Irena: Tylko Ona potrafi nas zrozumieć i kochać bezinteresownie

Szczesc Boze .To jest juz moje drugie swiadectwo,znowu Matka Boza mnie wysluchala.Pomyslalam ,skoro uzdrowila mojego meza z choroby alkoholowej to moze sie zlituje takze nad moja starsza corka,ktora potrzebowala pomocy,bardzo sie o nia martwilam,poniewaz zaczela pograzac sie w depresji.kiedy urodzila synka zaczely sie jej stany depresyjne,pomyslalam wiele matek to przechodzi,pewnie ona tez "depresja po porodowa".Wszyscy w kolo zaczeli jej mowic,maz ,tesciowa chyba i ja raz wspomnialam jej ,ze psycholog ,psychiatra jest jej potrzebny,ona jednak nie zabardzo chciala o tym slyszec
Przeczytaj całość

Monika: Już wiem jak mam żyć

Witam Wszystkich! Na początek chcę podziękować za wszystkie świadectwa; są niesamowitym umocnieniem i nadzieją. Dziękuję też prowadzącym tę stronę, niech Wam Pan Bóg błogosławi a Maryja wspiera i otacza opieką. Wykonujecie niesamowitą pracę. To moje drugie świadectwo. Przeczytaj Monika: Już wiem jak mam żyć
Przeczytaj całość

Agnieszka: Zdrowie brata i intencja o dobrego męża

To była już moja 2 i 3 nowenna. Po bolesnym rozstaniu z chłopakiem modliłam się w intencji o dobrego męża. W międzyczasie mój 8,5 - letni braciszek stracił przytomność z niewyjaśnionych przyczyn i trafił do szpitala. Zaczęłam modlić się drugą Nowenną w jego intencji. Przeczytaj Agnieszka: Zdrowie brata i intencja...
Przeczytaj całość

Danuta: Podziękowanie .

Zostałam wysłuchana. Pragnę z całego serca podziękować Matce Bożej z Pompejów za wszystkie otrzymane łaski.Wiara czyni cuda.
Przeczytaj całość

ulka: Jezu kocham Cię, dajmy dzisiaj razem czadu!

Witam wszystkich, których świadectwa tu opisywane pomagają wytrwać tej trudnej ale jakże później uzależniającej i uspakajającej modlitwie 😉 Nowennę Pompejańską odmawiałam nieustannie około 2 lat. Zwykle były to intencje „za kogoś”, których „spełnienie” było później ciężko zweryfikować. Mi oczywiście podczas Nowenny towarzyszył kojący spokój, pogoda ducha i ogromna nadzieja, że z Maryją nie stanie mi się nic złego, że nie muszę się o nic martwić skoro Ona jest ze mną. Wydaje mi się, że inni też to jakby odczuwają i często jak szukają jakiegoś drobnego słowa pocieszenia zwracają się do mnie po słowo otuchy. Lubię wtedy polecać do przeczytania zapiski księdza Ruotolo bo są takie pocieszające. 🙂 Wierzyłam (i nadal tak jest), że chociaż czasami dzieją się rzeczy nam niemiłe, są one tylko drogą do jak najlepszego rozwiązania naszych spraw. Mimo, że ostatnia Nowenna Pompejańska była również odmawiana nie za siebie, a za dusze w czyśćcu cierpiące (polecam intencję mimo, że wydawać by się mogła ona trochę nienamacalna, zdecydowałam się, ponieważ w wielu objawieniach itp., o których poczytywałam podkreślane było jak bardzo dusze tego potrzebują), to sprawy, na których mi zależało w tym czasie ułożyły się w bardzo dobry i spójny sposób dla mnie. Jako studentka ostatniego semestru, podczas, którego piszemy tylko pracę dyplomową, postanowiłam, że to już dobry czas aby poszukać pierwszej poważnej pracy. Po wielu wcześniejszych stażach w korporacjach, miałam pogląd na to, jakbym chciała, żeby moja praca NIE wyglądała. Stwierdziłam, że praca to tak ważna i absorbująca dużą część życia czynność, że nie mogę być miejscu, w którym nie czuję się dobrze, a to co robię nie odpowiada mi, a każdy dzień zaczyna się myślą „znowuuuuu taaaaam”. Po zaledwie 2 tygodniach poszukiwań trafiłam do firmy, w której obecnie pracuję. Rozmowa na stanowisko odbyła się w bardzo miłej i przyjaznej atmosferze, przyjęło mnie grono życzliwych ludzi, służących pomocą „świeżakowi”, to co robię nie nudzi mnie, przełożona wymagająca ale fajna kobieta, czas szybko zlatuje, a nawet zarobki jak na pierwszą pracę super! 😉 Do tego w międzyczasie, przedsiębiorstwo, w którym miałam realizować badania do pracy magisterskiej, odmówiło współpracy ale moja szefowa zaangażowała się w sprawę i będę je realizować w naszym przedsiębiorstwie, na miejscu, z dostępem do wszystkiego co mi potrzebne.
Obecnie mam przerwę od Nowenny Pompejańskiej na rzecz Nowenny 30dniowej do św. Józefa. Wydaje się, że drobne skutki już widać, także polecam również. I Koronkę do Miłosierdzia. I mówienie ile się da Jezu Ufam Tobie. I wcześniej wspomniane Jezu Ty się tym zajmij. I gadanie z Jezusem jak z kumplem. I mówienie mu: Jezu kocham Cię, dajmy dzisiaj razem czadu! 😀

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "ulka: Jezu kocham Cię, dajmy dzisiaj razem czadu!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
wiesia
Gość
wiesia

Piękne świadectwo.Dziękuję. Niech Matka Najświętsza ma Cię w swojej opiece i błogosławi!

jacklogan 47
Gość
jacklogan 47

gadanie z panem jezusem jak z kumplem jest nienamiejscu ,niezapominaj ze pan jezus jest bogiem i nalezy mu sie chwala i nalezny szacunek,chwala panu za dziela ktore czyni.

eleni
Gość

piękne swiadectwo

kris
Gość

gratuluje wytrwałości, sam odmawiam od roku NP i moje życie cudownie się zmienia!

cm
Gość

racja – jak najdalej od korpo!!!!

AA
Gość

odmawiam 10 intencje za kogoś i to rzeczywiście uzaleznia , ale czasem zapominamy o szczęsciu własnym i włąsnie o duszach w czyśccu. Też jest to dobry kierunek i intencja modlitwy. spróbuję 🙂

jacklogan 47
Gość
jacklogan 47

osobiscie uwazam ze nienalezy podawac intencji np;o powrot meza ,chlopaka itp…poniewaz czlowiek ma wolna wole i nawet pan bog niemoze tej woli zlamac

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!