Agnieszka: Małżeństwo

Witam wszystkich, Chcialam podzielic sie laskami jake otrzymalam od Najswietszej Maryi Panny. Odmowilam juz 4 Nowenny i chce odmawiac piata ale cos mi mowi ze najpierw musze zlozyc Swiadectwa moich odmowionych juz Nowenn.
Przeczytaj całość

Teresa: Modliłam się w intencji moich sąsiadów

Mam na imię Teresa, chcę dać świadectwo otrzymanej łaski od Matki Bożej przez modlitwę Pompejańska. Modliłam się w intencji moich sąsiadów o oświecenie dla nich, zgodę, pokój i pomoc M.B. w rozwiązaniu sporu. Dotyczył on mojej działki przez którą sąsiedzi przejeżdżali nie pozwalali mi nic na tej działce robić a nawet wziąść geodetę i sprawdzić granicę.
Przeczytaj całość

Beata: Nigdy nie wolno się poddawać.

W niedzielę skończyłam Nowennę ...i wierzę ze mnie wysłuchała Matka Boża i Dziękuję jej za te łaski jakimi mnie obdarzyła .Dziś zaczęłam następną i wierze że też mnie wysłucha BO NIGDY NIE WOLNO SIĘ PODDAWAĆ :)
Przeczytaj całość

Monika: Dobrze, że Jesteś, Maryjo!

Szczęść Boże! O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od przyjaciółki, w okolicach marca tego roku, kiedy to byłam w klasie maturalnej. Pomyślałam wówczas: dobrze, jest taka modlitwa, jeśli kiedykolwiek będzie działo się coś naprawdę złego będę pamiętała o niej. Oczywiście na początku przeraził mnie fakt odmawiania trzech różańców dziennie, matura za...
Przeczytaj całość

Artur: Pragnę podzielić się z wami moim świadectwem

W połowie grudnia byłem u spowiedzi i zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską (4 części różańca). Prosiłem Matkę Bożą o zdrowie, żeby moje życie w końcu się zmieniło. Jestem osobą młodą, niepełnosprawną i nigdy nie pracowałem. 28 dnia nowenny (dokładnie pierwszego dnia części dziękczynnej), zadzwoniła do mnie moja siostra z informacją, że u...
Przeczytaj całość

Paweł: Dzięki Mateńko za wszystko Kocham Cię

Witam wszystkich chcialem podzielic sie 2 swiadectwami jedno o moim nawroceniu jakiego dostapilem i spotkalem Jezusa Milosiernego ktory mi wszystko wybaczyl Mam na imię Paweł, mam 32 lata. Chciałem opowiedzieć swoje świadectwo, o tym, jakim byłem kiedyś człowiekiem i jak Matka Boża pojednała mnie ze swoim Synem.

Mój pierwszy kontakt z alkoholem miałem, kiedy skończyłem ósmą klasę szkoły podstawowej. Paliliśmy wtedy ognisko i tak się zaczęło… Jedno piwo, później dwa, za jakiś czas kolejne… I tak zacząłem pić praktycznie codziennie. Później szkoła średnia, inni koledzy, inny klimat – nie chciałem być gorszy od nowych kolegów. Kiedy ukończyłem szkołę, w niespełna 19 lat poszedłem do wojska. No i tam znowu, nowe towarzystwo i znowu alkohol. Do tego pojawiła się także marihuana i amfetamina; na moje szczęście narkotyki skończyły się, kiedy wyszedłem z wojska. Niestety – picie pozostało. Piłem dużo, bardzo dużo; niejednokrotnie zdarzało się, że trzeźwiałem i upijałam się po dwa razy dziennie. Piłem na umór…

Kiedy w niedzielę szedłem do kościoła, to zamiast iść na Mszę św., spotykałem się z kumplami i stawaliśmy za kościołem, albo gdzieś z boku, rozmawialiśmy, paliliśmy papierosy, śmialiśmy się, albo szliśmy do sklepu na piwo. Kiedy przypominam sobie tamte czasy, co robiłem, jak postępowałem, to nasuwa mi się jedna myśl: to było straszne…! Tak trwałem w tym wszystkim przez ponad 10 lat.

Któregoś dnia zachorowałem i znalazłem się w szpitalu. Po badaniach lekarskich okazało się, że mam powiększoną wątrobę, wrzody żołądka i nadciśnienie tętnicze. Kochani, wszystkie te trzy choroby były następstwem picia alkoholu! Przestraszyłem się, zacząłem się modlić i wziąłem do ręki różaniec. Pamiętam mój pierwszy kontakt z różańcem, nie wiedziałem jak się na nim modlić, nie rozróżniałem, które to są paciorki małe, a które duże. Cały czas pytałem się mojej mamy jak należy się modlić i na karteczce, którą nosiłem przy sobie, miałem rozpisane wszystkie części różańca, aby w razie czego, mieć zawsze pod ręką. I tak zaczęła się moja „przygoda” z różańcem i Koronką do Bożego Miłosierdzia.

Obrałem Matkę Bożą za swoją matkę i bardzo przepraszałem Pana Boga za wszystkie swoje grzechy i alkoholizm – za to że byłem takim pijakiem. Mój żal za grzechy naprawdę był szczery… Po półtora roku od mojego nawrócenia, miałem sen, który pamiętam do dzisiaj. Śnił mi się Pan Jezus wiszący na krzyżu, na górze pełnej cierpienia i bólu. Bardzo, ale to bardzo cierpiał, Jego ból był tak ogromny, że nie da się tego opisać.

Zapragnąłem się wyspowiadać. Kiedy spowiadałem się w konfesjonale ogarnął mnie wielki strach i tak po ludzku… zaciąłem się, że nie wiedziałem, co powiedzieć. Ale Pan zadziałał wspaniale przez mojego spowiednika i objął całe moje życie, aż do dnia spowiedzi. Kiedy Pan Jezus odpuścił mi wszystkie moje grzechy, poczułem wspaniałą ulgę i pokój, i taką niesamowitą lekkość, że nie da się tego opisać. Jeszcze tego samego dnia, podczas snu przyśnił mi się Pan Jezus – Pan dobroci i miłosierdzia. Klęczałem w tym śnie przed takim samym obrazem Jezusa Miłosiernego, jaki kazała namalować św. Faustyna; prawą rękę miał uniesioną do góry, a lewa spoczywała na sercu, z którego wypływały dwa promienie: biały i czerwony. I te promienie padały na mnie…

To spotkanie z Jezusem bardzo mnie odmieniło. To Pan Jezus mnie zmienił, nawrócił. Teraz wiem, że Bóg kocha każdego człowieka bez względu na wiek, rasę czy kolor skóry. Dla Niego każdy jest wyjątkowy, choćby i był najgorszym grzesznikiem. Bóg i tak go kocha, bo każdy człowiek jest jego umiłowanym dzieckiem. Nie wyobrażam sobie życia bez kościoła od którego kiedyś uciekałem, a w którym zawsze spotykam Jezusa pełnego miłości i miłosierdzia. Kiedyś nie modliłem się wcale, teraz modlę się codziennie, rano i wieczorem. Nieraz jest mi ciężko, bo choroba daje się we znaki, ale nigdy nie narzekam, bo nigdy nie jestem sam, wszystko oddaję Matce Bożej – mojej kochanej Mateńce, a modlitwa na różańcu daje mi niesamowitą siłę. Różaniec jest wspaniałą modlitwą. Kocham Jezusa i Matkę Bożą! Życzę dużo łask i błogosławieństwa Bożego!
A teraz daje 2 swiadectwo chociasz nie otrzymalem o to co prosilem ale bede nadal odmawial nowenne i sie nie poddam matka Boza wyprosila mi wiele innych lask za to dziekuje jej z calego serca i KOCHAM BARDZO . Dziekuje Matenko i pozdrawiam wszystkich. POKOJ I DOBRO

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Paweł: Dzięki Mateńko za wszystko Kocham Cię"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Życzę powodzenia i wytrwałości.

Beata
Gość
Dziękuje Pawle za twoje piękne świadectwo. To dla mnie znak,że powinnam po raz drugi odmówić NP za mojego brata, też Pawła w twoim wieku,który też jest alkoholikiem. Kiedy się spotkaliśmy w Święta serce mnie bolało,jak bardzo ten nałóg go niszczy. Kiedyś bardzo przystojny,wesoły chłopak,dusza towarzystwa,pełen energii,bardzo lubiany przez wszystkich. Dziś postarzały,zniszczony,samotny człowiek.. Wszystko zaczęło się w wojsku..Kiedy z niego wyszedł był innym człowiekiem,choć wciąż wesołym,zaczął coraz częściej sięgać po alkohol,choć wcześniej się go brzydził. Dziś jest niemal wrakiem człowieka,stracił pracę,prawo jazdy,jest sam. Rodzice-starsi już ludzie nie potrafią mu pomóc.Raz już przeszedł terapię i wydawało się ,że wszystko jest na najlepszej… Czytaj więcej »
Dziwne..
Gość
Dziwne..

Witam.. fajnie wszystko i pieknie.. ale w 100% identycze swiadectwo juz bylo okolo poltora.. 2 miechy temu :))) czy ktos tu oszukuje?

Alicja
Gość
Alicja

Problem alkoholizmu dotyka wiele osób. Pozbycie się tego nałogu jest bardzo trudne i z Bożą pomocą niemożliwe. Ja przeczytałam to świadectwo pierwszy raz i uważam, że nigdy za wiele wdzięczności i świadectwa o Bożym Miłosierdziu i opiece Matki Jezusa. Mną wstrząsnęły opisy snów. Bóg często przemawiał w snach i teraz też przemówił do Pawła. To wielka łaska,że otrzymał takie naoczne Boże wskazówki i przykład dla innych uzależnionych aby zawierzyli życie Bogu. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych o czym należy rozgłaszać w każdy możliwy sposób. Dzięki Pawle za szczerość i wiarę. Życzę Ci wytrwałości w modlitwie.

Marek (adm.)
Admin

u nas nie, ale znalazłem je też na innej stronie intenretowej.

luko
Gość

Zgadza się jest na stronie „żywawiara.p..” wystarczy skopiować kawałek świadectwa i wkleić w Google i wyskakuje.

Ula
Gość

Ja je czytałam na 100% na tej stronie! To kolejne powtórzone świadectwo. Jestem tu codziennie i czytam wszystkie świadectwa 🙂

Józef
Gość
Józef
Myślę sobie , że fakt iż świadectwo jest dostępne na innych stronach nie jest niczym zdrożnym . W końcu zrobił to zapewne autor wysyłając te samo świadectwo na kilka stron . Mógł oczywiście zrobić to ktoś , komu nie chciało się pisać , a czuje podobnie 😉 tudzież ktoś sobie chciał poprawić humor 😉 Nie spodziewam się by admin pamiętał każde świadectwo , które wysłał wcześniej na forum , tak więc jeśli ktoś ponownie przesyła swoje świadectwo , to ma zapewne w tym jakiś cel i nie można mieć pretensji do admina , że wkleił je ponownie . Panie Marku… Czytaj więcej »
PAWEL
Gość

Dokladnie tak dawalem juz tutaj swiadectwo jak i na zywa wiare bo chcialbym aby jak najwiecej ludzi wiedzialo o tym jaka wspaniala BOG dal mi laske pozdrawiam

Oliwia
Gość
Oliwia

ja wybaczam 😀 jestem pamiętliwa i się tego nie wstydzę, nawet mówię to wprost mężczyznom. Co więcej kiedyś na rocznicę związku zrobiłam test – a pamiętasz co miałam ubrane na pierwszej randce, a pamiętasz gdzie byliśmy, a kiedy się poznaliśmy, a pamiętasz mój nr telefonu, gdyby tak przypadkiem telefon się popsuł i byś go zgubił….haha, może jestem nienormalna, ale to też taka fajna zabawa dla par 🙂

luko
Gość

Panie Józefie. Nie wiem czy czytelniczki wybaczą Panu te ostanie zdanie:-D

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!