Leonarda: Zgoda z dziećmi

To jest moje pierwsze świadectwo. Sądziłam, że nie potrafię tego zrobić. Modlilam się o zgodę w mojej najbliższej rodzinie.
Read More

anna: pomoc dla syna

szczęśc Boże.dzisiaj koncze odmawiać swoją trzecią Nowennę Pompejańską.dowiedziałam się o niej od mojej bratowej.nie zaczęłam odmawiać od razu ale cały czas że tak powiem chodziła za mną ta modlitwa.moj syn chodzi do drugiej klasy.dobrze sie uczy ale kłopoty wyjątkowo sie do niego kleiły.po ostatniej wywiadówce wróciłam załamana.Okazało się bowiem że...
Read More

Ewa: Nowennę Pompejańską każdy powinien odmówić choć raz

Po kilku dniach nastąpiło coś o czym pisze większość z Was. Poczułam spokój, jakieś przeświadczenie, że wszystko będzie dobrze. Mogłam wreszcie poznać co to sen.
Read More

Agnieszka: cud pojednania

wierzę Matko Boża sprawisz niejeden cud w moim życiu
Read More

Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej

Na Nowennę Pompejańska trafiłam na początku roku w internecie.Spisałam zasady jej odmawiania ale wydrukowałam dopiero w lutym.Niedługo po tym u synowej,która była w drugim miesiącu ciąży zaczęły się problemy zdrowotne.Po pobycie w szpitalu okazało się, że musi przyjmować leki i bardzo uważać na siebie ponieważ ciąża jest zagrożona.Wówczas pomyślałam, że może z tą Nowenną to nie przypadek i od 24.02.2014r zaczęłam ją odmawiać w intencji szczęśliwego przyjścia na świat mojego wnuczątka. W czasie odmawiania Nowenny sytuacja zdrowotna nie ulegała dużej poprawie.Synowa leżała jeszcze dwa razy w szpitalu i lekarze nadal nie byli pewni czy donosi ciążę.Zawierzyłam Mateczce Bożej moją wnusię i z zaufaniem modliłam się do końca Nowenny tj. do 18.04.2014r.Zamówiłam również w tej intencji mszę św. w Pompejach.Termin porodu był przewidziany na 15.09.br a przebieg ciąży nadal nie był zadawalający , synowa dostała cukrzycy ciążowej i wyniki tarczycy też były podwyższone.Nie wiedziałam co mam robić i jak pocieszyć rodzinę.Nowennę Pompejańską już skończyłam lecz nadal modliłam się codziennie do Matki Bożej o szczęśliwe rozwiązanie. W dniu 13.06.br (dzień św. Antoniego) podczas modlitwy usłyszałam wewnętrzny głos „Przecież poleciłaś mi ją w Nowennie. Bądź spokojna.” Te słowa zrobiły na mnie ogromne wrażenie , dodały mi siły i otuchy tak wtedy potrzebnej. I od tego czasu mimo różnych komplikacji zdrowotnych byłam wewnętrznie spokojna. Wierzyłam,że Mateczka pomoże urodzić się mojej wnusi w takim terminie aby mogła przeżyć. Ninka przyszła na świat 25 sierpnia br w wigilię M.B.Częstochowskiej zdrowa i bez problemów. Ja głęboko wierzę, że Matka Boża Pompejańska uprosiła łaski dla mojej wnusi. Obiecałam mojej Mateczce, że ogłoszę jak dobrotliwie obeszłą się ze mną i wysłuchała mojej prośby. Moją historią daję świadectwo aby Ci wszyscy, którzy przytłoczeni są ciężarem krzyża uciekali się do niej i zawierzali jej problemy swoje i bliskich w Nowennie Pompejańskiej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
mama i teściowa
Gość
mama i teściowa

dziękuję za te słowa nadziei

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!