Mama: Nowenna jest źródłem mojej radości

Bardzo długi czas męczyły mnie złe myśli, czułam się nieszczęśliwa, cały czas szukałam dziury w całym i nie potrafiłam cieszyć się życiem, co kilka dni miałam napady płaczu, od 3 lat jestem w małżeństwie i mam rocznego synka. Już pół roku temu na samą myśl o powrocie do bardzo stresującej pracy i konieczności posłania małego do żłobka miałam napady paniki. Cały czas prześladowały mnie myśli, że nie dam rady tego ogarnąć, że jestem zła matką, żoną. Wybuchy złości, pretensje do męża były na porządku dziennym.
Read More

Krzysztof: Łaska zdrowia

Moja modlitwa została wysłuchana.
Read More

Andrzej: Druga połówka

Witajcie. Maryja jest wielka.Bardzo późno pisze to świadectwo wybacz Maryjo. Zakurzony komunijny różaniec nikomu nie potrzebny , zapomniany przez lata ,lezący w szufladzie raz na jakiś czas przerzucony w inne miejsce bo nie potrzebny wszystko przecież dobrze idzie aż tu pewnej niedzieli idziesz do kościoła i w końcu dostrzegasz jak Jezus cierpiał na krzyżu i postanawiasz coś zmienić na lepsze
Read More

Monika: Opieka Matki Bożej

Pracę również wyprosiła mi Matka Boża- umowę przedłużono mi 11 lutego (jak sie okazało jest to swięto Matki Bożej z Lourdes) w pracy na ścianie wisiał krzyż a za mną było zdjęcie Matki Bożej podpisane słowami: "Tylko w niej Twoja nadzieja" :)
Read More

Dawid: Wielka moc modlitwy

Jestem młodym chłopakiem. Na co dzień uczę się w technikum. Do tego świadectwa zabierałem się od paru miesięcy i nie mogłem się zmobilizować aby go napisać. Pomogły mi w tym słowa ojca Daniela ze wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa, który powiedział że jeśli ktoś otrzymał łaskę od Boga powinien złożyć...
Read More

Mateusz: Nie poddawajcie się i bądźcie ufni

Nadszedł w moim życiu taki dzień gdzie, zdałem sobie sprawę, że moje życie bez Boga, bez wiary jest zupełnie czymś bez większej wartości, czułem ogromny ciężar na duszy, coś mnie natchnęło, uświadomiłem sobie żeby znaleźć szczęście w swoim życiu, to muszę wrócić do Pana Boga, utworzyć z nim relację. I tutaj chciałbym podzielić się doświadczeniem działania Matki Bożej, trwam cały czas w nowennie, koniec będzie 3 stycznia. Poprzez codzienną modlitwę, odczuwam jak bardzo pomaga mi Maryja, nie czuję już takiego ciężaru na duszy, odzyskuję szczęście, są chwile załamania, że człowiek może nie odczuwa tego działania czy też nie widzi tego naocznie, wtedy powinien jeszcze bardziej wierzyć w działanie Matki Bożej, i oddać się jej bezgranicznie. Wierzę, że moja prośba zostanie wysłuchana. Pamiętajmy, że nie możemy tylko prosić i czekać, musimy też dawać coś od siebie, robić wszystko żeby być jak najbliżej Pana Boga, otworzyć swoje serce na jego przyjście. Dążmy do tego aby stawać się mocniejszymi w wierze, nie bójmy się, zaufajmy naszemu Panu, on sam najlepiej wie jak nas prowadzić.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Mateusz: Nie poddawajcie się i bądźcie ufni"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Markoni
Gość
Markoni

Dziękuję!… Mateuszu! Twoje świadectwo jest dziś specjalnie dla mnie 🙂 Dziękuję!!

Mati
Gość

Brawo, prawda, bezczynność w żadnej mierze nie pomoże, jeśli nie przeszkodzi. Natomiast bardzo pomaga, przylgnięcie do Boga, modlitwa, czytanie Pisma Świętego, łaska uświęcająca i otwarcie się na drugiego człowieka.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!