Natalia: Moja pierwsza Nowenna. Modlitwa o zdrowie przedwcześnie urodzonego synka.

Razem z modlitwą przyszła radość, spokój, ufność, wiara oraz silna wola, której zawsze mi brakowało. Zyskałam nową siebie, nie tylko synek otrzymał łaski od Najświętszej Maryi Panny.
Read More

Ewelina: W intencji rodziny

Szczęść Boże. Chciałam się podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z odmawianiem Nowenny Pompejańskiej. O Nowennie dowiedziałam się od mojej siostry, która odmawiając Nowennę doświadczyła wielu łask i zachęciła mnie do jej odmawiania. Moje pierwsze myśli były takie, że nie dam rady, ale jak już zaczęłam ją odmawiać to wiedziałam, że podołam...
Read More

Zosia: Nie chcę być zawiedziona…

Nowennę odmawiam bo trzymam sie kurczowo nadziei że kiedyś tę łaskę otrzymam, ale nie wiem ile jeszcze dam radę w to wierzyć.
Read More

Anna: Praca dla szwagra

W intencji mojej siostry aby zmienila sie jej sytuscja w jakiej sie znajduje i w intencji pracy dla szwagra modlilam sie nowenną pompejanska ze swietymi. Juz myslałam, że nic z tego aż tu nieoczekiwanie pod koniec stycznia poszedl do pracy i dostal umowe na poł roku.
Read More

Gosia: Matka Boża czyni cuda

Witam wszystkich,o nowennie dowiedziałam się z pewnego czasopisma katolickiego. Obecnie odmówiłam dwie nowenny.Na początku przeraziła mnie ilość odmawianych różańców i czas jaki mam na to poświęcić.Ale to co się wydarzyło po ich odmówieniu,przeszło moje oczekiwanie.Modlitwa naprawdę działa i pomaga,może nie do końca tak jakbyśmy chcieli,ale doszłam do wniosku, że Matka...
Read More

Katarzyna: To nie może być zbieg okoliczności.

Od pewnego czasu przeżywam trudne chwile związane z chorobą mojego dziecka. Szukałam w sieci nowego sposobu pocieszenia i ukojenia w innego rodzaju modlitwie. Natknęłam się na stronę o nowennie pompejańskiej. W owym czasie modlitwa ta wydawała się szalenie absorbującą czasowo (wybaczcie szczerość).Chodziłam więc dalej ciągle zdenerwowana i zamatrwiałam się bardzo pobytem w szpitalu z moim dzieckiem. W między czasie odwiedziłam Matkę Bożą na Jasnej Górze. Przechodząc obok stoiska z różnymi książkami religijnymi poczułam nagłą potrzebę kupienia bliżej nieokreślonej modlitwy w postaci małej książeczki, którą mogłabym się modlić przed obrazem Jasnogórskim. Potrzeba moja wynikała z faktu, że tak naprawdę nie mogłam się na żadnej modliwie spontanicznej skupić. Będąc na tym stoisku poprosiłam sprzedawcę o dowolną modliwę i ku mojemu zdziwieniu podano mi Nowennę Pompejańską (!). Cóż, od tej pory wiedziałam,że to moja modlitwa na najbliższe tygodnie. Rozpoczęłam natychmiast odmawianie części błagalnej nowenny. Zakończyłam modlitwy dokładnie 9 grudnia. Po obliczeniu w kalendarzu, kiedy mam zakończyć tę część nowenny okazało się, że koniec części błagalnej wypada na 9 grudnia czyli jeden dzień przed planowanym przyjęciem mojego dziecka do szpitala (!). Od 10 grudnia jestem w szpitalu. Zaraz pierwszego dnia dowiedziałam się, że choroba mojego dziecka jest poważna ale ma charakter ograniczony a nie ogólnoustrojowy czego obawiałam się najbardziej ponieważ to byłby wyrok. Teraz rozumiem dlaczego właśnie od 10 grudnia odmawiam część dziękczynną nowenny.
Pragnę jeszcze napisać,że kilka tygodni temu prosiłam Pana Boga o to aby pomógł mi zbliżyć się do Maryi i zostałam wysłuchana. Teraz nie jest dla mnie żadnym problemem odmówienie 3 różańcy w ciągu dnia. Już nie zastanawiam się również nad tym, co znaczyły słowa które przeczytałam pewnego dnia w jednej z książek w których szukałam pocieszenia: módl się i ufaj.
Chwała Panu
Pozdrawiam serdecznie.
Katarzyna

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Katarzyna: To nie może być zbieg okoliczności."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość

Piękne jest Twoje świadectwo!

Asias
Gość

Chwała Panu! 🙂
Zdrowia i wytrwałości!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!