Gosia: Spokój w domu

Na poczatku chcialabym podziekowac MB za wszytskie otrzymane łaski, poniewaz wiekszosc nowenn juz zostala wysluchana i czuje,ze pozostale sa w trakcie wypelniania (od ok. Roku) i jestem na nie przygotowywana przez Maryje, poniewaz daje mi wyrazne znaki ;-) . codziennie czuje opieke MB w roznych sytuacjach zyciowych...Przeczytaj Gosia: Spokój w...
Przeczytaj całość

Krzysztof: Dziękujemy za cud.

Pan Bóg jednak miał inne plany
Przeczytaj całość

Anna: Tarcza obronna

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać po dłuższym namyśle, ponieważ bardzo obawiałam się że nie dam rady tak długo odmawiać 3 różance.Mnóstwo obowiązków, stres z jakim codziennie muszę się zmagać- nie jest łatwo.Nad intencją też długo myślałam , bo jest ich sporo , m.in. o ustanie przekleństw , polepszenie spraw finansowych itd....
Przeczytaj całość

Krystyna: Modlitwa o uzdrowienie z bezsenności

Chciałam się podzielić uzdrowieniem z bezsenności. Cztery Nowenny Pompejańskie odmawiałam za najbliższych. Początkowo było mi trudno odmawiać, szatan starał mi się w tym przeszkodzić. Po odmówieniu 5 Nowenny Pompejańskiej o uzdrowienie z bezsenności i spokój wewnętrzny zostałam uzdrowiona.Przeczytaj Krystyna: Modlitwa o uzdrowienie z bezsenności
Przeczytaj całość

Beata: Wierzę, że to przez wstawiennictwo Maryi moje dziecko jest zdrowe

Obiecałam Matce Najświętszej złożyć świadectwo. Co czynię. Kiedy mój synek poszedł do przedszkola okazało się, że nie komunikuje się tam werbalnie. Zauważyłam, że w pewnych miejscach, wśród obcych ludzi, dzieci, nie rozmawia, jest onieśmielony, czasem nawet wystraszony.
Przeczytaj całość

Sylwia: Dzięki Tobie Mateńko poznałam tak piękne modlitwy

Szczesc Boze.
Chcialabym dac swiadectwo wysluchania mojej modlitwy.
Ponad 9 lat temu poznalam czlowieka ktory wyzwolil mnie od meza,to byly koszarne lata zycia,maz pil,bil mnie i znecal sie nad nami,nad dziecmi.Rozwiodlam sie z nim po wielu latach malzenstwa.Staram sie wybaczyc to co nam wyrzadzil,bym mogla spokjnie zyc z nowym mezczyzna ktory dal mi wszystko o czym nawet nie snilam,milosc,czulosc i wsparcie dla mnie i dla moich dzieci..
Aby budowac nowe zycie z partnerem zamieszkalam u niego z dala od tamtej koszmarnej i bolesnej przeszlosci.Sadzilam ze moje zycie juz bedzie spokojne,bez krzywd.
Mialam juz dosyc wylanych lez,strachu kazdego dnia i nieprzespanych nocy.
Moje szczescie jednak nie trwalo dlugo.Po kilku latach,gdy partner wyjechal dopiero zaczelo sie cos co mnie zabijalo kazdego dnia,wykrylam jego romans.Bylam tego swiadkiem kazdego dnia,dlugie rozmowy w ukryciu,sms calymi dniami i poznymi nocami,jego wyjazdy do niej.Boże jak ja cierpialam,plakalam na jego oczach,chudlam z dnia na dzien,nie moglam ani jesc ani spac.Blagalam go by to zakonczyl,ze mu wybacze aby tylko wiecej mnie nie skrzywdzil.Trwalo to pol roku,myslalam juz o wszystkim,aby nawet zakonczyc swoja meke.Jednak mysl ze wyrzadzilabym tym krzywde swoim dzieciom zawrocila mnie od tej tragicznej mysli,bylam im potrzeba i kochalam je nad zycie,nie moglam ich zostawic samych.
Zylam tak dalej….
Po pol roku,partner zaczal starac sie dla mnie i prosil bym mu wybaczyla.Zrobilam to choc do tej pory moje serce boli i nie moge zapomniec tej zdrady.Zylismy nadal razem,choc nie bylo tak jak bym oczekiwala od niego,czulam ze nadal bylam gdzies obca dla niego.Ciagle wymawialam mu ze cos nie tak jest nadal w naszym zwiazku,ze nie jestem mu juz bliska,ale nie moglam ani odejsc od niego ani nic wiecej zrobic.Z kazdym rokiem bylo gorzej i chlodniej miedzy nami,czulam ze znowu cos sie dzieje nie tak,ze kolejny raz mnie zdradza.Nie mylilam sie…..
Byl tym razem bardziej ostrozniejszy by sie nie wydalo ale uzyskalam dowody,znaczace,zdjecia,jego ciagle wypady niby do pracy,ukrywanie ciagle telefonu…..Nie bylo dnia bym nie ronila lzy,nie moglam jest z nerwow i strachu co dalej ze mna i dziecmi,z nami.Boże,jak ja cierpie…..Nie umiem odejsc od niego,nie umiem go za to nienawidziec co mi robi i dzieciom moim ktore wzial pod swoj dach i traktowal jak wlasne dzieci.Zadawalam kazdego pytanie sobie:dlaczego ja i dlaczego mi to robi kolejny raz……
Tak mi obiecywal,zarzekal sie,mowil ze jestem jego kobieta zycia jaka szukal.
Bylam tak bezradna i slaba ale nie moglam siedziec i nic nie robic.Chce ratowac ten zwiazek bo wiem ze w glebi duszy on jest dobrym czlowiekiem,dal mi tyle dobra,nigdy nie skrzywdzil inaczej jak tylko zdrada,mial te slabosci ,gubil sie w tym zyciu.Pomimo tego co robil mi zlego tymi zdradami,nigdy nie ublizal mi,nie znalam z jego strony ani pijanstwa,klotni,bicia,nic,tylko te zdrady……
Ale wlasnie te zdrady bolaly mnie tak ze moje serce krwawi,rany ktore mi zadal nie sposob wyrazic slowami.Nie umiem zyc bez niego,nie wiem czemu ale ciagle mi cos mowi ze moge go nawrocic,zmienic,pomoc mu i tym samym sobie oraz dzieciom,ktore tez cierpia widzac mnie w takim stanie.
To tak trwa juz 3 miesiac od wrzesnia 2014 roku,kazdy dzien to dla mnie tylko przezycie bym mogla byc dla dzieci,bo wiem ze mnie potrzebuja.Pojechala 2 razy do Czestochowy do domu Matki Bozej,cala noc modlilam sie ze lzami w oczach by mi pomogla.Nie wiedzialam jak mam dalej pomoc sobie ale ktoregos dnia pod koniec pazdziernika 2014 roku,cos mnie tknelo by poszukac w internecie modlitwy,prosic Boga i Wszystkich swiatych w niebie o pomoc.Najpierw zaczelam odmawiac rozaniec z intencja by on sie nawrocil,by uleczyc go z tych slabosci do kobiet,by odbudowal nasz zwiazek i nigdy nie zranil mnie.Ale nie wystrarczalo mi tej modlitwy,czulam ze to za malo.Natknelam sie w internecie na Nowenne Pompejanska,duzo o Niej czytalam,ale balam sie Ja zaczac bo obawialam sie ze nie spelnie woli Matenki Rozancowej z Pompejow,to 54 dni,kiedy ja to odmowie pracujac i bedac w takim stanie wyczerpania.Tym bardziej ze to pierwe dni moje byly z rozancem,nie znalam wczesniej tak tej modlitwy na codzien.Nie poddalam sie…..wierzylam ze moja wiara i oddanie sie modlitwie wiernie przyniesie mi laski.Zaczelam Nowenne do Matenki z intencja o niego, o nas, o nasz zwiazek by wrocil i nigdy mnie nie skrzywdzil.Bylo mi tak ciezko,ciagle bylam sama w domu,on wracal na pare godzin i znikal a ja sama z tym wszystkim.Modlilam sie kazdego dnia,dodalam do modliwy tez inne Nowenny,Litanie,Do Swietej Rity,Telegram do Sw Jozefa,do Maryi Rozwiazujacej Wezly,do Najswietszego serca Jezusa,
do Sw.Ekspedyta ,do Sw.Judy Tadeusza i inne krotkie modlitwy.Modlilam sie tak kazdego dnia,bylam tez raz na przepieknej mszy rekolekcyjnej o uzdrowienie,nigdy tego nie zapomne.Jednak nadal ten romas trwa.Doznalam jednak laski,bylam spokojniejsza modlac sie,nie odchodzilam od zmyslow jak wczesniej,wiem ze Matenka uspokajala mnie bym nie plakala modlac sie.Bylo ciezko ale wiem ze czuwala nade mna i uspokajala mnie.Wiem ze tez wszyscy Swieci do ktorych sie modlilam tez byli ze mna i sluchali mnie.Kilka dni temu skonczylam Nowenne i powiem szczerze ze jest mi jej brak ale bede sie nadal modlila i modle do wszystkich swietych,chce tez dalej odmawiac rozaniec a z Nowym Rokiem rozpoczac kolejna Nowenne do Matenki Rozancowej z Pompejow.Nie wiem co bedzie dalej,choc sa chwile zwatpienia,nie poddaje sie,wierze ze moja laska zostanie wysluchana.Nie chce innego zycia na nowo zaczynac,to nie dla mnie,nie umiem juz zyc tak zmieniajac dom i partnera i nie chce innego,znam go tyle lat.Jedyne co nosze w sercu to uratowanie tego czlowieka ktory niszczy zycie wszystkim,rodzinie,najblizszym,dzieciom,mi i sobie.Chce pomoc jemu,bo tylko moja modlitwa moze go nawrocic z tego zlego co czyni.Daj Boze ze to uratuje tego czlowieka i uszczesliwi mnie do konca moich dni z nim.Matenko Najdrozsza Rozancowa z Pompejow,z calego serca dziekuje za ta laske spokoju,ze mnie wysluchalas,bylas ze mna i Jestes nadal,ze czuwasz.Prosze nie opuszcaj mnie w tej potrzebie,blagam zakoncz moje cierpienie.Nie mam juz sily plakac dalej.Prosze Matenko Moja Ukochana,Matko Rozancowa z Pompejow,udziel mi laski o ktora prosze i podaruj nowe zycie z nim,uzdrow nasz zwiazek by trawl w milosci i wierze bez krzywd.Uratuj jego,mnie i dzieci.Dzieki Tobie Matenko poznalam tak piekne modliwty,dzieki Ojcu i wszystkim swietym moglam modlic sie slowami kazdej Nowenny,nigdy nie zapomne tego,dziekuje zawszystko.
Kocham Was calym sercem.Szczesc Boze

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

153 komentarzy do "Sylwia: Dzięki Tobie Mateńko poznałam tak piękne modlitwy"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Łucja Pieszewicz
Gość
Łucja Pieszewicz

Droga Sylwio!!!jeśli masz ŚLUB KOŚCIELNY z mężem – pijakiem,to spróbuj postarac się o jego NIEWAŻNOŚC.Idż do swojego proboszcza,On Ci pomoże napisac pozew i wyśle dokumenty do kurii.Musisz miec ROZWÓD CYWILNY!PROCEDURA TROCHĘ TRWAPOWODZENIA!!!! A z tym draniem ZERWIJ!!!!

Basia 2
Gość
Basia 2

Droga Sylwio. Nikt z nas nie jest upoważniony do osądzania drugich i Ciebie również. Dorośli powinni pamietać o swoich dzieciach i ich wrażliwości. One tez cierpią w tej sytuacji. Pomoc możesz otrzymać jedynie zawierzajac z ufnością Twoją sytuację Królowej Różańca Świetego oraz Jej Synowi a Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi. Złóż Droga Sylwio wszystkie problemy w ICH ręce a Niebo zrobi z tym porzadek. Musi być nadzieja , aby przywrócic normalnośc. Wszystko przyjdzie, co ma być. Szczęść Boże.

x
Gość

Widze,ze wszyscy tu wszystko wiedza…
Co do grzechu to tak naprawde nikt z nas nie wie kto z nas ma wiecej zlych postepkow na sumieniu… Widac,ze autorce modlitwa pomaga – czyli mozna domniemywac,ze Niebo dziala w jej sprawie. Natomiast jaki bedzie final to zobaczymy. Rycerka krzyczy ostro ale tak naprawde nie wiemy , kto z nas jest blizej Pana Boga

daria.np
Gość
daria.np

i tu musze przyznac racje:) szkoda ze nie wszyscy wychodza z takiego zalozenia:) kazdy tutaj jest swiety:)

Yaro
Gość

Nie zebym byl za zwiazkami niesakramentalnymi,ale prosze sobie popatrzec co sie dzialo w starym testamencie… Czy Pan Bog odrzucil grzesznych ludzi ?
Pewnosci miec nie mozna ale mysle ,ze chyba nie…
Poczytajcie sobie o Jozefie jak zostal sprzedany przez braci.

Yaro

Aniela
Gość
Aniela

Szczesc Boze! kazdy z nas chcialby to-czy tamto….Bog sam wie co jest dla nas najlepsze-wobec czego prosmy o laski zgodne z wola Boza a nie z punktu naszych potrzeb….
Kazdy musi dzwigac swoj krzyz,a kto go nie chce dzwigac ten daleki jest od lask Bozych…..
Pan Jezus powiedzial: WEZ SWOJ KRZYZ I CHODZ ZA MNA…..

Yaro
Gość

Yes !

lulu
Gość

a Natalia się dalej nie odzywa już od dwóch miesięcy 🙁

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!