Krzysztof: świadectwo: choroba i nowa droga w modlitwie

Najbliższa mi osoba w tym samym czasie przechodziła poważny kryzys po śmierci innej ważnej osoby, a ja tego do końca nie zauważyłem. Wtedy pierwszy raz zetknąłem się z Nowenną Pompejańską, którą odmawiała wspomniana już najbliższa mi osoba.
Przeczytaj całość

Anna: Tarcza obronna

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać po dłuższym namyśle, ponieważ bardzo obawiałam się że nie dam rady tak długo odmawiać 3 różance.Mnóstwo obowiązków, stres z jakim codziennie muszę się zmagać- nie jest łatwo.Nad intencją też długo myślałam , bo jest ich sporo , m.in. o ustanie przekleństw , polepszenie spraw finansowych itd....
Przeczytaj całość

Elżbieta: Torbiel jajnika zniknęła

Od lutego ubiegłego roku odmawiam nieustannie nowennę pompejańską, choć na początku zastanawiałam się, czy podołam temu wyzwaniu. Modliłam się w różnych intencjach. Obecnie nasuwają się one same. W lipcu ubiegłego roku ginekolog zdiagnozował u mnie torbiel jajnika wielkości 9 centymetrów. Mijały tygodnie, a torbiel nie wchłaniała się. W związku z tą sytuacją lekarz skierował mnie do szpitala w celu jej usunięcia. Zabieg wyznaczono na 6 października. W szpitalu okazało się, że… torbieli, zwyczajnie, nie ma… Widziałam, że lekarze byli nieco zdziwieni, gdy konsultowali mój przypadek. Dziękuję Maryi! Wiem, że czuwa nad nami i otacza nas swą opieką.
Przeczytaj całość

Aga: łaska przebaczenia

Moją 5 NP ofiarowuję w intencji przebaczenia osobom które mnie zraniły i uzdrowienie pamięci, ran w sercu, które mi owe osoby zadały. Były to bardzo ważne osoby w moim życiu i zostawiły mnie akurat w chorobie, wtedy kiedy bardzo ich potrzebowałam. Za tydzień kończę część błagalną i powoli zaczynam przebaczać...
Przeczytaj całość

Ufająca: odpowiedź od Boga

Pragnę złożyć świadectwo z odmówionej Nowenny Pompejańskiej, którą skończyłam właśnie dziś tj. 18.02.2017. Nowennę tą odmówiłam w intencji samej siebie. Ale zanim przejdę do świadectwa z tej nowenny za mnie to chcę coś wyjaśnić.
Przeczytaj całość

Wioletta: Małe cuda

Jestem w trakcie odmawiania mojej trzeciej nowenny. W dwóch pierwszych miałam duże problemy z modlitwą, zasypiałam, nie mogłam się skupić. Mimo to kończyłam nowenny, wiedząc że nie są doskonałe. Mimo to otrzymaliśmy i nadal otrzymujemy wiele łaski, które z mężem nazywamy „małymi cudami”. Może dla wielu osób byłyby niedostrzegalne, ale my widzimy we wszystkim pomoc Matki Najświętszej. Przede wszystkim mimo ogromnych trudności z jakimi się zmagamy, spłynął na nas spokój. Ja jestem mniej nerwowa, nasze dziecko jest zupełnie inne, potrafi się skoncentrować, jest wyciszone. Mąż podchodzi do naszych trudnych spraw bardzo racjonalnie. A sprawy są ludzką miarą beznadziejne. Nagromadzone w mojej rodzinie przez lata nienawiść, przekleństwa, złorzeczenia, zazdrość przełożyły się na kłopoty prawne, administracyjne i finansowe. Żeby odsunąć to zło, które tak się rozpanoszyło w naszym życiu trzeba wytrwałej modlitwy, ufności i współpracy z Łaską Bożą. Przez ostatnie miesiące byliśmy bardzo atakowani przez złego ducha i widzimy moc modlitwy w walce z nim. Modlitwa i spokój. Wierzymy, że uporządkujemy swoje trudne sprawy z pomocą Pana Boga i Matki Najświętszej, tylko będzie odbywać się to powoli przy jednoczesnej zmianie i uzdrowieniu naszego wnętrza. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez Różańca, Koronki do Bożego Miłosierdzia i modlitwy do Św. Michała Archanioła. To prawda, że czasem Pan Bóg musi zburzyć coś w naszym życiu, aby zbudować coś piękniejszego. Tylko musimy mu bezgranicznie zaufać.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Wioletta: Małe cuda"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Sylwia
Gość
Dziekuje za Twoje słowa bo po dwoch i pół roku modlenia sie ta wspaniałą modlitwa Bog zabiera mi to co przez 16 lat budowałam i niedawno weszłam do kosciola i zapytałam Panie czy dasz mi dach nad głową bo boje sie ze nie będziemy mieli gdzie mieszkać .Przyszlam do domu i otworzyłam Biblie w ciemno prosząc Boga o odpowiedz a tam było napisane ze dotąd co budowałam było zbudowane na piasku i dlatego zabierze nam to wicher ,zbudujesz swój dom na skale bo słuchasz słów moich . Czytałam i płakałam bo wiedziałam ze mi Bog odpowiedział ,każdy wie ile Biblia… Czytaj więcej »
Ariel
Gość

oj tak,tak najpierw trzeba zycie skomplikowac sobie,upasc na dno by zauwazyc Boga,i naprawde stac sie katolikiem,prawdziwym katolikiem:)

Sylwia
Gość
Ariel ja upadlam na dno dlaczego tak uważasz ,wzięłam kredyt na mieszkanie jak wielu ludzi w Polsce i pi 10 latach mam problemy ze spłatą bo frank idzie w górę ,uczciwie pracuje i od 16 lat pomagam ludzią bo to częśc pracy ,a nawrocenie to jest łaska którą otrzymałam , codziennie rozmawiam z Bogiem i odbieram to co odpowiedział z pokorą czyli muszę sprzedać to co mam i co zatem idzie przemeblować swoje zycie bo wylatujemy z mężem do innego kraju , zawsze zostaje ta niewiadoma w postaci czy nam się uda czy będę miała dach nad głową ,ale bardzo… Czytaj więcej »
Tatiana
Gość
Tatiana

Wiola spróbuj mszy o uzdrowienie międzypokoleniowe.W sam raz na takie problemy.Można zamówić m.in w Bąblinie,Górce Klasztornej.Mnie pomogły odciąć zło.

Wiola
Gość

Dziękuję. Skorzystam z tej możliwości. Nawet nie wiedziałam, że można zamówić taką mszę.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!