Ula: ogromne poczucie bezpieczeństwa

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w 2010 r., gdy zachorował mój tato. Kiedy trafił do szpitala, lekarze postawili diagnozę, że ma tętniaka lub guz przerzutowy w głowie. Dopytywałyśmy lekarzy czy jest możliwość, że jest to jakiś zwykły krwiak. Lekarze zapewniali, że nie ma takiej możliwości, nie ma tam żadnych śladów świeżej krwi i „twór” ten...
Read More

Jacek: Przebudzenie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Marii nasza Królowa i Matka. Na początku grudnia 2017r. dowiedziałem się mam nowotworów nosogardła z przerzucać do węzłów chłonnych szyi obustronnie . Byłem załamany . W tedy córka powiedział mnie i żonie o NP i tak wszyscy zaczęliśmy Ją odmawiać.
Read More

Magdalena: Dziękuję Maryjo za Twoją opiekę

Szczęść Boże. Chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Długo zabierałam się do tego, zawsze miałam trudności w dzieleniu się słowem, moje świadectwo powinnam złożyć już dawno temu, jednak nie zrobiłam tego, czekając, …bo wydawać by się mogło, że moje prośby nie zostały wysłuchane. W różańcu zakochałam się dzięki mojej mamie od...
Read More

Natalia: Modlę się cierpliwie i trwam

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Od ostatniego świadectwa które tu zostawiłam minęło 7 miesięcy. W tym czasie odmówiłam kilka nowenn w różnych intencjach, a to za dusze czyśćcowe, mam nadzieje że w jakichś sposób im pomogłam dostać się do nieba, za moją chorą siostrę tu stał się cud, przez cały okres nowenny od 15 sierpnia do 7 października siostra miała okropne problemy ze zdrowiem dosłownie bolało ją wszystko była trzy miesiące na zwolnieniu lekarskim problemy z kręgosłupem sprawiały że nie mogła wrócić do pracy, żaden lekarz nie mógł się poznać, co jej dolega jaka jest przyczyna miała ustalone trzy zabiegi pobrania wycinka z płuca, ale na każdym kroku zawsze coś wyskoczyło że nigdy nie mogła mieć zabiegu, a to katar, a to przeziębienie wiedziałam że to Najświętsza Matka działa :)
Read More

martyna: cud narodzin

Dziś wiem, że nawet współczesna medycyna, szeroko pojęta diagnostyka są niczym w porównaniu z siłą modlitwy.
Read More

Marcelina: Warto powierzyć siebie i bliskich Maryi!

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 17.07.14 r. w intencji całkowitego uzdrowienia ciężko chorej mamy mojego kolegi ze studiów. Pani Helena cierpi na jedno ze schorzeń tarczycy, które zaczęło się nasilać z powodu nie przyjmowania leków. Ma również problemy z układem oddechowym. Jej stan pogarsza się. Ponadto miało to wpływ na jej psychikę. Razem z nią cierpi cała rodzina. Jej syn bardzo to przeżywa – ma objawy depresyjne. Bardzo odbiło się to na jego zdrowiu. Ogólnie rzecz biorąc po ludzku – beznadziejnie.
Cudowną nowennę do Matki Bożej Różańcowej skończyłam odmawiać 8.09.14 r. Po tygodniu umówiłam się z synem pani Heleny – Adamem, aby dowiedzieć się jak się miewa on i jego mama. Mówił m. in. o tym, że pani Helena wyszła ze złego stanu psychicznego. Pod tym względem czuje się dobrze. On z kolei znalazł pracę, która go cieszy i pozwala choć trochę oderwać się od ciężkich myśli. Ucieszyłam się po tym spotkaniu, ponieważ zobaczyłam, że Maryja zaczęła pomału uzdrawiać mamę Adama, a także jemu
zsyła łaski. Po tych kilku miesiącach niestety stan pani Heleny znacząco się pogorszył. W ostatnim tygodniu września trafiła do szpitala, a na początku października została wypisana do domu, ponieważ lekarze nie mogą już nic zrobić – jest to ostatnia faza choroby i ma nadejść najgorsze. Mimo to wciąż mam nadzieję, że mama Adama zostanie całkowicie uzdrowiona przez Maryję. Wierzę, że może się to stać i czekam cierpliwie. Adam wyszedł z zaawansowanej depresji. Jest dużo lepiej. Znając
historię Fortunatiny, staram się pamiętać o tym co Matka Boża jej powiedziała. Podczas widzenia powiedziała, by Fortuna nie traciła wiary w swoje uzdrowienie, żeby wierzyła tym bardziej jak jej stan będzie się pogarszał i nikt nie będzie już wierzył, że kiedykolwiek stanie na nogi. Mam nadzieję, że stanie się cud.
Podczas odmawiania tej różańcowej modlitwy często ogarniał mnie spokój, czułam, że wszystko będzie dobrze. Rzeczywiście, łatwiej jest odmówić cały różaniec niż jedną „dziesiątkę” dziennie. Zdarzały mi się też dni, zwłaszcza pod koniec części dziękczynnej, że czułam wielkie zniechęcenie, niekiedy coś w rodzaju wstrętu, ale dzięki Maryi wytrwałam do końca.
Mnie Mateńka również obdarzyła wieloma łaskami: obroniłam pracę licencjacką (podczas egzaminu czułam, że jest przy mnie), kilka trudnych spraw zostało rozwiązanych łagodnie i po mojej myśli, praktyki pedagogiczne przebiegły spokojnie, a ludzie, których spotkałam w miejscach praktyki byli dla mnie bardzo życzliwi i przychylni za co chcę Maryi bardzo podziękować! Dziękuję również za łaski, o których mogłam zapomnieć tutaj napisać. Cieszę się, że moje pierwsze świadectwo mogę zamieścić na tej
stronie i mam nadzieję, że pomorze to osobą, które się wahają lub czują strach przed tym, że sobie nie poradzą na modlitwie. Warto powierzyć siebie i bliskich Maryi!
Niech Wam Bóg błogosławi, a Maryja była zawsze przy Was!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!