestem czysta.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a te wszystkie cytaciki są dobre tylko dla tych co myślą, że jak klękną i wygarną swoje grzechy to stają się czystymi i dostaną się do nieba, a ręki na przeprosiny nie podadzą. Co za zakłamanie.

Majka
Gość

Spowiedz jest pierwszym etapem, zal za grzechy, zas zadoscuczynienie ostatnim.Zgoda nie chowanie urazy, wybaczenie to podstawa. Jak ty to sobie wyobrazasz ? Jesli nie mozesz oszukac tej osoby to modl sie za nia. Proste

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

nie, ja żałuję za to co zrobiłam i nie spocznę zanim tą osobę nie przeproszę, proste. I nie robię tego by Bóg mi przebaczył lub by dostać się do nieba. Po prostu tamta osoba była niewinna i pewnych słów nie powinna usłyszeć.

Majka
Gość

Przepraszam mialo byc odszukac tej osoby.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij