Grzegorz: Tydzień przed końcem nowenny sprawy zaczęły nabierać pozytywnego kierunku

Modliłem się w drodze do pracy, w drodze do domu, w przerwach w pracy itp, praktycznie każda moja wolna chwila przez ostatnie 3 miesiące była przeznaczona na modlitwę. Nie było łatwo, a chwilami wręcz bardzo ciężko.
Przeczytaj całość

Tom: Choroba i przemiana wewnętrzna

Witam, Przez długi czas zastanawiałem się jak mogę pomóc mojemu ojcu, który cierpi na chorobę alkoholową. Z wielu względów nie mogłem być na miejscu przy nim i się nim zajmować. Wiedziałem jednak od mamy ,że pomimo próby podjęcia terapii tata nie odstawił alkoholu. Postanowiłem poszukać pomocy u Pana Boga za pośrednictwem Maryi Panny. W połowie października zacząłem odmawiać pierwszą nowennę pompejańską w swoim życiu. Dodam tylko ,że sam przez pewien czas byłem "trochę" z dala od Boga i od wiary.
Przeczytaj całość

Małgorzata: Rozstanie i powrót

Kiedy zostawił mnie ukochany świat mi sie zawalił, czułam że nie mam po co żyć, postanowiłam zaufać Matce Bożej i zaczęłam odmawiać Nowenne z prośbą o jego powrót..w między czasie kierowałam prośbę o wstawiennictwo do sw Rity,sw Jana Pawła II oraz Matki Teresy z Kalkuty.
Przeczytaj całość

Agnieszka: Kiedy wydaje się, że nie ma już ratunku…

Nowenna pompejańska jest w mojej rodzinie dopiero od jakiegoś czasu. Najpierw modliły się tylko moja babcia i mama. Podziwiałam je bardzo, gdyż odmawianie trzech różańców dziennie wydawało się dla mnie ogromnym wysiłkiem i poświęceniem. Sądziłam, że nie dałabym rady. Wiedziałam jednak, że jest to potężna modlitwa, gdyż czytałam o niej w internecie.Przeczytaj Agnieszka: Kiedy wydaje się,...
Przeczytaj całość

Agnieszka: Fakt odmawiania trzy razy różańca dziennie bardzo mnie przeraził

Każde złożone tutaj świadectwo było ukojeniem rany, nadzieją. Chcąc się odwdzięczyć i ja składam świadectwo. Do nowenny na pewno jeszcze wrócę.Oprócz owoców modlitwy, dała mi ona wyciszenie i zmieniła moje wnętrze.
Przeczytaj całość

Iza: Prostowanie dróg

Szczęść Boże
Nowenna Pompejańska odmieniła nasze życie.
Poplątaly się nasze drogi, zgubiliśmy siebie. Ponieważ huragan trwał bardzo długo, zdecydowałam się poprosić o pomoc Matkę Bożą. Chciałam mieć spokój i rodzinę-bez względu na to, czy ktoś bedzie ją z nami tworzył. Upływało niemal dwa lata, odkąd życie stało sie dla mnie udręka.
Poprosiłam Matkę o pomoc. Kilka dni po rozpoczęciu nowenny zaczęły się zmiany w naszym życiu. Wszystko, co kochalam, powoli wracało do mego życia. Oczyścily się niejasne sytuacje i cierpienie znalazło ukojenie. Rodzina zaczęła funkcjonować razem. To, co było oficjalnym powodem rozłąki, znikło. Problem, który utrudniał nam zycie zniknął rownież. Zmieniłam prace, co stało sie bez zabiegów i starań. Stworzyliśmy dom jako rodzina, nie zaś przypadkowi ludzie. Wystarcza nam na godne zycie i pieniądze nie są juz przyczynkiem do przymusowych rozstań. Wiele łask otrzymaliśmy tylko dzieki temu, ze wszystko oddane zostało w ręce Matki Bozej. Wszystko, co nas martwilo i wszyscy, którzy uniemożliwiali nam bycie razem, przestało miec na nas wpływ. Wciąż dzieją sie nowe łaski. Wciąż otrzymujemy wiecej. Tym, ktorych spotykam zdziwionych moim życiem powiadam, jak Matko Boza poukładała nam wszystko. Wciąż trwamy na modlitwie. Wciąż oddaję nas Matce Chrystusa w opiekę.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Iza: Prostowanie dróg"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Katarzyna
Gość
Katarzyna

Cudne świadectwo… Dodające skrzydeł i otuchy… Wszystkiego dobrego

Waldemar Bryszewski
Gość

cudowne swiadectwo ktore daje nadzieje dzieki iza chce sie zyc i modlic

natalia
Gość
natalia

Super swiadectwo.Chwala Panu I NMP! Dziekuje I zycze licznych lask!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!