Karolina: Alkoholizm i zmiana

Alkohol

O Nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie od babci. wczesniej nie zdarzalo mi sie zbyt czesto odmawiac rozanca, czasem w Kosciele przed msza albo gdy cos zlego sie  wydarzylo w moim zyciu i chcialam prosic Matke o pomoc. jestem osoba gleboko wierzaca a wiary nauczyla mnie babcia. od bardzo dawna prosze Boga o zmiane mojego ojca, uleczenie go z pijanstwa i nawrocenie. udalo mi sie jedynie wyprosic za wstawiennictwem Jana Pawla II rzucenie palenia przez niego.

moj ojciec pije odkad pamietam, mojego wspomnienie z dziecinstwa doteczace jego to codzienne pijanstwo, awantury. nie potrafie sobie wyobrazic przez co przeszla moja mama przez cale zycie z nim, w dodatku relacje miedzy moimi dziadkami a rodzicami nie sa najlepsze- dziadkowie sa uprzedzeni do ojca przez jego picie to wszystko jest naprawde nie do zniesienia. te wszytskiie sytuacje sprawily sprawily ze zaczelam coraz powazniej myslec o odmawianiu nowenny. czytalam duzo swiadectw ogladalam filmiki o nowennie. pozytywne swiadectwa coraz bardziej przekonywaly mnie do niej. jednak szatan caly czas podpowiadal ze nie dam rady, codziennie pracuje i nie bede miala czasu na odmawianie rozanca. postanowilam ze na wakacjach kiedy bede miala wiecej czasu zaczne nowenne. jednak od pewnego czasu moj ojciec zaczal zachowywac sie jeszcze gorzej niz wczesniej, wiecej pic i awanturowac sie wtedy powiedzialam sobie dosc. wczesniej gdzies w swiadectwach przeczytalam ze mozna tez sie modlic sluchajac rozanca. wgralam wiec sobie go na telefon i tak zaczelam nowenne. odmawiam gdy jade do pracy i w kazdej wolnej chwili. czesc blagalna przeszla mi szybko, czulam radosc podczas odmawiania jednak gorzej z druga czescia- nie chce mi sie odmawiac rozanca, szatan caly czas kusi, podpowiada mi ze robie cos zle i nie zostane wysluchana, wiec powinnam ja przerwac jednak nie poddam sie. mam jeszcze 2 tyg do konca nowenny, jednak nie widze poprawy w ojcu. jedynie to ze na swieta poszedl do spowiedzi , wiem ze to zasluga Maryi. to wszytsko mnie przytlacza wierze ze Matenka wszytsko zmieni gdy skoncze nowenne. to bedzie nagroda za moja wytrwalosc. gdy sie nie uda zaczne kolejna nowenne. wiem ze moim obowiazkiem jest zmienic i nawrocic mojego ojca. blagam wam o modlitwe w jego intencji. nie ustawajcie w modlitwie, zawierzcie swoje zycie i problemy naszej Matce, Ona was nigdy nie zostawi gdy uwierzycie w Jej obecnosc i pomoc.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

75 myśli na temat „Karolina: Alkoholizm i zmiana

  1. Mój ojciec też jest alkoholikiem. Mam 38 lat i prawie zawsze było ciężko. 2 lata temu, gdy już od dwóch miesięcy ani na chwilę nie trzeźwiał, przyszedł moment opamiętania. Mój brat zawiózł go na wszywkę, od tamtej pory jest dobrze. Jak długo, trudno powiedzieć. Tylko od niego zależy, ale chyba boi się zacząć pić, bo był już na dnie i wie że w to go może zabić. W domu wreszcie spokój, a i on jest innym człowiekiem, opanowanym, spokojnym. Nie przerywaj modlitwy, ja też wątpiłam wiele razy że dla mojego ojca jest jeszcze szansa poprawy, a jednak nastąpiła ta łaska od Boga, za którą teraz dziękuję. Może nie wszystko poprawi się od razu, ale trwaj na modlitwie. Niech Bóg wam błogosławi!

  2. Droga Karolino „wiem ze moim obowiazkiem jest zmienic i nawrocic mojego ojca” NIE!!!, to nie należy do twoich obowiązków, odmówiłaś za niego nowennę pompejańską wystarczy, do twoich obowiązków należy dobrze przeżyć swoje życie, a ojca zostaw Matce Bożej, za chwile obudzisz się mając 40 parę lat i się okaże że twoje życie polegało na walce z nałogiem ojca a swojego nie miałaś wcale, wierz mi nie warto aż tak się poświęcać, skończ nowennę i zostaw to, żyj swoim życiem bo masz do tego prawo i masz taki obowiązek. Wiesz dlaczego większość osób przegrywa z nałogiem? Bo najbliższa rodzina się nad nimi trzęsie, wyciąga ich z tego, a im bardziej wyciąga tym bardziej się zapierają. Wiesz komu się udaje najczęściej wyjść z nałogu? Temu kto wszytko stracił, został odrzucony przez przez wszystkich, znalazł się na dnie, nie miał gdzie spać i za co jeść, wtedy kiedy już nikt im nie chce pomóc, wtedy do uzależnionych dociera że rzeczywiście coś jest nie tak. Przemyśl to.

    • „odwrócić się „czynnego” alkoholika to najwyższy heroiczny akt miłości do niego” – takie słowa wypowiedział anonimowy alkoholik dający swoje świadectwo

    • dla mnie modlitwa i starania o nawrocenie i uwolnienie z pijanstwa nie sa straconym czasem, jest to dla mnie najwazniejsze. chce aby zostal zbawiony a ja jako jego corka musze sie do tego przyczynic i nie moge zostawic go z tym wszystkim samego.

  3. Karolino nie ustawaj w modlitwach za ojca.tylko w ten sposob mu pomozesz.jak nie masz sily to pros innych o modlitwe.Ofiaruj w jego intencji Komunie Sw.Msza Sw to najwiekszy i najwspanialszy dar jaki mozemy ofiarowac innym bo przeciez tam sam Jezus umiera za nas.post i modlitwa i stan laski uswiecajacej.i wtedy mozemy u Boga uprosic wszystko.polecam ci Wspolnote Milosc i Milosierdzie Jezusa i Msze Sw o uzdrowienie i uwolnienie.Msza Sw jest najwazniejsza.

  4. Dodam jeszcze ze najwazniesza rzecza tu na ziemi jest modlitwa o zbawienie dusz.to cudowne ze modlisz sie o zbawienie dla swego ojca.

  5. Karolinko trwaj w modlitwie. To bardzo piękne,ze modlisz się za ojca,przez którego doznałaś wielu zranień. Panu miłe są właśnie takie modlitwy. Mimo wszystko zwyciężyła w tobie miłość. Przykazanie 4 mówi -czcij ojca swego i matkę swoją(jacy by oni nie byli) -to nasz obowiązek. Pozdrawiam

    • taa czcij ojca i matkę swoją, jacy by nie byli choćby cię zabili? marnowanie sobie życia tylko dlatego że ojciec postanowił zmarnować swoje własne nie jest wyrazem czci tylko głupotą i grzechem

      • Lulu cytat specjalnie dla Ciebie: „Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.”

        • Joanno K. w przypadku osoby uzależnionej nie należy mylić miłosierdzia z litością względem nich. Proszę najpierw porozmawiać z osobami prowadzącymi terapię osób uzależnionych i współuzależnionych, to potem możemy podyskutować. Nie namawiam Karoliny do nienawiści do ojca, tylko właśnie do miłosierdzia. Ale chyba się nie zrozumiemy na tym etapie.

          • Wiem na ten temat więcej, niż Ci się wydaje. Pisałam o granicach w tym względzie. Ojciec, to ojciec i miłość oraz szacunek mu się należą. Kto mu pomoże, jeśli dzieci się od niego odwrócą? Złamać człowieka jest bardzo łatwo. A miłość i Jezus są lekarstwem na zranienia alkoholika i jego rodziny. Nie wierzysz, bo widocznie nie próbujesz lub nie umiesz żyć z miłością, w miłości i zgodnie z dekalogiem.

  6. Karolino, nie miej żadnych wątpliwości, że postępujesz słusznie. Nigdy nie będziesz mogła cieszyć się własnym szczęściem, jeśli będzie Ci ciążyło nieszczęście ojca. Piękna jest Twoja wiara i godna naśladowania. Powinnaś żyć własnym życiem, ale nigdy nie zapominać o rodzicach. Nie ustawaj w modlitwie za ojca, okazuj mu miłość i szacunek. Alkoholik tym bardziej potrzebuje miłości!!! Nie znaczy to jednak, że nie trzeba wyznaczać mu granic, dla jego własnego dobra.
    W Starym Testamencie zawarte są nauki względem rodziców:
    „Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.” (Pwt 5,16)
    „Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe. Czcij ojca twego i matkę – jest to pierwsze przykazanie z obietnicą – aby ci było dobrze i abyś był długowieczny na ziemi. A [wy], ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu waszych dzieci, lecz wychowujcie je stosując karcenie i napominanie Pańskie!” (Ef 6,1-4)

    „Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią.” (Wj 21,17)

    Obowiązkiem dzieci wobec rodziców jest najpierw posłuszeństwo, które w miarę upływu lat powinno przerodzić się w szacunek i troskę wobec starszych i potrzebujących opieki rodziców.
    Na koniec wklejam z Pisma Św. obowiązki względem rodziców:

    „1 Mnie, ojca, posłuchajcie, dzieci,
    i tak postępujcie, abyście były zbawione.
    2 Albowiem Pan uczcił ojca przez dzieci,
    a prawa matki nad synami utwierdził.
    3 Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów,
    4 a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.
    5 Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci,
    a w czasie modlitwy swej będzie wysłuchany.
    6 Kto szanuje ojca, długo żyć będzie,
    a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce:
    7 jak panom służy tym, co go zrodzili.
    8 Czynem i słowem czcij ojca swego,
    aby spoczęło na tobie jego błogosławieństwo.
    9 Albowiem błogosławieństwo ojca podpiera domy dzieci,
    a przekleństwo matki wywraca fundamenty.
    10 Nie przechwalaj się niesławą ojca,
    albowiem hańba ojca nie jest dla ciebie chwałą.
    11 Chwała dla każdego człowieka płynie ze czci ojca,
    a matka w niesławie jest ujmą dla dzieci.
    12 Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
    nie zasmucaj go w jego życiu.
    13 A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
    nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił.
    14 Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie,
    w miejsce grzechów zamieszka u ciebie.
    15 W dzień utrapienia wspomni się o tobie,
    jak szron w piękną pogodę, tak rozpłyną się twoje grzechy.
    16 Kto porzuca ojca swego, jest jak bluźnierca,
    a przeklęty przez Pana, kto pobudza do gniewu swą matkę.” (Syr 3,1-16).
    Życzę wszystkim miłości pokoju 🙂

  7. Nie mozesz klikac w kogos kto ma odmienne zdanie bo to zle o tobie swiadczy.zaloz moze lepiej osobne forum dla siebie i towarzystwo wzajemnej adoracji ,beda cie uwielbiac i przyklaskiwac.

    • droga aa jestem z Tobą fajna z Ciebie osoba tak trzymaj dobrze ze się pojawiłaś wiesz co ja myslę że ta lulu lola i luko to to samo . wspaniały dobry duszku tej strony bądz zawsze tu kochamy Cię dzięki Ci zaodwagę w nazywaniu rzeczy po imieniu super jesteś !!!!!!!

        • idąc BASI tokiem rozumowania aa , osoba 🙂 , BASIA i Ańia to ta sama osoba 🙂 Z racji , iż mam 4 siostry jestem uodporniony na babskie gadanie i swego czasu jeszcze przed moim nawróceniem , gdy słuchałem ich rozmowy powiedziałem , że jedyną kobietą jaką nie obgadają jest Matka Boska . Tutaj jest dokładnie to samo . Nie potraficie nie odpowiadać na zaczepki, jeśli je za takie uważacie ?? . Przecież nie musicie odpisać na każdą wiadomość . Jest teraz opcja „zgłoś ” Wystarczy 5 osób by admin dostał wiadomość , że coś się komuś nie podoba . To forum śledzi zapewne kilka setek ludzi dziennie . Odpisuje 20-30 osób łącznie ze mną. Tu chyba nie chodzi o to , żeby zgrywać Rejtana przy każdej okazji . Nie powiem , wiele razy zacząłem pisać by komuś odpowiedzieć , tak by zabolało , ale zanim doszedłem do końca to sobie uświadomiłem : po co ?? Czy będę przez to zdrowszy ??
          Ciekawe dla mnie jest , że odechciało mi się komentować na tym forum po skończeniu NP z intencją o uwolnienie od lęków . Faktycznie jestem dużo spokojniejszy i próbuję patrzeć na ludzi w inny sposób . Nie rozbieram zdania napisanego na poszczególne składowe , nie bawię się w analizę , że licznik tu a czasownik tam .
          Zastanówcie się następnym razem , czy chciały byście być w skórze Waszej interlokutorki.
          przykładowo , która chętna chce wejść w skórę nic nie wiem , lub lulu ?? o mojej nie piszę , bom w końcu chłop i pewnie wymiar by nie pasował 😉 Nie chodzi o to by się przerzucać , która bardziej cierpi bo na takie argumenty żadna nie wygra . Każde z nas uważa , że spotkała nas krzywda w życiu i próbujemy znaleźć odpowiedź , jak sobie z tym poradzić . Rozumiem tych którzy piszą świadectwo że nic się nie stało jeszcze , ale dostali spokój i mają zaufanie że będzie lepiej . Znam to uczucie spokoju i wiem jak mi pomogło . Dla drugich jest to antyświadectwo , bo nic sie nie wydarzyło a ktoś dziękuje . Ich też staram się zrozumieć , tym bardziej , że znam ich problem opisany tutaj i wiem , że oni oczekują świadectwa w którym będzie napisany prawdziwy cud . Że ktoś już miał się żegnać z tym światem i nagle zostal uzdrowiony . Dziwicie się nic nie wiem , że ona chce przeczytać o takim cudzie ?? bo ja nie .

  8. Śledzę to forum już od dawna i w głowie mi się nie mieści chamstwo niektórych ludzi, Dlatego postanowiłam jakoś zareagować, mam nadzieję że wyjdzie z tego jakieś dobro. Serdecznie pozdrawiam Basiu

    • ta strona powinna Was natchnąć do modlitwy za osobę chorą. a cieszycie się, że się oddaliły jakieś niewygodne dal Was osoby.

    • Zgadzam się z tobą całkowicie, to jest forum katolickie wiec do czegoś to zobowiązuje. Jednak na pewno nie będę spokojne tolerować jak ktoś mnie atakuje i będę się bronić. Mało tego jak będę widzieć że ktoś szkaluje słabszego na tym forum stanę w jego obronie.

      • Jezus kazal nadstawiac drugi policzek, a nie sie bronic. Nie poczytaj tego jako atak (tak jak wiele osob), ze kogos bronie. Nie bronie nikogo, ale staram sie zrozumiec. Sama jestem nie wysluchana i mimo, ze walcze sama z wlasnymi myslami to probuje wierzyc, ale wiem co to rozgoryczenie i do jakich wnioskow sie dochodzi. Bogu dziekuje, ze postawil na mojej drodze osoby, ktore mnie wspieraja, ale co bedzie jutro po jutrze nie wiem, nie wiem czy nie zwatpie totalnie.

      • aa twój problem polega na tym, że myślisz że lulu, nic nie wiem, luko to jedna i ta sama osoba, w swoich obraźliwych i na bardzo niskim poziomie komentarzach skutecznie się nas pozbyłaś, pokazałaś jaka to jesteś katoliczka i jak bardzo ci zależy na tej katolickiej stronie, Otóż nic nie wiem przyszła tutaj w tym roku, ja tu byłam od 4 lata i nikomu nie przeszkadzałam i nikt mnie nie wyrzucał, myślę że ty aa Basia i Ańia to jedna i ta sama osoba, jeśli administratora to w ogóle interesuje może to sprawdzić, ale widocznie nie interesuje się tym. Od jakiegoś czasu nie da się tu nic spokojnie napisać bo od razu się jest atakowany i wyzywany, ja nie wyzywam i nie obrażam (zdarzyło mi się w ciągu 4 lat może 3 razy kiedy poniosły mnie emocje), kiedy użyłam wulgarnego słowa od razu mój komentarz został zauważony, skasowany, dostałam ostrzeżenie.Ty aa pokaż swoje komentarze, bo szukam i nie włączyłaś się w żadną merytoryczną dyskusję, od kiedy ty w ogóle jesteś na forum, chyba od wczoraj, co ty w ogóle masz do powiedzenia oprócz pyskowania. Tak teraz będzie wyglądać to forum, dyskutujcie sobie z aa, Basią, Ańia.
        Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i modlili się za mnie w trudnych chwilach. Dziękuję wszystkim którzy się spierali ze mną na argumenty a nie na pyskówki i tym którzy mieli odwagę udzielić mi sensownej odpowiedzi na bardzo trudne pytania. Dzisiejsza dyskusja utwierdziła mnie w przekonaniu że ta strona nie jest dla ludzi cierpiących, wątpiących, poszukujących, tutaj trzeba wierzyć ślepo w to co księża mówią i nic nie gadać, a jak się nie podoba to wynocha i ja dzisiaj takie wynocha usłyszałam. Mam dość.

        • Lulu nie dramatyzuj, nikt cie stąd nie wyrzuca, szanuj jedynie poglądy innych i będzie oki. Poza tym nic o mnie nie wiesz, więc twoje oceny są błędne. Nie jesteś królową razem z „nic nie wiem” na tym forum i nikt ci tu nie podlega.

        • Faktycznie „to na zawsze” trwało baaaardzo długo:)Droga Lulu tak jak napisała AA nikt Cię stąd nie wyrzuca, ale sama doprowadziłaś do tego że ludzie tak Cię odbierają. Ja rozumiem konstruktywną krytykę ale to co Ty piszesz na pewno nią nie jest.

  9. Dajcie już spokój tym przepychankom.Przykro to wszystko czytać na tym forum .Czasem lepiej ugryźć się w język niż bezsensownie licytować się na słowa.Ciągle jedni uważają się tu za lepszych od innych .Czemu to ma służyć .Zanim coś napiszecie proponuję odmówić dziesiątkę różańca a może rozwaga w was wstąpi

  10. Dlaczego uwazacie ze ja basia i aa to ta sama osoba?a moze jest nas wiecej ktorych uszy bola od wypowiedzi niektorych tu na forum.i yrzeba o tym mowic glosno.katolik to wojownik a nie tchorz.i jesli komus nalezy sie braterskie upomnienie to nie mozna milczec.to diecinada z tymi oficjalnymi wystapieniami z forum i deklaracjami ze sie tu nigdy wiecej nie wejdzie.a to nigdy trwa dzien albo pol godziny.i co to ma udowodnic?czemu sluzyc?jesli to forum ma sluzyc budowaniu to powinny obowiazywac zasady nieobrazania innych,takie nawet niepisane kazda osoba wierzaca nosic winna w sercu.nie jestesmy dziecmi by nie panowac nad emocjami.osoby wymieniaja sie spostrzezeniami,doswiadczeniami,radami,i czesto sa wysmiewane oraz atakowane przez nic nie wiem,lulu i to cale towarzystwo.dyskusja to otwartosc na drugiego i otwarty umysl a nie ataki w stylu ja mam tylko racje a ty spadaj bo nic nie wiesz.takie mysli nasuwaja mi sie ostatnio jak tu wchodze i chociaz rzadko pisze to tym razem nie moglam przejsc obok.

  11. prosze was o modlitwe za mojego ojca, nie widze w ogole w nim poprawy, nie mam juz sil trace nadzieje ze bedzie jeszcze kiedys dobrze. tyle sie za niego modle a on jest jak skala.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!