Justyna: list – Walka ze złem wciąż trwa

Ja się nie poddam i będę walczyc za męża ile mam sił ile moje palce dadzą radę przeplata koralików nie dam złem wygrać z pomocą Maryji i jej kochanego Syna Jezusa
Przeczytaj całość

Tomasz: zły duch cały czas stara się oderwać mnie od Maryji

Witam wszystkich. Chcę się z Wami podzielić swoją historią. Dziś mija 54 dzień gdy zacząłem odmawiać kolejną modlitwę pompejańską, udało mi się ją skończyć w całości chociaż momentami było naprawdę bardzo ciężko.
Przeczytaj całość

Katarzyna: Potok Łask od Przenajswietszej Rozancowej Panny Maryji z Pompejow

Jak wiekszosc tu skladajacych swiadectwa, uzaleznilam sie od Nowenny Pompejanskiej i jak koncze jedna niedlugo rozpoczynam nastepna. Chce przeprosic Najswietsza Maryje, ze skladam tylko drugie swiadectwo, chociaz odmawiam juz szosta nowenne, a wszystkie poprzednie piec zostaly wysluchane i otrzymalam od Naszej Kochajacej Matki o wiele wiecej niz prosilam.
Przeczytaj całość

Adnieszka: Od najmłodszych lat wysłuchiwałam jak ojciec krzyczał

W trudnych chwilach nie zapominajmy, że Maryja zawsze jest z nami
Przeczytaj całość

Iza: czułam nieustającą opiekę

Długo szukałam odpowiedniej pracy, nie mogąc znaleźć niczego, co by odpowiadało moim umiejętnościom i doświadczeniu, więc z pomocą udałam się do Matki Bożej. Od samego początku odmawiania nowenny czułam nieustającą opiekę Matki Bożej, spokój, harmonię w życiu, a nawet brak problemów finansowych. Przeczytaj Iza: czułam nieustającą opiekę
Przeczytaj całość

Marcelina: Warto powierzyć siebie i bliskich Maryi!

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 17.07.14 r. w intencji całkowitego uzdrowienia ciężko chorej mamy mojego kolegi ze studiów. Pani Helena cierpi na jedno ze schorzeń tarczycy, które zaczęło się nasilać z powodu nie przyjmowania leków. Ma również problemy z układem oddechowym. Jej stan pogarsza się. Ponadto miało to wpływ na jej psychikę. Razem z nią cierpi cała rodzina. Jej syn bardzo to przeżywa – ma objawy depresyjne. Bardzo odbiło się to na jego zdrowiu. Ogólnie rzecz biorąc po ludzku – beznadziejnie.
Cudowną nowennę do Matki Bożej Różańcowej skończyłam odmawiać 8.09.14 r. Po tygodniu umówiłam się z synem pani Heleny – Adamem, aby dowiedzieć się jak się miewa on i jego mama. Mówił m. in. o tym, że pani Helena wyszła ze złego stanu psychicznego. Pod tym względem czuje się dobrze. On z kolei znalazł pracę, która go cieszy i pozwala choć trochę oderwać się od ciężkich myśli. Ucieszyłam się po tym spotkaniu, ponieważ zobaczyłam, że Maryja zaczęła pomału uzdrawiać mamę Adama, a także jemu
zsyła łaski. Po tych kilku miesiącach niestety stan pani Heleny znacząco się pogorszył. W ostatnim tygodniu września trafiła do szpitala, a na początku października została wypisana do domu, ponieważ lekarze nie mogą już nic zrobić – jest to ostatnia faza choroby i ma nadejść najgorsze. Mimo to wciąż mam nadzieję, że mama Adama zostanie całkowicie uzdrowiona przez Maryję. Wierzę, że może się to stać i czekam cierpliwie. Adam wyszedł z zaawansowanej depresji. Jest dużo lepiej. Znając
historię Fortunatiny, staram się pamiętać o tym co Matka Boża jej powiedziała. Podczas widzenia powiedziała, by Fortuna nie traciła wiary w swoje uzdrowienie, żeby wierzyła tym bardziej jak jej stan będzie się pogarszał i nikt nie będzie już wierzył, że kiedykolwiek stanie na nogi. Mam nadzieję, że stanie się cud.
Podczas odmawiania tej różańcowej modlitwy często ogarniał mnie spokój, czułam, że wszystko będzie dobrze. Rzeczywiście, łatwiej jest odmówić cały różaniec niż jedną „dziesiątkę” dziennie. Zdarzały mi się też dni, zwłaszcza pod koniec części dziękczynnej, że czułam wielkie zniechęcenie, niekiedy coś w rodzaju wstrętu, ale dzięki Maryi wytrwałam do końca.
Mnie Mateńka również obdarzyła wieloma łaskami: obroniłam pracę licencjacką (podczas egzaminu czułam, że jest przy mnie), kilka trudnych spraw zostało rozwiązanych łagodnie i po mojej myśli, praktyki pedagogiczne przebiegły spokojnie, a ludzie, których spotkałam w miejscach praktyki byli dla mnie bardzo życzliwi i przychylni za co chcę Maryi bardzo podziękować! Dziękuję również za łaski, o których mogłam zapomnieć tutaj napisać. Cieszę się, że moje pierwsze świadectwo mogę zamieścić na tej
stronie i mam nadzieję, że pomorze to osobą, które się wahają lub czują strach przed tym, że sobie nie poradzą na modlitwie. Warto powierzyć siebie i bliskich Maryi!
Niech Wam Bóg błogosławi, a Maryja była zawsze przy Was!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!