Dorota: łaska pracy dla męża

Kochani,
Chcę zostawić tu swoje świadectwo i podziękować Maryi za wysłuchanie moich modlitw.
Prosiłam o łaskę pracy dla mojego męża, który od kliku lat bezskutecznie szukał zatrudnienia – i otrzymałam ją. Mój mąż ma stałą pracę.Momentami było mi trudno odmawiać nowennę, momentami zmagaliśmy się z przeciwnościami losu ale cały czas miałam głębokie przeświadczenie, że zostanę wysłuchana. Bardzo pomogło mi świadectwo kogoś, kto napisał, że, często, gdy zaczynamy odmawiać nowennę zdarzenia przybierają zły obrót, tak jakby wszystko działało przeciwko nam ale później nasze prośby zostaną wysłuchane.To mi pomogło w sytuacji gdy byliśmy pewni, że mąż otrzyma pracę i gdy później okazywało się, że jednak nie. Tak było trzy razy ale nie zwątpiłam i dalej gorliwie się modliłam.
Dziękuję Ci Matko.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

256 komentarzy do "Dorota: łaska pracy dla męża"

Powiadom o
avatar
Katarzyna
Gość
Katarzyna

🙂

Aneta
Gość

odmawiam 2 raz nowennę w intencji znalezienia pracy. Powiem szczerze, że mam wszystkiego dość. Spotykam się z nieżyczliwością, wiecznymi pretensjami, traktowaniem mnie jak kogoś gorszego i głupszego. Jakaś paranoja.

lulu
Gość

Pamiętam Aneta cały czas w modlitwie
Dzisiaj wszystkich się tak traktuje, ludzie powariowali, cham na chamie chamem pogania, a jak ktoś jest życzliwy, kulturalny to odpada, a jak się zorientują że masz słabe nerwy to się rzucają na człowieka jak rekiny jak poczują krew, nie wiem co ci ludzie mają w tych małych rozumkach, a najgorsi są ci co siedzą w pierwszej ławce w kościele i na wszystkie nabożeństwa codziennie ganiają 🙁

Aneta
Gość

Dziękuję Lulu. Ja również pamiętam o Tobie i cały czas już nie proszę, ale błagam o pomoc dla nas.
Wiesz, ja takie baty dostaję od bliskich osób.
Ale wiesz co Lulu, wierzę, że to się zmieni. Ufam mimo smutku i łez.

Gosia
Gość

Czyli nic się nie zmieniło? Nie wchodziłam tu przez prawie 2 miesiące, bo nie odmawiam NP, ale pamiętałam o obiecanym różańcu (czasem dziesiątku, czasem jednej części) i miałam nadzieję, że sytuacja się poprawiła, jak widać płonną 🙁 Nawet nie pomaga kiedy jeden modli się za drugiego…

Aneta
Gość

Dziękuje Gosiu za pamięć 🙂 Wierzę, że się zmieni.

Józef
Gość
Józef

Hm , ja siadam w czwartej ławce 🙂 Gdy wróciłem do kościoła , to szukałem swojego miejsca i skończyło się na 4 . ciekawe jest , że często pierwsza ławka jest pusta 😉 Już rozumiem dlaczego 😛

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A ja lubię na końcu

lulu
Gość

Józek to u was musi być spokojnie, u nas się biją o pierwszą ławkę a jak by nie było miejsca i ktoś tam usiadł to tak się będą pchać aż go wypchają bo to ich ławka, normalnie paranoja, jak kury na grzędzie, bo to jej miejsce i chodźmy miała siedzieć komuś na głowie to będzie. Ja się poważnie zastanawiam czy chodzić do kościoła, tylko się denerwuje jak tych ludzi widzę

daria.np
Gość
daria.np

a ja siadam w koncie na krzeselku, stoi jedno przy filarze na poczatku, tam nikt nie widzi jak placze

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A dlaczego płaczesz? Przecież Bóg z Tobą rozmawia. Poza tym masz pracę, pieniądze na utrzymanie, dom.

daria.np
Gość
daria.np
Widzisz Agnieszko, kidys jak tego wszystkiego nie mialam to nie plakalam a teraz placze. Placze dzien w dzien. Kiedys Bog ze mna nie rozmawial i mialam poczucie ze jestem odpowiedzialna sama za siebie, wyznawalam zasade „miej w*** i bede Ci dane” ale mialam tez wtedy wylaczone emocje… luz blus malina. A po nawroceniu niestety czlowiek patrzy inaczej i prosi o cos z ufnoscia, bo okazalo sie ze moj styl zycia, byl g warty i ufa, ufa, ufa, az wstaje rano i mysli… ja pierdziele mam uczucia, to mnie boli, to boli, tamto boli. Wiec modli sie o to o tamto… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

chodzisz na te msze z uzdrowieniem Daria?

daria.np
Gość
daria.np

ostatnio nie bylam, bo nie moglam, ale jak moge to chodze, ale dla wszystkich powiem tak. Te msze nie roznia sie niczym od mszy zwyklych, na zwyklych mszach Jezus tez uzdrawia, nawet online, nawet na adoracji online

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dlatego nie pójdę na taką mszę, Jezus uzdrawia nawet jak jesteś w stodole, szopie, polu. Te msze to kolejny wymysł kk, a niewiele mają wspólnego z Bogiem. Daria mam nadzieję, że Twoja sytuacja się poprawi albo Twój stan ducha.

daria.np
Gość
daria.np

Tak masz racje, ale w tych mszach nie o to chodzi. Pewnie, ze Jezus moze uzdrowic nawet w domu, ale Jego ciala nie przyjmiesz w domu, czy w szopie, nie bedziesz na Eucharysti podczas przemienienia. To jest sakrament, ktory ma najwieksza moc.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

kiedyś też ten sakrament przyjmowałam, niestety mocy nie było, nawet najmniejszej pomocy 🙁

daria.np
Gość
daria.np
nic nie wiem, pisalam juz ze Bog nie jest by Go czuc, ani Jego mocy, czasem sa to lzy, czasem spokoj, a czasem nic, zupelnie nic. Ale wiem, ze przed nawroceniem jak przyjmowalam ten sakrament to nie bylo to dla mnie nic nadzwyczajnego. Wadnych odczuc, szlam otrzymywalam oplatek i to wszystko. Dopiero po nawroceniu cos drgnelo. Bog nie wymaga od nas na poczatku wiary, w to ze jest nie pokazujac tego. Wrecz przeciwnie, bedzie przychodzil i dotykal, glaskal i tulil, a pozniej to juz inna bajka… i pozniej to juz wymaga bysmy trwali. A ja mam kryzys, jak zwykle i… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

głaskania, tulenia nie odczułam, a żeby w to wierzyć muszę odczuć. To ja mam inny kryzys niż Twój bo ja już całkiem straciłam wiarę.

Majka
Gość
Mylisz sie, ze msze uzdrawiajace nie pomagaja. Mi bardzo pomagaja I wielu osobom. Uczestniczylam na dwoch. Pierwszy raz w Londynie, z Alanem Amesem,modlilam sie za tate a Bog pomogl mi w moich problemach. Tam rozpoczela sie droga nawracania. Druga msza na Przeprosnej Gorce blisko Czestochowy cos niesamowitego. Tym razem Pan leczyl mnie ze zranien, lekow. Po powrocie do hotelu czulam sie taka niesamowita lekkosc I radosc. Nigdy czegos tak silnego I intensywnego nie czulam. Bog leczy tylko musimy mu ufac I wierzyc. Za posrednictwem Ojca Daniela Bog wyleczyl wiele osob. Przed modlitwa ludzie daja swiadectwa. A sa to uleczenia z… Czytaj więcej »
aneta
Gość

też byłam na takiej mszy…szłam z wielką nadzieją i wiarą, a wyszłam…z żalem i łzami w oczach…bo jedyne co poczułam to to, że to już koniec, że nic mi nie pomoże, że moich problemow się już nie da rozwiązać

daria.np
Gość
daria.np
Wnioskuje, Maju, ze Twoj komentarz tyczyl sie mnie…. tylko, ze ja nic takiego nie napisalam, ze nie pomagaja. Napisalam, ze na zwyklych mszach Jezus rowniez leczy. Mnie z pewnej rzeczy uzdrowil na zwyklej mszy podczas komuni, moze nie jest to w 100% uleczone, ale widze postepy kazdego dnia. Na mszy o uzdrowienie dostalam slowa poznania, ale takie slowa mozna tez otrzymac na zwyklej mszy, czy na modlitwie, tu chodzi o wiare. Jezus na mszy o uzdrowienie jest dokladnie ten sam co na zwyklej mszy czy w tabernakulum. Msze te roznia sie tylko tym ze na nich jest bardzo widoczne wylanie… Czytaj więcej »
Majka
Gość
Witaj Dario, nie moj wpus byl nie do Ciebie. Przykro mi, ze przezywasz teraz ciezki okres w zyciu ale nie poddawaj sie :-). Warto walczyc. Ja tez kiedys przezywalam ciezkie chwile. Nie czulam sie potrzebna, w wieku 6 lat zaraz po odejsciu mamy myskalam o smierci, nawet probowalam podciac sobie zyly….czulam sie niekochana, brak akceptacji ciala I siebie, odchudzanie obsesyjne. Pozniej alkoholizm tata, calkowite obojetnosc na nas. I inne jeszcze bolesniejsze doswiadczenia. Ale trzymalam sie dzielnie. Po przerwie w nauce postanowilam zaciagnac kredyt studencki I wyjechalam do Lublina. Bardzi zblizylam sie do Pana Jezusa. Codziennie modlilam sie wlasnie do niego,… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

Dzieki za modlitwe i przepraszam za niezrozumienie i za to z tym sznurem, az tak tragicznie nie jest. Mam specyficzne poczucie humoru:) Czasem gorsze dni, ale kazdy je ma

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Mi to w żadnej dziedzinie się nie układa, więc marnie Cię pocieszę, że masz choć trochę lepiej…

daria.np
Gość
daria.np

Szczerze, to chcialabym, zeby mnie zwolnili poszlabym na zasilek i do szkoly dziennej. Ale tak latwo to nie ma. Ja wiem, ze nie mam zle, mam gorszy dzien, a nawet dwa… brak mi cierpliwosci i to co Bog mowi to jedno, a to co sie dzieje to drugie. Najtrudniej sie wierzy, gdy wszystko idzie na opak.

aneta
Gość

nie poznaję Cię

daria.np
Gość
daria.np

mam gorsze dni.. minal kiedys

lulu
Gość

cóż za optymizm

aneta
Gość

Jak można Ci pomóc?

daria.np
Gość
daria.np
nie mozna/D Na to co mi dolega nie ma lekarstwa:) hehe wisiec mi to zaczyna powoli, zaczynam sie godzic z tym ze jest tak dupowato, ale to nie koniec swiata przeciez, inni maja gorzej:) zajme sie nauka i nie bede miala czasu na glupoty. W koncu czas najwyzszy wrocic do ksiazek, bo wiedza sama do glowy nie wejdzie. Znajde sobie zajecie, w sumie kiedys juz tak bylo i wyszlam na prosta to moze i teraz sie uda:) a jak nie? hmmm jest kilka mozliwosci rozwiazania problemow:D w czechach np mozna kupic sznur juz z zawiazana petla jakby ktos nie umial… Czytaj więcej »
aneta
Gość

nie mów tak 🙁

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

po ile w Czechach ten sznur chodzi? Na ebayu można kupić?

daria.np
Gość
daria.np

nie wiem:p wczoraj ogladalam kazanie na temat sztanskich zabawek dla dzieci:) a moze to bylo na slowacji, a nie sory na slowacji jest zespol podobny do arki noego tylko ze spiewa dzieciom o szatanie:p

lulu
Gość

dajcie spokój z tym sznurem, podobno kobieta wisielec okropnie wygląda później ;/
a poza tym administrator może to potraktować poważnie i wezwie policję do was

lulu
Gość

ja proponuje pół litra, wypijcie też moje zdrowie

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a arka szatana zjedz kota haha

lulu
Gość

daria.np cokolwiek cię dołuje nie warto się przejmować bo przejmowanie się nic nie zmieni 🙁
chyba wiem co nam wszystkim jest tak ogólnie, idą święta a my znów i nadal jesteśmy sami, kończy się rok w którym tak naprawdę nic znów i nadal nic radosnego się nie wydarzyło 🙁

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym lulu 🙂 Kolejny rok i nic….

daria.np
Gość
daria.np
lulu nie dokonca:p u mnie sie cos wydarzylo, przez okolo rok zbieralam sie do zrobienia pewnych waznych badan ktore dla mnie byly „byc” albo „umrzec” na sama mysl ze mam je zrobic mdlalam:) ale w koncu lekarz mi nie odpuscila, uwierz mi 2 tygodnie nie spalam nie jadlam nie pracowalam i przez te 2 tygodnie posiwialam i wiedzialam ze 6 czerwca moze skonczyc sie moje zycie, szlam jak na skazanie, z odebraniem byl problem bo wyniki zaginely, musialam isc do labolatorium i kalac sie by mi wydali kopie . Znalazl sie dobry czlowiek ktory sie zlitowal i jesli mialabym powiedziec,… Czytaj więcej »
aneta
Gość

kolejny rok i jest nawet gorzej….boję się następnego 🙁

daria.np
Gość
daria.np

aneta:) jednej mniej na swiecie:D a wy bedziecie mialy sie za kogo modlic, a jak juz pojde dotego Pana Boga to sobie sie z nim rozmowie na wasz temat:p

aneta
Gość

to już lepiej, żeby mnie zabrał zamiast Ciebie… jak ma być jednej mniej.

lulu
Gość

daria.np pisz jaśniej to jesteś poważnie chora czy nie

daria.np
Gość
daria.np

nie, lulu, jestem zdrowa, przynajmniej w kontekscie tego czego sie balam. Ale ogolnie chora bylam/jestem tego nie wiem bo musze zrobic wyniki jeszcze w grudniu. Jesli Jezus sie nade mna ulitowal to jestem zdrowa, objawy ustapily, wiec powinnam byc zdrowa, ale musze zrobic badania:p

daria.np
Gość
daria.np

aneta:) daj spokoj Ciebie? Hehehe dobra z Ciebie dziolcha:D a dla pocieszenia to powiem Ci ze dzis odezwal sie do mnie moj pierwszy chlopak z ktorym slub planowalismy:) a rozstalismy sie w 2006 roku hahaha a przed wczoraj chlopak z ktorym spotykalam sie w zeszlym roku i mial urojenia ze slub bede z nim brala:p

lulu
Gość

to ulżyło mi, daj ci Boże zdrowie

aneta
Gość

Lepiej mnie niż Ciebie – ja nie mam tak silnej wiary…ja nie umiem tak ufać…ja nie umiem tak zawierzyć…Ty chcesz żyć – chcesz się rozwijać, uczyć, realizować, zdobywać wiedzę, inwestujesz w siebie, w swój rozwój zwłaszcza duchowy…
Mi daleko do tego wszystkiego – ja marnuje ten dar.

Czyli NP zaczyna działać…w tym zamęcie pewnie przyjdzie jej całkowite spełnienie.
Zresztą sama wiele razy mówiłaś że Bóg Ci daje znaki – potrafisz Go usłyszeć..Masz ogromne szczęście jeśli o to chodzi.

daria.np
Gość
daria.np

spoko lulu z kazda choroba mozna zzyc do smierci:D

daria.np
Gość
daria.np

Anetko moja wiara to jest marna, wierz mi, a znaki? A moze to moja imaginacja? wmawiam sobie cos co chce uslyszec. No dobra czasem cos tam mi Bog powie, ok ale wcale nie powiedzial, ze mnie wyslucha. Na razie to wiem tylko tyle, ze mnie do zakonu nie wysyla:D
Ale kto Go tam wie:p nie serio nie wiem. Cos mi tam brzecal o slubie ale skad ja wiem czy to nie slub zakonny hahaha 😀

aneta
Gość

na tyle na ile Cię poznałam to mogę powiedzieć że podziwiam Cię za wiarę…i zdania nie zmienię.
Przynajmniej potrafisz usłyszeć Boga. Nawet nie wiesz ile bym dała, żeby umieć rozpoznać Jego głos od własnych myśli… jesteś naprawdę wyjątkową osobą i zaslugujesz na wszystko co najlepsze.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Daria wracaj szybko do zdrowia, jesteś inteligentna i mądra, a jak się chłopak odezwał to i piękna i seksowna dasz radę, jesteś silna 😀 No i masz poczucie humoru 😀 strata jakbyś coś sobie zrobiła, to bez sensu

cherry
Gość
cherry

Daria ja jestem na takim etapie teraz jak ty byłaś, boje się iść na badania… Jak się zmusić? Co Ci dolegało?

daria.np
Gość
daria.np

cherry to zalezy o jakich chorobach mowimy, mnie sklonila lekarka to raz dwa pewne dodatkowe okolicznosci, ale nie moge o nich tu pisac. A dodatkowo wiedzialam ze moge z tym zyc zyc zyc a jak juz beda objawy to tylko trumna… i „po balu panno lalu” a tak to normalnie w miare ale na lekach, ale stres nie z tej ziemi. Nigdy nic podobnego nie przezylam

cherry
Gość
cherry

Daria a napiszesz mi na priv czy tez nie chcesz?

daria.np
Gość
daria.np

sure:d odezwij sie na maila daria.np malpa wp.pl

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Jesteście fajnymi ludźmi, mam nadzieję, że Wam się los odmieni na najlepsze jak najszybciej.
Ja nie siadam w żadnej ławce, nie stoję też, mnie tam nie ma

AlaJ
Gość

i Tobie się odmieni. 🙂 Natalio, przy okazji napisałam na priv.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję Ala 🙂

łezka
Gość
łezka
Kochani zwracam się do Wszystkich ,którzy tu piszą na temat mszy uzdrawiającej.Uwierzcie proszę ,że te msze dają wiele.Jeśli uczestniczysz w nich z wiarą i pokorą ,czuje się niesamowitą ulgę.Polecam również Nowennę Pompejańską.Wytrwałość w modlitwie ,szczerość jej odmawiania daje niesamowite rezultaty.Choć sama wiem po sobie ,że odmawiając Nowennę zło robi wszystko by odciągnąć od modlitwy i zaprząta myśli, ale nie wolno się podawać i gorliwie się modlić ,a będziecie widzieć łaskę Wam daną i siłę,a przede wszystkim pokorę jaką się otrzymuje i wytrwałość z wiarą . Warto powierzyć swój czas na modlitwę.Modląc się N.P. w danej intencji zauważycie ,że już podczas… Czytaj więcej »
Majka
Gość

Tak masz w 100% racje. Zycze Ci rowniez wytrwalosci I wszelkiego Bozego blogoslawienstwa.

Jolanta
Gość
Jolanta

Doroto….jak dla mnie piękne pouczające świadectwo…dające nadzieję….dziękuję..

Anna
Gość

Ja również bardzo zachęcam do przyjazdu do Przeprośnej Górki na mszę z modlitwą o udrowienie i uwolnienie. Pan Jezus działa tam cuda takie same jak 2000 lat temu!!!
W sobotę będę poraz siódmy na spotkaniu i napewno nie ostatni 😉

lulu
Gość

a ja sobie teraz tak myślę (może nie powinnam): ani pracy, ani rodziny porządnej, ani przyjaciół, ani szczęścia w grze i w pieniądzach, ani zdrowa, chociaż w jednej dziedzinie mogłoby się układać, bez sensu

aneta
Gość

Zostanę Twoją przyjaciółką, jeśli chcesz?
przygarniesz?

lulu
Gość

pewnie, przygarniam cię 🙂

aneta
Gość

to już jeden punkt z listy mozesz odhaczyć

lulu
Gość

kiedyś na tej liście był jeszcze facet i własna rodzina ale dzięki Bogu już mi całkiem przeszło, nie zależy mi, nie wiem czemu ale wszytko jest mi obojętne, nawet mi się nie chce robić porządku w pokoju, mam tu bajzel jakby tornado przeszło, spać mi się chce ale nie chce mi się ruszyć do łóżka a nie mam daleko, eh

lulu
Gość

i znowu mam gorycz w ustach, takie moje życie jedna wielka gorycz, może dlatego zachorowałam na tę chorobę

aneta
Gość

pewnie nie uwierzysz ale bardzo dobrze to rozumiem… 🙁 to są moje własne myśli – moje własne życie. W tym tyg w mojej prafaii byly rekolekce nt rodziny i małzeństwa i codziennie mialam łzy w oczach bo słyszałam w głowie – to i tak nie będzie Ci dane. Jeśli w ogóle Bog do mnie mówi to to że już tak zostanie na zawsze, bo za każdym razem gdy jestem w kościele to właśnie taka myśl mnie nachodzi.

aneta
Gość

Mówisz że Ci przeszło – nie wydaje mi się. Inaczej nie czułabyś goryczy – tej dosłownej i tej w sercu. Inaczej nie straciłabyś siły do życia, motywacji i celu…gdyby przestało Ci zależeć, żyłabyś pełnią zycia nie zważajać na te braki, bedac szczesliwa bez nich. A skoro jest inaczej tzn że tylko rozumem przekonujesz swoje własne serce ze juz Ci nie zależy, bo tak jest łatwiej przetrwać kolejny dzień. Wiem to, bo sama tak robię. 🙁

lulu
Gość
nie wiem co to znaczy być szczęśliwą, chyba nigdy nie byłam, gdyby mi zależało to tak jak Natalia pewnie bym się wściekała jak by poszło nie tak, a mnie to wszytko obojętne, gdyby mi zależało to bym miała jakiś cel ale nie mam, i to nie dlatego, że boję się konsekwencji, z nic nie robienia też są konsekwencje, jest mi to obojętne, a gdyby teraz staną przede mną książę z białym koniem to bym mu powiedziała, że „agnieszka już dawno tutaj nie mieszka”, jakiś czas temu jeszcze się złościłam i byłam smutna, teraz nic nie czuje, tak se żyje z… Czytaj więcej »
aneta
Gość

to pozorna obojętność…ja bym to nazwała rezygnacją, bezradnością i brakiem sił a nie obojętnością

lulu
Gość

rezygnacja i bezradność była przed tym, to też uczucia, teraz jest już tylko obojętność, ale nie chcę się spierać, obojętne mi to 🙂

aneta
Gość

no dobrze…Ty znasz siebie najlepiej.. tak mi się wydawało, bo mówisz podobnie jak ja sama myślę..ale każdy jest inny i inaczej odbiera nawet et same stany

moim zdaniem
Gość
moim zdaniem
Lulu , wiesz jak ja zrobiłam? Wzięłam długopis do ręki , opisałam to co boli mnie w życiu, każdy ból. Wysłałam listy do O. Witko, Ks. Michała Olszewskiego, poprosiłam o modlitwę o. Jamesa Manjackala. Nawet biednego ks. Daniela z Czatachowy męczyłam 😉 Odczuwałam potęgę modlitwy wstawienniczej. Co Ci szkodzi, zrób tak samo. Jak się wstydzisz, to nie podawaj adresu. Ja tak robiłam. Mamy kapłanów, którzy są pośrednikami między nami a Bogiem. Zycie leci. Jesteś zbyt fajną i mądrą osobą, żeby tak tkwić w smutku. Przepraszam, że tak się wymądrzam, ale ja porządnie się wkurzyłam na swoje życie i i zaczęłam… Czytaj więcej »
lulu
Gość

wysyłam prośby o modlitwę za mnie do różnych zgromadzeń 🙂

aneta
Gość

anekon@onet.pl
gdybyś chciała wspólnie popłakać czy coś…bo w pocieszaniu jestem strasznie marna, ale mogę wysłuchać…

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Bóg mnie wysłał to Ciebie a Ty mnie nie chcesz i co tera Droga Lulu?

lulu
Gość

jak nie chce?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

mówię wbijaj na maila milczenie, a zawsze by się coś wykombinowało 😀

lulu
Gość

bo mnie się tutaj lepiej rozmawia, nie mam nic do ukrycia, a ty masz?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

każdy ma coś do ukrycia 😀 może to Cię bardziej skłoni

cherry
Gość
cherry

lulu mnie tez przygarniesz jako swoja nowa przyjaciółkę, której jeszcze nie znasz, ja jestem mixem waszych problemow, coś mam z każdej z was. Od 4 lat próbuje coś osiągnąć, ale próbuje to za duże słowo od 4 lat boje się po coś sięgnąć i wiem, ze to tylko moja wina bo Bóg dawał mi tyle szans, ale strach był silniejszy 🙁

daria.np
Gość
daria.np

cherry a sprobuj nowenny do Matki Bozej roozwiazujacej wezly i np w intencji rozwiazania wezla strachu, czy leku. Bo to niesa Boze emocje

cherry
Gość
cherry

Dzięki Daria wczoraj skończyłam do Bożej Opatrzności teraz czaje się na jakaś inną

daria.np
Gość
daria.np

to dobrze:) ja odmawialam dwa razy do BO ale nie w swojej intencji:)

Asia
Gość
Droga Cherry – dla Ciebie od Jezusa: >>Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

1. śmierci po drugiej stronie
2. wiary

Ale ile ludzi tyle odpowiedzi 😀 chętnie poczytam inne

Asia
Gość
Hmmm…. odpowiem powołując się na słowa naszego ojca rekolekcjonisty: … żeby poznać odpowiedź, trzeba poznać kontekst historii. W Izraelu kobieta krwawiąca była nieczysta. Nie można było jej wychodzić ze specjalnie do tego przeznaczonej izby (w czasie plemion – namiotu) i musiała mieć kontakt tylko z innymi kobietami krwawiącymi lub z kobietami po menopauzie. Za kontakt krwawiącej kobiety z innymi kobietami dojrzałymi, ale nie krwawiącymi lub co gorsza z mężczyznami – groziło kobiecie ukamienowanie. … Nie oceniajcie, pobądźcie chwilę w tej sytuacji. Przyjmijcie te okoliczności za własne realia… Teraz pora spojrzeć na czyn tej kobiety z odpowiedniej perspektywy: ile ona ryzykowała,… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

no pamiętam,że w tamtych czasach ostre cyrki się działy, ale chyba pod tę kobietę umiejscowiłam siebie w obecnych realiach 😀

Asia
Gość

Natalko, i miałaś rację. Twoja interpretacja też się w tych słowach Ewangelii kryje. Ale w ten sposób Jezus ocalił nas wszystkich wiernych śmiercią na krzyżu. A kobiecie cierpiącej na krwotok (coś, co 12 lat powoli pozbawiało ją życia i wykluczyło ją poza nawias społeczny) przyniósł ocalenie na ówczesne „tu i teraz”
Zatem chodziło o „wartość dodaną” 🙂

cherry
Gość
cherry

Wiesz co Asia?Te słowa są w 100% do mnie. Wczoraj nie chciałam odpisywać, chciałam sobie trochę przemyśleć. Moja odpowiedz na te pytania pomocnicze była właśnie taka jak napisałaś z tym, ze ja do strachu dodałabym poczucie winy… Pocieszyłaś mnie, dziękuje 🙂 Skoro Ty masz takie dary rozumienia to mam do Ciebie pytanie, mogę zadać je na priv?

Asia
Gość
Asia
Gość

Mój komentarz oczekuje na moderację, więc póki co: „Nie bój się, nie lękaj. Bóg sam wystarczy” 🙂
A o poczuciu winy… hmm… może później, bo to dłuższa historia a pora zbyt późna (wczesna?)
😉

lulu
Gość

cherry ok przygarniam, a na strachu to posłuchaj sobie: Lęki, które paraliżują – o. Remigiusz Recław SJ

cherry
Gość
cherry

lulu ja tez ostatnio słucham takich rzeczy 🙂 czego jeszcze fajnego słuchałaś?

tl
Gość

@lulu
tak się składa, że mam podobnie. Nie mam już sił na to wszystko a Bóg głuchy jak pień.

daria.np
Gość
daria.np

a wiecie co? ja to se ide na rozmowe z „Gora”. wroce do was pozniej:p lulu nie martw sie… ja dzis stwiedzilam ze jest tak zle ze moge zaczac juz sie smiac

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

powiedz Mu jeśli istnieje to niech mnie wyleczy, dzięki 😀

Asia
Gość

Sama Mu powiedz, Gwiazdko 🙂
Ale chyba pora na inne argumenty (vide: walka Jakuba 😉 )
Bo takie stawianie warunków… hmmm, cóż….
Co On ma Ci udowodnić, Natalko? Swoje istnienie?
I to by Go miało motywować do czynu…?
Znaku dla samego znaku nie będzie, trzeba się z tym pogodzić…
Jestem w modlitwie za Tobą. Znów polecona zostałaś grupie modlitwy wstawienniczej. Zresztą, Gabrysia także 😉

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

mnie nie słucha nigdy więc o to nawet prosić nie będę 😀 nic nie chcę żeby mi udowadniał, tylko np. wyleczył albo wysłuchał moich intencji, tylko to 😀
Dziękuję serdecznie :*

Asia
Gość
Taki mi dialog hipotetyczny przyszedł do głowy. A ponieważ mam zadatki na pisarza (tak mi w szkole mówili ;P ), to napiszę, a co: – Panie Boże, uzdrów proszę Natalię… – Ale ja nie wiem, czy ona chce być uzdrowiona. – Ależ chce, bardzo chce! – Wobec tego dlaczego mi o tym nie powie? – Przecież mówi, my wszyscy wiemy, że chce wreszcie wyzdrowieć! – Ale nie Mnie. Mnie nie prosi i do Mnie nie mówi. – Nam mówi. I my mówimy w jej imieniu, proszę Cię – uzdrów ją Panie. – Słyszę was i wiem, czego chcecie ode Mnie.… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To teraz poproszę dla mnie 🙂 Zamiast Natalki, Agnieszka. I Agnieszka mówi, prosi, i inne metody perswazji Boga. Przeczytam jak wrócę z kościoła. A jadę sprzątać, nie modlić się.
Oczywiście jeśli chcesz i masz pomysł 🙂
Tylko bez użycia cierpliwości i pokory.

Asia
Gość
Agnieszko 🙂 to, co napisałam do Natalki nie było receptą na dobrą rozmowę. Było moim subiektywnym, może nadwrażliwym spojrzeniem poniekąd literacko-socjologicznym na relację Natalia-inni ludzie-Bóg, w której to relacji wyobraziłam sobie, że Bóg chciałby mieć z Natalią relację 1:1. Co mogę Wam powiedzieć. Widzę i czytam w Waszych komentarzach, że na chwilę obecną dokucza Wam fakt, że Bóg milczy w Waszym życiu… Ubolewam nad tym. A jednak moje serce mi mówi parę rzeczy: 1) Bóg wysłuchuje każdej modlitwy. KAŻDEJ. Tylko reaguje na nią na SWÓJ SPOSÓB i w SWOIM CZASIE. To z tym my ludzie nie potrafimy sobie poradzić. Bo… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Rozumiem, masz z pewnością rację, ale tak ciężko to przyjąć 🙁
Żeby chociaż powiedział za ile tyg. msc. lat wysłucha, czy w ogóle.
Może niepotrzebnie czekam i mam nadzieję, a i tak nie dostanę tego, tylko coś innego, jeśli już.

Asia
Gość
Agnieszko, też myślałam, że ciężko to przyjąć 🙂 A tymczasem zaczęłam Nowe Życie i wszystko oddałam Chrystusowi. Niech rządzi. Oddałam Mu moje marzenie o macierzyństwie, o domu, o innych rzeczach… Niech decyduje, niech będzie Jego wola. Myślisz, że nie walczyłam o ten skrawek „mojego” wyboru, mojego samodecydowania o sobie? Walczyłam jak cholera. Próbowałam się targować… I uległam tej miłości, a taki spokój mnie ogarnął… Cudowna błogość, która trwa 4. tydzień 🙂 Okazało się, że – nie mogę tego pojąć na rozum, więc przestałam sobie tym głowę zaprzątać i za wszelką cenę zrozumieć – to, co w moim mniemaniu mnie uskrzydlało… Czytaj więcej »
aneta
Gość

nie każdemu jest dane to poczuć…

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Fajnie, ja taki stan mam przez dzień max. 3 dni.

Asia
Gość

Aneta – skąd ta pewność, że nie każdemu? 😉
Agnieszka – dlaczego max. 3 dni? Jakie przeszkody Cię uziemiają? Rozeznaj to proszę.

aneta
Gość

to nie pewność- tylko obserwacja…nie każdy to czuje…
ja bardzo bym chciała…ale nie sądze aby to przyszło, do tego trzeba wyjątkowej wiary, której ja nie mam i nei wiem czy kiedykolwiek bede miec

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Asiu, 3 dni dlatego, że zobaczę, że innym się bardziej powodzi, szybciej są wysłuchani, a ja mam czekać i czekać, dołuje się tym i stan błogości zamienia się w żal i zgorzknienie.

Asias
Gość
Aneta, Agnieszka – do Was 🙂 Ja sama z siebie taka siłaczka nie jestem 🙂 Napisałam Wam w poprzednim wpisie rozwiązanie, ale je powtórzę: Polecam Wam gorliwie i z całego mojego serca – weźcie proszę udział kursie ewangelizacyjnym NOWE ŻYCIE. Takie kursy są organizowane przez niektóre wspólnoty przy parafiach lub Szkoły Ewangelizacji. Wpiszcie w neta i może wyskoczy Wam jakaś oferta blisko Waszych miejscowości. Bywa, że kurs organizowany jest w weekend i jest gdzieś na wyjeździe, bywa, że jest organizowany przez kilka tygodni na miejscu, po kilka godzin w któryś dzień 1 x w tygodniu… Ja na tym kursie sprzed… Czytaj więcej »
lulu
Gość

z tego co ja pamiętam to Natalia odmówiła nowennę pompejańską 😛

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

odmówiłam razem 3 nowenny i nic poza tym inne modlitwy też, przez lata tez cos odmawialam. Nie traktuje to jako magii, mowilam nawet od siebie i tez głuchy

Asia
Gość

Odmówić – hmmm, ciekawe słowo… 😉
Ale ja dziewczęta mówię o DIALOGU. Nie o monologu.
Dialog zakłada otwarcie się na wypowiedź drugiej osoby…
Tak to odbieram 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

chętnie bym nazwała to dialogiem gdyby druga strona nie była mrukiem 😀

Asia
Gość

Mówicie, że Bóg nie słucha.
Mam pytanie:
Która z nas słucha Jego?

lulu
Gość

JA, ale ja nie mówię, że Bóg nie słucha

lulu
Gość

a w ogóle to coś dzisiaj nie rozmowni ze mną jesteście

lulu
Gość

i dobranoc

Asia
Gość

Lulu, i co Ci mówi, kiedy Go słuchasz? Chętnie się dowiem 🙂

Asia
Gość

PILNE!
Wpisuję się w tym miejscu, bo Lulu wspomniała o nowennie, a Natalia wypowiedziała się o niej w kontekście jej skuteczności, a wiele z Was, Kochane, boryka się z problemami skutecznej modlitwy…
To jest przesłanie dla Was, dla nas wszystkich.
Z serca polecam wczorajsze nagranie rekolekcji:
langustanapalmie – to jest strona
plaster miodu – to cykl rekolekcji
eMeSWu (MSW) – to tytuł wczorajszej audycji!!!
Bierzcie i słuchajcie.
Taki dar od Pana. 17 minut z hakiem.
Życzę błogosławionych owoców!
🙂 🙂 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to ja nie wiem, niech uszy umyje bo jak można dalej nie słyszeć po tylu latach 😀 stwierdzam, że Bóg cierpi na zaburzenia słuchu 😀 to gorzej niż moje szumy w uszach

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

AAAaaaaaaaaaa skomunikować się 😀 tylko kiedyś się komunikowałam i też mnie nie słuchał, poza tym teraz jak straciłam wiarę przyjęłabym komunię tak interesownie bo coś chcę, wstyd nawet przed samą sobą. Do spowiedzi bym przystąpiła z grzechami, których nie żałuję, nie uznaję je za grzechy nawet, a 3 rzeczy tak żałuję że co z tego, że Bóg mi wybacza jak mnie trapi to, że byłam tak głupia by te rzeczy zrobić. Jak sobie przypominam je to wolę nie żyć niż w przyszłości to odwalić ponownie bo to jest poniżej mnie.

Asia
Gość

Ty rebeliancie mój kochany :*

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Ti kochaniuiaaa, dziękuję za modlitwę :*

Asia
Gość
Natalia, kiedyś też miewałam takie spowiedzi, w których mówiłam spowiednikowi o grzechu, a potem dodawałam szczerze: „proszę księdza, i tu jest problem, bo ja nie żałuję i nie mogę obiecać poprawy. Nie widzę problemu. A jednak tu siedzę i to mówię. O co kaman?” I wcale nie było tak źle – zwykle dostawałam czas, żeby spojrzeć na to wszystko z szerszej perspektywy. Czasami księża też to ignorują, te moje grzechy i słabości. Raz jeden mi powiedział coś w stylu, żebym na razie odpuściła i sobie tym nie zaprzątała głowy. Kiedy Bóg uzna za stosowne, przypomni się i podpowie rozwiązanie. Takie… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Bez sensu Gabrysia, za szybko kładziesz się spać, nie było mnie na necie chwilowo, a Ty od razu takie oskarżenia 😀

cherry
Gość
cherry

lulu dlaczego Ty tak szybko idziesz spac? Najlepsze rzeczy Cie omijają!

luko
Gość

Widzę że dziewczyny mają dziś trochę lepszy humorek.:-D

daria.np
Gość
daria.np

Na Twoj temat to ja sie z Nim rozmowie w najblizszej przyszlosci, za pewne to bedzie w styczniu, bo w grudniu juz mi sie nie uda;p chyba ze chcesz sama sie z Nim rozmowic to zapraszam do mnie:D bede Ci towarzyszyc:D na razie, odmawiam w waszej intencji litannie do krwi Chrystusa

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję :*

luko
Gość

Nic nie wiem. Mam pytanko.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dajesz 😀

luko
Gość

Co się dzieje z pieskiem? Znalazł właściciela?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
nie, ale dziś zostało postanowione że piesiunio zostaje z nami w domu. Jest już członkiem rodziny, śpi w domu i jest cały czas z nami. Tylko ojciec miał obiekcje, ale go w końcu polubił. Nic nie mówi jak obsikuje podłogę haha. Niedługo idę z nim do weterynarza na szczepienia, założy też mu kartę pacjenta 😀 na razie tuczę go bardzo powoli bo jego organizm jest wyniszczony i wyziębiony. Poza tym potrzebuje dużo czułości i miłości bo był bity i bardzo źle traktowany. Chyba mnie też pokochał jak ja jego bo rzuca mi się w ramiona 😀 dosłownie. Dzięki że pytasz,… Czytaj więcej »
daria.np
Gość
daria.np

A teraz Natalko Ci powiem, ze wiedzialam, ze zostanie z wami:) Nie wiem skad, ale wiedzialam:p poza tym prosilam o dobrego wlasciciela i Bog chyba uznal ze Ty bedziesz najleppszym:p

Asia
Gość

A zatem pozytywny finish 🙂
Miło usłyszeć 🙂

aga
Gość

No to kochana teraz depresja Ci niegroźna :)) Super ,że został z Tobą 🙂
Pozdrawiam

P.S Wytarmoś piesia ode mnie

Asias
Gość

Cóż, miłość leczy zranienia. Nawet miłość do psa 😉
czasami taka jest nawet łatwiejsza…

luko
Gość

To teraz ma najlepiej. A jak go nazwałaś?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Dziękuję wszystkim :* Wytarmoszę go Aga od Ciebie, jeszcze nie nazwałam bo nie wiem jak, na razie żadne imię do niego nie pasuję, ale pewnie przyjdzie mi coś na dniach do głowy 😀 Dziękuję, mam nadzieję, że będę dla niego najlepszym właścicielem. Cieszę się, że już nie cierpi. Ma prawie 3 miesiące czyli na ludzkie 2 lata. Jak go zobaczyłam jak przyszedł i błagał o jedzenie to byłam przerażona, kompletnie zabiedzony, to tak jakby przyczołgał się 2-letni ludzik ze zwisającą skórą i widocznym szkieletem pod drzwi prosząc o suchy chleb. Masakra.

Hanka
Gość

Natalio daj mu na imie Szczesciarz-Lucki ,cos czuje,ze bedzie ulubiencem Twego taty

Asias
Gość

Lucky to jest Natalia 🙂
Ja też uważam, że tata zwariuje na punkcie nowego domownika.
A do Luckiego i zwariowania na punkcie pasuje mi Bzik 🙂
Ale to nie mój pies, więc się nie zagalopowuję 😛

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

trochę nie wierzyłam jak Hanka napisała, że piesunio zostanie ulubieńcem taty. Ale jednak. Piesio jeszcze czasami nie zdąży ze swoją potrzebą wyjść na dwór albo podejść do kuwety, nie ma jeszcze tego wyczucia, a dziś jemu się to zdarzyło i to w sypialni taty! On nic, nawet go nie wygonił, grzecznie posprzątał pokój a psiak nadal w domu 😀 Nawet mi nie kazał posprzątać za swojego psa 🙂 Jeszcze nie nadałam mu imienia, w tygodniu będę testować imiona, na które zareaguje pozytywnie takie otrzyma 🙂

Ania
Gość

Ludzie opanujta sie z tyn gledzeniem. Szkoda zycia. Takie gatki was zatruwaja. Ledwo przeszlam przez tego bloga. Zaznaczam ze nie chce nikogo urazic. Pomimo wszystko .. zycze radosnych swiat I blogoslawienstwa w Nowym Roku. Taki teraz przypomnial misie fragment z ewangelii, jak Jezus bedac w Nazrecie nie mogl dokonac cudu z powodu Ich niewiary I sam sie temu dziwil.

lulu
Gość

nie rozumem sensu życzeń, życzą radosnych świąt, zdrowia, szczęścia ale to tylko taka gadka, z której nic nie wynika

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

wystarczy powiedzieć samo „świąt” bo w tym wyrazie znajduje się wszystko, nawet to by je przeżyć tzn. nie umrzeć śmiercią naturalną

daria.np
Gość
daria.np

Jak ja lubie ludzi, ktorzy mysla ze wiedza lepiej i mysla ze skoro oni maja taka wiare to kazdy ma taka. Nie nie kazdy. Masakra, albo Ty nie wiesz jak dziala Bog, albo Boga nie znasz wcale. Watpienie jest wpisane w proces nawrocenia, nawet Jezus watpil „Boze moj, Boze moj, czemus mnie opuscil” w tym momencie, byl pozbawiony Boskiej mocy i w tym momencie wlasnie pokazal swoja ludzka twarz i to jacy my jestesmy w chwilach najtrudniejszych, wtedy gdy jestesmy slabi. I to pytanie zadal Jezus, Bog. Wiec jak my mamy nie watpic, kim my jestesmy? wieksi od Jezusa?

Gosia
Gość

Ale to chyba nie było wątpienie tylko odczucie „opuszczenia”.

daria.np
Gość
daria.np

a czemu ludzie watpia? bo czuja sie opuszczeni przez Boga. Nie chce juz zaglebiac sie w ciemna noc itd. Myslisz ze ja watpie w to ze jest? Nie, wierze, ale czuje opuszczenie. Sa sprawy w moim zyciu, ktore mimo moich prosb i zaufania sie nie ruszyly i w tych kwestiach czuje opuszczenie, a opuszczenie wyraza sie watpieniem nie w obecnosc Boga, ale np we wszechmoc, w dobroc wzgledem nas itd.

m
Gość

słyszałyście o mszach wieczystych polecam

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

jak Bóg ma pomóc to zrobi to nawet po krótkim „Panie Boże mój, ja dzieciaczek Twój…”

daria.np
Gość
daria.np
czy wy naprawde myslicie, ze na wszystko jest recepta i jesli wam cos pomoglo, to pomze, lunie, nic nie wiem, anecie, cherry czy agnieszcze? Kazdy z nas ma swoja historie (wiem zaraz dostane po lbie) i swojego demona a czasem kilka. I to juz jest wola Boza kiedy nas od tego uwolni, uzdrowi, czasem jak czytam takie dobre rady to mam wrazenie, ze traktujecie Boga i modlitwy, jak magie, powiem zaklecie, odprawie rytual i bedzie dobrze, a to tak nie dziala. Niestety. Bog dziala, jak chce i kiedy chce. Moze uzdrowic, na polu, we snie, moze na Mszy, a moze… Czytaj więcej »
aneta
Gość

wrócilaś!;*

daria.np
Gość
daria.np

hmm wrocilam, nie wiem na ile:D tzn. Wkurza mnie gdy ktos mierzy wiare innych, swoja wiara. Bo ja np uwazam ze nie wierze i nie kocham Boga. Tzn wierze ze jest, ale mam pewne opory by Go uwielbiac czy Mu dziekowac, zreszta bw. z moimi wywodami i przemysleniami, ale dzi moge Ci powiedziec, ze Bog jest wszechmocny wszchmogacy i dzis Go moge uwielbiac „aleluja wielkie rzeczy uczynil mi wszechmocny!”:D mialas wczoraj racje:) hahahaha

aneta
Gość

cieszę się…
ja Mu wieczorem wspominam o Was…wiele osób tu potrzebuje pomocy ale jakoś Ty, lulu i Nic nie wiem najbardziej zapadłyście mi na sercu, i tak wieczorem gdy już leżę w łóżku to szepcze do Boga, żeby coś Wam pozsyłał…w ten intencji o którą prosisz też szepcze,aby się spełniła.
Nie wiem czy mnei słucha, ale cieszę się zaczyna działać.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję za modlitwę Aneta :* 🙂 jesteś kochana

aneta
Gość

nie jestem

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Znudziło mi się narzekanie (nawet na Boga, w sumie to najwięcej na Niego narzekam mimo, że wiarę straciłam) ale jestem zmęczona zmęczeniem więc mam postanowienie, że od teraz przez rok (tyle sobie daję na tę zmianę) ani razu nie jęknę na nic ani nie ponarzekam, a ze wszystkiego będę się jeszcze bardziej śmiać niż dotychczas, nawet jak będzie się waliło. Trudno będzie trzeba to wszystko przełknę. Poza tym będę bardziej angażować się we wszystko, nie na 100 ale na milion procent. To będzie najlepsza terapia na depresję (plus hormony haha). Jak się coś mi nie będzie chciało to się zwyczajnie… Czytaj więcej »
lulu
Gość

a ja będę robić dokładnie na odwrót, pocieszanie siebie samej że nie jest źle kiedy jest już się mi znudziło, jestem zmęczona nadzieją, nadzieja to matka głupich i nie będę się już w nic angażować, olewam wszytko, to co ja zrobię to i tak nie ma znaczenia, do niczego się już nie będę zmuszać 🙁

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

tzn. nie zmuszanie się kompletne że mam być na skraju życia, po prostu starać się inaczej spoglądać na sytuacje. Śmiać się i mieć dobre jaja z tego, po prostu stać się silniejszą, nawet płacząc lub wściekając się robic sobie z tego dobrą polewkę.

AlaJ
Gość

nie trać jeszcze wiary 🙂 eksperyment trwa 😉

lulu
Gość

można wiedzieć jaki eksperyment? i kto na czym eksperymentuje?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Bóg założył się z Szatanem, że nie wytrzymam 😀 coś w rodzaju perypetii i mąk Hioba 😀

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

źle, szatan z Bogiem 😀

lulu
Gość

Piśmie Świętym jest wiele razy napisane, że Bóg nie układa się z szatanem, w ogóle z szatanem nie dyskutuje, a Stary Testament dla mnie nie bardzo jest wiarygodny, to bardziej przenośnia niż prawda, wolę czytać Ewangelię i Nowy Testament przynajmniej mam pewność że tak było

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A ja właśnie wolę czytać ST, ewangelia brzmi(przepraszam za słowo) tak niewiarygodnie, że aż bajkowo.

lulu
Gość

to Stary Testament jest bajkowy i nie wiadomo kto go pisał, a Nowy Testament pisali prości ludzie

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Dla mnie w ST ludzie „normalnie” żyli, tak jak dziś, grzechy podobne.
A w NT pokój, miłość przeważa, to nie na dzisiejsze czasy.
To wybacz 77razy, choćby ktoś i do śmierci ci dokuczał, wybacz.
W ST była zemsta i koniec. Inna sprawiedliwość.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

ST i NT pokazuje jak bardzo zmieniła się ludzka mentalność na przestrzeni wieków. Chociaż w obu księgach dla mnie ludzie to nadal prymitywy i nic więcej sobą nie rezprezentowali. A Bóg przyjął zakład z szatanem, niestety nie wiadomo po co i komu coś chciał udowodnić.

Józef
Gość
Józef

Nowe prawo z marszu likwiduje stare prawo . Nie mogą działać dwa odrębne prawa w tej samej materii . Albo się godzisz na działanie nowego prawa , albo nie i wtedy musisz się liczć z konsekwencjami .

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ale czytania na mszy są z St, więc nie takie do końca odwołane.

Asia
Gość

qrde, Natali. Siadłam.
Jak placek.
Wspieram!

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję :-), poza tym dziś zostałam siostrą albo mamę dla mojego prawie 3 miesięcznego piesiunia więc teraz nie mogę narzekać tylko rozpieszczać mojego kochaniusiego pieska 😀 Bez sensu jest już narzekanie z mojej strony, jeśli Bóg istnieje to niech przyjmie moje całoroczne nienarzekanie 😀

Asia
Gość

Potężne wyzwanie i jeśli intencję masz prawą, to Bóg chyba ją przyjmie…
Ale pamiętaj, Natali, że Hiobowi dał się wyżalić i zbluźnić 😉
Wspieram niemniej 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
dziękuję, chodzi mi też o narzekanie (np. na Boga) albo bardzo pesymistyczne myślenie typu „chcę umrzeć” jak się coś wali, przełknąć, pośmiać się z całej sytuacji i brnąć jednak dalej. Żadnego jęczenia typu „Bóg mnie nie słucha, ma mnie gdzieś” itp. Ograniczyć gadanie tylko do mojego „bez sensu”. Narzekanie sprawia jednak że gorzej się czuję, a tym bardziej wypowiadane słowa zaczynają się zapisywać w podświadomości. Nie mam na myśli robienie sobie nadziei lub pocieszanie siebie „będzie dobrze”. Jak będzie trzeba to wiązankę poślę, zresztą jak zawsze 😀 już chyba mi się wszystkie żale z kielicha powylewały bo już jestem tym… Czytaj więcej »
cherry
Gość
cherry

To ja się dołączam Natalia, tylko ja nie będę narzekać na siebie 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

bardzo dobrze, świetny pomysł, też na siebie nie będę, to może jeszcze bardziej pomóc 😀

Asia
Gość

Mówcie sobie, co chcecie, ale tu przecież widać działanie Ducha Świętego, Siostry! 🙂
Jesteście wspaniałe!!!!!!!!
Jaram się tym jak trawką. Nie wiem, jak to jest, ale mam bogatą wyobraźnię 😀
Jaram się na maxa!!! 🙂 🙂 🙂
Dobranoc

Asia
Gość

Brawo, Cherry!
😀

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dzięki Asia za wsparcie, zobaczę po roku na ile było to działanie Ducha Św. ale nie chce mi się już narzekać ani na Boga, siebie i rzeczywostość. Będę wściekła przez ten rok nie raz ale nie będę narzekać jak ciężko, albo że Bóg mi nie pomaga albo że nic mnie nie czeka i chcę umrzeć.

Asias
Gość

Gwiazdko – Twój rok wyrzeczenia to rok „balsamowania” ^^
🙂
/langustanapalmie, plaster miodu, dolina płaczu/

Oliwia
Gość
Oliwia
Narzekanie nic nie da, ale czasem człowiek się wkurzy i nic nie można poradzić. Ja np idę do spowiedzi i dostałam za pokutę, żeby wysłać życzenia świąteczne do wszystkich tych, z którymi się pokłóciłam i mam żal o coś itp. , żeby zasiąść pogodzona do stołu wigilijnego. Bez żartów, że wytrzymałam 8 miesięcy nie odzywać się do swojego byłego teraz napisze mu smsa z życzeniami, tylko będzie miał satysfakcję że o nim myślę, poza tym powiedział przy rozstaniu, że ma mnie dość, więc nie czeka na moje życzenia. To potwór bez uczuć, wyśmieje mnie i tyle. Druga osobą do której… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Trzeba było to co napisałaś wyzej powiedzieć ksiedzu na spowiedzi…. I powiedzieć ze nie przyjmiesz tej pokuty własnie z powodów które tu napisałaś. Masz takie prawo.

Hanka
Gość

Mysle,ze ta pokuta ma sens,wyslij te sms-y,a oni jak to przyjma to juz ich problem,moga byc zaskoczeni,niekoniecznie negatywnie.Serdecznie pozdrawiam Z Panem Bogiem.

Aneta
Gość

@Oliwia, u mnie ksiądz podczas kazania mówił o wybaczeniu i powiedział, aby wysłać kartkę z opłatkiem do osoby, która nas zraniła. Abyśmy się nie przejmowali, jeżeli ta osoba coś nam niemiłego powie lub w ogóle nie zareaguje na naszą kartkę. Ty masz się z nią pogodzić i mieć spokój w sercu. Ja wysłałam do jednej osoby właśnie kartkę z życzeniami i opłatkiem. Co ona o mnie pomyśli, zrobi, to już nie mój problem. Ja mam spokój w sercu i zamykam ten rozdział w moim życiu. Czego i Tobie z serca życzę.

Asia
Gość

Jestem z Ciebie dumna, Gwiazdko! 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję :* 🙂

AlaJ
Gość

Chodzi o to, że trzeba dawać jeszcze szansę Bogu 😉 jakkolwiek to brzmi.

Asia
Gość

Ot to to!
Się podpisuję 🙂

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

tzn. najpierw jeśli jest to ofiaruję mu mój rok bez narzekania, nawet na Niego, poza tym jeśli nic nie ma to rok bez jęków dobrze mi zrobi haha. Chodzi mi bym nie myślała skrajnie „chcę umrzeć”.

Asia
Gość

Zakład Pascala 😉
Natalko, i tak jestem pod ogromnym wrażeniem determinacji i Twojej siły i męstwa.
Gratuluję podjęcia decyzji.
I pamiętaj: „Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku” (Konfucjusz).
Cudnie… 😀 😀 😀

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dziękuję 😀

Asia
Gość

a po 2) – może znacie:

„Ślady na piasku”

We śnie szedłem brzegiem morza z Panem
oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni zostawały na piasku
dwa ślady mój i Pana.
Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
I rzekłem:
“Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą
przyrzekłeś być zawsze ze mną;
czemu zatem zostawiłeś mnie samego
wtedy, gdy mi było tak ciężko?”
Odrzekł Pan:
“Wiesz synu, że Cię kocham
i nigdy Cię nie opuściłem.
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad
ja niosłem Ciebie na moich ramionach.

anonim

🙂

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Lulu jest pewnie tutaj z nami, ale może tylko czyta, nie ma „sił” pisać.
Ja idę na tv, obejrzę coś, to nie będę musiała myśleć. 🙂
Miłego wieczorku. Nie przeginajcie ze smutkiem.

lulu
Gość

może te modlitwy się obróciły przeciwko mnie bo jest gorzej niż było 🙁

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie 🙂 Może Bóg zaczyna robić ‚porządki” u Ciebie.

lulu
Gość

nie, takie całe moje życie, równia pochyła w dół, nigdy nie było dobrze

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

No to nie wiem. A może masz taki bałagan, że trzeba tyle sprzątać?
🙂

lulu
Gość

nie rozumiem z tym sprzątaniem, możesz mi to wytłumaczyć? moje życie jest bez sensu, tylko cierpienie, co tu sprzątać? może trzeba mnie sprzątnąć

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To jak ze sprzątaniem w domu. Jak robisz generalne porządki, to musisz coś wynieś bo Ci przeszkadza w sprzątaniu, coś wyrzucić bo zagraca, przesunąć itp.
Tak w życiu musi Ci się zrewolucjonizować tak by może zacząć od początku, z czystą kartką.
Tak ja to rozumiem.
Podobno trzeba upaść na samo dno by się od tego dna odbić, w Twoim przypadku to może jest dno rozpaczy, może już do niego dobijasz.

lulu
Gość

całe życie jestem na tym dnie i nie mam siły się już odbijać, przepraszam już nie marudzie ci, to i tak nic nie zmieni, idę ryczeć

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A co jest dla Ciebie tym dnem??

lulu
Gość

to że nie mam już żadnego celu w życiu, nie mam marzeń, wszytko jest bez sensu

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Lulu, muszę iść -obowiązki. Nie myśl, że zapominam o Tobie. Jesteś w mojej modlitwie.
Pomyśl czy naprawdę jesteś na samym dnie. Tylko sprawiedliwie, bez użalania się.

lulu
Gość

sprawiedliwie i bez użalania się to jestem na samym dnie

Asia
Gość

Lulu, przypomniało mi się, że kiedy ja byłam na dnie, to przypadkiem (” „) natknęłam się na fragment filmu, w którym bohater grany przez Paula Newmana powiedział:
„…bo jak się jest na dnie, to jest już tylko jedna droga wyjścia – do góry.”
Czego potrzebujesz, żeby wyjść z przepaści?

lulu
Gość

gdybym to wiedziała to by już dawno z tego wyszła

lulu
Gość

i to nie jest przepaść tylko bagno

Asia
Gość

A jakie to ma znaczenie, co to jest? Przepaść czy bagno?
A może właśnie ma znaczenie, skoro tak żywo zareagowałaś na to przedstawienie…?
Może przyjrzyj się temu i nazwij te przeszkody. Wydaje mi się, że rozwiązanie Twoich problemów będzie przeciwnością tego, co Cię zniewala i wciąga w dół. Trzeba temu nadać imię, kształt – żeby móc z tym walczyć.
Mówisz, że brak Ci celu życia – a kiedy go miałaś, to jaki to był cel? I dlaczego go porzuciłaś?
Ściskam

lulu
Gość

różnica między przepaścią a bagnem jest wyraźna, jak jesteś na dnie przepaści to możesz się jeszcze ocknąć i z niej wyjść, jak jesteś na dnie bagna to się dusisz a im bardziej próbujesz się wydostać tym jest gorzej, moja przeszłość i ludzie mnie ściągają w dół, a swoich celów i marzeń na szczęście nie pamiętam, widocznie nie dało się ich zrealizować

Asia
Gość
oooo, Lulu….. Będę radykalna, trudno. Wybacz, jeśli zaboli. Inaczej: przepraszam, jeśli zaboli 🙂 Nie licytuj się na krzywdę, jakiej doznajesz. Potrzebujesz usłyszeć, że jesteś naprawdę w beznadziejnym położeniu?! W tym, co napisałaś, sugerujesz, że bagno jest gorsze niż przepaść… Niektórzy wpadają w taką przepaść, że są ogołoceni pokaleczeni, połamani, mają kości przetrącone, ciernie zadrapały ich oczy, na dnie jest zimno głucho i straszno. Nic nie widać, nie wiadomo, którędy wrócić, w rękach nie ma czucia, a trzeba się wspinać i wlec za sobą połamane nogi. Ciśnienie takie, że ledwo się oddycha, a woń stęchlizny automatycznie zamyka nozdrza… Z tej perspektywy… Czytaj więcej »
lulu
Gość

tak czuje się jak bym miała 94 lata i nic dobrego mnie już w życiu nie spotka, nie zabolało mnie to co napisałaś, w ogóle mnie nie ruszyło, przepraszam że cię zawiodłam

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

odmówię nowennę za was 1 stycznia zacznę, dość dobitnie przypomnę w niej o Lulu.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Gabrysia jesteś chyba uzależniona od tego bagna stąd trudno wyjść tak samo jak mi z depresji. Po tylu latach po prostu mnie to wciągnęło, a miałam chwilę radosne kiedy to stwierdziłam, że nie podoba mi się radość, wesołość bo nie umiem się w niej odnaleźć i nie wiem jak funkcjonować w niej Jedyne co mogę Ci polecić to to, żebyś dała sobie malutką szansę. Nawet ostatnią na cały rok. Nie bądź chciwa dla siebie i przed zaśnięciem powiedz sobie krótkie jestem najlepsza.

Asia
Gość

Gabrysiu, nie zawiodłaś mnie, bo niczego mi nie obiecałaś 🙂
Nie kamieniuj mi się jeszcze na dodatek! 🙂
Nie ruszyło? Szkoda.
Ale tak łatwo to się nie wymigasz – ja tu Tobie cały elaborat, a Ty mi tylko na 2 kwestie odpowiadasz? O nie, moja droga Zwiastująca 🙂
Nie odpowiedziałaś, czego chcesz – chcesz tam zostać, czy chcesz się wydostać?
Hę?!
😛

lulu
Gość

Najpierw odstawie te lekarstwa, zjadłam tylko trzy tabletki, ale tam pisze że powodują depresje, co za różnica czy umrę na depresję czy na żołądek.
Asia nie pytaj się mnie czego chce, modliłam się NP bo czegoś chciałam, za pierwszym, za drugim, za trzecim, za czwartym, za piątym, za szóstym i za siódmym razem. Widocznie zasługuję na bagno, ja nie mam w zwyczaju oskarżać Boga i mieć postawy roszczeniowej wobec Niego. Niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a ja czytałam, że Bóg szybciej wspiera przekornym niż Mu potulnych. Mówisz, że nie masz depresji ale jesteś w gorszym stanie niż niejedna osoba cierpiąca na to zaburzenie, serio. Mam nadzieję, że naprawdę moja NP chociaż raz zostanie wysłuchana, jak dalej nic to nie wiem 1. Nic nie ma 2. Będziesz musiała w końcu zmierzyć się sama ze sobą.

Asias
Gość
Pierdu pierdu Lulu. Prosiłaś Boga 7 razy – ok., zrozumiałam. Zrozumiałam też, że jesteś zawiedziona… Ale nadal nie wiem, czego chcesz. A chciałabym to usłyszeć! 🙂 Myślisz, że mówiąc o swoich pragnieniach, oskarżasz Boga?! To bzdura jakaś. Proszę Cię, powiedz mi: CZEGO CHCESZ? Musisz to wiedzieć. Jeśli wiesz, dlaczego nie chcesz powiedzieć? To tak, jakbyś miała w ustach kamień nie pozwalający Ci wydobyć Twej prośby na zewnątrz… 🙁 A jeżeli tak jest, to każde inne słowo, jakie wypuszczasz z siebie, jest dla Ciebie JAŁOWE. BEZPŁODNE. Więc pytam: Czego chcesz, Gabrysiu? Tak, zgadzam się z Natalką – zobacz Lulu na bojowników:… Czytaj więcej »
lulu
Gość

co to w ogóle znaczy zmierzyć się sama ze sobą?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

zaakceptować siebie, kim się jest, w jakiej się jest teraz sytuacji, skąd się pochodzi, jaką ma się rodzinę, swoje wady i zalety i nie bać się podjąć jednego małego kroku by coś zmienić, nie obawiając się, że w większej mierze może dojść do porażki bo prędzej czy później każdy musi się zmierzyć z samym sobą i podjąć decyzję. Możesz siedzieć w bagnie, ale przyjdzie czas, że będziesz musiała coś zrobić- albo wychodzisz albo się topisz.

lulu
Gość

zapytam jak zdzisio stasia 🙂 jak to się robi?

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

popatrz się na to wszystko siebie, rodzinę, miejsce zamieszkania, okolicę, sytuację i powiedz „niech będzie” ale „i tak to teraz pozmieniam”. Aha no i przed zaśnięciem powtarzaj sobie codziennie „jestem najlepsza” możesz sobie dopowiadać więcej rzeczy ale TYLKO POZYTYWNYCH, i tak codziennie np. przez rok. W ciągu dnia też możesz. To zapisze się w Twojej podświadomości.

lulu
Gość

ok, dzięki, a po jakim czasie będzie widać pierwsze efekty, po roku? pytam bo muszę mieć jakąś motywację, a jak nie widać efektów po określonym czasie to rezygnuje, boję się że się zawiodę

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Ja zobaczyłam efekty po mniej więcej roku. U jednych działa to szybciej u drugich wolniej, zalezy od psychiki i jej stanu 🙂 Poza tym miłe słowo do samej siebie nic nie kosztuje więc powiedzenie sobie „jestem najlepsza” albo „mam pracę”, „kocham siebię” nie przyciągnie sępów z windykacji haha

daria.np
Gość
daria.np

Natalko, od windykacji nie, chociaz windykacja w porownaniu z szatanem to mysle, ze pikus, takie wmawianie sobie to teoria podswiadomosci, opieranie sie na sobie, na wlasnych silach, a nie na Jezusie, czyli lamanie 1 przykazania:)

lulu
Gość

ja wiedziałam że tak będzie
Dobranoc

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Bzdury totalne, Lulu nie ma sobie wmawiać że tylko od niej wszystko zależy ani stawiać siebie a miejscu Boga, a powtarzać, że jest coś warta i ma wciskać ten pieprzony START. Ma uwierzyć w siebie tak samo jak wierzy w Boga. Czy was księża uczą tych głupot by się poniżać? Już mam dość czytania, że coś jest przeciwko Jezusowi co nie jest. Bóg jeśli naprawdę jest dobry to też chce żeby Lulu uwierzyła, że jest warta wszystkiego! Nigdzie nie spotkałam się z takim poniżeniem własnego człowieczeństwa jak w katolicyzmie. Nie ma lepszego sposobu na poznanie Boga niż samo rozwój i… Czytaj więcej »
aneta
Gość

Wszystko co powiedziałaś lulu wyjęłaś z mojej własnej głowy… 🙁 bardzo dobrze Cię rozumiem…

eleni
Gość

ja bym na Twoim miejscu Oliwia wysłała życzenia. Z własnych doświadczeń wiem, że przebaczenie ma ogromna moc. Jeśli chcesz żeby Bóg wysłuchał Twoich próśb to musisz przebaczyć. Jak Cię Twój ex wyśmieje, jego sprawa…olej to. A jeśli chodzi o szefową to faktycznie głupia sprawa, bo to formalna znajomość i nie wiadomo czy ona sobie życzy jakichkolwiek wiadomości od Ciebie. Piszę o przebaczeniu, bo z własnego doświadczenia wiem jak wielka ma moc. Pozdrawiam

daria.np
Gość
daria.np

Oliwio… ja tez bym wyslala… z doswiadczenia wiem, ze takie rzeczy czynia cuda… mi moj byly tez tak powiedzial i nie mielismy kontaktu pare miesiecy… ale wyciagnelam wkoncu reke, nie wiem ktory raz, ale wkoncu obylo sie bez klotni i wyzwisk. Druga osoba ktorej nienawidzilam byl czlowiek z ktorym mieszkam, ale szczerze mu blogoslawilam i sam do mnie wyciagnal reke.

Asia
Gość
Oliwia – pamiętaj, że odsłaniając podbrzusze wcale nie prezentujesz swojej słabości. Twój przeciwnik uzna, że skoro odsłaniasz podbrzusze, wrażliwe miejsce masz gdzie indziej – i gdzie indziej będzie szukał 🙂 Wszak jaki głupek odsłaniałby tak jawnie? 😉 Nawet się nie zorientujesz, jak ten gest Cię uzdrowi. A jeśli taką wskazówkę otrzymałaś w konfesjonale, to moim zdaniem to zadanie zostało Ci zaproponowane przez Boga. A skoro tak, to z Jego pomocą wszystko jest możliwe. Wiesz, o co chodzi – czasami w konfesjonale siedzi człowiek, a czasami człowiek natchniony Duchem. Rozeznaj to. Żadna korona Ci z głowy nie spadnie, gdy wybaczysz i… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Ja nie wyślę bo 1. mój ex jest niewierzący 2. tęsknie za nim haha

Oliwia
Gość
Oliwia
Ok, postaram się wysłać te życzenia, mówię postaram bo nie wiem co mi w ostatniej chwili strzeli. Jak mój były miał urodziny to też chciałam mu napisać zwykłego sms ( z racji tego, że on w moje urodziny dzwonił z życzeniami) ale jak już miałam komórkę w ręce to nie umiałam skleić jednego zdania bo uznałam że to dla mnie obcy człowiek i nawet nie wiem czego mu życzyć, w końcu i tak wszystko ma, a to czego nie ma sam zniszczył. Druga sprawa taka, że od razu pomyślałam że pewnie jest teraz z inną i wyśmieją mój sms, a… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Oliwia- jak wyślesz to daj znać jaki był odzew 🙂 hahaha z tym alkoholem to ma podobnie do mojego ex, rozbawiło mnie to

Asia
Gość

Natalko, upominaj się, upominaj o Lulu 🙂
Wiesz, jak się ratuje topielca, co by nie przeszkadzał, jeśli przeszkadza?
Trzeba go wpierw ogłuszyć 🙂
Taka rada 😀

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Do Lulu: Zal ściska 4 litery jak się czyta to co nawypisywałaś… I wcale nie to ze jesteś niby na dnie i nic Cię juz niby nie czeka, a to ze Ty nie chcesz walczyć. Pamiętaj: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. Ludzie ściągają Cię na dół? To odetnij się od nich. Podejmij jakies radykalne kroki. WIem, trudne. Ale czlowiek potrafi wytrzymać więcej niz się może wydawać. Odmówiłaś 7 nowenn i nic się nie stało? A czego oczekiwałaś? Ze grom z jasnego Nieba Ci spadnie? Gwarantuję, ze gdyby spadł, to uciekłabyś przed nim przerazona 🙂 . WIęc to ,ze Bog kaze nam… Czytaj więcej »
lulu
Gość

Do nieznajomej:
Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

lulu, Ciebie tez 🙂 . Chiałam CI pomoc… Ale widzę ze niepotrzebnie.

Asias
Gość

Ale dlaczego tak sądzisz, Nieznajoma? Przecież właśnie potrzebnie! 🙂

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Bo to co napisała lulu odebrałam po prostu złosliwie. Droga lulu, ja wiem co czujesz. I jeśli się nie uczepisz różańca to nie wygras tej wojny. Parę bitew po drodze i tak przegrasz, ale wojnę wygrasz. 54 dni nowenny razy ich liczbę czyli 7 to wychodzi 378 dni modlenia się. Czyli ponad rok. Ja w penych intencjach modlę się 8 juz lat. I nie dostałam jescze. I moze nigdy nie dostanę. Nie wiem. Wiem, ze nie moja wola się dzieje a Jego. I wiem, ze zawsze był ze mną. To On obrywał za tych wszystkich ludzi którzy mi krzywde robili.… Czytaj więcej »
ara
Gość

Eh nieznajoma jesteś jeszcze młoda. Ciekawe czy za 5 , 10 lat będziesz potrafiła tak Boga wielbić pomimo, że twych długich modlitw nie wysłuchał.

nieznajoma
Gość
nieznajoma
A Ty ara ile masz lat? Skoro już taka stara się czujesz? Słabej wiary jesteście skoro zakładacie ze jesli Bog was nie wysłucha w okreslonym przez was czasie to sobie pojdziecie z fochem. Nie wiem czy taka młoda jestem. Zalezy do kogo przystawić.”Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. I własnie to mi pokazał ostatnio. On jest jedyny który dotrzymuje danego słowa. Reszta zawodzi. I właścieiw to dlaczego z odpowiedzią na Twoje pytanie mam czekac jeszcze 5 czy 10 lat? Ja ci mogę dzisiaj na nie odpowiedzieć. Dzisiaj chwalę Boga mimo iż po 8 latach modlenia anie dostałam jeszcze tego o… Czytaj więcej »
lulu
Gość

prawda, prawda, ave

lulu
Gość

do nieznajomej
„to co napisała lulu odebrałam po prostu złosliwie” – co powinnam napisać żebyś nie odebrała tego złośliwie?
„jeśli się nie uczepisz różańca to nie wygras tej wojny” – jakiej wojny? ja już nie jestem na żadnej wojnie
„Ja w penych intencjach modlę się 8 juz lat. I nie dostałam jescze” – szukasz towarzysz doli?
„lulu, po raz kolejny mnie wczoraj Bog zaskoczył” – to super
przepraszam za powyższe złośliwości

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

nie ma niepotrzebnej pomocy

Oliwia
Gość
Oliwia
Może to głupie ale ja oczekiwałam, że po zawierzeniu i modlitwie moje życie odmieni się jak grom z jasnego nieba, może nie tak od razu, ale po tym 54 dniach, dołożyłam potem jeszcze dwie nowenny więc wyszły 162dni – może byłam głupia i naiwna, ale liczyłam, że coś się zmieni przez ten czas, oczywiście na lepsze. A tu nico. To nie takie głupie, że oczekujemy efektu już- Pismo Św. nas tego nauczyło, tam wszystko było jak trzask – prask i gotowe, ślepiec już widział, kobieta przestałą od razu krwawić, z wody już było wino itp. itd. Tam nikt nie czekał… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

zgadzam się i też dlatego rozumiem Lulu, ale skoro Bóg milczy to trzeba w takim razie samemu działać. Lepiej nie czekać bo można się nie doczekać, a jak Bóg będzie chciał to tak poskleja wszystko, że i tak wyjdzie na Jego.

Oliwia
Gość
Oliwia
Jak mogę to działam na własną rękę, gorzej z rzeczami, na które nie mam wpływu. Np. moja mama traci wzrok, chodzi do specjalisty podobno najlepszego na śląsku, była już tez u dwóch innych lekarzy. Co ja pomogę. Inna osoba z dalszej rodziny ucieka w alkohol, była już 3 miesiące w ośrodku leczenia uzależnień, wróciła i było ok przez 2 miesiące a teraz znowu. No i najbardziej też doskwiera mi samotność, święta i ja sama, sylwester i też sama się zamknę i pójdę spać o 22. Pytanie czy mogłabym tu coś działać na własną rękę? Pewnie mogłabym w desperacji założyć sobie… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
A moja mama pouczyła mnie, że nie powinno się prosić o rzeczy doczesne, bo to nie jest ważne, ale o sprawy duchowe i życie wieczne. Ja wykombinowałam coś takiego – proszę Boga ” zlituj się nade mną i uczyń dla mnie ten cud, choć wiem że dotyczy on życia doczesnego, ale jeśli sprawisz dla mnie ten cud, obiecuję Ci i gwarantuję, że dzięki temu moja wiara umocni się jeszcze bardziej i moje życie duchowe będzie jak najbardziej pełne, nigdy nie pozwolę sobie zboczyć z Twojej ścieżki” Czyli generalnie dodaję obietnicę ze swojej strony, że wiara zawsze będzie dla mnie na… Czytaj więcej »
Asias
Gość

Oliwka, wiara działa odwrotnie 🙂
To Ty podpisujesz czek in blanco, a Chrystus go wypełnia.
To, co Ty Mu proponujesz, to „Umowa o dzieło”:
jeśli Jezus się wywiąże, Ty Mu odpłacisz wiarą…
To będzie wtedy fakt, doświadczenie. Nie wiara.
Wiara zakłada, że przyjmujesz Jego w ciemno. Na Słowo. Jego Słowo.
🙂
Ja też się modliłam o rzeczy doczesne. Nie ma w tym nic złego, jeśli mam świadomość, że jednocześnie liczę się z Jego wolą i to Jego wolę stawiam na pierwszym miejscu.
Jezus przyszedł, by jego owce miały życie i miały je w obfitości.
Ale chce być wśród nas zawsze. BYĆ, nie bywać.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Dzień dobry ludziki, ogłoszenie parafialne:

dzięki Adze, dziś o godz. 18.00 odbędzie się msza św. zbiorowa w intencji Agi, mojej i Anety. Jeśli ktoś ma czas i chęci to będę wdzięczna za dołączenie się,ponieważ zamierzam modlić się w tej godzinie za Was i Wasze potrzeby więc swoją modlitwą wspomożecie moją jak również Agi i Anety i szybciej trafi do Boga 🙂 „Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w moje imię, tam jestem wśród nich”.

Dziękuję

lulu
Gość

🙂

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ale przygotowania do świąt 🙂
Komentarzy tylko parę na tyle godzin.
Zaginęli wszyscy w kuchni 🙂

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij