Renia: Uzdrowiona: Warto zaufać.

Ale Matka Boża wiedziała co będzie dla mnie najlepsze- po prostu nie mam z nim żadnego kontaktu i jak się okazuje jest to dla mnie najzdrowsza "relacja":) Następną nowennę odmawiałam w intencji uzdrowienia z choroby nowotworowej dla znajomej, z tego co wiem jej stan się polepszył.
Przeczytaj całość

Lusi: Najszczęśliwsze zakończenie sprawy

Chciałabym podziękować za wysłuchanie mojej modlitwy w 47 dniu Nowenny. Sytuacja wydawała się bez możliwości pozytywnego zakończenia, a jednak z Bożą pomocą wszystko jest możliwe. Podczas wieczornego powrotu samochodem mieliśmy nieprzyjemne spotkanie z policją, mianowicie w wyniku ich wcześniejszego podążania za autem i zatrzymania nas ''podliczone zostały" absurdalne wykroczenia w wyniku, których "zaproponowali" utratę prawa jazdy.
Przeczytaj całość

Ania: Cudem zdane egzaminy

To moja pierwsza Nowenna Pompejańska do końca której zostało mi jeszcze 9 dni, a już została wysłuchana. Modlitwa ta wymaga od nas zaangażowania, poświęcenia "swojego" czasu, ale daje nam dużo więcej, niż intencja o która prosimy. Miałam bardzo ciężki czas w życiu, cztery egzaminy, bardzo ciężkie, bardzo dużo materiału wątpilam, że mogę to zdać, myślałam tylko o tym żeby udało mi się zdać choć jeden, żebym mogła dalej kontynuować studia o które tyle walczyłam i w tym momencie pojawia się nasza Mama, bo czy moc Boża nie objawia się w naszych słabościach :)
Przeczytaj całość

Ika: List – wierzyłam i nadal bedę wierzyć w moc modlitwy

Nowenne odmawiam od kilku lat nieprzerwanie i to są moje najlepsze lata.Zdarzały się sytuacje, że niektórzy patrzyli się na mnie jak na wariatkę, ale ja swoje i tak wiedziałam.Po perypetiach życiowych które spotkały mnie i moją rodzinę miedzy innymi mąż stracił pracę potem znalazł nową ,ale trafił na oszusta, który...
Przeczytaj całość

Beata: Pragnę głosić Cześć Twoją o Dziewico Różańca św. z Pompejów

Bo gdy Twojej pomocy wezwałam nawiedziła mnie Łaska Boża.i i Wezwałam o wsparcie mojej rodziny jako całości i jako poszczególnych osób.Wsparcie bo od lat źle się działo wśród nas.Wsparcie o prostowanie naszych ścieżek , o wzajemną miłość , szacunek , radość bycia ze sobą nawzajem.
Przeczytaj całość

Teresa: Lekarz powiedział, że to cud!

Jestem osobą bardzo szczęśliwą, ponieważ byłam u Matki Bożej w Pompejach. Lubię się modlić, odmawiając często nowennę. Opowiadam o niej innym ludziom. Wiele osób już mi się udało namówić do tej modlitwy.
Dowiedziałam się od lekarza, że moja tarczyca kwalifikuje się do operacji, ponieważ na obydwu jej płatach znajdują się guzki. Nie wyraziłam zgody na operację bez dodatkowych badań. Na ich wykonanie miałam około dwóch miesięcy. Postanowiłam odmawiać różaniec pompejański, prosząc Matkę Bożą o takie wyniki, aby obyło się bez operacji!
Gdy zakończyłam nowennę, zrobiłam potrzebne badania. Podczas wizyty u lekarza dowiedziałam się, że operacja nie będzie konieczna! Pozostawałam jednak pod kontrolą lekarską. Minęły już dwa lata i okazało się, że stan mojej tarczycy na tyle się poprawił, że tylko raz w roku zgłaszam się już do lekarza. Matko Boża, dziękuję Ci za wysłuchanie mojej prośby!
Pewnego razu moja córka, wraz z mężem i wnukami, wyruszyła na wycieczkę rowerową, podczas której upadła tak nieszczęśliwie, że doznała wstrząsu mózgu i na dwie godziny utraciła pamięć. Gdy zięć poinformował mnie o tej sytuacji, chwyciłam za różaniec i zaczęłam się modlić, czekając na diagnozę lekarską i wiadomość o stanie zdrowia córki. Matka Boża nie zawiodła! Gdy kończyłam odmawiać piąty z kolei różaniec, zadzwonił telefon. Byłam pewna, że dzwoni zięć. Podniosłam słuchawkę i usłyszałam głos córki, która powiedziała, że odzyskała pamięć, że czuje się dobrze, choć jest trochę okaleczona. Moja córka musiała wykonać wiele badań – począwszy od badań neurologicznych, EEG, tomografii komputerowej po badania kardiologiczne. Udało jej się to zrobić w ciągu jednego tygodnia, dzięki dobrym ludziom, których Maryja postawiła jej na drodze! A co najważniejsze, wynik każdego badania był pozytywny! Neurolog, który zlecał córce te badania, był bardzo zaskoczony. Powiedział, że to cud! Ja natomiast wiem, że wszystko to stało się za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej, za co jestem Jej bardzo wdzięczna.
Maryjo z Pompejów, dziękuję Ci za opiekę nade mną i moją rodziną!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Teresa: Lekarz powiedział, że to cud!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
anika
Gość

Tereso Matka Boska jest cudowna:)

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!