Aneta: Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych!

Witam,chciałabym przedstawić swoje swiadectwo.
Mam na imię Aneta,mam 40ci lat i …rozpoczęłam nowe zycie dzięki Nowennie Pompejanskiej ,sw Ekspedytowi i sw Jozefowi do których również zawracałam swoje prośby i błagania.
Po krotce-moje zycie nie było usłane rozami.Dwa lata temu w zasadzie umarłam za zycia i myślałam,ze już nie wstanę nigdy…
Miałam zal do Pana Boga,ze tak mnie doswiadcza i nie widzi krzywd…
Powaliło się wszystko w moim zyciu-rozstałam się po kilku latach z mezczyzną,mieszkałam w domu z matką (adopcyjną-byłam adoptowana przez ciotkę) alkoholiczka,która chyba nigdy do nikogo nic nie czuła i całe zycie mówiła,ze załowała,ze mnie wziela i,ze mamy się wynosic .Mam dwoje dorastających dzieci,ktore tez zyły w tym koszmarze.Prowadziłam 17cie lat swoją działalność,ktroa nie przynosiła potrzebnych dochodów.Miałam długi.
Jestem po rozwodzie cywilnym-moj mąz był jest alkoholikiem.Nie miałam oparcia nigdzie…Modliłam się,chodziłam na msze sw,przyjmowałam komunię,spiewałam w scholii parafialnej,chodziłam na pielgrzymki…Tym bardziej miałam zal do Pana Boga,ze…nie pomaga mi.
Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęłam Nowennę Pompejanską-nie miałam czasu na nic,bo ciągle pracowałam i bałam się,ze mi się nie uda,ale gdzies przeczytałam,ze jeśli ktoś naprawdę chcę zmian,to da radę…Tym bardziej,ze Rozaniec nigdy nie był moją ulubioną modlitwą. Była to dla mnie „klepanina Zdrwasiek”. I wiecie co?DAŁAM! Wsiadałąm do auta jadąc do pracy-różaniec,w drodze powrotnej-rozaniec,czasmi w srodku nocy i o swicie…Na początku spotykały mnie dziwne rzeczy-złe rzeczy.Czułam,ze zebrała się nade mną zła energia;trafiałam na agresywnych ludzi,psuły mi się urządzenia-np. jednego dnia dwie lampy(nie zarowki),nowa lodowka i czajnik.Myslałam,ze mam jakies zwarcie.Wezwałam elektryka,ktory stwierdził,ze…mam pecha.Nie wiedziałam co robic…Przyznam,ze zaczęłam się bac. Pamiętam,przeczytałam na tej stronie,ze tak może być i żeby się nie poddawac. Nie poddałam się. W grudniu skończyłam Nowennę w intencji zmian w moim zyciu-nie prosiłam o nic konkretnego-mowiłam Maryjo odmien moje zycie,Ty wiesz jak,bo ja…nie wiem.
I zaczęło się doświadczanie CUDÓW ;
W styczniu po kolejnej awanturze w domu,podjęłąm decyzję o wyjeździe do Irlandii,To było szaleństwo z racjonalnego punktu widzenia.Nie miałam pieniędzy,nie znałam języka,nie miałam znajomości…
Ale wszystkie drzwi otwierały się właśnie w tą stronę. W maju wylądowałam przerazona w Dublinie.Miałam hotel na tydzień…
Teraz jest grudzień-mam pracę,wynajęty dom,moj syn chodzi tu do szkoły,przwiozłam nawet kurierem dwa psy i kota z Polski bo przecież to prawie członkowie rodziny.
Cały czas jestem…W SZOKU! Maryja uprosiła dla mnie zmiany;praca,dom,jezyk,znajomi,kierunek jazdy…-z mojego starego zycia jest tylko kilka ciuchów.
Tak naprawdę…niewiele sama zrobiłam! Wszystko się działo,a ja się tylko modliłam,bo muszę dodac,ze z Rozancem się nie rozstaje po zakończeniu Nowenny.
Dziękuję każdego dnia Maryi,dziękuję Panu Bogu,zaczęłam rozmawiać z Jezusem i nadal zwracam się do sw Ekspedyta.
Teraz zakończyłam 30dniowe Nabozenstwo do sw Jozefa-POLECAM WAM!!!Jeszcze przed zakończeniem Nabozenstwa zaczęły się dziac kolejne cuda w moim zyciu.
Nie wahajcie zwracać się do Maryi,do Jezusa i do swoich ulubionych Swiętych. Zawierzcie im,zaufajcie i….POZWOLCIE im działac!
Bog zapłąc,ze i Wy jesteście i ta strona-to wielka pomoc!
Dziękuję Wszystkim ,którzy do mnie pisali i za to ze umieszczali swoje świadectwa-to bardzo mi pomogło,kiedy było już bez wyjscia.
Dla Boga nie ma rzeczy niemozliwych!Nie zastanawiajcie się jak…On znajdzie sposób.
Dziękuję Ci Matenko! Dziękuję Panie Jezu,Moj Przyjacielu,dziękuję sw Ekspedycie i sw Jozefie!.
Do końca swoich dni będę wdzęczna!
Pozdrawiam Was Kochani.

38
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
19 Wątki komentarzy
19 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
23 Autorzy
Dagmarasylkadaria.npmiriamMartyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Pani Aneto, pomodlę się za Panią. Poza tym musi być Pani zaje****ą osobą skoro nie zapomniała Pani nawet o swoich zwierzakach i traktuje je Pani jak członków rodziny. To jest po prostu przepiękne i cudowne ma Pani serce.
W szaleństwie zawsze są najlepsze sposoby. Nawet geniusze byli i są szaleńcami. Irlandia to super kraj na pewno dużo się Pani tam powiedzie i uda. Wszystkiego najlepszego i życzę wielkich łask na zawsze, ściskam Panią i rodzinę wliczając zwierzaki 🙂 Bardzo się cieszę, że się tak wszystko ułożyło i o nikim Pani nie zapomniała.

aneta
Gość
aneta

Bardzo dziękuję,za miłe słowa i za modlitwę.Łącze się rownież w modlitwie i proszę o więcej 🙂 .To najcenniejsza pomoc i wparcie jaką można dostać.
Pozdrawiam gorąco

Ania
Gość
Ania

Dziękuję Pani za to świadectwo, że przypomniała mi Pani, że Bóg znajdzie sposób, żeby mi pomóc nawet jeśli ja nie wiem jak i że można się na to doczekać. Że może ten czas wcale nie jest tak odległy jak nam się wydaje. Swoją drogą potwierdzam działanie NP. Mnie także przywróciła do życia. Na prawdę warto! Chwała Maryi!

lulu
Gość
lulu

chciałabym mieć taką odwagę

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

to musisz ze mną spędzić trochę czasu w takim razie 🙂

lulu
Gość
lulu

🙂 a gdzie jest AgnieszkaC, co się nie odzywa?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Jestem, jestem 🙂 Czytam wasze komentarze, świadectwa.Co dzień tu jestem.

lulu
Gość
lulu

to dobrze że jesteś 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwala Maryji dzięki takim swiadectwom człowiek ma nadzieję że się uda . W życiu mi się nie układa i odmawiam nowenne za nowenna .Pani Aneto czy możemy na priv porozmawiać. ?

Aneta
Gość
Aneta

Bardzo proszę Pani Agnieszko,oto mój adres; anlukasiewicz@interia.pl

Agunia
Gość
Agunia

Pani Aneto, czy rownież mogę napisać na priv, zadać jedno pytanie?

Aneta
Gość
Aneta

Oczywiście,ze tak 🙂 Pozdrawiam.

Marysia
Gość
Marysia

Piekne swiadectwo, Chwala Bogu I Maryi widac jak modlitwa dziala cuda, po ludzku rzeczy zwyczajnie niemozliwe spelniaja sie, dzieki pomocy z Nieba. Z Panem Bogiem

Aneta
Gość
Aneta

Tak Marysiu,własnie w takich sprawach widać Jego Ręke.Tylko…. najważniejsze jest-oddac Mu się zupełnie. Ja zauważyłam,ze do tej pory modiłam się i…chiałam po swojemu, a tym razem…sama nie wiedziałam jak, nigdy nie byłam tak bezislna,wiedziałam, moje pomysły już się wyczerpały i nie działały…Zostałam zmuszona poprzez rozne doświadczenia do puszczenia swojego chcenia i zaufania.Teraz dziękuję,ze tak mnie doświadczał,wiem,ze poprzez to Pan Bog chciał abym wreszcie weszła na inna drogę..Jestem uparta,więc musiał odrobinę tupnąc nogą 😉 Myslę sobie,ze naszym największym ograniczeniem jes lęk,a przecież nic nam się stać nie może kiedy naszym obrońcom jest Pan Jezus. Teraz kiedy pojawiają się jakies zawirowania w… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

U mnie sytuacja podobna, już nie mam sił, modlę się nowenną i mam nadzieję, że też niedługo pojadę z dziećmi z dala od tego kraju, po którym pozostały mi tylko długi, beż żadnych perspektyw na zmianę na lepsze i ja mam nadzieję, ze kiedyś napiszę i swoje świadectwo.

lulu
Gość
lulu

jeszcze chwila i nikt w tym kraju nie zostanie

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Mnie też to może czeka 🙁 A tak nie chcę wyjeżdżać, za granicą zawsze będę „obca” dla innych.
Ach…

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

no co Ty, zagranicą jest świetnie, wspomnisz moje słowa!!! Głowa do góry, nie będziesz dla nikogo obca, pamiętaj na zachodzie panuje multi-kulti. Więcej pewności siebie Agnieszka

daria.np
Gość
daria.np

zgadzam sie z Natalka:) i jesli dizzs mialabym tak szczerze i z reka na sercu podziekowac Bogu i nie mowic „dziekuje Ci za to, ale…” to jest wlasnie to ze jestem tu a nie w Polsce:D

Majka
Gość
Majka

Bardzo sie ciesze , ze wszystko sie uklada. Zycze pani z calego serca prawdziwej milisci.Mezczyzny, ktory zadba o pania I da duzo ciepla I milosci ktorej domyslam sie brakowalo w przeszlosi. Tez wyjechalam kilka lat temu do obcego kraju, zero znajomych,niepewnosc I wiele lekow. Bylo roznie ale decyzja byla sluszna.

ann
Gość
ann

ciesze sie że są takie świadectwa – dodają mi nadziei. jednocześnie cieżko bo jestem po drugiej nowennie – błagam Matke Boża o zdrowie dla siebie – i nic. nie czuje, a raczejj nie doświadczam żadnych łask, ani wiekszych ani mniejszych, już nie mówiac o tej o która prosze, i nie wiem czemu ;(( może jestem niecierpliwa? może nie zasługuje? niech ktoś mi wyjaśni…

Hanka
Gość
Hanka

Mysle,ze trzeba byc i cierpliwym i uwaznym,aby dostrzec wszystkie małe łaski,które nam umykaja.
z Panem Bogiem

Agunia
Gość
Agunia

Myślę że jednym się udaje, innym zupełnie nie! I nie ma na to żadnej odpowiedzi, a jak świat człowiekowi wali się na głowę to gdzie pozostaje miejsce na zaufanie? Powiedzcie…

krzyś
Gość
krzyś

bardzo odważna decyzja z tym wyjazdem też bym chciał ale nie znam języka nie mam znajomości a przez agencje tyle jest złych komętarzy jak naciągają ludzi a może ktoś z was zna kogoś uczciwego kto by pomógł znależc pracę za granicą pomógł w pierwszym momęcie będę wdzięczny

Zosia
Gość
Zosia

Wspaniale sie czyta takie swiadectwa! Trzeba wierzyc,zaufac Maryi a ona wyslucha i pomoze

Gosia
Gość
Gosia

Szczęść Boże
cieszę się ,że mogę oglądać tę stronę i czuć jak Matka Boża otacza nas płaszczem swej opieki

Wojciech
Gość
Wojciech

Niesamowita jestes.
CHWAŁA MARYII

basia
Gość
basia

Aneta gratuluję Ci odwagi i jasności umysłu ze umiałaś dać pokierować się łaskami Bozymi ze je rozpoznałaś jesteś super odważną i zaradna kobietą dobrze zrobiłaś ze uwolniłaś się od preszłości ja miałm podobną sytuację kiedy zawaliło sie moje zycie w Polsce modliłam sie NP i Maryja wskazała mi pracę i wyjazdy zagranicę , nie patrzyłam wtedy na nic i na nikogo i pakowałm walizki i wyjeżdzałam tam doznawałam spokoju i pomocy tej której oczekiwałam .

Agunia
Gość
Agunia

To prawda, nikt nie zostanie w tym kraju… Też mamy z mężem same długi, prowadzimy działalności które nie przynoszą dochodu tylko generują długi, wszystkie pieniądze zabiera nam ZUS, US i banki, mam 48 lat, nie znam języka, mam pieseczka którego nie zostawię, nie wiem jak i gdzie wyjechać za granice, bez znajomosci, nawet nie mam na bilet, haruje po 11 godz dziennie, mój mąż po 16 żeby oddawać wszystko na spłatę długów, są dni że nie mamy za co kupić jedzenia albo wyłączają nam prąd, jesteśmy skrajnie wyczerpani. Nie przestaję się modlić, ale nie potrafię ruszyć z miejsca, nie słyszę… Czytaj więcej »

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

po co oddawać tym złodziejom? Zamiast tego można poświęcić i połączyć obie wypłaty, zabrać psiaka ze sobą i zaryzykowac i wyjechać. Uda się, nie ma innej opcji.

lulu
Gość
lulu

tak to prawda potworny kraj 🙁

Ańia
Gość
Ańia

Cieszę sie ze Maryja ci pomogła i nadal pomaga.mam do ciebie pare pytań.podam maila ,jesli chcesz to napisz. faustineaania@gmail.com

Aneta
Gość
Aneta

Witam Was Wszystkich,dziękuję za te komentarze.Mam problemy z internetem i nie zawsze mogę pisać ,ale jeśli zostawicie jakies namiary,to z miłą chęcią się z kontaktuję w chwili na to pozwalającej.
Bardzo się cieszę,ze Komus mogę dac odrobinę nadziei i wiary .Pamiętam,że i mnie to pomagało i naprowadziło w ogole na Nowennę Pompejańską.
Wierzcie!
Chwała Panu!!!
Zostawię Wam cos,co mnie pomaga w trudnych chwilach,bo nadal je czasami mam.
http://www.katolicki.net/index.php/modlitwa/modlitwa-jezu-ty-sie-tym-zajmij.html

Martyna
Gość
Martyna

Cudowne Świadectwo!Bóg zapłać, ja tez będę się za Panią modlić. Chwała Panu i naszej Mateńce!

miriam
Gość
miriam

ja zaczełam odmawiać nowennę 13 dni temu, na poczatku było koszmarnie aż sie bałam, nie spałam,bolało mnie wszystko, ręze, głowa, modliłam sie na leżąco, ciągle coś złego się działo jakby kazało mi przestać ale obiecałam ze nie odwiedzie mnie od tego zawierzyłam Maryii.Teraz jest lepiej, jestem spokojniejsza.Proszę Was pomódlcie sie za mnie zebym wytrwała.

Aneta
Gość
Aneta

Nie poddawaj się.Moze się roznie dziac,ale z Rożancem ZAWSZE zwyciężysz-nie Ty,ale Maryja.Sami niewiele możemy…Oddaj się,zaufaj,trwaj…nawet kiedy będzie żle-a przede wszystkim wtedy.
Z Panem Bogiem!
Pomodlę się za Ciebie i wiem,ze dasz radę.
Pozdrawiam

sylka
Gość
sylka

Anetko Twe świadectwo dodało mi otuchy.Dziękuje

Dagmara
Gość
Dagmara

A ja za sprawą modlitw mojej babci wróciłam do naszego kraju. Jestem tu 6 lat i ani jednego dnia nie zalowalam,ze wróciłam. Wszyscy byli w szoku bo zawsze powtarzała m ze w tym małym miasteczku nie ma dla mnie miejsca i nigdy tu nie będę szczęśliwa. A tymczasem stało się inaczej – mam cudowna prace o której nawet nie snilam bo chciałam robić coś zupełnie innego… wiem, że to wszystko za sprawą modlitw mojej Babci – teraz kiedy już jej tu nie ma z nami staram się wypraszac laski tak jak ona. również dzięki babci trafiłam na NP dzięki którym… Czytaj więcej »

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________