Dorota: trzeba wierzyć, ufać i mieć otwarte serce oraz oczy

Piszę świadectwo po ukończonej drugiej już Nowennie. Jestem osoba bardzo niedbałą i często szybko się poddaje, zwyczajnie jestem słaba. Sam cud w tym, że już dwa razy ukończyłam te modlitwę w całości. Nowenna nie należała do łatwych, najgorsze dla mnie były koszmary, które przytrafiały mi się praktycznie co noc. Były tak dziwne i niezrozumiałe, że nie byłabym w stanie sama ich wymyślić. Kiedy w drugiej połowie dołączyłam modlitwę „przeciw złym myślom i koszmarom nocnym” wszelkie koszmary odeszły w zapomnienie. W te noc, koszmar miała jednak moja mama, która o mojej Nowennie Pompejańskiej nic nie wiedziała, a rankiem była przerażona. Myślę, że zły zemścił się na niej. Dzięki Nowennie Pompejańskiej otrzymałam ogromny spokój ducha oraz powolutku zaczynam wychodzić z nerwicy, mimo że to nie była moja intencja. Moja intencja się jeszcze nie spełniła, ale czuje że jest coraz bliżej. W czasie tej Nowenny otrzymałam ogrom mniejszych łask i znaków których dziś dostrzegam pełno, wszędzie w koło. Myślę, że trzeba wierzyć i ufać i mieć otwarte serce oraz oczy.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Dorota: trzeba wierzyć, ufać i mieć otwarte serce oraz oczy

  1. Ja też odmówiłam dwie Nowenny i przymierzam się do trzeciej.Podobnie jak Ty jestem słaba i miałam trudności w czasie ich odmawiania. Moje intencje jeszcze nie zostały wysłuchane ale widzę światełko, wszystko zaczyna się pomału klarować. Wierzę i ufam , że Mateńka mnie wysłuchała i jak przyjdzie na to czas wszystko się wyprostuje. A różnych znaków też było i jest nadal wiele. Ta modlitwa daje siłę i wewnętrzny spokój jak również nadzieję. Bądź cierpliwa a wszystko ułoży się według woli Bożej. Pozdrawiam.

  2. Dokładnie tą. Dodajcie mi proszę otuchy. Modliłam się o poznanie mojego przyszłego męża. Od roku nic się nie zmieniło? czy myślicie, że jestem skazana na samotność. Może małżeństwo nie jest dla mnie? a więc co jest? chyba popadam w jakiś dół, depresję….

A Ty co o tym myślisz? Napisz!