Agnieszka: Mama czułą że odmawiałam Nowennę

Przyznałam jej się, że w jej intencji odmówiłam Nowennę Pompejańską. Radośnie odpowiedziała mi: "Dziecko? A Ty myślisz, że ja tego nie czuła? Oczywiście, że czułam". W chwili obecnej mama jest zupełnie zdrowa. Obiecałam jej, że dam tutaj na stronie świadectwo o jej uzdrowieniu.
Przeczytaj całość

Monika: Dziękuję CI Maryjo, jesteś moja Matką!

Jestem uzależniona. Jestem uzależniona od nowenny pompejańskiej. Za 2 tygodnie ukończę odmawianie jej 4 raz. Matka Boska wysłuchała wszystkich moich próśb, ale dała mi zdecydowanie więcej- ukojenie, spokój, poczucie bezpieczeństwa. Jestem teraz inna, lepsza, kocham ludzi i siebie! Opowiadając moją historie od początku, (ale w miarę skrótowo) to latem zeszłego...
Przeczytaj całość

Marzena: łaska BOŻA jest wielka

Proszę Was zawierzajcie się MARYJI nie tylko problemy ale cali na dobre i złe i dziękujmy codziennie za łaski BOŻE które są wielkie tak jak Jego MIŁOSIERDZIE
Przeczytaj całość

Danuta: zostalam uwolniona z grzechu nieczystosci

Tyle kapliczek przy drogach w roznych miejscach ,o ktore nikt nie dba, przystrojmy te miejsca swiezymi kwiatami na Chwale i Czesc Maryji
Przeczytaj całość

V: Polecam Nowennę wszystkim wątpiącym

Modlitwa jest dla mnie ukojeniem w trudnych życiowych sytuacjach, które czasami mnie przerastają, i daje mi wewnętrzny pokój i wyciszenie.
Przeczytaj całość

Maria: Donoszona ciąża

Chciałabym podzielić sie moja historia, która potwierdza moc nowenny pompejanskiej, a tym samym dać nadzieje osobom, które znajdują sie w takim położeniu, jak ja przez pewien czas. Od połowy 2011 do stycznia 2013 straciłam 3 ciaze. Była masa badań rożnego rodzaju, niezliczone lekarstwa, ustalone terapie pod katem wykrytych medycznych nieprawidłowości- wszystko na nic. Psychicznie i fizycznie byłam na skraju wyczerpania. Wrak człowieka. Kto przeżył, sam wie. Pod koniec lutego, niedługo po 3 stracie, byłam w Polsce, zrozpaczona, rozmawiałam z babcia, która opowiedziała mi o tej nowennie oraz obiecała zaczac modlitwy, co tez uczyniła. Zaraz w najbliższym możliwym momencie zaszłam w ciaze. Bralam rozne lekarstwa, kroplówki itd, ale ciaza przebiegała bez żadnych większych problemów. Nie mogłam uwierzyć, ze noszę pod sercem coraz większe dziecko, mimo ciągłego strachu przed utrata ciazy, nic sie nie działo. Dziecko rozwijało sie prawidłowo. Babcia skończyła modlitwy 30 grudnia 2013, a moj Syn przyszedł na świat 3.01.2014, jeden dzien, a właściwie pół dnia po terminie. Dla Matki Bożej nie ma rzeczy niemożliwych. Ma zawsze pozostanę wdzięczna za ten dar macierzyństwa. Jestem przekonana, ze bez modlitwy nie było by mojego syna Gabriela. Dziękuje za wysłuchanie. Serdecznie pozdrawiam

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Maria: Donoszona ciąża"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Laurencja
Gość
Laurencja

Piekne swiadectwo!

Maria
Gość

dziekuje

Wiesia
Gość
Wiesia

Dreszcz na całym ciele. Nieprawdopodobne staje się możliwe. Ja odmawiam piątą nowennę. Każda została wysłuchana. Szczęście już jest więc życzę zdrowia.

Maria
Gość

dziekuje Pani Wiesiu

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!