Anonim: Przez życie z Maryją

Nowenna Pompejanska była już mi znana..... Trzy lata temu, kiedy to znajdowałam się w beznadziejnej sytuacji Maryja ruszyła mi z pomocą. Dlatego też teraz zwróciłam się do Niej o pomoc w bardzo ważnej, a trudnej dla mnie sprawie - Mateczka i tym razem nie zawiodła mnie.
Przeczytaj całość

Łukasz: zdrowie taty

Nowenne pompejańską odmawiam już jakiś czas odmówiłem trzy i pomimo tego że moje dwie pierwsze prośby nie zostały wysłuchane, to kiedy mój tata zaczął mieć problemy zdrowotne i wylądował w szpitalu to bez wahania chwyciłem za różaniec i odmówiłem nowennę w intencji jego zdrowia i Matka Boska zdziałała cud!!! Problemy...
Przeczytaj całość

Maciej: Moje świadectwo

Pamiętajcie - nie zrażajcie się, jeśli będzie trudno - proście innych i Najświętsza Panienkę o modlitwę i wsparcie - na pewno dacie radę.
Przeczytaj całość

Agnieszka: spadł mi kamień z serca ….

Witajcie! Chyba każdy z nas zna dobrze to uczucie, kiedy "ciąży" mu na sercu kamień. To uczucie jest bardzo bolesne, sprawia, że tracimy chwilami oddech i ciężko nam oddychać, czujemy jakby nam na klatce piersiowej ktoś siedział.
Przeczytaj całość

Barbara: ogarnął mnie ogromny wewnętrzy spokój

O nowennie usłyszałam już jakiś czas temu, ale nie wierzyłam że uda mi się wytrwać w jej odmawianiu a jednak pewnego dnia całkiem spontanicznie zaczęłam się modlić.
Przeczytaj całość

Ilona: Serce Matki nigdy nie pozostanie obojętne

Kiedyś składałam Wam świadectwa w trakcie odmawiania Nowenny. Dziś mogę coś więcej opowiedzieć o owocach. Podczytuję Wasze świadectwa i dziś dostałam takie poznanie, żeby opisać Wam moje. Pierwszą Nowennę odmówiłam w intencji mojego męża – o Jego nawrócenie. Drugą – w intencji mojego oddania się Bogu i Jego woli – niestety przerwałam w czterdziestym którymś dniu.Jednak nasza Matka – tam w Niebie wysłuchuje nas, nawet jeśli jesteśmy niedoskonali i upadamy. Owoce są oczywiście inne niż te których ja „oczekiwałam”, ale ja już wiem, że „nie moja a Twoja wola Panie”. Mimo, iż nie skończyłam „swojej” Nowenny to owoce przyszły bardzo szybko. Pierwsze w życiu rekolekcje i zagłębienie się w Boga, drugie rekolekcje – uzdrowienie, trzecie rekolekcje – umocnienie, czwarte rekolekcje – minął tydzień od ich zakończenia więc jeszcze nie znam owoców. Wszystkie rekolekcje o których wspominam były trzy-dniowe. Znalazłam wspólnotę dla siebie. Poznałam wspaniałych ludzi. Rozpoczęłam Seminarium Odnowy w Duchu Św. Kościół i modlitwa stały się moją codziennością i pragnieniem. I w tym mój mąż- osoba nie wierząca w instytucję Kościoła. Nadal nie przekroczy progu, ale … spokojnie przystaje na moją przemianę. Nie robi mi wyrzutów o wieczory spędzane ze Wspólnotą, na Uwielbieniu czy na Czuwaniu. Spokojnie zajmuje się dzieckiem kiedy ja uczestniczę w rekolekcjach. Przywozi syna na msze rekolekcyjne. Mam spokój w sercu. Wiem, że jeszcze upłynie trochę czasu zanim i w Nim dokona się przemiana i wiem, że ta przemiana już się rozpoczęła. Za kilka dni rozpocznę Nowennę za syna. Niezależnie od tego każdego dnia na różańcu oddaję moją rodzinę Najświętszej Panience bo serce Naszej Matki Niebieskiej nigdy nie pozostaje obojętne na nasze szczere modlitwy i oddanie.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ilona: Serce Matki nigdy nie pozostanie obojętne"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Maria Pochec
Gość

Maryja zawsze wysluchuje naszych blagan .A różaniec jest jedną z najprostrzych dróg do serca Niepokalanej .Mnie jeszcze nigdy nie zawiódł.Wszystko wybłagałam modlitwą różańcową.A co naⱳażniejsze czu bardzo jak Maryja moja ukochana i jedyna Matka mnie prowadzi .Miłość Najświętrzej Panienki nigdy nie zawodzi .Tylko trzeba ukochać calym sercem różaniec.

Magda
Gość

Chwała Panu !

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!