Anna: Wola Boża w życiu męża

Alleluja! Od kilku lat jestem we wspólnocie charyzmatycznej. Zapragnęłam aby także mój mąż był ze mną w tej wspólnocie. Powiedziałam mu że chcę odmawiać nowennę pompejańską w tej intencji. Powiedział mi abym się pomodliła ale w intencji wypełnienia woli Bożej w jego życiu. Odmówiłam nowennę w takiej intencji jak mi powiedział. Wola Boża wypełniła się tak w jego życiu że od 2 lat jest ze mną we wspólnocie a jego życie religijne rozkwita. Chwała Panu!
Przeczytaj całość

Anka: Z pokorą zawierzcie siebie Matce

Długo zastanawiałam się nad złożeniem tego świadectwa, ale po 3 odmówionych Nowennach i łaskach płynących obficie przez wstawiennictwo Matki Boskiej twierdzę, że jest ono konieczne na chwałę Królowej Nieba ;)
Przeczytaj całość

Iwona: Obiecałam Matce Bożej że po porodzie opiszę jaki cud mnie spotkał

.Urodziłam najsłodszego chłopczyka,moje serduszko najukochańsze.Dziękuję każdego dnia Matce Bożej za wszystkie łaski,za to wymodlone dzieciątko które jest Błogosławieństwem.
Przeczytaj całość

Aneta: niespodziewana łaska

Witam wszystkich czytajacych.Chce zlozyc swiadectwo o otrzymanej lasce,otoz moja rodzina przezywala straszne chwile,problemy nastepowaly jeden po drugim a kazdy kolejny nie do opisania trudny mozna powiedziec ze rodzina byla rozsypana i przygnieciona zlem z pod ktorego niebylo wyjscia.To trwalo kilka lat zostalo wylanych wiele lez.O nowennie wiedzialam juz dawno ale...
Przeczytaj całość

Gabriela: nowenna życia

Odmówiłam dwie nowenny pompejańskie, jedną przerwałam, w tej chwili odmawiam trzecią /kończę część błagalną/, łącząc ją z nowenną do Matki Bożej rozplątującej węzły. Pierwsza nowenna dotyczyła spraw finansowo-zawodowych i odprawiłam ją kilka lat temu. Spełniła się, lecz nie na moich warunkach, co dziś rozumiem.Przeczytaj Gabriela: nowenna życia
Przeczytaj całość

Gabriela: Kochana Matka przywróciła mi zdrowie!

7.11 zakończyłam swoją pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską. Mam 19 lat i od 3 lat mam problemy ze zdrowiem kobiecym. Przez błędy z przeszłości zmagałam się z brakiem okresu, a także nieuzasadnionymi wzdęciami. Przeszłam wiele ciężkich chwil. Był płacz, złość, odsunęłam się od przyjaciół, bo okrutnie źle się czułam z powodu wzdęć i całych tych dolegliwości. Owszem, przez ten czas były i dobre chwile, ale ciągle towarzyszyła mi niepewność. Jak się będę czuła? Żeby mnie tylko brzuch nie bolał. Żebym w końcu dostała ten okres. I dlaczego go ciągle nie mam? Już od stycznia rozpoczęłam codzienne odmawianie różańca i wtedy bardzo szybko otrzymałam potrzebne łaski, ale moje zdrowie nadal było „niepełne”. We wrześniu natknęłam się w internecie na Nowennę Pompejańską i bez wahania zadecydowałam,że ją rozpocznę. Mimo, że od października rozpoczynałam studia, wiedziałam,że chcę i zrobię wszystko by dokończyć nowennę. W trakcie odmawiania czułam spokój, a co najlepsze nie zamartwiałam się, nie wybiegałam w przyszłość, cieszyłam się modlitwą. Chociaż skłamałabym,że nie miałam momentów kryzysu. Kiedy kończyłam część dziękczynną z niecierpliwością oczekiwałam na tę potrzebne mi łaski. Po zakończeniu nowenny mama zapytała mnie : „Czy nie czuje się zawiedziona?” Bo jeszcze wtedy nie otrzymałam łaski. Odpowiedziałam,że nie wiem, że Matka Boża przecież obiecała. I ta myśl o obietnicy Matki Bożej trzymała mnie przy nadziei. Czułam jej opiekę i wiedziałam,że wszystko będzie w swoim czasie. Trzy tygodnie po zakończeniu nowenny piszę, by podzielić się cudownością tej modlitwy. Piszę ze łzami w oczach, bo nawet nie potrafię opisać swojego szczęścia. Wiem, że Matka wysłucha mnie także w sprawie dokuczających wzdęć. Wierzę w to.

Do modlitwy zachęciłam także moją mamę, która bała się,że nie wytrwa,że nie znajdzie czasu, po prostu,że to jest zobowiązanie. Nie pytałam jej o intencję modlitwy, ale wiem, że odmawia ją za mnie. I myślę, że gorące modlitwy mojej ziemskiej matki przekonały Matkę w niebie. Obecnie odmawiam Nowennę Pompejańską za mojego tatę, który jest uwikłany w nałogi i odsunął się od Boga, a wiem, że toczy wewnętrzną walkę. Ufam, że Matka Boża i jego otoczy opieką.
Ufajcie Matce Bożej. Ta modlitwa odmieni wasze życie ,wasze serca, wasze spojrzenie na świat. Myślę, że gdyby nie Matka Boża to nie byłabym na takich wymarzonych studiach, nie zdałabym tak dobrze matury i egzaminu z prawa jazdy za pierwszym razem. Kocham Matkę Bożą i wiem, że Ona nigdy nie opuszcza swoich dzieci w potrzebie. Sama powiedziała : ” Gdybyś wiedział jak Cię kocham ,płakałbyś z radości.”.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

85 komentarzy do "Gabriela: Kochana Matka przywróciła mi zdrowie!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
pati
Gość

ja tez się modlę w int. powrotu do zdrowia nadal czekam ale wiem że Panienka mnie wysłucha. Dziękuję za takie właśnie świadectwa jak twoje, dobrze ze ludzie dzielą się otrzymanymi łaskami.

Ania
Gość

Tak to prawda : spokój i ufność to cuda Nowenny. Jest coś magicznego w tej modlitwie, która zmienia nasze serca, nasze życie. Mateńko miej nas w swojej opiece.

Sylwia
Gość

Dziękuje za to swiadectwo

AD
Gość

Proszę odpoweidzcie na moje pytanie: czy jesli nie zostalismy wysluchani w czesci blagalnej to znaczy ze juz nie zostaniemy?
Czesto czytam „w pierwszym dniu czesci dziekczynnej okazalo sie ze…”
a nowenna nie zostaje wyslucihwana czasem po jej zakonczeniu?

lulu
Gość

AD nie wiem jak jest w NP ale wiem jak jest w Koronce do Miłosierdzia Bożego, a że łask udziela i modlitw wysłuchuje ta sama Osoba to przypuszczam że jest tak samo. Jak św. siostra Faustyna odmawiała Koronkę do Miłosierdzia Bożego to w niektórych przypadkach została wysłuchana od razu, w niektórych po kilkugodzinnej modlitwie, a w niektórych bardzo długo się modliła, kilka dni, miesięcy, ale zawsze była wysłuchana.

AD
Gość

to jak jest z ta koronka? dzis odmowilam godzine milosierdzie, a mam tes zamiar godzine łaski 8 grudnia do Maryi

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Każdy zostaje wysłuchany w odpowiednim dla niego czasie, w odpowiedni sposób. To jest najcięższe w tym wszystkim 🙁

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Szkoda, że tyle lat już tego dobra w moim życiu nie widać, ja nie widzę. Może mam złą definicję dobra, może to co biorę za ciszę i obojętność to jest właśnie dobro.
Co to jest dobro wg. was?
Mogłabym wierzyć w boską pomoc jakbym miała wiele możliwości, ale ja nie mam opcji nr 2 itd. jak ta dziewczyna. Czekam na ingerencję Boga w moim życiu a on nic nie robi, też czeka. Jak ja bym sama zaczęła robić po swojemu, zgodnie z etyką na co byłby mi wtedy Bóg i jego pomoc.
Chcę Jego oparcia w najdrobniejszych nawet sprawach.
Nic nie dostaje, żadnej podpowiedzi.

Anka
Gość

Ta dziewczyna tez nie miała opcji nr 2.swiat sie jej zawali i czuła sie oszukani przez Boga.a to Bog dał jej ta opcje nr2.czesto jest tak ze ludzie boja sie Boga i nie chcą zbliżyć sie do Niego.bo wtedy musieliby zmienić swoje zycie a tego tak naprawdę nie chcą.wola stać w bezpiecznej odległości i narzekać.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To niesamowita szczęściara, że dostałą opcję nr. 2. Wybrana przez Boga.
Tylko nie mówcie, że Bóg nie wybiera, sam wyznaczył Izraelitów jako naród wybrany, innym nie pomagał, Jezus też nie chciał uzdrawiać innych oprócz „swoich”.

Oliwia
Gość
Oliwia

ja już też przestałam wierzyć, że moje 2 intencje z NP zostaną wysłuchane, jak Jezus prosił Boga o coś to cuda działy się od razu- uzdrowienie ślepca, wskrzeszenie Łazarza, obfity połów ryb przez uczniów- poprosił i było a nie powiedział „Łazarzu zostaniesz wskrzeszony ale po pół roku modlitw”. Moja intencja nr 3 z nowenny myślałam, że została wysłuchana, ale teraz z kolei dochodzą mnie głosy, że ta osoba o którą się modliłam znowu schodzi na złą drogę, nie wiem już co myśleć. Zostaje mi jeszcze godzina miłosierdzia 8 grudnia, jak to nie pomoże to się poddaje.

lulu
Gość

a wierzysz w to, że stanie się to o co prosisz?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Kiedyś byłam naiwna i wierzyłam, teraz nauczona swoim przykładem nie.
Jakbym Ci dała dom w pięknej okolicy i kazała czekać, rok, za rok powiedziałbym czekaj jeszcze 2 itd itd. to uwierzyłabyś mi jakbym po x latach powiedziała dam ci ten dom za miesiąc???
Uwierzyłabyś?
A ja nie mam już sił prosić, czekać. Zobowiązałam się do odmówienia 7 NP odmówię ją bo słowa dotrzymuję a Bóg niech se robi co chce.

lulu
Gość

A to ci Bóg powiedział ile masz czekać, a potem zmienił termin? to rzeczywiście przykre

lulu
Gość

może masz racje

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To nie to, św. Augustyn wierzył w Boga?Jakie hulaszcze życie prowadził. Nie, nie wierzył, po prostu dostał łaskę od niego,. 20 lat za niego matka się modliła.
A jeśli już to co za problem dla Boga dać mi łaskę wiary?

lulu
Gość

moze w tym problem ze nie wierzysz

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nic mi nie powiedział, niestety żadnego terminu, ja sama się łudziłam, że na pewne rzeczy w naszym życiu jest dany czas, czekałam i nie ma nic. O pewne rzeczy modlę się od ponad 10 lat, ale NP to od roku. Nie wiem czy ma tu znaczenie forma modlitwy, ale nie powinna.
Powinnam po swojemu robić, iść po trupach, potem za 15-20 lat się nagle nawrócić i byłabym w lepszym położeniu w życiu.

Anka
Gość
Najcięższe dla nas tak po ludzku.ale trzeba uznać ze Bog wie lepiej i chce naszego dobra.pewna dziewczyna zlorzeczyla Bogu i obraźliwe sie na Niego bo długo modliła sie o swój związek ktory sie rozpadł.powiedziala ze dość.nie chciała wiecej słyszeć o Bogu.spotkała sie z koleżanka która zaprosiła ja na rekolekcje.ta oczywiscie odmówiła.po jakimś czasie koleżanka podnosiła prośbę.dziewczyna powiedziała no dobra,mogę pójść.byc moze po to zeby ta sie w końcu odczepila.i na tych rekolekcjach pozala cudownego mężczyznę,swego przyszłego męża.i co?i dziękowala Bogu za to ze tamten związek sie rozpadl bo dzięki temu spotkało ja wielkie szczęście.popisalabym jeszcze ale musze już uciekać bo… Czytaj więcej »
Teresa
Gość
Teresa

Ja zostałam wysłuchana po roku czasu, trzeba zaufać. Wszystko w odpowiednim czasie.

lulu
Gość

a ja od 3 lat czekam

AD
Gość

Czyli przeważnie po nowennie?
Będę czekać.
Straciłam nadzieje bo moja czesc blagalna dawno minela, niedlugo koncze cala nowenne i myslalam ze skoro w czesci blagalnej nie zostalam wysluchana albo w trakcie nowenny jak ci ktorzy pisza swiadectwa to juz raczej nie zostane. aczkolwiek zauwazam opieke Maryi w moim zyciu, np wczoraj

beata
Gość

Kochani, nigdzie nie jest powiedziane/zapisane, ze prosba jest/bedzie wysluchana po czesci dziekczynnej czy tez po zakonczeniu nowenny. Maryja zanosi te prosby do Swego Syna w naszym imieniu i On najlepiej nas zna i wie czego nam potrzeba w danym momencie/sytuacji. Trzeba ufac i oddac sie calym Maryji i Jezusowi! Oni nas nie zawioda, ciagle obdarzaja zdrojem wielu lask! Ja sama czekalam prawie 1,5 roku na wysluchanie mojej prosby i widze, ze to byl wlasciwy czas na otrzymanie tej laski po takim czasie!

lulu
Gość

a mnie dzisiaj gryzie samotność może temu tak pieprze od rzeczy, idę sie zakopać w łóżku

Janek
Gość

Królowa Różańca Świętego na pewno nie zawiedzie. To jest nasza Najlepsza Mama.
Błogosławię wszystkich.

AD
Gość
Agnieszko a mnie przeraza troche twoje podejscie ktore odbieram jako „modlilam sie o cos wiec mi sie nalezy”. wiele osob sie modli jak czegos chce, slynne „jak trwoga to do Boga”, a ja jestem ciekawa ilu z Was modli sie kiedy niczego nie potrzebuje? Po prostu podziekuje za to ze w ogole wstalo sie rano? za to ze dobrze minal nam dzien? Wielu ludzi ma postawe roszczeniowa bo nie dostali tego co chcieli – ech niestety nie zawsze tak jest. Maryja tez mogla sie nagle odwrocic od Boga i powiedziec „Po co dałes mi syna skoro teraz bi go odbierasz,… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Jak ja mam mu dziękować za życie jak nie chcę żyć?Bo co to za życie. On mnie stworzył, będę żyć tyle ile on zdecyduje, moje życie należy do niego. Zrobi z nim co będzie chciał i kiedy będzie chciał, ja tylko nędznym człowiekiem jestem, co nic nie może, wobec Boga wszechmocnego. On nie potrzebuje podziękowania jakiegoś „robaczka” spośród 6 miliardów ludzi.

Skoro tak piszesz o świadczeniu o NP, to w drugi dzień świąt kończę siódmą, złożę świadectwo, dostałam jedną łaskę o którą nie prosiłam, ale bardzo miłe jest, że choć „coś”. Niezły wynik jak na rok z NP.

AD
Gość
Zmień podejście to zmieni się twoje zycie. Zobacz jakie masz podejscie do Boga, co ty o nim piszesz, za co on ma ci dawac to co ty chcesz? Idz do spowiedzi, mi to wiele pomoglo. Obejrzyj film „Spotkanie” – tam tez sie pojawialy takie slowa do Jezusa ktore ty teraz kierujesz. Ja tez inaczej na wiele spraw spojrzalam przez ten film. Zobacz co ty piszesz „jedna łaska chociaż cos”. Prosze cie… Zaraz mi sie przypomnia obrazek jak rozpieszczona dziewczyna wyje pod pólka z zabawkami bo ona cos chce i juz. a minal rok i na swoje urodziny mogla sobie kupic… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

No fakt, zapomniałam, mam się cieszyć bo inni mają gorzej…
Czemu nie wspomnisz o tych co mają lepiej to nie wiem.

Do tych co się modlą o miłość a mają pracę!
Od dziś wam nie wolno.
Ja nie mam ni tego ni tego, mam gorzej od was, spójrzcie na mnie i cieszcie się z tego co macie, anie chcecie więcej!

lulu
Gość

AD mówienie komuś kto cierpi na coś w rodzaju depresji „zmień podejście to zmieni się twoje życie” nic nie da, bo taki człowiek nie ma wiary że coś może zmienić to życie i co zrobisz, powiesz „to uwierz”, to nie takie proste, nie wiem skąd się bierze tak bezradność ale jest. Możesz sobie mówić komuś kto cierpi na coś w rodzaju depresji (pisze tak bo Agnieszka nie ma postawionej diagnozy) żeby poszedł do lekarza, będzie od razy odpowiedz „po co jak to nic nie zmieni”, i błędne koło z którego nie ma wyjścia

lulu
Gość

A poza tym ja zmieniam podejście od kilku miesięcy ale moje życie się nie zmieniło, więc to ściema. Nie żałuje że zmieniam podejście bo jest mi łatwiej radzić sobie z problemami, co nie znaczy że jestem szczęśliwsza.

AD
Gość

Lulu leczyłąm depresje od 8 lat (zdiagnozowana) wiec wiem ze to nie pomoze, ale postawa roszczeniowa wobec Boga tym bardziej. „Chce wiec mam dostac” – my w ogole w zyciu niczego nie powinnismy od Boga dostać bo jestesmy slabi i grzeszni, a jesli ktos otrzyma cud to cieszyc sie z niego i dziekowac do konca zycia. Nie usprawiedliwiam niczym takiego podejscia. Jak ktos nie wierzy to niech sie nie modli a nie modli sie ale z pretensja bo to niczego nie zmieni. proste

lulu
Gość

to jest nie postawa roszczeniowa, chyba jednak nie wiesz co to depresja

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie stawiaj mi diagnoz przez neta 🙂
Nie mam depresji, po prostu wszyscy mogą mnie opuścić, zostawić, olać, nie słuchać, nie odpowiadać, ale jak to robi Bóg to jest mi najnormalniej w świecie strasznie źle.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dokładnie, niczego nie powinnam dostać, życia też nie, ja go nie prosiłam o nie!
A jak mnie stwarza i nazywa się dobrym Ojcem to nich wywiąże się z swoich obowiązków.
Z resztą ja nie przekonam Ciebie a Ty mnie, szkoda słów naszych.

Lulu nie będę chodzić po lekarzach, nigdy nie chodziłam oprócz minimalnej profilaktyki i oddawania krwi.
Ja choruję na sam ich widok! Jeszcze mi coś wmówią, nie, dziękuję.

lulu
Gość

ok, rozumiem, ja też się nie wybieram, teraz przepisują tylko tabletki a tabletki mojego problemu nie rozwiążą

AD
Gość
Nasz Pan umarł za nas na krzyżu, cierpiał (przetniemy lekko nozem skore a nas boli a co dopiero jak ktos przebilby nas gwozdziem) a nam ciagle malo – tacy wlasnie sa ludzie. Agnieszko i Lulu – ja od pol roku nie mam pracy, koncza mi sie oszczednosci zycia, do tego zachorowalam i od kilku miesiecy lekarze nie moga mi pomoc co tym bardziej utrudnia mi znalezienie pracy bo moja choroba jest widoczna na ciele. Moj partner mnie zostawil bo „po prostu mu przeszlo”. Powinnam teraz wyc do ksiezyca i mowic „dlaczego ja, dlaczego wszystko na raz”, ale nie robie tak.… Czytaj więcej »
Anka
Gość

AD zgadzam sie z Toba.Trzeba doceniać najmniejsze rzeczy i cieszyć sie z tego.bo czekając na coś wielkiego mozna przegapić zycie.jestesmy tak nedzni ze tylko dzięki Niemu żyjemy.i jedyne co możemy oddać Bogu to nasz grzech.i to jest prawda.a to co nam przeszkadza zeby to uznać i stanąć w prawdzie to pycha.

lulu
Gość

mam dość czytania o tym jak to człowiek jest nędzny, Pan Jezus do nikogo nie powiedział że jest nędzny, jakbyśmy byli tacy nędzni to by za nas nie umarł na krzyżu, skończcie z tym jacy to jesteśmy nędzni bo takie upokarzanie się to dopiero jest PYCHA!

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tylko powiedz mi jeszcze jak możesz ten film „Spotkanie” z którego roku jest? Bo znalazłam jak na razie 2 i nie wiem o który Ci chodzi 🙂

AD
Gość

„The Encounter” z 2010 bodajże. ale zobacz po oryginalnym tytule

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Znalazłam, obejrzałam właściwy 🙂
Za wiele nie pomógł, dialog Jezusa z Melisą, gdzie mówi, że ma nie wychodzić za Paula, ale nie powie co dla niej przygotował, tylko ogólniki. Do tej młodej dziewczyny także.
Będzie wzrastać i będzie mieć trudne chwile – kolejne ogólniki.
Za wiele się nie dowiedziałam, może jak obejrzę go jeszcze ze 2 razy to coś więcej natchnie mnie.

lulu
Gość

Agnieszka nie próbuj odgadnąć swojej przyszłości bo tego się nie da, zaryzykuj, zaufaj

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Wiesz, żeby sobie tak zaufać i spokojnie żyć z wiarą Bogu to musiałabym żyć sama gdzieś z Bogiem.
Bo co z tego, że pomyślę ufam a jak dostanę pytania:
A kiedy Ty wreszcie… a kiedy tamto… itd.
Boga nie interesuje to, że ja za każdym razem muszę się tłumaczyć, że jestem w tym i w tym punkcie życia bo tak wyszło, tak Bóg chce.

Oliwia
Gość
Oliwia
Agnieszko, ja w domu całe życie byłam piętnowana, tzn nigdy nie było dobrze, jak dostałam w szkole 4 to czemu nie 5, jak zdobyłam na zawodach 3 miejsce i brązowy medal, to czemu nie 1 itp. Teraz jestem dorosła i jest to samo- a że mogłabym sobie poszukać państwową pracę jak siostra, a że ta twoja koleżanka to ma już ślub, a ja w twoim wieku to już dawno ślub, dziecko i dom wybudowany. Szczerze- olewam to już dawno, oni za mnie życia nie przeżyją, jak patrze czasem na tych opasłych mężów moich koleżanek i te ich rozwydrzone dzieci, wcale… Czytaj więcej »
lulu
Gość

wiem jak to boli ale nie musisz się tłumaczyć

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Wiesz jak takie pytania mnie bolą, strasznie dotykają, jestem za bardzo wrażliwa, wkurza mnie to 🙁
Nie chciałabym być w takiej sytuacji, ale jestem i muszę się tłumaczyć z tego.

lulu
Gość
Ale po co się tłumaczyć? Bóg nie potrzebuje twojego tłumaczenia bo wszytko wie, a ludziom po co się tłumaczyć? dali ci życie? żyją za ciebie? też się kiedyś tłumaczyłam i usprawiedliwiałam przed całym światem, aż sobie uświadomiłam że to jest chore, Agnieszka nie tłumacz się nawet przed samą sobą, chciałaś jak najlepiej a wyszło jak wyszło, nie masz 100% wpływu na swoje życie więc po co się z tego tłumaczyć, masz prawo popełniać błędy bo nie jesteś nieomylna więc po co się z tego tłumaczyć, przestań myśleć o tym czego oczekują od ciebie inni bo nigdy tych oczekiwań nie spełnisz.… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

A Ty Lulu zaufałaś?

lulu
Gość

Tak, każdego dnia się staram, ale to jest trudne, bo ja się dopiero uczę tego czym jest zaufanie

AD
Gość
No właśnie kochana Twoim błędem jest to, ze objerzysz film i mówisz „za wiele nie pomógł”, odmówić nowenne i powiesz „nie pomogła”. Tu nie chodzi o to, że wszystko dzieje sie na hop siup i pstrykniecie palcem. Do wielu rzeczy trzeba czasu. Nawet jak objerzysz 50 razy to cie nie natchnie, nawet jak zmowisz nowenne 50 razy to ci nie pomoze jesli wychodzisz do Boga i swiata rowniez z postawa ze ci sie nalezy i koniec. Jesli chodzi o nowenne to powinnas sie modlic nie z nastawieniem „ten rozaniec odmawiam bo mi sie nalezy” tylko „ten rozaniec odmawiam na twoja… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

W sumie to po 60-tce też mogę wyjść za mąż, 🙂 urodzić dzieci, pójść do pierwszej pracy, czas mnie nie ogranicza.
Co to są wielkie rzeczy? to co wymieniłam wyżej to należy do nich czy do małych?

Nie odbieraj moich komentarzy jako atak na Twoją osobę. Ja po prostu chciałabym wiedzieć, mieć jakieś wiadome, rzeczy, punkty na których się oprę i mogę iść przez życie, dlatego pytam, szukam, wątpię.
Nie lubię niewiadomych bo wtedy nie mam poczucia bezpieczeństwa czyli tak jak teraz.

lulu
Gość

AD mam internet ale nie mam przyjaciół, mam ciepło w domu ale nie wiem co to znaczy być kochaną, mam co jeść ale jest to kompulsywne jedzenie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
Dobranoc wszytkim

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Lulu świetnie to ujęłaś, to samo i tutaj. Nie jesteś sama w takim razie w takiej sytuacji

lulu
Gość

„wiem ze w zyciu raz jest lepoiej a raz gorzej” „nie zawsze bedzie zle” u mnie w życiu zawsze było źle, zawsze, a jak nawet robi się lepiej to ja muszę to spieprzyć żeby było źle, bo się boję jak to jest kiedy jest dobrze albo nie zasługuję na dobrze albo nie wierzę że jak będzie dobrze to mnie to wyjdzie na dobre, wątpię że zrozumiesz, bo ja tego też nie rozumiem do końca

AD
Gość
„Niech wywiaze sie ze swoich obowiazkow” – nie mam słow 🙂 I masz racje szkoda słów na pisanie. NIECH – Bóg nic nie mus wierz mi. ty powinnas wywiazac sie z bycia dobrym dzieckiem, bo na razie to narzekasz, marudzisz i obrazasz wrecz kogos kto cie stworzyl. Bóg ma sie wobec ciebie wywiazywac a nie nie musisz jak mam rozumiec? Bo tobie sie nalezy 🙂 Bo wybacz ale nie wyiazujesz sie, nawet jesli odmowilas nowenne czy inne modlitwy to odmowilas bo cos chcialas, nie dlatego by chociazbt za cos podziekowac, nie ufasz mu wiec jak ma ci pomoc? Jezus molwil… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

1 grzech w ta czy w tą nie zmieni, Bóg wie gdzie „wyląduje”.
Czyli matka małego dziecka nie musi się nim opiekować, jedynie może, ale to jak dziecko zrobi coś dla niej. Tylko jak to wytłumaczyć niemowlęciu?
Jak Bóg mówi, że jest Ojcem to nich nim będzie!
A nie tylko od pon-ot dla X, Y, i Z.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

też tu kiedyś pisałam z tym samym wątem i zrozumiała tylko garstka, reszta co ja wygaduje.

Anka
Gość

Uwierz mi tylko Bog utrzymuje Cie przy zyciu.zamiast ciagle narzekać to wołaj do Niego całym sercem i ze wszystkich sił aby dał Ci sie poznać.Bog patrzy sie tylko w serce człowieka.otwórz choćby na jeden milioner drzwi swego serca a On dokona reszty.juz nie krytykuj Boga.

daria.np
Gość
daria.np
AD, albo jeszcze nie przeszlas powaznego kryzysu albo nie wiem…To wszystko co piszesz w teorii sie sprawdza, ale w praktyce… w pewnym momencie stajesz w takim punkcie w zyciu, ze juz nie wiesz co dalej i jedyne co widzisz to beznadzieja. jak to mowia ..” wkoncu wymarzona stabilizacja, wczoraj bylo do d… dzis do d*** jutro do d…” czyli moment w ktorym nic nie mozesz, czlowiek sie wypali i tak wola do tego Pana Boga aby cos z tym zrobil, a Bog nic nie robi i nawet juz sie nie mowi co ma zrobic tylko prosi sie o to by… Czytaj więcej »
AD
Gość
No wlasnie Dario mialam ten kryzys 🙂 Okropny, mialam ochote rzucic ten rozaniec. Ale dostałam siły. I kryzys minal. To jeden z cudow nowenny. I dzis wlasnie czytam, że „nie wiem co to depresja” i ze „nie przeszlam powaznego kryzysu”. I tu mi pokazujecie, że modlicie sie bez wiary i z konkretnym życzeniem pod tytulem „Badz wola moja” a nie „Badz wola Twoja”. Ja przyznaje wszem i wobec, iż mimo ze moja prosba wysluchana nie zostala to ja zostalam obdarzona spokojem i jeszcze wieksza wiara. Mozecie mowic co chcecie, ale ja wiem co przeszlam i co przechodze teraz. mimo braku… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

AD ja nie mowie o kryzysie przy nowennie, a ze tak zapytam jak dlugo sie modlisz nowenna i jak dlugo w ogole sie modlisz? wtedy moze bede mogla wyjasnic Ci jasnie. Bo kij ma dwa konce i mozesz nie rozumiec innych

AD
Gość

Modle się o 2007 roku, kiedy trafiłam do lekarzy z ciezka choroba. I mysle, ze byc moze po propstu troche wiecej przeszlam w zyciu 🙂
Dodam też, że modląc się nowenną dodaje „Ten rozaniec odmawiam na Twoja czesc” a nie „Ten rozaniec odmawiam bo chce łaske” albo mowie „Badz wola Twoja” a nie „Badz wola moja”.

daria.np
Gość
daria.np
dlaczego uwazasz ze ktos przeszedl mniej od Ciebie? i dlaczego uwazasz ze ktos mowi badz wola moja, ja pierdziu, jak to ludze ubieraja swoja wiare w piorka! jak to ludziom wstyd sie przyznac ze watpia, no tak Ty nalezysz do tych co nie watpia. Nawet swieci watpili, ale Ty nie. obejrzyj sobie na yt- walka jakuba z Bogiem o. szustaka. kryzys ma kazdy, bez wyjatku, bo kazdy ma gorszy dzien i nikt nie jest z kamienia. Owszem ja sie modle bo chce, ale bylabym idiotka gdybym powiedziala ze nie chce laski. troche pod hipokryzje podjezdza ‚ta intencje odmawiam w intencji….”… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

‚te nowenne” mialo byc to raz. Dwa pozyjemy zobaczymy, jak bedziesz sie czula gdy po jakims czasie okaze sie ze nie otrzymalas laski albo bedziesz przechodzila przez pustynie, nowenna bardzo duzo zmienia i w zyciu i w wierze, ale w pewnym momencie wiara przestaje sie opierac na czuciu i pozostaje sama wiara, przestaje sie czuc te laski i obecnosc Boga, ale co ja Ci bede gadala

AD
Gość
a jesli chodzi o nowenne to modle sie dopiero od 45 dni, i dopiero niedawnoi zrozumialam ten sens o ktorym pisze. wiec zobacz ile czasu mi to zajelo. nowenna jest cudowna i piekna. i musimy nauczyc sie przyjmowac to co nam Matka Boza daje a nie chciec wiecej i wiece. Jak bedziesz miala dzieci to tez bedzie im dawac wszystko co wypłaczą i wymarudza w sklepie? Pewnie nie bo rozpiescisz ich i utrudnisz im tym samym zycie. Dobry rodzic przyprawia skrzydla ale zabiera je kiedy dziecko nauczy sie latac. Ufajcie moi drodzy, nie miejcie takxich postaw jakie macie. wiem ze… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np
chyba admin nie chce puscic moich komentarzy:) wiesz na poczatku jest ufnosc i nigdzie nie powiedzialam, ze ja nie ufam albo ze mowie moja wola, ale chyba mam prawo nie zgadzac sie z wola Boga i nie mowie tu o stawianiu, na swoim, ale o braku akceptacji na Jego plan. Tak powiesz mi ze Ty nie watpisz i tu Cie mam! kazdy watpi mozesz mi wierzyc lub nie! nawet swieci watpili! podejrzewam ze przechodzisz przez moment wairy w ktorym sie namacalnie czuje Boga, to dobrze, ciesz sie tym i laduj baterie bo to minie! i wtedy zacznal sie schody i… Czytaj więcej »
AD
Gość

Oj Dario, widzisz jak ty łatwo mówisz co inny człowiek może czuc. I jak bardzo sie mylisz 🙂 Wątpie, bardzo wątpie. Każdego dnia coraz bardziej watpie w wysluchanie mojej intencji. Ale dzieki nowennie wiem ze mimo iz nie zostane wysluchana to dostane zapewne cos wazniejszego dla mnie. A pomogly mi w tym inne łaski ktore uzyskałam. wiem ze jestem pod najlepsza opieka na swiecie.

C.K.
Gość

Powodzenie lub niepowodzenie, zależy od naszych nastawień i uczuć. Nasza psychika działa jak magnes. Posiada zdolności przyciągania i odpychania. Każdy promieniuje tym czym jest. Swoim dobrem albo złem. Temu kto czegoś mocno pragnie i szuka – cały wszechświat prawie pomaga. Co wybierzesz to będziesz miał. Uwierzyć – szczęście jest dla mnie.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To jak dla mnie podchodzi pod herezje. Bo jak sobie pomogę sama swoim dobrym nastawieniem to gdzie w tym wszystkim Bóg?

lulu
Gość

Brawo Agnieszka otóż to. Moje nastawienie naprawdę się zmieniło ale niczego nie przyciągałam

daria.np
Gość
daria.np

CK chyba marphiego sie naczytales za duzo… nie wiem czy wiesz ale tym sie otwiera furtki takze powodzenia w zyciu

C.K.
Gość

daria – tak….. ale unikam toksycznych ludzi i staram się myśleć pozytywnie. Nie wracam do przeszłości, nie analizuje dlaczego coś nie wypaliło tylko idę dalej

lulu
Gość

Unikasz toksycznych ludzi, a Jezus nie unikał toksycznych ludzi, a my mamy naśladować Jezusa. Największa sztuka bycia chrześcijaninem polega na kochaniu toksycznych ludzi

C.K.
Gość

AgnieszkaC – Bogu trzeba za wszystko dziękować a nie użalać się nad sobą.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Jeśli jesteś w stanie to dziękuje.
Ja na dzień dzisiejszy dziękując mu kłamałabym bo tego nie czuję.
A wątpię by chciał słuchać moich naciąganych pochlebstw.

daria.np
Gość
daria.np
Agnieszka ale kto powiedzial ze Ty masz to czuc. 90% naszych uzuc nie jest na poziomie swiadomosci. to jest tak jak z przebaczeniem, nie czuje tego ale chce, moge, ja dziekuje mimoze czasem ze zloscia, ale dziekuje mimo wszystko, oczywiscie nie zawsze mam ochote i nie zawsze to robie. Ale my wyroslismy w jakims dziwnym spoleczenstwie, ktore uwaza Boga z ktorym nie mozna sie klocic, a juz wygarnac tego i owego to wogole, a ja wygarniam co jakis czas i wrecz kaze mu by cos z tym zrobil albo mi odpowiedzial. I odpowiada:) Aga wylacz ten komputer puscc kilka piosenek… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np
do AD, ale Ty rowniez napisalas ze wiesz co ja czuje, ale ja nie pisze Tobie rzeczy wysanych z palca, tylko o rzeczach teologicznych. Poczytaj na temat pustyni, nocy modlitwy czy tez ciemnej nocy. I wierz mi w tym momencie te laski, ktore otrzymujesz dzis beda dla Ciebie taka abstrakcja ze nawet sobie tego nie mozesz wyobrazic. A wiem to rowniez z doswiadczenia i dzis mozesz zapierac sie rekami i nogami ze to Ciebie nie dotyczy, ze tak nie bedzie, ale niestety musi przejsc to kazdy. Mi Bog to zapowiedzial, powiedzial mi ze bede przez to przechodzila, co tez bylo… Czytaj więcej »
AD
Gość
Pozol mi cieszyc sie swoja łaska i wierzyc w to co wierze, mi jest dzieki temu lepiej, jestem szczesliwa, wierze, że otrzymałam to od Matki. To w co wy wierzycie, to jakie macie lęki – to Wasze lęki. ja mysle ze wiele rzeczy zalezy od nastawienia, ktore mi zmienila nowena bo przez wiele lat tez mialam postawe” dlaczego ciagle ja?!” Ja uciekam na nowenne – tym razem na tą od wezłow 🙂 a wy jesli chcecie to nadal czytjacie swiadectwa szukajac tego ktore ukoi wasze serce i da nadzieje ale ja wiem ze ukoic serce moze tylko Bóg i Maryja… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

AD nie rozumiesz mnie, nikt Ci nie odbiera wiary, ale wiara sklada sie z etapow, nie wiem jak Ci wyjasnic. Pisalam o pustynie bo o tym pisali ojcowie Kosciola. Jezus tez ja przeszedl. Nie chccesz to mi nie wierz, ale jak przyjdzie taki moment to przypomnij sobie moje slowa:)

adam
Gość
do AD, podpisuję się pod tym co piszesz i widzę, że próbujesz tego co jeszcze niedawno sam czyniłem, czyli przekonać osoby do zaufania Bogu. Mi już się odechciało tłumaczyć, że marudzenie to dzieło szatana, że za wszystko trzeba dziękować Bogu, oddawać Jego ranom to co nas najbardziej boli (w Jego ranach jest nasze zdrowie – Iz 53,5) i dziękować pomimo bólu za to. Całe życie jest darem, wielu rzeczy, szczególnie tych złych które mnie spotykają nie rozumiem, ale wiem, że po drugiej stronie okaże się, że wszystko to było wielkim darem od Boga Ojca i dlatego za wszystko mu dziękuję.… Czytaj więcej »
Anka
Gość

Do Dari.wiekszosc ludzi nie przechodzi przez żadne noce ciemne.po prostu zaniedbuja zycie duchowe.i sami sobie fundując cierpią tego skutki.i pojawia sie oschlosc,ciemność i nieodczuwanie Boga.inna sprawa jest kiedy Bog oczyszcza Twoje serce.owszem pojawia sie ciemność,nie czujesz Boga ale On wkłada w twoje serce ogromna tęsknotę za Nim.nic Cie nie cieszy.tesknota wypełnia Cie.szukasz Boga.pytasz gdzie sie ukrył.jak nie ma takiej tęsknoty to jest twoje własne uzalanie sie.i czujesz sie wtym dobrze gdy inni Cie poklepuja bo jaki ty biedny jestes.

daria.np
Gość
daria.np
Anka, az tak sie nie zaglebialam, w to ile osob to przechodzi a ile nie. Wiem natomiast, ze istnieja dwie noce:) druga jest noca duszy, ale zapewne masz racje, ludzie nagle przestaja czuc i odchodza, bo Bog ich opuscil. I ja wlasnie pisalam o tym stanie w ktorym Bog oczyszcza serce, tylko fakt jest faktem u roznych ludzi w roznym momencie to nastepuje, co nalezy zaznaczyc ze tez jest laska. Ale ktos kto tego nie przeszedl nie zrozumie. Ale dlatego pisalam zeby ladowac akumulatory w tym czasie. A to ze pozniej sa mniejsze lub wieksze kryzysy tez wydaje mi sie… Czytaj więcej »
Anka
Gość

Przytul sie mocno do Maryi i do Krzyża.adoruj Krzyż Jezusa i uwielbiaj Jezusa w krzyżu swojego życia.uwielbienie ma ogromna moc.

Majka
Gość
Witam bardzo serdecznie Wszystkich. Kazdy z Nas postrzega swiat z innej perspektywy, czasami nie jestesmy swiadomi, ze nie dostrzegamy Bozego planu wzgledem Nas. Jest wiele powodow dlaczego zycie uklada sie wlasnie tak. Nawet stosunek do Pana Boga jak go postrzegamy. Kilka dni temu dowiedzialam sie od pewnego kaplana, ze jesli w rodzinie byl problem z ojcem ( ojciec chlodny, despotyczny, wymagajacy I powodujacy leki) taka osoba niestety ma zaklocona relache z Bogiem. U mnie bylo dokladnie tak. Pana Boga uwazalam za kogos niedostepnego I czulam, ze jestem nie gidna jego uwagi. Natomiast relacja z Jezusem byla I jest wspaniala, moze… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!