Doli: szczęśliwa z Bogiem

Modląc się za innych Pan Bóg pokazał mi prawdę o sobie jak wiele muszę pracować aby zmienić swoje postępowanie.Nie należy działać emocjonalnie bo chwilę potem okazuje się że prawda jest inna nie należy dużo mówić o innych bo się ich krzywdzi(WIDZISZ DRZAZGĘ W OKU INNYCH A BELKI WE WŁASNYM NIE DOSTRZEGASZ)
Read More

Jola: ona wie co jest najlepsze dla nas

Dzień dobry! Chciałabym podzielić swoim doświadczeniem odmawiania nowenny. Prosiłam Matkę Bożą o pomoc w otrzymaniu pracy,muszę dodać, że mieszkam w małym miasteczku gdzie trudno o pracę i w dodatku jeszcze studiuję.Przeczytaj Jola: ona wie co jest najlepsze dla nas
Read More

Aleksandra: łaski w nowennie

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się z Gościa Niedzieln.Pierwszy raz odmówiłam ją w intencji wnuka,ktory urodził się z bardzo poważną wadą serca i czekały go kolejne operacje-dziś jest wesołym,biegajacym 4latkiem! Odmawiałam N.P. za syna,który pojechał stopem na zwiedzanie Finlandii ido Norwegii do pracy. Kiedy zaczynałam część dziękczynną syn zadzwonił, że zgubił całe swoje...
Read More

Ewa: Prostowanie życia

Chcę Wam też powiedzieć, że kiedyś nie modliłam się wcale, albo bardzo niewiele. I myślę, że wówczas sam pomysł prawie godzinnej modlitwy codziennie wydawałby mi się nie do zrealizowania. Ale wszystko jest możliwe z Bożą pomocą. Serdecznie polecam każdemu kto jest w potrzebie.
Read More

Aneta: niesamowity dar spokoju

Niedawno zakończyłam odmawianie kolejnej szóstej NP. Wszystkie zostały wysłuchane przez Matkę Bożą, niektóre szybciej, a efekty jednej zaczynam dostrzegać dopiero teraz, po kilku latach.
Read More

Wiola: Dar poczęcia

„Proście, a będzie Wam dane” – mówił Pan. Tymi słowami pragnę podzielić się z Wami wspaniałym świadectwem. Nasza historia rozpoczyna się w sierpniu 2011 r., kiedy razem z mężem stanęliśmy na ślubnym kobiercu. Wkrótce potem podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny. Na początku podchodziliśmy do tego bardzo spokojnie, ale po kilku bezowocnych miesiącach postanowiliśmy zacząć działań nieco intensywniej. Od 12 lat zmagam się z zapaleniem i niedoczynnością tarczycy, jestem pod stałą opieką specjalistki, która stwierdziła, że pod względem endokrynologicznym nic we mnie nie znajduje, dlatego też tarczycę wykluczyliśmy jako źródło niepowodzeń. Przez blisko 3 lata zmieniałam lekarzy ginekologów, robiłam setki badań, chodziłam na monitoringi cykli, brałam mnóstwo leków, miałam HSG czyli badaną drożność jajowodów (wynik prawidłowy), w lutym tego roku przeszłam też laparoskopię. W sierpniu zdecydowaliśmy, że szukamy pomocy w innym mieście, w klinice leczenia niepłodności. Umówiliśmy się na pierwszą wizytę we wrześniu. W międzyczasie po kolejnej miesiączce płakałam wtulona w poduszkę i modliłam się do Maryji z prośbą o wsparcie w tych trudnych chwilach. Usnęłam z różańcem w ręku. Na drugi dzień szukałam czegoś w internecie, i tak natrafiłam na stronę poświeconą nowennie pompejańskiej. Z zaciekawieniem czytałam świadectwa, najpierw ogólne, później poświęcone macierzyństwu, i nie mogłam uwierzyć, że Matka Boska Pompejańska pomaga tylu ludziom w różnych sytuacjach życiowych. Zastanawiałam się co to jest ta nowenna, a gdy dotarło do mnie, że to nie jeden, a trzy różańce dziennie, stwierdziłam, że to chyba nie dla mnie. Po chwili naszła mnie na szczęście refleksja, że może jednak warto spróbować i jeszcze tego samego dnia odmówiłam trzy części różańca. Było to dokładnie 26 sierpnia, jak się później dowiedziałam, jest to dzień Matki Boskiej Częstochowskiej. Uznałam to za znak, którym powinnam podążać. Modliłam się codziennie przez 54 dni, czasami było łatwiej, czasami trudniej, brakowało skupienia, myśli próbowały krążyć gdzie indziej, ale wytrwałam. W czasie odmawiania nowenny byliśmy na pierwszej wizycie u profesorowa w klinice. Lekarz powiedział, aby odstawić wszystkie leki (z wyjątkiem oczywiście tych na tarczycę) i porobić kilka badań na cyklu naturalnym. Pojechaliśmy na kolejną wizytę z dobrymi wynikami, wówczas lekarz ponownie dał skierowanie na zrobienie jeszcze jednego badania AMH oceniającego rezerwę jajnikową, od tego wyniku zależeć miało dalsze leczenie. Badanie wykonałam, a wynik był równie dobry. Na kolejną wizytę już nie pojechałam, ponieważ cykl nadal trwał i wkrótce okazało się, że jestem w ciąży! Tak, też nie mogłam w to uwierzyć, gdy zrobiłam domowy test ciążowy. W 29 dniu cyklu nieśmiało wyszła druga blada kreska. Szybko pokazałam mężowi test, który stwierdził, że chyba się nie liczy, bo ta kreska jakaś taka niewyraźna. Miałam jednak silne przeczucie, że się udało i następnego dnia pojechaliśmy po nowe testy, na jednym znowu wyszła jasna kreseczka. Kolejnego dnia sytuacja się powtórzyła. Potem pojechaliśmy do laboratorium i zrobiłam betęHCG. Drżącymi rękoma i z mocno bijącym sercem otwierałam wynik dostępny w internecie – wyszedł pozytywny! Płakałam rzewnymi łzami ze szczęścia, bo jak to możliwe, bez leków, bez monitoringów i całej tej otoczki. Prawdopodobnie do zapłodnienia doszło w ostatnim dniu odmawiania nowenny pompejańskiej czyli dokładnie w połowie mojego zupełnie naturalnego cyklu. Maryjo jesteś Wielka! Kilka dni później zaczęłam się modlić o prawidłowy rozwój naszego dzidziusia oraz o zdrowie dla mnie w czasie ciąży. Nasze kochane maleństwo zobaczyłam po raz pierwszy podczas wizyty u lekarza w dniu 8 grudnia czyli w dniu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.
Pragnę również podziękować dobrym duszom, które modliły się za mnie o poczęcie upragnionego dziecka. Serdeczne Bóg zapłać!

Wszystkim odmawiającym nowennę życzę cierpliwości i wytrwałości. Pamiętajcie wiara czyni cuda.
Ku pokrzepieniu serc.
Wiola

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

7
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
WiolaAsiasbeataAnetakarolina Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
karolina
Gość
karolina

Tez moge dac swiadectwo tej wspanialej Nowenny ale ja zaczelam i kilka dni pozniej juz okazalo sie ze jestem w ciazy obecnie wczesna ciaza ale wiem ze to cud bo staralismy sie 15 mies a Mateczka mnie wysluchala mojego placzu i pragnienia teraz modle sie aby sie zdrowo zakonczyla ta ciaza bo 2 razy poronilam 🙁 Maryjo jestes wspaniala dodam ze test byl robiony w dzien godziny laski czyz nie podwojny cud ?? jak tu mozna nie wierzyc nie kochac naszej Mateczki ??

Wiola
Gość
Wiola

Maryja to nasza kochana Mateczka, która otacza nas swą troską i opieką. Karolino serdecznie gratuluję! Życzę Tobie zdrowego dzidziusia i szczęśliwych dziewięciu miesięcy 😀

Aneta
Gość
Aneta

Piękne świadectwo! Też zaszłam w ciążę dzięki Nowennie Pompejańskiej, a dokładnie trzy miesiące po jej ukończeniu. Teraz kończę drugą Nowennę w intencji o zdrowie córeczki. Aktualnie jestem w 25 tygodniu i wszystko jest w porządku.

beata
Gość
beata

piękne wzruszające świadectwo

Wiola
Gość
Wiola

Niestety nasze szczęście trwało tylko 11 tygodni, kochany dzidziuś odszedł…
Chciałabym wierzyć, że Maryja ześle nam kiedyś upragnione maleństwo..

Asias
Gość
Asias

Wiolu, nie upadaj w wierze.
Szczęście Waszego Maleństwa pod Twoim sercem trwało aż 11 tygodni, widocznie tyle mu było potrzebne 🙂
A Ty byłaś dla Niego najlepszą MAMĄ 🙂
Kochany dzidziuś odszedł do Ojca 🙂
Nie upadaj na duchu, bądź wytrwała w modlitwie.
Bóg odpowiada na KAŻDĄ modlitwę, nie wątp w to.
Pomodlę się w Twojej intencji, Mamo dzidziusia 🙂
Ściskam i przytulam 🙂

Wiola
Gość
Wiola

Dziękuję Asiu za słowa otuchy, które teraz są dla mnie bardzo ważne. Jest mi ciężko ale od Nowego Roku rozpoczęłam nową nowennę, będę się modlić i mam nadzieję, że Maryja mnie wysłucha..

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!