Joanna: Wciąż czekam i wierzę ze przyjdzie i na mnie czas.

Ta modlitwa bardzo mnie zmienila polecam ja każdemu mimo ze ja wciaz czekam na to aby i na mnie Matka Boża spojrzała laskawym wzrokiem wieze mocno ze doczekamy sie drugiego dzidziusia
Read More

Beata: Doświadczenie ogromnej tęsknoty za Bogiem…

Matka Boża ukazała mi grzechy z przeszłości które zostały przeze mnie w młodości zlekceważone albo których nie byłam w pełni świadoma.
Read More

Szymon: Odmawiam teraz nowennę w intencji oddania mojego życia Panu Jezusowi oraz Maryi

Chciałbym złożyć swoje świadectwo po odmówieniu już kolejnej nowenny pompejańskiej w moim życiu ponieważ obiecałem to Naszej Pani i Królowej Różańca Świętego. Odmawiałem moją nowennę w intencji aby mi się dobrze wiodło na studiach gdyż w tym roku kończę studia magisterskie. Odmawiałem ją od ostatniego tygodnia października do 19 grudnia.
Read More

Ela: Pragnę podziękować

Jestem w trakcie odmawiania kolejnej nowenny - za moich synow, aby wybrali wlasciwa droge zycia. Mysle, ze otrzymalam ogromna laske - starszy syn dostal sie do wymarzonego liceum ( 106 kandydatow na 12 miejsc ). Jestem Mateczce ogromnie wdzieczna , zachecam wszystkich do odmawiania tej modlitwy. Prosmy o laski, ale...
Read More

Beata: Mój partner jest niewierzący

Nie wiem co mam robić, cały czas mam mnóstwo wątpliwości czy powinnam nadal tu być. Obecnie myślę nad powrotem do Polski i rozpoczęciem życia od nowa.
Read More

Monia: Nowenna pompejańska czyni wielkie cuda

Od dłuższego czasu rozpaczałam nad tym, że jestem osobą bezrobotną i bezradną w tej kwestii. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Czułam się bardzo zdołowana, niepotrzebna społeczeństwu. Wmawiałam sobie że ja do niczego się nie nadaję i nie jestem nic warta. Zresztą do tej pory czasami tak czuję. Po zakończeniu studiów urodziło mi się dziecko wiec musiałam się nim zająć, gdy dziecko miało już 2 latka udało mi się podjąć pracę w szkole. Niestety to był dla mnie koszmar, ponieważ ja jestem osobą spokojną, bardzo wrażliwą nie byłam w stanie zapanować nad trudną młodzieżą. Musiałam zrezygnować z tej pracy, ponieważ nie dawałam rady psychicznie. Przez tą decyzję jeszcze bardziej się pogrążyłam w swojej bezradności. Zawładnęła mną depresja. Jedni mnie namawiali skoro tam ci nie wyszło natychmiast szukaj innej pracy, inni nie poradzisz sobie w żadnej skoro miałaś taką okazję i zrezygnowałaś. Minęły 3 lata i nie podjęłam do tej pory żadnej pracy wysyłałam CV, ale nikt nie dawał odpowiedzi . Zresztą miałam takie poczucie, że i tak bym sobie nie poradziła. W kwietniu zaczęłam szukać w Internecie czy ktoś jest w podobnej sytuacji. Wtedy po raz pierwszy natknęłam się na nowennę pompejańską i od razu zdecydowałam, że ją będę odmawiała. Myślę, że aż tak bardzo zły nie ingerował podczas jej odmawiania, czasami się pokłóciłam z mężem, ale to nie było jakieś wielkie „spięcie”. Myślałam sobie, że nawet złego zbytnio nie interesuję . Odmówiłam od kwietnia 2 nowenny w intencji znalezienia pracy w której sobie poradzę. Po odmówieniu tych nowenn zadzwoniła do mnie Pani w sprawie pracy i umówiłyśmy się na rozmowę kwalifikacyjną. Wszystko było w przodku ustaliłyśmy w jakiej formie te zajęcia będą się odbywały ona miała tylko wpisać mnie w grafik i nadać nazwę tych zajęć. Niestety pozostało tylko takie ustalenie i nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Powiedziałam sobie, że jeśli to ma być ta praca to wszystko się samo rozwiąże i nie kontaktowałam się z nią więcej ponieważ ona mówiła, że do mnie zadzwoni. Trudno nie udało się to miała być tylko jedna godzina w tygodniu, więc nie rozpaczałam nad tym bardzo. Ważne było dla mnie to ze wreszcie coś drgnęło. Kolejną nowennę odmawiałam w intencji znalezienia pracy dla mojego brata po 2 tygodniach otrzymał pracę na umowę zlecenie. Podczas jej odmawiania otrzymałam mnóstwo łask, dopiero z czasem byłam w stanie to wszystko zauważyć. Zwiększyło się u mnie poczucie własnej wartości, każdy dzień ma dla mnie sens. Mam olbrzymią nadzieję wręcz jestem tego pewna, że pomimo mojego trudnego charakteru jest dla mojej osoby stanowisko pracy. Wiem, że wszystko musi się wydarzyć w chwili Bogu wiadomej. Wiem to że Bóg zadecyduje czy w ogóle mam ją mieć, ale tak bardzo błagam Mateńkę każdego dnia, że nie wieżę że jej nie otrzymam. Miałam również jedną wielką prośbę, byłam wystawiona na 3 próby – nie poddałam się nadal trwałam w modlitwie i otrzymałam dwukrotną nagrodę. I właśnie to wydarzenie jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że Mateńka działa. Pracy jeszcze nie otrzymałam ale jeśli to się w końcu wydarzy zaraz was o tym poinformuję. Zachęcam wszystkich do odmawiania tej nowenny, ponieważ czyni w naszym życiu wielkie cuda, czasami musimy je umieć dostrzec.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Monia: Nowenna pompejańska czyni wielkie cuda"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ania
Gość

Ja tez urodzilam dzieci I siedzialam w domu. Zaczelam robic kursy, podnosic kwalifikacje I prosic o prace. Dostalam na razie 8 h w tyg. Ponizej kwalifikacji ale … zadzialalo w ten sposob, ze stalam sie pewniejsza siebie, przestalam bac sie ludzi, widze, ze sie do czegos nadaje I nie jestem gorsza od innych, jestem weselsza, mam odskocznie od rutyny. Wiem, ze MB dala mi te prace zebym sie powoli przyzwyczajala bez rzucania sie na gleboka wode. I wierze, ze w odpowiednim czasie dostane cos lepszego. Pozdrawiam

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!