G: zaczynam cieszyć się życiem!

Za to dziękuję Matce Najswietszej za wszystkie łaski Pod koniec Maja będzie Msza dziekczynna którą zamówiłam
Przeczytaj całość

Monika: walka ze sobą swymi ułomnościami i Złym

Szczęść Boże. Zakończona sukcesem druga nowenna. Dziękuję za wszystko. Nie wyraziłam konkretnie intencji. Prosiłam by Matka Boża obdarzyła mnie tym co akurat jest mi potrzebne
Przeczytaj całość

Aleksandra: Wczoraj Matka Boża

Odmawiam już 3 Nowenne, już po pierwszej chciałam napisać swoje świadectwo, ale nie byłam gotowa. Chyba dlatego, że sprawy w intencji których odmawiałam potoczyły się dokładnie odwrotnie niż o to prosiłam. Czytałam mnóstwo wpisów i sama też niby wiem, że nie można sobie "zamawiać" życzeń u Boga, lecz tylko prosić...
Przeczytaj całość

Adriana: Nowenna i… laptop

Niedawno zaczęłam którąś już w życiu Nowennę Pompejańską (ostatnio odmawiałam w zeszłym roku). Tak się złożyło, że w ciągu dwóch tygodni od rozpoczęcia tej nowenny udało mi się dosłownie przez 4 dni załatwić sprawę z kupnem laptopa. Planowałam to już od dawna, grubo ponad rok, ale zawsze coś stało na...
Przeczytaj całość

Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej

Na Nowennę Pompejańska trafiłam na początku roku w internecie.Spisałam zasady jej odmawiania ale wydrukowałam dopiero w lutym.Niedługo po tym u synowej,która była w drugim miesiącu ciąży zaczęły się problemy zdrowotne.Po pobycie w szpitalu okazało się, że musi przyjmować leki i bardzo uważać na siebie ponieważ ciąża jest zagrożona.Wówczas pomyślałam, że może z tą Nowenną to nie przypadek i od 24.02.2014r zaczęłam ją odmawiać w intencji szczęśliwego przyjścia na świat mojego wnuczątka. W czasie odmawiania Nowenny sytuacja zdrowotna nie ulegała dużej poprawie.Synowa leżała jeszcze dwa razy w szpitalu i lekarze nadal nie byli pewni czy donosi ciążę.Zawierzyłam Mateczce Bożej moją wnusię i z zaufaniem modliłam się do końca Nowenny tj. do 18.04.2014r.Zamówiłam również w tej intencji mszę św. w Pompejach.Termin porodu był przewidziany na 15.09.br a przebieg ciąży nadal nie był zadawalający , synowa dostała cukrzycy ciążowej i wyniki tarczycy też były podwyższone.Nie wiedziałam co mam robić i jak pocieszyć rodzinę.Nowennę Pompejańską już skończyłam lecz nadal modliłam się codziennie do Matki Bożej o szczęśliwe rozwiązanie. W dniu 13.06.br (dzień św. Antoniego) podczas modlitwy usłyszałam wewnętrzny głos „Przecież poleciłaś mi ją w Nowennie. Bądź spokojna.” Te słowa zrobiły na mnie ogromne wrażenie , dodały mi siły i otuchy tak wtedy potrzebnej. I od tego czasu mimo różnych komplikacji zdrowotnych byłam wewnętrznie spokojna. Wierzyłam,że Mateczka pomoże urodzić się mojej wnusi w takim terminie aby mogła przeżyć. Ninka przyszła na świat 25 sierpnia br w wigilię M.B.Częstochowskiej zdrowa i bez problemów. Ja głęboko wierzę, że Matka Boża Pompejańska uprosiła łaski dla mojej wnusi. Obiecałam mojej Mateczce, że ogłoszę jak dobrotliwie obeszłą się ze mną i wysłuchała mojej prośby. Moją historią daję świadectwo aby Ci wszyscy, którzy przytłoczeni są ciężarem krzyża uciekali się do niej i zawierzali jej problemy swoje i bliskich w Nowennie Pompejańskiej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Stefania: Zawierzyłam moją wnuczkę Matce Bożej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
mama i teściowa
Gość
mama i teściowa

dziękuję za te słowa nadziei

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!