Estera: Zły duch chciał bardzo namieszać.

Chcę złożyć świadectwo z odmawiania nie do końca 3 nowenny pompejańskiej przeze mnie. Trzeciej nie ukończyłam z pewnego powodu i chcę ją kontynuować od początku po Świętach. W trakcie odmawiania drugiej bardzo głęboko się wczułam i bardzo przeżywałam intencje w której się modliłam.
Przeczytaj całość

Monika: Pomoc od św.Rity

trwam cały czas w nowennie pompejańskiej
Przeczytaj całość

Anna: Sama nie wiem jak to się działo

Moje wzmocnienie z wiara zaczęło się od mszy uzdrawiających. To były piekne spotkania z Ks. Witko, serdecznie polecam. Wiele cennych informacji i wskazówek przekazała mi moja mama, której bardzo za to dziękuję i kocham jeszcze bardziej.Przeczytaj Anna: Sama nie wiem jak to się działo
Przeczytaj całość

Eliza: Dziękuję Maryjo za cud

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica o nowennie pompejanskiej dowiedziałam się od swojej teściowej z początku nie interesowało mnie to za bardzo , ale po pewnym czasie zaczęłam odmawiać pierwsza nowennę i tak mnie wciągnęła ta modlitwa że odmówiłam kilka nowen i każda została wysłuchana nie było łatwo , ponieważ zły mi przeszkadzał i do dzisiaj to robi , ale chciałam podzielić się jednym z świadectw
Przeczytaj całość

Beata: No i na niej nie poprzestanę

Witam,to moja pierwsza powenna Pompejanska.Prosilam Matke Boza o uzdrowienie meza, bardzo prosilam Maryje o wstawiennictwo do Jezusa Chrystusa. Wysluchala mnie Maryja, ponadto otrzymalam wiele innych lask: spokoj i koncentracje w modlitwie-z czym na poczatku mialam problem.Otrzymalam ogromne poczucie bezpieczenstwa i ufnosc,ze zawierzajac Matce Bozej nie ma sytuacji bez wyjscia. Potrzeba...
Przeczytaj całość

Paweł: Zawierzyłem siebie i rodzinę opiece Maryi i Jezusa

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja, Królowa Różańca Świętego!

Pierwszą nowennę odmówiłem w intencji mojego małżeństwa, które po 10 latach było na granicy rozpadu. Dzięki wstawiennictwu Maryi otrzymałem wiele łask Bożych, dzięki którym zrozumiałem, że aby naprawić relacje z żoną muszę zrezygnować z własnego egoizmu i postawy roszczeniowej a przyjąć postawę służby i uniżenia do granic możliwości. W praktyce chodzi o uprzejmość, pomoc w sprawach domowych, typu sprzątanie, zakupy itp., pomoc przy dzieciach. Dzięki temu moja relacja z żoną zaczęła się odnawiać i umacniać.
Teraz odmawiam nowennę w intencji zdrowia córki (wyrywa sobie rzęsy i brwi), potem planuję w intencji synów i już chyba nie przestanę odmawiać tej pięknej i skutecznej modlitwy.
W międzyczasie otrzymałem łaskę uwolnienia z nałogu onanizmu i pornografii, w którym trwałem blisko 20 lat. Pomogło mi w tym obejrzenie na YouTube relacji z rekolekcji wspólnoty charyzmatycznej MiMJ oraz przeczytanie książki pt. Bitwa każdego mężczyzny.
Kolejny problem to wychowanie naszych dzieci. Zlikwidowałem telewizję, która skutecznie demoralizuje dzieci, odciąga od Boga, zabija wrażliwość i powoduje, że dzieci nie mogą się skupić co przeszkadza min. w nauce. Mam przez to ogromne problemy z dziećmi i żałuje, że dopiero teraz to zrozumiałem, ale mam głęboką nadzieję, że dzięki Nowennie nie do odparcia Maryja wyprosi u swojego Syna potrzebne łaski dla moich dzieci.
Zrozumiałem, że prawdziwa wiara to radykalne odwrócenie się od każdego, najmniejszego grzechu, znienawidzenie go. Zawierzyłem siebie i rodzinę opiece Maryi i Jezusa i zaufałem na dobre i złe, bezgranicznie Bożemu Miłosierdziu.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

13 komentarzy do "Paweł: Zawierzyłem siebie i rodzinę opiece Maryi i Jezusa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Ale to już było…

Jolanta
Gość
Jolanta

tak, w ostatnim czasie było kilka powielonych świadectw

Kasia
Gość

Każde świadectwo jest bardzo potrzebne. Dziękuje! Z Bogiem!

Ewa
Gość

Bardzo budujące świadectwo- bardzo. Niech Maryja Ci błogosławi i ma w opiece całą Twoją rodzinę.

Maria
Gość

Bardzo piękne świadectwo, przynoszące nadzieję, że jak się chce to można z pomocą Maryji i Jezusa wszystko osiągnąć. Niech Bóg ci i twojej rodzinie błogosławi cały czas.

monika
Gość
monika

Fantastyczne świadectwo! Potrzebowałam go właśnie teraz, w tym, momencie mojego życia. Dziękuję.

Danka
Gość

Pawle, duży szacun dla Ciebie za odwagę, nazwałeś grzech po imieniu, to znaczy, że poznałeś co jest złem, a co dobrem. Niech Ci Pan błogosławi, trwaj w modlitwie i kochaj swoją rodzinę:) Uniżenie, to jest właściwe słowo dla miłości.
Dziękuję za świadectwo.

Honorata
Gość
Honorata

Ja modlę,sie nowenna od 27 grudnia za mojego męża.prosze o modlitwę aby mogla wytrwać w postanowieniu.

BARBARA
Gość
BARBARA

Z radosnym sercem czyta sie takie świadectwa pełne wiary i zufania. Panie Pawle. Wspaniałe świadectwo. Wierzę, że ta opieka Królowej Różańca Świetego będzie trwała. Daje Pan dowód na szczęśliwe życie rodzinne i przykład jak sobie pomagać aby rodzina silna była Bogiem. Niech Matuchna zsyła łaski i otoczy opieką całą Rodzin a z modlitwy niech napływają moc i siła. Szcześć Boże

Andrzej
Gość
Andrzej

Pawle, dzięki za piękne i ważne świadectwo. Czy możesz podać link do rekolekcji Mimj o których piszesz? Dzięki i Chwała Panu!

Łucja
Gość
Łucja

Piękne i odważne świadectwo. Jesteś wielki, że potrafisz przyznać się do popełnianych być może nieświadomie błędów i wskazujesz zmiany, których dokonałeś z pomocą Maryi. Życzę Ci abyś wytrwał w postanowieniach a Matuchna prowadziła Was w długim i szczęśliwym życiu. Szczęść Boże.

lena
Gość
często odwiedzam tą stronę i cieszę się ze są ludzie których modlitwy są wysłuchane.Kiedyś dawało mi to nadzieje ale w moim życiu nigdy nic się nie zmieniło i prawie każdy dzień zaczynam od łez i na tym kończę.Moje modlitwy nie zostały wysłuchane może nie jestem tego warta a może nie mają znaczenia a może zwyczajnie przeszkadzają. Często patrze na ludzi, którzy nie doceniają tego co mają. Nie doceniają swojej rodziny, bliskich osób które ich otaczają, to że mają do kogo wracać, że ktoś na nich czeka, pracy która daje im możliwość godnego życia a nawet satysfakcji. Ja nie mam nic… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Ja borykam sie bardzo długo w moim zyciu miedzy modlitwa a ciągłymi problemami,lękami w małżeństwie i przed małżeństwem bo jestem w skrucie z patologicznej rodziny.Nie umie sie uwolnić choc modle sie prawie codziennieNie wiem od czego to zależy.skuteczność modlitwy.Mam nadzieje ,nie w mężu,nie w dzieciach Tylko w Bogu I dlatego tylko żyję.nie umie sie modlić do Maryi i w ogóle ciężko mi idzie ale mam nadzieje ,że jest przy mnie

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!