Lukasz: Małżeństwo na zakręcie

Zacząłem się zbliżać do Boga grzechy które się ciągnęły przez całe życie zaczęły mi wyjątkowo dokuczac rozpocząłem z nimi walkę i się zaczęło ...
Przeczytaj całość

Anna: Mąż jest trzeźwy………

Moją pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać 11.07.2014 roku teraz jestem w trakcie piątej Nowenny.Moje życie się zmieniło jestem szczęśliwa mój mąż przestał nadużywać alkoholu jest innym człowiekiem mamy dwoje dzieci i przez 17 lat małżeństwa alkohol był na pierwszy miejscu dla niego, a w tej chwili dzięki Matce Najświętszej i Nowennie...
Przeczytaj całość

Katarzyna: Podziękowanie

Chciałabym wyrazić dziękczynienie Matce Bożej Różańcowej z Pompejów za wysłuchanie mojej modlitwy w intencji córek.
Przeczytaj całość

Aneta: Świadectwo o narodzinach upragnionego dziecka

O Nowennie Pompejańskiej dowiedzieliśmy się z mężem od znajomego. Przekazał nam „instrukcję” jej odmawiania oraz różaniec. Kilka dni wcześniej postanowiliśmy zaadoptować dziecko, najlepiej chłopczyka (od 6 lat staraliśmy się bez efektów o potomka). Postanowiłam odmawiać Nowennę w intencji tego naszego przyszłego dziecka, które miało przyjść pod nasz dach. Przeczytaj Aneta:...
Przeczytaj całość

STANISŁAW: Dziękuję Ci Matko Boża

26.12.2016 rok.Nowennę pompejańską odmawiałem drugi raz.Pierwszy raz w 2014 roku z której nie dałem swojego świadectwa za co przepraszam Cię Matko Boża.Rozpocząłem odmawianie nowenny w 2014 roku w intencji o przebaczenie i uzdrowienie mojego sakramentalnego małżeństwa.Chcę nadmienić, że w pewnym okresie mojego życia, byłem bardzo daleko od Boga, będąc kilka lat bez sakramentu spowiedzi, żyjąc w grzechach ciężkich
Przeczytaj całość

Lucyna: „CHODZIĆ PO WODZIE…”

Witam wszystkich. Jestem w trakcie odmawiania mojej 6 nowenny.Powiedziała mi o niej siostra która namawiała mnie do jej odmawiania 8 miesięcy;-)Aż nadszedł dzień w którym spakowałam mojego męża i wywiozłam jego rzeczy do jego matki.W tym dniu zaczęłam odmawiać 1 Nowennę Pompejańską.W małżeństwie nam się nie układało za dobrze,mamy 4 letniego syna,ale po ludzku nie dawałam sobie rady ciągłe kłotnie,awantury,wyzwiska itd.Modliłam się wtedy za małżeństwo nasze.Mąż wrócił po tygodniu,,,,ale to nie koniec…Jakiś czas było „względnie”dobrze….kiedy w kwietniu tego roku odkrywałam krok po kroku cała prawde o mężu..W dzień matki ponownie się spakował i nas zostawił po wybuchowej kłotni…Miałam wyrzuty sumienia bo też się przyczyniłam do kolejnej wyprowadzki…czas mijał…nie wracał…i nie wrócił do tej pory….a ja nadal nie znałam prawdy…podejrzewałam go że jest homoseksualistą. Zawsze twierdził że on z kobietami nie ma nic wspólnego wręcz zawsze „nagadywał”na kobiety…Rozmawiałam z nim o moich podejrzeniach…potwierdził że tak,że jest gejem.Swiat mi się zawalił.Jak to?To była fikcja to małżeństwo??!!!Nie mogłam tego rozumem pojąć.Odmawiałam nowenny.Przez ten czas się wyciszyłam,dostałam pawdziwą łaskę wiary!!!!!Przez ten cały rok Maryja mnie zmieniała,leczyła moje rany,nauczyła pokory i to że nawet jak jest homoseksualistą to musze go kochać jako bliźniego.I tak było,byłam nawet z mężem na wakacjach z ta świadomością że jest gejem…Ale w głębi serca miałam wątpliwości czy to jest prawda.Mąż niby potwierdził moje podejrzenia,potem mówił że jednak nie jest jak plotki się trochę rozeszły…Zmusiłam go do szczerej rozmowy.Miesiąc temu powiedział mi że miał kobietę,że zdrada była z kobietą.Chyba nie musze pisać co czułam…Na drugi dzień znalazłam jego rachunek za tel.sprzed 2 lat.Jeden nr faworyzował.Zadzwoniłam-głos kobiety.Potwierdzenie o które poprosiłam dzień wcześniej Boga czy to prawda.Więc podsumowując mój mąż „był”niby gejem przez pół roku a 2 lata zdradzał mnie z tamtą kobietą.Dziś wiem że ona ma męża 2 córki i razem pomieszkują sobie i razem pracują.Tyle że jej mąż oczywiście o tm nie wie ale mam nadzieje ze odkryje wszystkie karty jak ja.Dziś mija 24 dzień cz.błagalnej za jego nawrócenie i przemianę wewnętrzną…Niestety nie zapowiada się na powrót ale poddaję się Bożej woli.Wiem że mu wybaczyłam wiem że to nie mąż działa tylko szatan który w nim siedzi.Co do mnie to uporządkowałam swoje życie duchowe,z ufnością przyjmuję to co Bóg ma dla mnie na każdy dzien…odbyłam spowiedz generalną,pielgrzymkę do Włoch,wiem że potrafie „CHODZIĆ PO WODZIE” pełna ufności i nadzieji że mąż kiedyś się nawróci,pokocha Boga,Maryję która nieustannie mi pomaga,pociesza;-)W dniu w którym zaczęłam za męża nowennę miałam sen.Sniła mi się piękna kobieta,pokazywała mi jak sadzić ziarno w donicy żeby zakiełkowało;-) Stanęła oko w oko ze mną i mówi: ZOBACZ,KIEŁKUJE MYŚLAŁAŚ ŻE W ZIME NIC NIE WYROŚNIE BO JEST ZIMNO?WYSTARCZY TROCHĘ CIEPŁA ;-))i uśmiechnęła się a ja we śnie czułam Ze to Maryja nie mogłam się nią nadziwić,nacieszyć takie ciepło mnie ogarniało w tym śnie;-)Być może to obietnica Maryji na tą zimę;-)wytrwale się modlę i ufam;-)na wiosnę napiszę świadectwo jak moje „ZIARNA WYKIEŁKOWAŁY”;-))))

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

11 komentarzy do "Lucyna: „CHODZIĆ PO WODZIE…”"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
anonim
Gość
anonim

A może chodziło o okazanie ciepła w stosunku do męża?

Ewa
Gość

Przepiękne świadectwo. Od razu zrobiło się tu cieplej.

Marcin
Gość
Marcin

Piękne świadectwo. Przemiana podczas modlitwy jest faktem, którego doświadczam każdego dnia . niech się dzieje wola Boża ona otworzy nas na prawdę o nas samych o pragnieniu kochania Boga i tym ,że on nas kocha najbardziej na świecie 😉

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Oby Mateńka nawróciła Twojego męża.

luko
Gość

Pięknie świadectwo. Ale ziarno to się sieje:-) Ale to nie ma różnicy ważne żeby były dobre plony.

Lucyna
Gość
Lucyna

mam nadzieje że tym „ziarnem”jest moja modlitwa;-)

Marcin
Gość
Marcin

PIĘKNE ŚWIADECTWO. ZAUWAŻCIE MOI DRODZY JAK DUŻO INNYCH DARÓW OTRZYMUJEMY W CZASIE ODMAWIANIA NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ TO JEST PIĘKNE 🙂

luko
Gość

Na pewno. Ale nie szuka jest zasiać ziarno. Sztuka to dbać o nie i je pielęgnować.

Lucyna
Gość
Lucyna

goraco polecam wysłuchanie kilku wypowiedzi na różne tematy ks.Pawlukiewicza na you tube….on na bardzo wiele spraw „otworzył” mi oczy 😉 mówi bardzo zrozumiałym „językiem”;-) niektóre z moich ulubionych konferencji to : ” jak leczyć serce cz1 i cz2″,” zrób awanture diabłu”, „małżeńskie zmagania o miłość” i wiele wiele innych;-) naprawde polecam mówi tak ciekawie że jak odsłucha się pierwszą minutę to chce się słuchać nawet 1.5 godzinnej wypowiedzi;-))))

TERESA
Gość
TERESA

Piękne. Maria jest z Tobą. Będzie dobrze.

Cudna
Gość

Kilka lat temu pielgrzymkową piosenką „hitem” była „Gorczyca”

„Gdyby wiara twa była wielka jak gorczycy ziarno, te słowa mówi Ci Pan,
i z taką wiarą rzekłbyś do góry ach przesuń się ach przesuń się..
A góra posłusznie przesunie się… I w Imię Jezusa przesunie się…..”

Tak mi się skojarzyło to ziarno z ziarnem gorczycy.
Chwała Panu za ziarno wiary, którym Cię obdarzył, pielęgnuj je by urosło na miarę ziarnka gorczycy a wtedy będziesz mogła przenosić góry…
Góry swego cierpienia, i góry wszystkich trudności i całego zła.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!