Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej

Na Nowennę Pompejańska trafiłam na początku roku w internecie.Spisałam zasady jej odmawiania ale wydrukowałam dopiero w lutym.Niedługo po tym u synowej,która była w drugim miesiącu ciąży zaczęły się problemy zdrowotne.Po pobycie w szpitalu okazało się, że musi przyjmować leki i bardzo uważać na siebie ponieważ ciąża jest zagrożona.Wówczas pomyślałam, że może z tą Nowenną to nie przypadek i od 24.02.2014r zaczęłam ją odmawiać w intencji szczęśliwego przyjścia na świat mojego wnuczątka. W czasie odmawiania Nowenny sytuacja zdrowotna nie ulegała dużej poprawie.Synowa leżała jeszcze dwa razy w szpitalu i lekarze nadal nie byli pewni czy donosi ciążę.Zawierzyłam Mateczce Bożej moją wnusię i z zaufaniem modliłam się do końca Nowenny tj. do 18.04.2014r.Zamówiłam również w tej intencji mszę św. w Pompejach.Termin porodu był przewidziany na 15.09.br a przebieg ciąży nadal nie był zadawalający , synowa dostała cukrzycy ciążowej i wyniki tarczycy też były podwyższone.Nie wiedziałam co mam robić i jak pocieszyć rodzinę.Nowennę Pompejańską już skończyłam lecz nadal modliłam się codziennie do Matki Bożej o szczęśliwe rozwiązanie. W dniu 13.06.br (dzień św. Antoniego) podczas modlitwy usłyszałam wewnętrzny głos „Przecież poleciłaś mi ją w Nowennie. Bądź spokojna.” Te słowa zrobiły na mnie ogromne wrażenie , dodały mi siły i otuchy tak wtedy potrzebnej. I od tego czasu mimo różnych komplikacji zdrowotnych byłam wewnętrznie spokojna. Wierzyłam,że Mateczka pomoże urodzić się mojej wnusi w takim terminie aby mogła przeżyć. Ninka przyszła na świat 25 sierpnia br w wigilię M.B.Częstochowskiej zdrowa i bez problemów. Ja głęboko wierzę, że Matka Boża Pompejańska uprosiła łaski dla mojej wnusi. Obiecałam mojej Mateczce, że ogłoszę jak dobrotliwie obeszłą się ze mną i wysłuchała mojej prośby. Moją historią daję świadectwo aby Ci wszyscy, którzy przytłoczeni są ciężarem krzyża uciekali się do niej i zawierzali jej problemy swoje i bliskich w Nowennie Pompejańskiej.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

1 myśl na temat “Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej

A Ty co o tym myślisz? Napisz!