Zofia: Wyrwanie z sideł alkoholizmu

Obecnie mój syn ma 40 lat, dwoje dzieci i żonę. Pił od 20 roku życia. Nałóg dawał znać o sobie w coraz bardziej tragiczny sposób. Modliłam się cały czas gorąco. Odprawianych było też dużo Mszy Świętych w Pompejach w jego intencji. Zły nie odpuszczał, atakował coraz okrutniej.
Przeczytaj całość

Joanna: Warto odmawiać!!

Kilka miesięcy temu postanowiłam zacząć odmawiać nowennę pompejańską. Był to bardzo trudny czas dla mnie i dla naszego narzeczeństwa. Trwały przygotowania do ślubu a ja byłam kompletnie niezadowolona z niczego, bardzo często się kłóciliśmy dochodziło nawet do sytuacji, że była mowa o rozstaniu...
Przeczytaj całość

Tomasz: wyzwolony z nieczystosci

Pewnego dnia gdy ogarnął mnie bezsens życia i kolejny kryzys zacząłem szukać informacji w sieci od podobnych do mnie i natrafiłem na szereg świadectw o nawróceniu i odzyskaniu sensu życia. Padłem na kolana i ze łzami w oczach błagałem Jezusa o ratunek dla mnie i mojej duszy, o dar wybaczania innym itp. i nagle poczółem niesamowity spokój i Bożą miłość. Tego samego dnia zacząłem moją Nowennę Pompejańską.
Przeczytaj całość

BOGNA: Wyproszona praca

SZCZĘŚĆ BOŻE . JEST TO MOJE DRUGIE ŚWIADECTWO POMOCY JAKIE OTRZYMAŁAM OD NAJŚWIĘTSZEJ PANIENKI. NOWENNĘ ODMAWIAM OD ROKU.ZAKOŃCZYŁAM WŁAŚNIE 7 NOWENNĘ, MODLIŁAM SIĘ W RÓŻNYCH INTENCJACH I MATKA BOŻA NIGDY NIE ODMÓWIŁA MI POMOCY, ZAWSZE W SPOSÓB SOBIE WŁAŚCIWY I DLA MNIE NAJLEPSZY.Przeczytaj BOGNA: Wyproszona praca
Przeczytaj całość

Krzysztof: i ciężko mi się zebrać do następnej modlitwy.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Moją nowennę o zdrowie mamy rozpocząłem w dniu jej operacji i zakończyłem 25 lipca 2016 r. Operacja przebiegła pomyślnie. Akurat kilka dni po zakończeniu nowenny była wizyta kontrolna u lekarza - wszystko jak do tej pory jest dobrze.
Przeczytaj całość

Paulina: wysłuchana nowenna

Kochani,
niedawno skończyłam odmawiać moją piątą Nowennę. Jakiś czas temu usłyszałam, że syn znajomych rodziców, którego pamiętam z dzieciństwa zachorował na raka. Niestety guz był złośliwy i rokowania nie były najlepsze. Już na początku odmawiania Nowenny (pod koniec pierwszego tygodnia) dowiedziałam się, że chłopak miał operację która zakończyła się sukcesem – guza udało się usunąć w całości. Od czasu operacji minęły już 4 miesiące i póki co nie słychać o przerzutach – mimo, iż początkowa diagnoza była zła.
Wiem, że to dzięki pomocy Mateńki i wierzę, że znajomy będzie trwał w dobrym zdrowiu.
Myślę, że warto również wspomnieć, że dwie pierwsze Nowenny były odmówione przeze mnie w intencji odnalezienia miłości. Modliłam się o kogoś dobrego dla mnie, ale nie ukrywam, że cały czas miałam w głowie pewnego mężczyznę w którym byłam kiedyś bardzo zakochana. Ostatnio niespodziewanie po kilku miesiącach milczenia odezwał się do mnie i mamy miły kontakt. Nie myślałam, że to jeszcze nie możliwe. Teraz wiem, że wszystko należy zawierzyć Mateńce. Ona pokieruje naszym życiem tak by było dla nas dobrze.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Paulina: wysłuchana nowenna"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
katarzyna
Gość
katarzyna

Pokrzepiające świadectwo. Szczególnie wtedy kiedy tracimy już wiarę w sens naszych modlitw. Kolejny dowód na to że warto się modlić i trzeba trwać w wierze.

Ala
Gość

To piekne, CHWAŁA PANU !!! ja modlę sie nowenna pierwszy raz i juz mam w głowie, zeby sie modlic powtórnie. Matka Boża na pewno da mi silę. Tobie równiez daje siłę to sie czuje ze świadectwa.

Ala
Gość

Ja niestety znów sceptycznie. Operacja to nie cud. Owszem, wierzę w działenie Boże poprzez ludzi, jednak to męczenie i krojenie, a najgorsze byly takie świadectwa, kiedy niby ktoś poddał się operacji i jeszcze innym drastycznym zabiegom, Jak się leczymy to mamy szansę wyzdrowieć.
Przy okazji witam druga, a może którąś Alę. ciężko się rozmawia na takim forum, gdzie nicki się powtarzają (mimo rejestracji). bo u mnie to nick, nie imię.
Pozdrawiam i znikam na jakiś czas. Trzeba odpocząć nawet od czytania, zwłaszcza jak sceptycyzm przez to rośnie, zamiast wiary.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!