Bożena: prośba o dziecko wysłuchana

I moja nowenna została wysłuchana! Chcę napisać szczególnie o łasce, jaką Maryja mnie (a właściwie moich bliskich :)) obdarzyła przy trzeciej nowennie. Dwie pierwsze też są wysłuchane – wierzę w to głęboko, tylko na efekty muszę jeszcze cierpliwie poczekać, ale i w tych sprawach w których odmawiałam dwie pierwsze nowenny dzieje się lepiej. Natomiast trzecia została całkowicie wysłuchana. Modliłam się o ciążę dla bliskiej memu sercu pary. Sprawa wydawała się beznadziejna, lata leciały i pomimo starań dziecka nie było. Gdy zaczęłam odmawiać nowennę, prosiłam gorąco Maryję nie tylko o ciążę ale również o to aby ona pojawiła się szybko. Bo już tyle lat czekali. Dobrą wiadomością o ciąży podzielili się ze mną kilka tygodni po zakończeniu przeze mnie nowenny :). Jestem przekonana że moja modlitwa przyczyniła się do tego. Dziękuję Ci Maryjo!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

44 komentarzy do "Bożena: prośba o dziecko wysłuchana"

Powiadom o
avatar
Oliwia
Gość
Oliwia

Gratuluję i życzę Wesołych Świąt 🙂
moje święta są w tym roku wyjątkowo smutne, samotne i płaczliwe, najgorsze jaki pamiętam. Tym bardziej życzę każdemu z osobna wielkiej radości i bliskości drugiego człowieka 🙂

lulu
Gość

a moje takie jak zwykle, smutne, samotne ale już nie płaczę

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Dołączam się do Was dziewczyny, najgorsze święta jakie mogłam przeżyć, koszmar! Nigdy w święta nie płakałam, ale w tym roku wyję 24 na dobę

aneta
Gość

ja tez ;( znowu prosze Boga zeby mnie do siebie zabral…nienawidze swiat,caly dzien przeplakany;(( nie mam juz na nic sily;(

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

jak obiecałam nie narzekam. Ale szczerze mówiąc nie jest dobrze bo depresja moja się obudziła. Miałam spokój przez niecały miesiąc z kilkoma upadkami. Jednak to nie jest choroba uleczalna, wiedziałam, że powróci, ale jeszcze miałam nadzieję, że jakoś może jeszcze o mnie sobie nie przypomni tak szybko. Też nie znoszę świąt, a zwłaszcza hipokryzji wśród całej rodziny.

Aneta
Gość

Te Swieta takze byly dla mnie trudne ale wierze ze to sie zmieni nigdy nie wiemy co stanie sie jutro i co dobry Bog zesle nam, jakich ludzi jakie miejsca i komu mamy pomoc, nigdy nie jestemy sami zawsze jest ze mna moj Ojciec Niebieski i Maryja Matka moja w niebie

Aneta malecka
Gość

Aneto jesli masz ochotę to napisz maila do mnie 1anetahwp.pl@wp.pl.Bog z Tobą

Kinga
Gość

Kinga
Gość

…będzie dobrze, nie płaczmy, tylko oddajmy się, wszystko się ułoży…na pewno, musi!!

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A ja sobie wmawiam, że to dzień jak co dzień. I mam przeżyć go jak 15 grudnia czy 2 lutego.

AlaJ
Gość

Drogie dziewczyny, tak naprawdę to wiele ludzi ciężko znosi święta. to cieszy głównie ludzi w kontekście dni wolnych od pracy. Ogólnie też jest pięknie, wszystko oświetlone. Przebrnięcie jednak przez dni świąteczne łącznie z samą wigilią wiele osób przygnebia, wbrew pozorom. Wcale nie trzeba być chorym 😉

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

dobre spostrzeżenie, ale każdy łasy na prezent pod choinką 😀

Oliwia
Gość
Oliwia
ja kiedyś lubiłam święta, bo miałam czas dla najbliższych. Teraz jestem samotna, owszem byłam u rodziców, ale wygląda to jak co roku- mój tata robi sobie drinka, moja mama krzyczy że w święta się nie pije alkoholu, ciągle katują mnie jakimiś koncertami kolędowymi albo relacjami z mszy, nieszporów w tv itp. Jutro oczywiście wszyscy znowu kościół i wspólny obiad, bo to tak nie pasuje w święta być pokłóconym. Dziś nie wytrzymałam, zamknęłam się w pokoju i płakałam, prosząc o śmierć, bo innego wyjścia nie widzę (innych cudów wymodlić nie umiem). Jeszcze wczoraj odezwał się do mnie mój były, był taki… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

też mam taką nadzieję dla siebie

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

przecież pisałaś ? że były ma kochankę i co teraz jest samotny? Ajjj mogłaś mu nie kłamać może byście jeszcze byli ze sobą? 😀

AlaJ
Gość

szczerość zawsze lepsza 🙂

Oliwia
Gość
Oliwia
nie nakłamałam mu, że kogoś mam itp, jak on narzekał mi, że już ma swój wiek, że zapomniałam o jego urodzinach to powiedziałam mu tylko, że nie chciałam przeszkadzać w urodziny i z tym wiekiem to ma się ogarnąć bo ja dopiero życie zaczynam. Nie powiedziałam w jakim sensie zaczynam. On też nie dopytywał. Co do tej kochanki, to nie wiem o co chodzi, bo wydawał się smutny i samotny. O tej kochance to wiem od wspólnych znajomych, ale jak co chwilę przynosili mi newsy na jego temat- zabroniłam im rozmawiać ze mną na jego temat, bo bardzo mnie to… Czytaj więcej »
aneta
Gość

Może to właśnie byłą taki mały cud dla Ciebie na te świeta?
ja o taki błagałam, ale na darmo. Dzisiaj w kościele w myślach wrzeszczałam na Boga, że jest okrutny, że mnie ignoruje i zesłał mi wszystko co najgorsze…a nawet mu obiecałam że się zabiję bo już dłuzej tego wszystkiego nie zniosę. Wczoraj płakałam, zeby mnie wreszcie zabił.
A teraz siedzę i Go przepraszam. Ja nawet nie mam dna w swoim życiu żeby móc się d niego odbić.

aneta
Gość

a może zamiast śmierci poprosisz, żeby odmienił Twoje życie na lepsze. Każdy z nas ma kiedyś myślał, że wolałby umrzeć, ale tak naprawdę chcemy, żeby nasze życie było szczęśliwe.

aneta
Gość

prosilam.Balgalam.

Ania
Gość

Mimo tego nastroju, jaki ma część z Was życzę Wszystkim nadziei i ufności. Może trzeba coś zmienić, na Kogoś inaczej spojrzeć, zapomnieć albo nie zauważyć…. A zauważyć Kogoś innego. To Święta radosne bo rodzi się Odkupienie win, aby i nasz krzyż był lżejszy. Uwierzmy. Radości i pokoju z całego serca życzę.

Teress
Gość
Teress

Boże Narodzenie to nadzieja naszego zbawienia niech Jezus bedzię uwielbiony a Maryja błogosławiona za jej- tak- niech mi się stanie jak Bóg chce.

daria.np
Gość
daria.np

a ja mam prosbe…. pomodlcie sie za mnie dzis, bo zle mi, bardzo zle;/ nabroilam…. mam ochote sobie strzelic w leb

aneta
Gość

ok

Aneta1
Gość
Aneta1

Są takie dni,że każdy ma dość polecam Wam mój sposób, który zawsze na mnie działa może pomoże jeszcze komuś. Najpierw wyszukuję ” Ruha” do DUCHA ŚWIĘTEGO.
POTEM NA TEJ SAMEJ STRONIE ZNAJDUJĘ PIOSENKĘ : „Ta Krew” a następnie „Zaufałem Panu” potem już tylko ufam i zwyczajnie nie boję się.
A Boże Narodzenie, …………………Jest w nas.
Pozdrawiam Wszystkich.

lucyna
Gość

Ja też zmagam się z depresją.W sumie powinnam się przyzwyczaić bo to już 30 lat.Dziś była msza za 50letnie małżeństwo,ksiądz prosił by wszystkie małżeństwa podały sobie ręce i udzielił błogosławieństwa.Smutno mi było bo w tym roku własnie z powodu depresji mój mąż się ze mną rozwiódł. Ale cieszyłam się,że jestem na mszy bo często nie mam sił by wyjść z domu.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

jak chłop odchodzi przez chorobę współmałżonka to znaczy, że nigdy nie kochał. Nie ma czegoś takiego jak miłość. A te 50-letnie małżeństwa nadal istnieją bo gdzie te starce teraz pójdą? Nie mają hajsu by wyrwać młodsze, impotencja więc mogą sobie trzymać się za te ręce i przyjąć błogosławieństwo.

C.K.
Gość

„nic nie wiem” -przesadziłaś. Te małżeństwa ślubowały przed Bogiem ” że Cię nie opuszczę aż do śmierci” . Z przyjemnością patrzę na starsze pary jak wzajemnie wspierają się, szanują. Ostatnio byłam na weselu i była para z 50 letnim stażem . Pięknie tańczyli wpatrzeni w siebie. A moja koleżanka z zazdrością na nich patrzyła i dziwiła się.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

a ja tak nie patrzę i wiem, że to co widzę nie do końca zgadza się z treścią obrazka

Madala
Gość
Madala
JEZU! LUDZIE CO Z WAMI!!!!! ???? do wszystkich co tutaj dzisiaj płaczą i myślą o śmierci … NIE PŁACZCIE I NIE MYŚLCIE O ŚMIERCI DOSYĆ!!!!!! Czas rozpocząć swoje życie od dzisiaj OD NOWA!!!!!!!!! Nie ma ludzi bez problemów… ale to nie jest powód do tego, żeby nie chcieć żyć!!!! Od dzisiaj 1) Różaniec w dłoń ale nie klepać tylko medytować! 2) zacznijcie czytać o Miłosierdziu Bożym 3) stańcie się uważni każdego dnia… bądźcie wyczuleni na myśli i rzeczy jakie pojawiają się w Waszym życiu… trzeba spowiedzi i nawiązania relacji z Duchem Świętym… on Wam wyprostuje drogi, wyleczy to co było… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

ja tam się śmieje z problemów lub porażek, mam gdzieś co nawet ludzie myślą, brnę cały czas do przodu, ale nie da rady się wyleczyć z depresji genetycznej, u mnie nie jest spowodowane czynnikami zewnętrznymi, ja cierpię na pragnienie niebycia, nieistnienia nigdy.Popieram Cię, że trzeba iść do przodu i tak właśnie robię i innych namawiam ale gdybym miała wybór wybrałabym unicestwienie.

daria.np
Gość
daria.np

Natalko myslisz sie i to bardzo, ja takich malzenstw wokol siebie mam mase. Moja babcia byla bardzo chora, byla sparalizowana. Trzeba bylo ja karmic, nosic, myc wiesz kto to robil? Jej maz a moj dziadek 12 lat 24 godziny na dobe. Do ostatniego dnia. Mogl oddac do domu starcow i zyc dalej, a wierz mi gdy babcia zachorowala nie byl jeszcze stary

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

po prostu dobrze trafiła, moja babcia nie. Była bardzo chora, a dziadek narobił bachów gdzie indziej, bił i miał ją gdzieś.Przed śmiercią przypomniał sobie, że jest mężem, ale nawet przepraszam nie powiedział.

AlaJ
Gość

La dolce vita ;))) haha!!! Natalia, jakbys wybrała nieistnienie to ominęło by Cię wiele ciekawych spraw. np. nie mogłabyś pośmiać się ze mnie. Tak, mój rozwiązany supeł, na pewno rozwiązany, w tej kwestii jestem wierząca. jednak muszę stwierdzić, że tam na górze, oni też mają poczucie humoru! :)))))

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

hahahaha ja wiedziałam, że to jeszcze nie koniec 😀 to pewnie impreza dopiero się zacznie :D:D:D

Oliwia
Gość
Oliwia

ja generalnie różaniec odmawiam, dzienniczek siostry Faustyny przerobiłam klika razu, w wigilię byłam na spowiedzi św., ksiądz trochę na mnie nakrzyczał jak powiedziałam że zło życzyłam innym ludziom, należało mi się, generalnie chciałabym powstać z tego grzechu….radość życia nie wróciła.

beata
Gość

DOKLADNIE Madala! Trzeba modlic sie , ufac i walczyc! Dla wszystkich poranionych, z problemami polecam: Plaster Miodu Ojca Adama Szustaka: http://www.langustanapalmie.pl/plaster-miodu

lulu
Gość

a jest tam o bezrobociu?

lulu
Gość

jakoś przez święta się trzymałam ale dzisiaj jet mi bardzo źle i smutno 🙁

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

coś się stało Lulu?

lulu
Gość

nie, nic się nie stało

E.
Gość

lulu, jakiś czas ktoś tutaj polecił w chwili smutki Litanię do Krwi Pana Jezusa, mnie również pomaga. Może spróbuj.

Ula
Gość
W Święta Bożego Narodzenia rodzi się Jezus. Nie gdzieś w cyberprzestrzeni, ale w naszych sercach. To jest podstawowy sens tych Świąt. Więc ja się pytam: Jak miał się urodzić Jezus w Waszych sercach, skoro Wy myślicie o śmierci?!!!!!! Nie lubicie świąt, płaczecie, chcecie umrzeć…co to ma być? A gdzie radość z bycia Dzieckiem Bożym? Gdzie miejsce w sercach na przyjęcie Nowo Narodzonego Jezusa, gdzie zaufanie i miłość, główne fundamenty naszej wiary? Oddajcie Wasze życie Jezusowi, zróbcie Mu miejsce w Waszych sercach, nie się w nich rozgości, a na pewno Wasze życie się zmieni na lepsze, czego Wam serdecznie z całego… Czytaj więcej »
Beata
Gość

Cieszę się, że wymodliłaś dla przyjacioł taki wielki dar. Ja właśnie w czoraj skończyłam odmawiać Nowenne w tej samej intencji tyle, że dla nas. W czerwcu będziemy mieli 13 rocznicę ślubu – mam nadzieję, że Matka Boża mnie wysłucha i tezż się w krótce doczekamy… Szcęsliwego Nowego Roku;)

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij