Na Monte Cassino i… Pompeje!

Dziś nie podróżowaliśmy tyle, co w poprzednich dniach. Zdaje się, że niecałe 400 kilometrów… Z Rzymu do Pompejów, z przystankiem na Monte Cassino.

Wyjechaliśmy wcześnie rano. Nocleg mieliśmy nad morzem, wiele osób skorzystało z tej okazji. Woda była ciepła i niezwykle słona.

O Monte Cassino nie trzeba wiele mówić. To miejsce jest bliskie sercu każdego Polaka. Groby żołnierzy z różnych stron polski są wymownym znakiem. Ta żołnierska ofiara, tyle przelanej krwi i osieroconych rodzin… Czas, którego nie da się cofnąć.

Ale Monte Cassino to nie tylko cmentarz, ale założony przez św. Benedykta wspaniały klasztor!

Po Monte Cassino wyjechaliśmy do Pompejów. Tam, po wieczornej Mszy św., odbyła się wspaniała procesja z ciałem bł. Bartola Longo.

Uczestniczyły w niej tłumy ludzi, o wiele większe, niż np. dwa lata temu. W procesji szedł tez pan Mirek, który wraz z żoną przywiózł obraz pompejański. Co ciekawe, obraz ten, na prośbę ks. Józefa, naszego duszpasterza, poświęcił abp. Caputo.

Po procesji, tradycyjnie, zapierające dech w piersiach sztuczne ognie 🙂 Potem wprowadzenie relikwii bł. Bartola, modlitwa, Msza o północy…

Co ciekawe, na procesji poznaliśmy wielu Polaków, np. grupę spod Krakowa – 44 osoby, Adama, który przyjechał samodzielnie, i ks. Krzysztofa, który studiuje w Rzymie i pełni posługę w Sanktuarium. Wiele z tych spotkań wynieśliśmy!

 

 

 

 

 

 

Opt In Image
Pielgrzymuj z nami do Pompejów!
Powiadomimy Cię o najbliższej pielgrzymce

Jeśli chcesz dołączyć do naszej przyszłej pielgrzymki do sanktuarium różańcowego w Pompejach, wystarczy, że podasz swój e-mail oraz imię w poniższym formularzu. Skontaktujemy się z Tobą!

8 myśli na temat „Na Monte Cassino i… Pompeje!

  1. Piękna pielgrzymka, zdjęcia również. Dużo łask i błogosławieństw przywieźcie dla tych, którzy nie mogli pojechać. Dziękuję za zdjęcia i życzę szczęśliwego powrotu do kraju.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!